esofik
06.06.09, 00:11
Jest sobie małżeństwo, kilka lat po ślubie, jedno dziecko. Decydują
się na wyjazd za granicę. Hen, hen daleko. Najpierw wyjeżdża Mąż,
aby "przetrzeć szlaki". Po 2-3 latach do M dojeżdża Żona z
dzieckiem. I cóż się okazuje? Mąż w tym czasie spotkał inną Kobietę,
mieszkali razem, mają Dziecko. Ale jako przykładny "katolik" wraca
na łono rodziny. Zapomina o "tymczasowej" rodzinie
Spróbujcie (bez emocji) wczuć się w sytuację Żony i Kochanki.
- jako Żona chciałybyście poznać Kochankę bądź jej i Męża Dziecko?
Jeśli tak, to po co?
- a jako Kochanka zależałoby wam na jakimkolwiek kontakcie z Żoną?
Ja: jako Żona z ciekawości chciałabym zobaczyć Dziecko i Kochankę
mojego Męża. Jako Kochanka wolałabym zapomnieć o niemoim Mężu i jego
Żonie, udawać że nie istnieją