lelieb
03.06.09, 17:04
Takiej kłótni jak wczorajsza między nami jeszcze nigdy nie było.Nigdy.Ja już
nie mam siły,cierpliwości,padło zbyt wiele mocnych słów.Co z tego,że się
"pogodzimy",skoro wiem,że to i tak tylko na chwilę! Kiedy ja potrzebuję jego
pomocy,oparcia,on pokazuje swoje mądrości!Wiem,ze piszę chaotycznie,ale jestem
strasznie wściekła.Ciężko mi jak jasna cholera

( I wiecie co,ja nie czuje
takiej wewnętrznej potrzeby,żeby coś dla niego zrobić,żeby mu było miło,zeby
był szczęśliwy...Nie czuję.Boję się,ze moje małżeństwo się kończy...............