rodzina meza

05.06.09, 08:15
CZy wasi mezowie sa bardzo zzyci z swoja rodzina?
Czy jezdza albo dzwonia sami do matki/ojca?..
    • bernimy Re: rodzina meza 05.06.09, 08:18
      Nie, oddzwania zazwyczaj jak nie zdąży odebrać big_grin
      Ale rodzice tylko w sobie "zakochani" więc jakby wszystko ok tongue_out
      • e.logan Re: rodzina meza 05.06.09, 08:22
        Ale jest z nimi bardzo zwiazany emocjonalnie czy raczej nie?
        • bernimy Re: rodzina meza 05.06.09, 08:23
          Zdecydowanie nie!
          Tzn. jeżeli któreś poważnie chore to tak, ale żeby wydzwaniał i
          dopytywał o cokolwiek to nie! I super big_grin
      • karra-mia Re: rodzina meza 05.06.09, 13:58
        tak, mój M. jest zzyty z rodziną, czasem sam dzwoni,
    • aga9001 Re: rodzina meza 05.06.09, 08:21
      Mój małż nie jest wcale żżyty ze swoją rodziną, Nigdy nie dzwoni sam
      z siebie, to raczej teściowa dzwoni do niego jak coś chce tongue_out

      Brak zażyłości wynika z calokształtu rodziny. A dodatkowo wpłynął
      tekst teściowej ok 2 lata po ślubie kiedy już urodzila sie młoda, a
      ja potrzebowałam pomocy , bo pracowałam, uczyłam sie, zajmowąłam
      domem a dodatkowo budowalismy dom - wiec nie wyrabiałam na zaketach.
      Teściowa poproszona o pomoc czesto mnie zlewała i gdy w pewnym
      momencie wyrazilam swój żal to powiedziała, "że jak syn się żeni to
      wychodzi z domu i wchodzi do innej rodziny" - czyli dała w moim
      odczyciu do zrozumienia - bujaj sie synowo big_grin

      Nasze stosunki są nijakie- czyli prawie tak jakby ich nie było.
      Dodam, że mieszkamy od siebie w odległości 1 km - wiec daleko nie
      jest.
      • cosa_nostra_77 Re: rodzina meza 05.06.09, 08:23
        Moj malz nie przepada za swoimi rodzicami, czesciej ja z nimi przebywam niz on,
        nie wiem czego sie czepia, nawet niezli sasmile
        • tabakierka2 Re: rodzina meza 05.06.09, 08:39
          tak, generalnie są dość rodzinni - często spotykamy się na kawie/na
          imienianach/urodzinach.
          • zuzanka79 Re: rodzina meza 05.06.09, 09:04
            U nas też tak - wkońcu to jego rodzice.
    • ajike Re: rodzina meza 05.06.09, 08:52
      Bardzo jest zżyty. Często sie z nimi widuje, mama dzwoni do niego chyba codziennie a jak jesteśmy na wyjeździe to tata dzwoni dzień dnia.
      Święta, imieniny, urodziny i inne uroczystości też spedzamy wspólnie. Nie siedzimy pół dnia ale przynajmniej na ciasto wpadamy.

      A i dwa razy w tygodniu jak odstawiamy małego to sie ze swoimi rodzicami widuje.

