Ręce opadają...:(

02.06.09, 23:21
Do dzieci i w związku z dziećmitongue_out
Moja bachorzyna mnie dziś załamałasad
Siedzę w ogródku ze znajomą...Młoda się bawi ,ale znudziło jej się ,poszła
przed dom (puszczam ją bo wiem że to spokojne -zamknięte miejsce i co chwila
zerkam czy wszystko z nią ok) ale ponieważ dziś był upał straaaaszny,mówię do
dziecka żeby weszło do domu albo ogródka,bo jeszcze mi tam gdzieś zasłabnie i
będzie nieszczęście.Weszła,bawi się u siebie w pokoju....ale tknięta tą
ciszą..idę sprawdzić co robi.-dziecka w domu nie ma! Drę się jak
opętana,szukam po kątach no nie ma! wyglądam za drzwi-widzę ją na drugim końcu
trawnika...myślę sobie"odblokowała zasuwę w drzwiach-wyszła! niech tylko mi
tutaj wróci.....cyrku na osiedlu nie zrobię ale tak ją w tyłek natłukę jak
wróci!"Patrzyłam na nią..usiadłam,ochłonęłam -Młoda wchodzi zadowolona do
domu.Ja wściekła zaciskam ręce żeby nie naklepać w dupę...a ona? Mówi "Mamusiu
wiesz co ja zrobiłam?smile)" Odpowiadam"Wiem ,otworzyłaś drzwi i wyszłaś bez
pozwolenia" A ona mi na to..."No wiem bez pozwolenia,ale drzwi były zamknięte
i wyszłam oknem"
Ma 4 latasad okna mamy niziutko...taka budowla ,ale ręce i cyce mi opadłysad Jak
to to ujarzmić???????
    • gacusia1 Zawsze to powtarzam,ze "zawsze sa dwa wyjscia" 02.06.09, 23:30
      Jak nie drzwiami,to oknem... .-)))))
      • pina_colada88 Re: Zawsze to powtarzam,ze "zawsze sa dwa wyjscia 02.06.09, 23:39
        O kurcze, niezłe pomysły ma.
        A tak na marginesie ja też raz oknem wyszłam- jak się w kibelku szkolno-
        gimnastycznym zatrzasnęłam wink
    • mathiola Re: Ręce opadają...:( 02.06.09, 23:47
      phi..... ja mam gorzej i się nie chwalę tongue_out
      • pina_colada88 Re: Ręce opadają...:( 02.06.09, 23:49
        To się pochwal suspicious
      • annabetka Re: Ręce opadają...:( 02.06.09, 23:51
        mathiola napisała:

        > phi..... ja mam gorzej i się nie chwalę tongue_out
        Mathsmile możemy się potargowaćsmile
        A poważnie ja się nie chwalę...ale kurka zaczyna mnie powalać dzieć co raz
        bardziej cwany,dorosły-ja się do dzieci wogóle nie nadaję ale swoje jakoś
        wychować trzeba ,nie? No i wymiękamsad Małe to to było ,to pilnowałam aby tyłek
        się nie odparzył,jeść dać i spokój..a teraz?? a co będzie za kilka lat?? jak ona
        mi już teraz oknem wyłazi???
        Matko jedyna....
        • mathiola Re: Ręce opadają...:( 02.06.09, 23:57
          nie będę się licytować, mam trójkę, z czego młodsze bliźniacze. Same pomyślcie i
          se zwizualizujcie. Ja wyjeżdżam wink
        • bryanowa-1 Re: Ręce opadają...:( 02.06.09, 23:58
          nie wiem co zrobie jak mi młody tak kiedys zrobi.chyba do kaloryfera przykuje
    • endi100 Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 00:06
      W sumie to mogłabym z toba przybic piatkę. Ostatnio pisałam o moim
      4,5 letnim uciekinierze. W chwili obecnej nie jest źle, kara
      podziałała. Teraz jak ma ochotę nawiać, mówię mu tylko "Chcesz znów
      mieć karę... to leć". .... "Nie chcę juz tej kaly, pociekam na
      ciebie" smile
      Ale znam ten ból... wspieram wink
      • koralik12 Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 07:23
        endi tak mi się nasunęło.. chodzicie do logopedy? bo trochę za bardzo
        niewyraźnie mówi jak na 4,5 roku. Chyba że tak ci się napisało.
        • tabakierka2 Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 07:34
          ja jako 5latka weszłam na drzewo i powiesiłam się na gałęzi (za
          spodnie)jako 6latka wypadłam z balkonu, a jako 13latka wychodziłam
          przez okno - we wszystkich przypadkach skończylo się obiciami,
          otarciami, a w drugim szpitalemtongue_out
          więc wszystko przed Wami, mamusiewink
        • endi100 Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 10:32
          Chodzimy
    • demonii.larua Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 07:32
      No big_grin I dlatego ja mam klamki w oknach zamykane na klucz smile Znam te dzieciowe
      pomysły aż nadto smile Sama byłam piromanką w dziecięctwie big_grin
      • agik82 Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 07:38
        moja młoda starsza, też z tych bardzo pomysłowych dzieci,kiedyś zwiała do sąsiadki bo ta ją zawołała, żeby przyszła z mamusią, młoda na mnie nie chciała czekać i sobie poszła
    • renatar-d Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 08:17
      Ja z siostra w wieku ok 12-13 lat wchodziłysmy na dach domu. Budynek
      bardzo wysoki 4 pietra, wciskałysmy sie przez male okienko na
      stychu, dodam, że dach z jednej strony lekko spadzisty a z drugiej
      duży spad ( taki zakopiański). Napatrzyłyśmy się na tatę-dekarza co
      po wszystkich dachach latał big_grin Do tej pory sie rodzicą nie
      przyznałyśmy chyba by na zawał padlismile
    • bernimy Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 08:30
      Ojej, przynajmniej sobie poradziła big_grin
    • deela Re: Ręce opadają...:( 03.06.09, 09:03
      jestes malo precyzyjna i tyle smile
Pełna wersja