Obchodzi was cudzy wyglad?

03.06.09, 08:54

Takie watki:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=96001014&a=96001014
zawsze mnie zadziwiajasmile Jak zajadle mozna sie przejmowac wygladem jakis tam
mam w piaskownicysmile Mnie tam zwisa jak kto wyglada i wychodze z zalozenia ze
to nie moja sprawa, puki nie jest to kolezanka co dupe truje ze taka jest
brzydka. Obce baby kompletnie mam w dupie. Poza tym, dlaczego zazwyczaj jest
poruszany tematy wygladu MAM lub KOBIET W CIAZY? przeciez nie-matki i
nie-zaciazone tez czesto wygladaja nieciekawie...
    • w_miare_normalna Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 08:57
      kompletnie nie
      sama się zapuściłam od urodzenia dlatego ostro biorę się za siebie
      u siebie mnie to wkurza,ale u innych nie interesuje
      nie każda kobieta ma za priorytet pięknie wyglądać
      dużo kobiet chcę ,ale nie każda może
    • joanna266 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 08:58
      to proste.baby które to pisza chca sie dowartosciowac ze niby sa
      lepsze bo na szpilach w paskownicy.jak dla mnie ostra zenua.sama
      lubie byc wypindrzoną pindzią ale nie uwazam absolutnie ze kazdego
      musi to krecic.w/g mnie najwazniejsze zeby ludziska sie myli
      zwłaszcza w leciesmile
    • moofka Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:01
      w ogole nie, obcinam i rejestruje tylko wyjatkowe przypadki
      czyli jak mowi prezydentowa kwasniewska jakies bardzo hop i benc tongue_out
      • asiaiwona_1 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:09
        a mi się właśnie śmiać chce z takich wypindrzonych mam w
        piaskownicy. Buty na 10 cm obcasie, ciuch jakby właśnie szła na
        megabiznesowe spotkanie. Ja, jak idę na lac zabaw z dzieckiem to
        ubieram się tak, źeby było wygodnie pobawić się z dzieckiem. A taka
        "lalunia" siedzi tylko na ławeczce, albo wogóle poza placemz abaw
        coby piasek w pantofelki nie wleciał i zero zainteresowania
        dzieckiem. Źeby nie było, lubię się ubrać elegancko, w pantofelk na
        obcasie, ale stosownie do okazji. I nie uwaźam za konieczne
        elegantowanie się na plac zabaw. A tak ogólnie to wisi mi jak kto
        się ubiera, byleby się mył, bo czasami trudno przy kimś wysiedzieć,
        jak spod pachy wystaje szczecina i jedzie z niej potem na kilometr.
        • deela Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:29
          oj asia
          zdziwilabys sie
          tam gdzie ja laze
          to te fleje siedza na lawce i w dupie maja a ja (czasem buty na obcasie czesem
          nie) i jeszcze ze dwie wypindrzone mamuski ktore prosto z przedszkola/zlobka (a
          one z pracy - byc moze ze spotkania bizesowego) zapierdalaja z dzieckiem po
          placu zabaw bawia sie z nimi w piakownicy, ROZMAWIAJA z dziecmi....
          • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:30
            no ale wiecie, laski, może te mamy odbierają dzieci z
            przedszkola/żłobka jadąc z pracy i wstępują na plac zabaw w ciuchach
            biznesowych? nie ma co się wkurzać. Chyba fajnie,że z dzieciem się
            bawią w miarę możliwości, co?
          • kama.100 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:34
            Jakoś bardzo mnie nie intersuje,ale czasem mi po prostu żal tych zaniedbanych
            bab,a w szczególności ich facetów.Śmiać mi się czasem chce jak taka zaniedbana
            supermamusia siedzi w poczekalni w przychodni i coś tam glugla do dziecka,a
            facet tęsknym wzrokiem spogląda na zgrabny tyłek jakiejś laseczki obok.Często
            widzę takie sceny.
            A tak generalnie to w dupie to mambig_grin Cieszę się,że ja tak nie wyglądam.
            • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:39
              kama.100 napisała:

              > Śmiać mi się czasem chce jak taka zaniedbana
              > supermamusia siedzi w poczekalni w przychodni i coś tam glugla do
              dziecka,a
              > facet tęsknym wzrokiem spogląda na zgrabny tyłek jakiejś laseczki
              obok.Często
              > widzę takie sceny.

              A mnie żal tych kobiet, że wzięły sobie za partnera faceta -pustakauncertain
              nigdy nie wiadomo jak się życie ułoży i czy Ci faceci za x lat nie
              będą mieli brzuszka i podwójnego podbródka uncertain

              > Cieszę się,że ja tak nie wyglądam.

              nigdy nie wiadomo jak się zycie potoczy.
              • deela Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:45
                > A mnie żal tych kobiet, że wzięły sobie za partnera faceta -pustakauncertain
                > nigdy nie wiadomo jak się życie ułoży i czy Ci faceci za x lat nie
                > będą mieli brzuszka i podwójnego podbródka uncertain
                a mnie zal jednak chlopow - bo chlop na bocznym torze a lampucerze z
                kilkulatkiem nie chce sie kurde przetluszczonego lba umyc, zrobic minimakijarzu
                i ubrac w cos innego niz wyciagniety pokrowiec na wieloryba
                pamietaj tabakierka ze zgrabny nie znaczy chudy
                • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:50
                  deelka,
                  ale nie wiadomo dlaczego dana kobitka się zaniedbała.
                  ponadto sytuacja życiowa może się diametralnie zmienić - finansowa
                  szczególnie. A niektóre kobiety bez makijażu nie wyglądają ciekawie,
                  prawda?
                  Ponadto kama pisała o 'zgrabnych tyłkach' innych lasek, na które to
                  gapi sie facet. Po ciąży chyba nie każda ma zgrabny,co?
                  Dla mnie takie sytuacje zawsze są przykre, bo osobiście nie
                  kierowałam się wyłacznie wyglądem wybierając przyszłego męża. Z
                  urodą wiadomo jak jest - jest i przemija. nie mówiąc o wypadkach,
                  ewentualnych poparzeniach ciała ( moja babcia jako młoda dziewczyna
                  uległa wybuchowi gazu i miała spalone 60% ciała - jej wygląd nie
                  wynikał z zaniedbań)i samemu procesowi starzenia się. Bardziej czuję
                  litość do babek, które za wszelką cenę chcą zachować młodość.
              • kama.100 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:28
                tabakierka2 napisała:

                > kama.100 napisała:
                >
                > > Śmiać mi się czasem chce jak taka zaniedbana
                > > supermamusia siedzi w poczekalni w przychodni i coś tam glugla do
                > dziecka,a
                > > facet tęsknym wzrokiem spogląda na zgrabny tyłek jakiejś laseczki
                > obok.Często
                > > widzę takie sceny.
                >
                > A mnie żal tych kobiet, że wzięły sobie za partnera faceta -pustakauncertain
                > nigdy nie wiadomo jak się życie ułoży i czy Ci faceci za x lat nie
                > będą mieli brzuszka i podwójnego podbródka uncertain
                >
                Tak,za x lat może będą mieli,ich kobiety też,ale jak 30-letnie kobita chodzi
                wyłacznie w dresach zawsze i wszędzie,bez makijażu,i to tylko dlatego,że ma
                dziecko,to jest to dla mnie nieporozumienie.To tak jakby mój facet nagle
                przestał się golić i zacząl chodzić z tłustymi włosami dlatego,że urodziła nam
                się córka albo dlatego,że poszedł na 8 godzin dziennie do pracy.Ja bym się czuła
                zlekceważona.
                > > Cieszę się,że ja tak nie wyglądam.
                >
                > nigdy nie wiadomo jak się zycie potoczy.

                Wystarczy o siebie dbać,pewnie utyję i będę miała zmarszczki,ale będę zadbana.W
                tym względzie wiadomo jak się życie potoczy.
                • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:36
                  kama.100 napisała:


                  > Tak,za x lat może będą mieli,ich kobiety też,ale jak 30-letnie
                  kobita chodzi
                  > wyłacznie w dresach zawsze i wszędzie,bez makijażu,i to tylko
                  dlatego,że ma
                  > dziecko,to jest to dla mnie nieporozumienie.

                  Nie mam dziecka, więc trudno mi się wczuć, ale jakie to ma
                  znaczenie, że chodzi w dresie - ja bym nie wyszła, ale to ja. Źle
                  bym się czuła, bo lubię się sobie - SOBIE podobać. Nie
                  ubieram się dla męża, ani innych facetów, tylko żeby się dobrze czuć
                  we własnej skórze. Jeśli kobieta się czuje dobrze w dresie i bez
                  makijażu - jej sprawa, jej komfort i wygoda może jest dla niej
                  ważniejszy niż 'zgrabna dupa'wink

                  To tak jakby mój facet nagle
                  > przestał się golić i zacząl chodzić z tłustymi włosami dlatego,że
                  urodziła nam
                  > się córka albo dlatego,że poszedł na 8 godzin dziennie do pracy.


                  Chyba, że musiałby się zająć noworodkiem/niemowlakiem i nie miałby
                  czasu żeby się ogolić, co?
                  A bycie matką noworodka/niemowlaka który może absorbować więcej lub
                  mniej czasu to nie jest 8godzinna praca jak mniemam, a czasem
                  całodobowa.



                  > >
                  > > nigdy nie wiadomo jak się zycie potoczy.
                  >
                  > Wystarczy o siebie dbać,pewnie utyję i będę miała zmarszczki,ale
                  będę zadbana.W
                  > tym względzie wiadomo jak się życie potoczy.
                  >

                  jesteś pewna?
                  Fortuna kołem się toczy.
                  łatwo dbać o siebie kiedy jest za co.
                  A kiedy musisz wybrać czy 5zł przeznaczyć na chleb czy na mleko, to
                  już chyba trudniej.
                  Kloszardzi i bezdomni nie zawsze żyli na ulicy -coby podać przykład
                  jaskrawy.
                  • kama.100 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:45
                    Ło boziu tabakierko,no chyba kloszardem nie będęuncertain
                    Tak,można być w dresie i bez makijażu,ale być zadbaną.To była taka
                    przenośnia;chodzi mi o zaniedbanie po prostu.Co do opieki nad noworodkiem to coś
                    o tym wiem i naprawdę nie wierzę,że nie ma się czasu na umycie się.Przez
                    ostatnie 8 miesięcy wychowywaliśmy córkę i studiowaliśmy medycynę,byliśmy
                    zajebiście zabiegani,a każde z nas wyglądało ok;zrobienie makijażu to 10 min.
                    Po prostu niektóre kobiety nie dbają o siebie i tyle.Nie z braku czasu,tylko po
                    prostu im się nie chce.
    • deela Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:06
      nie o ile nie narusza mojego delikatnego poczucia estetyki
      sorka ale jak siedzie w piachu i przychodzi potwor w wyciagietym brudnym dresie
      i rozkundlonym lbem to mam ochote wiac - jakbym se chciala posiedziec w melinie
      to bym se poszla posiedziec
    • magiczna_marta Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:12
      Generalnie to mi zwisa, ale...
      jak czasem idziemy gdzies ze starym to o cichu komentujemy
      wylewajace sie faldy.
      Nie mowie ze ja tam jakas miss kosmosu jestem ale ubieram
      sie "oplywowo" zeby nie razic innych wystajacym sadlem, a niektore
      panie sa, delikatnie mowiac bezkompleksowe i zalozenie spodni
      biodrowek i przykrotkiej bluzki kiedy pomiedzy nimi maja kolo
      ratunkowe- to to razi moje poczucie estetyki i obgadujemy je wtedy
      (tak zeby nie slyszaly oczywiscie)
    • bernimy Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:15
      Generalnie nie. Może tylko dobrze jest gdy nie przeginają w jedną
      czy drugą stronę, czyli opis jak wyżej u deeli albo laseczka w
      szpilkach, która idzie niby z dzieckiem do piachu uncertain
      Ale generalnie jest mi to obojętne tongue_out
      • agik82 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:23
        generalnie nie,
        ale jak słyszę, że mamusia wystrojona sylwestrowo marudzi, że nie może wejść z dzieciem do piaskownicy,bo obcasy i itp., to nie byłabym sobą, jakbym nie skomentowała pod nosem,
        jak idę gdzieś z małżem i widzę wyjątkowo ciężkie przypadki to też komentjuemy, ale do siebie i tak, aby ów przypadek się nie zorientował
        • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:26
          nie robi mi to różnicy.
          A odnośnie utożsamiania wyglądu z inteligencją (czy jak napisała
          autorka z możliwością znalezienia wspólnych tematów) to
          najinteligentniejsza kobieta ode mnie ze studiów (doktorka, która
          mnie uczyła, lat ok.40)i jednocześnie osoba najbardziej oczytana z
          którą kiedykolwiek rozmawiałam wyglądała jak kloszard... Poważnie! a
          była przesympatyczną i wspaniałą kobietą.
          • bernimy Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:31
            "najinteligentniejsza kobieta ode mnie ze studiów (doktorka, która
            mnie uczyła, lat ok.40)i jednocześnie osoba najbardziej oczytana z
            którą kiedykolwiek rozmawiałam wyglądała jak kloszard... Poważnie! a
            była przesympatyczną i wspaniałą kobietą."