      Wychodzi na to, że bardzo często widzi swoich rodziców.
    • slimakpokazrogi Re: rodzina meza 05.06.09, 08:54
      oj, mój chłop bardzo związny ze swoimi - ale mnie to nie
      przeszkadza, bo tez się związałamsmile widujemy sie rzadko , bo
      mieszkamy daleko od siebie, ale za to telefony - prawie codziennie.
      • hellious Re: rodzina meza 05.06.09, 08:55
        Nie. Nawet nie chce mu sie z mamuncia gadac a jak ma do niej isc, to jak na
        skazanie. Idzie tylko kiedy musi, albo idziemy razem, jak wypadatongue_out
    • eyes69 Nie 05.06.09, 08:56
      I nie dziwi mnie to.
    • deela Re: rodzina meza 05.06.09, 09:18
      nie jest zzyty ale czesto jest u nich - ze tak powiem sprawy techniczne
      • anormalia Re: rodzina meza 05.06.09, 09:24
        nie
        • asiaiwona_1 Re: rodzina meza 05.06.09, 09:27
          jest zżyty. Dzwoni conajmniej raz na tydzień, oni też dzwonią. Jak
          gdzieś wyjeżdżamy na wakacje, czy gdziekolwiek to po przyjeździe od
          razu dzwoni do mamuni, że dojechaliśmy i nic nam nie jest - choć to
          trochę zaczyna mnie wkurzać. Po powrocie oczywiście też dzwoni, że
          już jesteśmy i żyjemy big_grin
          • kama.100 Re: rodzina meza 05.06.09, 09:37
            Nie jest zżyty w ogóle,ale i tak jesteśmy tam co tydzień na obiedzie.Generalnie
            rozmowy są o dupie maryni,rozmawiają ze sobą jak obcy ludzie,ale jego mamuśce
            zależy tylko i wyłącznie na pozorach,jak inni ludzie tak robią,to oni też
            muszą:/Dla mnie to porażka.On w ogóle nie dzwoni,a oni tylko wtedy jak mają do
            niego sprawę.
            Od kiedy jest Lena to mama Piotrka się w niej zakochała i teraz te wizyty są
            tak naprawdę dla Małej.
          • slimakpokazrogi Re: rodzina meza 05.06.09, 22:29
            asia, my w czasie 7-godzinnej podróży musimy się ze 3 razy
            meldowaćbig_grin a oprócz tego po dotarciu oczywiściebig_grin ale mi to nie
            przeszkadza.
      • pyzunia2007 Re: rodzina meza 05.06.09, 09:26
        jest zżyty z mamą ale nie jakoś szczególnie mocno,z ojcem nie jest
        zżyty wcale i nie szczególnie za nim przepada
    • marva Re: rodzina meza 05.06.09, 09:35
      Tak. Jest zżyty. Teście akurat mieszkają razem z Nami, więc kontakt
      ma cały czas. Z bratem ma bardzo dobre kontakty, zresztą ja też. Z
      jego bratem trochę się musimy poszturgać, ale to raczej z żartów, za
      to z męża bratową bardzo się lubimy. Mam z Nią superowy kontakt.
      Wiem, że mogę na Nich polegać i vice versa. Nasze dzieciaki się
      kochają na zabój. I bardzo mnie to cieszy.
    • niesiah Re: rodzina meza 05.06.09, 09:48
      Chyba z 3lata błagałam przyszłego by mnie do rodziny swojej zabrał - owszem
      zrobił to po moim fochu. Kiedy jechaliśmy do jego rodziców był wściekły, że go
      zmusiłam - wracał zadowolony. I tak to mniej więcej jego kontakty z rodziną się
      układają - należy zmusić. Jesteśmy 6 lat po ślubie.
      • niesiah Re: rodzina meza 05.06.09, 09:51
        a zapomniałam dodać rodzinę ma bardzo fajną smile
    • aurinko Re: rodzina meza 05.06.09, 09:55
      Mój nm jest bardzo zżyty z bratem, myślę, że o wiele bardziej z bratem niż z
      matką. On za bratem by w ogień skoczył, tak samo brat za nim. Chciałabym, aby
      mój syn i nasza córka mieli między sobą choć w połowie tak dużą więź między sobą.
      • bryanowa-1 Re: rodzina meza 05.06.09, 10:44
        mój m był bardzo zżyty ze swoja siostrą,przez jej męza kontakt był byle jaki,jak
        wyjechali do anglii ale to za długa historia.rozwiodła się i się kontakt
        polepszył.do rodziców m dzwoni co tydzień(jeszcze dłuższa historia) ale ja z
        nimi nie gadam przez telefon,oszczedna bardzo jestem w kontaktach z rodzina msmile
    • semida Re: rodzina meza 05.06.09, 10:46
      ZOn nie jest zżyty.Tzn nie ciągnie do swoich rodziców,nawet jak ja chcę ich odwiedzic to pyta się:"A po co?"
      Idzie bez szemrania tylko z powodu urodzin Ojca/Matki lub innego święta.Oczywiście po moim przypomnieniu.
      • olamaj29 Re: rodzina meza 05.06.09, 10:53
        nie
        • antyka Re: rodzina meza 05.06.09, 10:59
          nie
    • kasiakasienka1981_2 Re: rodzina meza 05.06.09, 11:11
      Teściowie nie żyją a z siostrą i bratem( mimo że brat mieszka z nami w jednym
      domu) oraz pozostałą rodziną nie utrzymuje kontaktów i jest mi z tym bardzo
      dobrze bo normalni to oni nie sąsmile
    • aniuta75 Re: rodzina meza 05.06.09, 11:18
      Raczej nie. Nie dziwi mnie to zbytnio. Skoro nie dają rady wytrzymać 3-4 godzin
      raz na ruski rok bez jakiś głupich komentarzy w moją stronę... Częściej sam do
      nich jeździ niż razem w czwórkę.
    • exotique Re: rodzina meza 05.06.09, 12:28
      od jakiegos czasu bardzo- ale nad tym ja pracuje- byc moze ze moja rodzina
      tysiace km od nas to chce jego miec blisko.
      tesciowa jest u nas ze 2 razy w tygodniu, dzwonimy czesto.
      i podoba mi sie to
    • lysa.spiewaczka Re: rodzina meza 05.06.09, 12:31
      Oboje jesteśmy blisko ze swoimi rodzinami. Każde z nas prowadzi
      interesy ze swoją parą rodziców, a zatem telefonujemy do nich od
      kilku do kilkudziesięciu razy dziennie.tongue_out <Chociaż jego rodzice
      częściej. Pierwszy telefon - koło 7mej rano p.t. "Wstałes już? Jaką
      macie pogodę?" uncertain
      [/b]
    • deprim6 Re: rodzina meza 05.06.09, 14:29
      ja nie trzymam(te które kojarza mój watek o teściowej to wiedza dlaczego).A
      maż??? no cóż teraz nagle mam ukochana i wogóle rodzina jego ;ale już nie
      zagłębiam się w szczegóły niech robi co chce.
    • alexandra74 Re: rodzina meza 05.06.09, 14:49
      nie
      • deprim6 Re: rodzina meza 05.06.09, 14:49
        fantastyczna sygnaturka brawo.Moge spisać????
    • mathiola Re: rodzina meza 05.06.09, 15:28
      Odkąd ja zapanowałam w tej rodzinie to tak smile Wcześniej różnie to bywało. Raczej
      gorzej niż lepiej. Ja nauczyłam męża, że mama, siostra, brat są ważni.
      • aintha Re: rodzina meza 05.06.09, 21:16
        Tak,z mamą która jest okrutnie daleko rozmawia telefonicznie prawie codziennie
        (ona dzwoni).
    • frida-marzec08 Re: rodzina meza 05.06.09, 21:19
      Zżyty jest bardziej z rodzeństwem niż z rodzicami.
      Dzwoni do nich dwa-trzy razy w tygodniu,jeździ raz na 3-4 m-ce (dzieli nas
      odległość 520 km)
    • anorektycznazdzira Re: rodzina meza 05.06.09, 21:21
      Nie. Ani trochę.
      Tak patrzę czasem i myślę, ze mnie na miejscu jego matki byłoby
      przykro. Czasem go nawet o tym informuję. Chociaż matka akurat żyje w
      świecie PERFEKCYJNEJ ILUZJI i swoją rodzinę widzi wyłącznie jako
      najbardziej zżytą, oddaną i trzymającą się razem na świecie.
    • ba_warka Re: rodzina meza 05.06.09, 21:22
      Bardzo i ja też bardzo z rodziną małżasmile
      • schiraz Re: rodzina meza 06.06.09, 00:54
        Jest zżyty i to bardzo, z mamą, z rodzeństwem bardzo "tak sobie". Tak mnie
        wyćwiczył w tej zażyłości, że jak dojeżdża na miejsce (a pracuje w różnych
        częściach świata) i dzwoni do mnie, że dojechał szczęśliwie to ja szybko kończę
        rozmowę mówiąc: "Dobra, super, że jest ok, kocham cię, a teraz dzwonię do twojej
        mamy, żeby się nie denerwowała"smile Moje stosunki z teściową są że tak powiem
        "poprawne", ale szanuję z całego serca ich wzajemną relację i mam nadzieję, że
        mój syn ze mną tez taką będzie miał.
    • madame_zuzu Re: rodzina meza 06.06.09, 01:05
      Mój mąz bardziej się zżył z moją rodziną niż ze swoją własną. To do mojej mamy
      dzwoni pierwszy niemalże codziennie. DO swojej dzwoni jak mu wejdę na łeb i
      przypominam "zadzwoń do mamy, zadzwoń do mamy". DO swojej mamy dzwoni
      rzadko..raz na miesiąc mniej więcej. Jakiś czas temu przyznał mi się, że podczas
      jednych Świąt BN, kiedy to poznał moich rodziców ( jako niemąż) dostał od mojej
      mamy więcej ciepła niż od swojej przez całe swoje życie.
      • agamemnonn Re: rodzina meza 06.06.09, 07:03
        Troche
        Jest za granicą i raz na tydz do matki zadzwoni.Z ojcem w ogóle nie zżyty.
        Ja z tesciową od stycznia nie utrzymuje kontaktów. Ona nie interesuje sie
        wnukiem wiec ja ją tez olałam. Duzo przykrosci spotkało mnie od niej przed
        slubem, zreszta po slubie tez.
        Mąż ma wiecej kontaktu z moimi rodzicami. Bardzo ich lubi.
        • tomelanka Re: rodzina meza 06.06.09, 09:27
          tak, najbardziej z mama (wspomniane meldowanie wink), troche mniej z ojcem, ale to
          ogólnie człowiek z charakterkiem, zalezy jak mu lezy, chlop zawsze mowi ze nie
          bedzie z nim gadal, a potem i tak gada.
          Najbardziej jest zzyty z 2 siostrami i bratem, wiem, ze w ogien by za nimi
          skoczyl, i oni za nim, cala czworka sie wspiera, pomaga sobie, pozycza
          pieniadze, załatwia rozne sprawy, a, i wszystkie szfagry big_grin na tym korzystaja wink
          chyba ze szfagry podpadna, to padaja ofiara spisku i sa ustawiani do pionuwink mi
          to nie robi, na razie nie podpadlam wink przynajmniej nic o tym nie wiem wink
          • in-ca Re: rodzina meza 06.06.09, 09:51
            Jak Mu przypomnę to zadzwoni smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja