Sonda... z życia wzięte

06.06.09, 00:11
Jest sobie małżeństwo, kilka lat po ślubie, jedno dziecko. Decydują
się na wyjazd za granicę. Hen, hen daleko. Najpierw wyjeżdża Mąż,
aby "przetrzeć szlaki". Po 2-3 latach do M dojeżdża Żona z
dzieckiem. I cóż się okazuje? Mąż w tym czasie spotkał inną Kobietę,
mieszkali razem, mają Dziecko. Ale jako przykładny "katolik" wraca
na łono rodziny. Zapomina o "tymczasowej" rodzinie

Spróbujcie (bez emocji) wczuć się w sytuację Żony i Kochanki.
- jako Żona chciałybyście poznać Kochankę bądź jej i Męża Dziecko?
Jeśli tak, to po co?
- a jako Kochanka zależałoby wam na jakimkolwiek kontakcie z Żoną?

Ja: jako Żona z ciekawości chciałabym zobaczyć Dziecko i Kochankę
mojego Męża. Jako Kochanka wolałabym zapomnieć o niemoim Mężu i jego
Żonie, udawać że nie istnieją
    • slimakpokazrogi Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 00:16
      o kurde tak z grubej rury, po północy. hm. no ale czekaj.
      jako żona - niekoniecznie poznać osobiście - na pewno dowiedzieć sie
      z ciekawości i dziwnej potrzeby umartwienia.
      jako kochanka... jeśli byłabym w stanie nie załamać się jakoś tak
      ostatecznie, to pewnie walczyłabym tylko o alimenty, a resztę
      miałabym gdzieś.
    • epistilbit Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 00:20
      Nie chciałabym znać, ani jego ani jej.
    • gacusia1 Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 01:33
      Jako zona-po ucieciu mu jaj i fiuta-chetnie poznalabym kochanke i
      dziecko.
      Jako kochanka-zakladajac,ze nic o zonie nie wiedzialam-po uprzednim
      ucieciu jaj i fiuta,chtenie poznalabym Zone i ICH dziecko.
      Zakladajac,ze WIEDZIALAM o zonie-nie mialabym najmniejszej ochoty na
      jakiekolwiek spotkania z ZONA i jaja z fiutem pozostalyby na swoim
      miejscu.
    • liwilla1 Re: w obu przypadkach 06.06.09, 08:54
      gnój nie miałby prawa pokazac mi się na oczy. jako kochanka postarałabym się o
      kontakt z Zoną, jako Zona chyba też chcialabym miec kontakt z Kochanką -
      mogłybyśmy się razem zmówic i załatwic Mezulka na cacy przed sądem.
      • aniuta75 Re: w obu przypadkach 06.06.09, 09:34
        Ja tak jak Liw - nie chciałabym faceta na oczy widzieć i tyle.
    • kichigai_ushi Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 09:02
      jaki zona i kochanka bym chciala poznac siebie wzajemnie. a pozniej utrzec nosa
      mezowi/kochankowi.
      jak to z zycia wziete, to powiedz jaki jest final prawdziwej historii??
      • in-ca Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 09:39
        Jako obie - w życiu nie chciałabym spotkać więcej takiego gnoja nawet na ulicy
        jako żona - alimenty i albo bym została, jakby mi sytuacja finansowa pozwoliła i
        ułożyła sobie życie tam, albo bym wróciła, w obu przypadkach bez rzeczonego męża
        jako kochanka - alimenty i kopa panu w dupę.
      • esofik Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 09:42
        kichigai_ushi napisała:

        > jak to z zycia wziete, to powiedz jaki jest final prawdziwej
        historii??

        w życiu jak w telenoweli argentyńskiej... historia nigdy nie ma końca
    • eva_mendez Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 10:10
      opowiadasz o moich znajomych , podobnie tylko maż juz do zony nie wrócił i
      został z kochanką
    • ez-aw Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 12:13
      esofik napisała:

      - jako Żona chciałybyście poznać Kochankę bądź jej i Męża Dziecko?
      > Jeśli tak, to po co?

      - Tak. Z ciekawości,
      - dla umartwiania się,
      - by się dowiedzieć co ona ma, a ja nie (może powinnam coś zmienić w sobie?)

      - a jako Kochanka zależałoby wam na jakimkolwiek kontakcie z Żoną?

      - zdecydowanie nie
    • karra-mia Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 13:44
      jako żona pierdolnęłabym nim, wróciła do domu i nie chciałabym go
      widzieć - a wiesz dlaczego? nie dlatego, ze zdradził, bo to można
      jakos spróbowac wybaczyć, ale dlatego, że chuj złamany nie miał
      odwagi sie przyznać, ze ma babę i że ma dzieciaka, a moje dziecko ma
      brata/siostrę. Za kłamstwo bym go zniszczyła.

      Kochance - cóż nie wiem...
      • karra-mia Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 13:45
        aha
        a jako kochanka - tez bym go puściła kantem, bo to drań, tchórz i
        idiota pierwszej klasy, miałabym jednak swój honor.

        a z żoną - nie wiem, może odczekałabym trochę i próbowala z nią
        porozmawiać, ale nie wiem
      • esofik Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 13:52
        mnie w całej tej historii najbardziej szkoda żony, która po 3latach
        jedzie stęskniona do męża i na dzień dobry dostaje takiego kopa.
        Chyba bym zawinęła się na pięcie i zjeżdżała z powrotem do domu,
        zamiast siedzieć w obcym kraju na łasce męża
    • beata7305 Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 13:54
      Nie lubię gdybać co by było, gdyby było. Oby mnie nic takiego nie
      spotkało. A jak spotka to zobaczymy...
    • kajos5 Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 14:00
      nie wyobrażam sobie że można zostać z takim gnojem - nie chciałabym oglądać ani
      jego ani kochanki.
    • zuzanka79 Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 14:14
      Szczerze- nie chciałabym byc ani na miejscu żony, ani na miejscu
      kochanki. A tymbardziej bym nie chciała być na miejscu męża, gdybym
      już była na miejscu żony lub kochanki.
    • bernimy Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 21:06
      Jako żona - szybko bym wróciła do kraju, bez szans na tłumaczenie!
      Jako kochanka - mogę sobie tylko wyobrazić sytuację, gdybym nic nie
      wiedziła o żonie - też bez szans!
      • marta_i_koty Re: Sonda... z życia wzięte 06.06.09, 21:09
        Mąz mojej koleżanki sprawił jej taka niespodziankę. Teraz koleżanka
        ma innego męża i jest bardzo szczęśliwa.
        Co bym zrobiła? Pogoniłabym dziada, aż by sie kurzyło!
    • kitka20061 Re: Sonda... z życia wzięte 07.06.09, 00:59
      Nigdy nie puściłabym męża na tak długo samego, więc nie miałabym potem takich dylematów.
    • aga9001 Re: Sonda... z życia wzięte 07.06.09, 10:13
      Podobnie jak Kita, nie wyobrażam sobie mojego małżeństwa w sytuacji
      gdy jedno wyjeżdza na dłużej do pracy za granicę. Dlatego nie
      puściłabym męża ani sama bym nie wyjechała. Tak więc mam nadzieję,
      ze sytuacja miejsca miec nie może tongue_out
      • karolciaa23 Re: Sonda... z życia wzięte 07.06.09, 10:24
        nie wyobrażam sobie bycia w takim związku, ani jako żona, ani jako nic nie
        wiedząca kochanka. po za tym temu dupkowi gębę porządnie powinno się obić
    • esofik Re: Sonda... z życia wzięte 07.06.09, 12:08
      oj tradycyjnie większość nie odpowiedziała na pytanie.

      Co z mężem, to nie ma najmniejszych wątpliwośći: kopas w doopas.

      Pytałam o Tę Drugą - Żonę/Kochankę i Dziecko. czy zależaloby Wam na
      poznaniu, a jeśli tak to po co?
    • 18_lipcowa1 ja wiem jedno 07.06.09, 12:59
      nigdy bym sie na tak dlugo z mezem nie rozstala
      nie ma bata
      za duzo tutaj w UK widzialam by wierzyc w malzenska wiernosc i
      czekanie przez 2-3 lata
      wolalabym gnic w malym pokoiku i szorowac gary na obczyznie ale byc
      na niej z mezem - dopuszczam 1-2 mies rozlaki i przecierania szlakow
    • anorektycznazdzira Re: Sonda... z życia wzięte 07.06.09, 17:13
      Jako żona (o ile nie odwróciłam sie na pięcie zabierajac walizkę bez
      rozpakowywania):
      w dupie mam kochankę na największej głębokości, nie chcę jej
      widzieć, dziecka nie chcę widzieć ani o nim słyszeć, doprowadzam do
      przeprowadzki w jeszcze inną część świata (tym razem od początku w
      komplecie), żeby uniemożliwić kontakty.

      Jako kochanka:
      Zaciekle walczę i nie odpuszczam, robię WSZYSTKO, żeby facet
      skończył z katolicką komedią na rodzinnym łonie i zajął się mną i
      najmłodszym potomkiem. O ile oczywiście (nie wiem czemu) chcę być z
      takim palantem.
Pełna wersja