            O TAK! Uczelnie rządzą się swoimi prawami (modą!!!) tongue_out
            • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:36
              bernimy napisała:

              > "najinteligentniejsza kobieta ode mnie ze studiów (doktorka, która
              > mnie uczyła, lat ok.40)i jednocześnie osoba najbardziej oczytana z
              > którą kiedykolwiek rozmawiałam wyglądała jak kloszard... Poważnie!
              a
              > była przesympatyczną i wspaniałą kobietą."
              >
              > O TAK! Uczelnie rządzą się swoimi prawami (modą!!!) tongue_out
              >

              Zdecydowanie!smile
              czyli faktycznie - nie szata zdobi człowieka. A ta babeczka nosiła
              bluzę po synku (tak mniemam, bo miałam jakieś 10lat temu taką
              samątongue_out) oczywiście spraną i wyciągniętą + kreszowe spodnie z
              lat '80tych + vansy
              takie

              https://img209.imageshack.us/img209/3070/dsc00379qq0.jpg
              tongue_out
              włosy zawsze przetłuszczone, zero makijażu, zero biżutongue_out
              ale była cudowna, wspaniała i mega inteligentawink wszyscy ją
              uwielbialiśmy!
              • hellious Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:37
                co ty chcesz od Vansow?tongue_out Mialam takie kiedys, mega wygodne bylysmile
                • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:40
                  no, ja też miałambig_grin
                  ale jakieś 10lat temuwink
                  Ta doktorka też miała je (te konkretne!!!) 10lat temuwink i nadal jej
                  służąbig_grin
      • agamemnonn Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 11:06
        Od pewnego czasu mi to zwisa jak kto wygląda.
        Przekonałam się niejednokrotnie, ze z takim "nikim" pod wzgledem wizualnego
        wyglądu miałam więcej do pogadania niż bym przypuszczała.
        Po prostu przestałam oceniac ludzi po ich wyglądzie.
        A te takie wystające fałdy - ja po prostu te dziewczyny za odwage podziwiam bo
        swoich bym nie wystawiła tongue_out
    • setia Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:28
      kurczę, ja takich nie widuję sad a szkoda, bo podbudowałabym sobie własne ego wink
      u mnie na placu zabaw wszystkie mamusie szczupłe, zgrabne, zadbane, fakt, czasem
      nadmiernie wystrojone, ale najczęściej wszystko ok i z umiarem. właśnie chciałam
      wątek zakładać o tym jak to czasy się zmieniły i kobiety domowe zaczęły dbać o
      siebie.
      • hellious Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:36
        Ja na placach zazwyczaj widuje normalnie ubrane mamy. Ani jakies wybitne lale,
        ani kaszaloty. Czesciej na miescie, nie na placach, widuje lalki w za krotkich
        spodenkach, co to sie musza za dupe trzymac, zeby sie do dziecka nachylic. ale
        ogolnie mi one zwisaja. Jak se chca dupsko trzymac przy kazdym nachyleniu, to
        niech se trzymajasmile Ja tam nie wiem do ktorej grupy sie zaliczam, chyba nie mnie
        to oceniactongue_out
    • madameblanka Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:37
      no troche mnie obchodzi, w końcu to mój kraj i moi krajanie.
      Jak ich widzą tak ich piszą, proste.
      • hellious Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:39
        Blanka, ale myslisz ze w innych krajach to wszystkie kobiety, matki i nie matki
        wygladaja jak miss universum? Watpiesmile Widuje codziennie kupe niemek, mlodych i
        nie mlodych, matek i nie matek i wcale nie wygladaja lepiej smile
        • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:42
          hellious napisała:

          > Blanka, ale myslisz ze w innych krajach to wszystkie kobiety,
          matki i nie matki
          > wygladaja jak miss universum? Watpiesmile Widuje codziennie kupe
          niemek, mlodych i
          > nie mlodych, matek i nie matek i wcale nie wygladaja lepiej smile

          podpisuję się !!!
          To samo tyczy się Brytyjek i Hiszpanek + sporo z nich nie potrafi
          się ubrać odpowiednio do figuryuncertain
          • madameblanka Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:47
            ale mi jest przykro i zarazem jestem wściekła na te baby że tak reprezentują MÓJ
            krajbig_grin

            Dla mnie jak chce smierdzieć to niech śmierdzi, mi to nie przeszkadza.
            Przeszkadza mi to NIE TYLKO JA to widzę i NIE TYLKO JA wyciągam wnioski.
    • sebaga tiiaaa 03.06.09, 09:41
      niby nikogo nie obchodzi a wystarczy, ze sobie Hellious przelecisz watki na
      emaglu, a zobaczysz jak to pięknie sobie kobitki szydzą z wyglądu innych.
      Szkoda, ze często samokrytyki brak..
      • hellious Re: tiiaaa 03.06.09, 09:44
        Ale ze co? Ze z osob publicznych sobie czasem szydza to wiem, i wydaje mi sie ze
        te osoby zdaja sobie sprawe z tego, ze sa na swieczniku i nie kazdemu musza sie
        podobac. Taka specyfika pracy. Ale mamy w piaskownicy zazwyczaj mi zwisaja i
        powiewaja. Owszem, czasem rzucaja sie w oczy bardziej, czasem mniej z roznych
        powodow, ale jakos nie na tyle, zeby sobie nimi glowe zawracacsmile
    • myga Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:43
      Mnie obchodzi o tyle, ze lubie patrzec na ladnie ubranych ludzi, ogolnie lubie
      cieszyc swoj zmysl estetyczny. Nie lubie brzydoty, szarosci, to takie smutne.
    • vibe-b Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 09:50

      Ubieranie sie niestosownie do okazji i okolicznosci jest
      eeee..buractwem. W obie strony dziala. Strojenie sie do piaskownicy
      jak na spotkanie biznesowe albo na sylwestra jest takim samym
      buractwem jak zalozenie dresu na przyjecie, IMO. smile.). U mnie na
      placu zabaw najbardziej wystrojone sa Arabki- no te jak juz przyjda
      to plac zabaw zaczyna sie swiecic. Blyszczace ubrania, cekiny, buty
      z perelkami smile smile ok, im sie wybacza smile
      Ale jeszcze nie widzialam tak wypindrzonej SZwedki (mieszkam w SE)
      na placu zabaw. Te sie ubieraja stosownie- dzinsy, adidasy, sportowa
      bluza.
    • ajike Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:01
      Trudno jednoznacznie napisać, że mnie obchodzi cudzy wygląd. Lubię przebywać w towarzystwie osób zadbanych. Nie mylić z wypindrzonymi.
      I czasem jak rozglądam się i przyglądam innym to mi zwyczajnie żal niektórych kobiet. Nie rozumiem np dlaczego wychodzą z domu w brudnym ubraniu, z nieumytymi włosami lub z masakrycznie odpryśniętym lakierem na paznokciach. Teraz jeszcze pojawiają się kobiety w klapkach z popękanymi piętami. Okropny widok. Zastanawiam się dlaczego one nie włożą odrobiny wysiłku w to, żeby wyglądać lepiej. Przecież to nie wymaga ogromnych nakładów finansowych.

      Owszem, czasem jak położę się późno a rano muszę wstać żeby małego wyszykować do przedszkola, też wyglądam strasznie. Jestem blada jak trup i wyglądam jak spuchnięta. Nie mam wtedy czasu ani siły żeby się malować. I jak widzę siebie w lustrze to mi zwyczajnie wstyd, że tak pokazałam sie na ulicy.

      A, i pamiętam jak przed Bożym Narodzeniem (u nas jest Wigilia) powiedziałam do mojego męża:
      -Jeśli będę musiała stanać przed wyborem: pomalowane paznokcie czy porcja pierogów, bądź pewien, że pierogów nie będzie.
    • mantha Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:15
      To nieprawdopodobne, co trzeba miec w glowie, zeby w ogole
      komentowac, oceniac czyjs wyglad??? i wyciagac daleko idace wnioski
      z tego ze kobita siedzi przy piaskownicy nieumalowana i w
      zdefasonowanym podkoszulku??? moze ma wlasnie wszystko w dupie, juz
      nie musi nikomu niczego udowadniac, od dwoch lat sie nie wysypia,
      mąż jest pajacem, a przed chwila uzerala sie z tesciową, ktora
      najchetniej wyslalaby w kosmos i osttania rzecza na jaka ma ochote
      jest malowanie oka i pazura!! ja osttanio z racji zmiany obowiazkow
      sluzbowych chodze wypacykowana od rana jak na sylwestra
      (przynajmniej jak na moje standarty), w szpilkach i kieckach, a
      wracajac, odbieram od babci corke i wygladam na pewno dla niejednej
      matki ubranej 'normalnie' - dosc kuriozalnie. szczegolnie teraz
      kieedy Maja zaczyna chodzic, wiec wyjmuje ja z wozka, ogladamy
      rozmaite robaki, rosliny, wlazimy do piaskownicy, i zanim dojdziemy
      do domu na obiad mija troche czasu. I co? mam sobie na czole
      napisac, ze wracam z pracy dlatego wygladam 'nieadekwatnie'??? nie
      no basta, nie wierze ze otaczaja mnie takie puste panny, a jezeli
      juz to jest ich promil.
      • tabakierka2 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:18
        mantha napisała:

        > a
        > wracajac, odbieram od babci corke i wygladam na pewno dla
        niejednej
        > matki ubranej 'normalnie' - dosc kuriozalnie. szczegolnie teraz
        > kieedy Maja zaczyna chodzic, wiec wyjmuje ja z wozka, ogladamy
        > rozmaite robaki, rosliny, wlazimy do piaskownicy, i zanim
        dojdziemy
        > do domu na obiad mija troche czasu.


        I to jest właśnie to, o czym pisałam!!!
        Nie szata zdobi człowieka - ja nie chciałabym, żeby mój intekt i
        osobowość oceniano po wyglądzie. A mogę np. nie mieć kasy na dobre
        kosmetyki( czy w ogóle na kosmetyki), a złych nie stosuję, bo np.
        mam alergię, albo nie mam kasy na wypaśne ciuchy, więc ubieram się w
        lumpiku.... Różne są sytuacje.

        I co? mam sobie na czole
        > napisac, ze wracam z pracy dlatego wygladam 'nieadekwatnie'??? nie
        > no basta, nie wierze ze otaczaja mnie takie puste panny, a jezeli
        > juz to jest ich promil.
    • kitka20061 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:33
      W ogóle mnie nie obchodzi, oczywiście dopóki od kogoś nie zajeżdza na kilometr. DLa mnie wazne jest co kto ma do powiedzenia. Wystawianie o kimś opini na podstawie ubioru bądź makijażu zieje nieokrzesaniem i ciemnotą.
      • aniuta75 Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:39
        Wisi mi to jak kto wygląda na placu zabaw czy też poza nim. Ważne, żeby nie
        smierdziało i ubranie było kompletne (ostatnio były na placu takie dwie mamuśki,
        w miniówach i bez bielizny i specjalnie tak robiły, żeby wszyscy widzieli, że
        maja gołe picze smile).
    • ceres9 obchodzi,doceniam piekno kobiet:> 03.06.09, 10:41
      i nie,nie jestem less;p ale fajnie popatrzec na zadbane kobiety
      i te w ciazy,i te z dziecmi,i te niewciazyiniezdziecmi;]
      moj wyglad niestety czesto pozostawia wiele do zyczenia;/
    • ceres9 swoja droga tak bym chciala isc do piaskownicy:((( 03.06.09, 10:53
      do innych mam ladnych albo brzydkichsad
      kurwa,kurwa,te hormony:<
    • pola.cocci Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 10:57
      mnie obchodzi tylko moj wlasny wyglad i o ile czuje sie dobrze tak
      jak wygladam to wszystko jest w porzadku i mam gdziec co inni o mnie
      pomysla
      niestety ostatnio z tym samopoczuciem nie jest najlepiej sad
    • deodyma Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 11:15
      nie.
      bardziej interesuje mnie to, co dana osoba soba reprezentuje i jaka jest, niz
      to, jak wyglada i w co sie ubiera.
      nie szata zdobi czlowiekasmile
    • exotique Obchodzi 03.06.09, 13:04
      dlatego przed wlasnym weselem zobligowalam swiadkow do tego, by uprzedzili
      gosci, ze dzinsy sa dozwolone tylko dla kobiet w ciazy. Ubrania robocze rowniez
      nie sa mile widziane.

      Nie wiem, dla mnie ubranie sie w czyste ciuchy-odpowiednio do okazji, UMYCIE
      sie, uczesanie- to minimum pokazania szacunku innym- tym w ktorych towarzystwie
      bedziemy przebywac.

      Jak widze wieloryba na ulicy- usmiecha mi sie geba- bo dziala to
      motywujaco-szczegolnie jak wieloryb w za malych obcislych ciuchach, legginsach
      na dupie co sie w szwach rozlaza... czarnych pazurach itp. Sa tez wieloryby
      pieknie ubrane (nie, i niekoniecznie za kilka tysiakow- wystarczy miec dobre
      chceci i lustro).
      Tych zaniedbanych ogolnie mam gdzies, jesli nie sa w moim najblizszym otoczeniu.
      Bo sory, jak laska ma male dziecko-ale zamiast sie wykapac katuje serial w tv-
      to dla mnie to chore.
      Ogolnie szkoda mi kobiet (niekoniecznie tylko matek czy tylko ciezarnych) ktore
      nie dbbaja o siebie- bo dbanie o siebie to odruch- jak umycie zebow i psity smile
      • margerytka69 Re: Obchodzi 03.06.09, 13:31
        mnie nie obchodzi, ale autorka tego watku na ematce ma rację

        przechodzę codziennie obok placu zabaw i rzeczywiście mało jest
        zadbanych kobiet
        i nie chodzi o te szpilki, tipsy itp, bo wy tu tylko w skrajności
        wpadacie, że albo szpilki i krótka spódniczka, albo kocmołuch

        są stany posrednie, chodzi o to, żeby ubrać się odpowiednio do
        sytuacji
        nie trzeba szpilek, żeby wyglądać ładnie, ale jak widzę te baby w
        namiotach, bluzach o 3 rozmiary za dużych, tłuste nogi, tłuste
        włosy, znudzone miny, zero makijażu to zastanawiam się czym taka
        kobieta może zaimponować swojemu facetowi

        są, owszem i zadbane, ładnie ubrane kobiety, ale tych jest mniej

        ja czesto bardzo niekomfortowo czułam się w przychodniach, bo
        wyglądałam "inaczej", czyli nie w namiocie i wyciągniętych na dupie
        gaciach
        i nie widzę nic złego w tym, że kobiety dbają o siebie
    • karra-mia Re: Obchodzi was cudzy wyglad? 03.06.09, 13:08
      ja tam w piaskownicy patrzę na mojego szatana, co by sobie gdzieś na
      huśtawce czy zjeżdżalni łba nie rozwalił, a nie na inne mamy.
      Zresztą wszystko to rzecz gustu, a o gustach się nie rozmawia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja