Prawie utopiłam aparaty...

03.06.09, 12:12
Słuchowe mojego dziecka. Dziewczyny prawie się posrałam ze strachu. Szykowałam
kubeczek z płynem na wyczyszczenie wkładek i w ostatniej chwili się
zorientowałam, że zamiast wkładki chcę tam wrzucić aparaty. Uciekłam z kuchni
w cholerę i zostawiłam robotę na wieczór. Nie chcę myśleć co by było...
    • bernimy Re: Prawie utopiłam aparaty... 03.06.09, 12:14
      No to całe szczęście big_grinbig_grinbig_grin
      • andziulec Re: Prawie utopiłam aparaty... 03.06.09, 12:16
        No teraz się boję do nich zbliżyćbig_grin
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Prawie utopiłam aparaty... 03.06.09, 12:33
      mi też się takie stany zawieszenia zdarzają , ostatnio coraz częściej. robię coś
      kompletnie bez sensu i nagle wyskakuje z tego stanu uśpienia i łapię się za swój
      pusty łeb
Pełna wersja