mrs_wriggler
04.06.09, 08:07
Witam!
Podczytuje Was od pewnego czasu i postanowilam sie ujawnic.
Jakozem tera: po 1 primo w robocie, po 2 primo przed poludniem nie
spozywam, po 3 primo nie lubie sie za bardzo z kompem, po 4 primo
jestem zaciążona wiec na razie witam sie serdecznie.
I od razu zapytuje czy jestem dzikiem?
A teraz krotki stan faktyczny: ma corka ma koleznake, ktorej i ja i
maz nie cierpimy wrecz.Bachor jest
rozpuszczony,samolubny,przemadrzaly zreszta jak i jej mamusia.Na
nieszczescie corka chodzi z ta kolezanka do jednej grupy w
przedszkolu, a zeby moglo byc jeszcze gorzej mieszkamy na tym samym
osiedlu. I tu zaczyna sie dramat,bo moja corka chce koniecznie ja do
do domu zaprosic, ba nawet mamusia kolezanki wprasza sie od
tygodni.A ja ni chuja nie chce jej w swoim domu. Koncza mi sie
wymowki.No powiedzcie jestem dzikiem?Mam ustapic,zeby miec swiety
spokoj?Musze wytrzymac do konca czerwca bo potem wakacje i corka
bedzie u dziadkow.A tu jak na zlosc pogoda beznadziejna i jak dzis
bedzie padac po poludniu to ta mamusia znowu do mnie zadzwoni (tak
wiem blad taktyczny, ze jej dalam nr tel).
I nie smiac sie z mojego "powaznego problemu".