lepszy obrzezany czy z ....kominem;)

06.06.09, 23:46
czytalam bloga, i tam pisano o tym ze czlonek po obrzezaniu jest fajniejszy.
bezserowy, bezzapachowy i ma lepsze doznania w sexiesmile

NO I JESZCZE moj ulubiony serial "sex w wielkim" babki sie dziwily ze kolo
byl ze skorawink a ja przyznam jeszcze [mimo wieloletniego doswiadczenia
hohohoho co to nie ja]nie spotkalam obrzezanego...


podzielcie sie doswiadczeniemsmile
    • babowa Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 06.06.09, 23:48
      mea to moze podziel sie z nami wspomnieniami z tych hohoho
      doswiadczeń w ten smetny wieczór sobotni?
    • slimakpokazrogi Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 06.06.09, 23:51
      mea, bo w polsce to raczej mało kto sie obrzezuje... a w stanach to
      zdaje mi się całkiem sporo. ja prawie nie miałam doświadczeń z
      obcokrajowcami... to i obrzezanego nie widziałam...
      • mearuless Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 00:00
        no dobrasad
        to "hohohoho" mialo podniesc temperature watkusmile\\
        ja jestem "cienki bolek" ...
        mialam poltora chlopa to i czm sie chwalic nie nadasmile
        • kasiabazia Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 00:49
          Mam obrzezanego pierwszy raz i jest o niebo lepszy niż kominiarz.Na
          początku to było troche dziwne dla mnie ,ale teraz jest naprawde
          supeerrrrrrrr.Niewiem czy to zależy od braku skórki,czy od
          umiejętności ale może naprawde dłuuuuuuuuuuugo.
          Polecam smile
          Oczywiście nie męża tylko obrzezanych smile
    • kitka20061 Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 00:37
      mearuless napisała:

      > czytalam bloga, i tam pisano o tym ze czlonek po obrzezaniu jest fajniejszy.
      > bezserowy, bezzapachowy i ma lepsze doznania w sexiesmile

      Boszzzzzzzzz, w życiu nie kochałabym sie z serowym, zapachowym i nie wiadomo jak zapyziałym jeszcze. To świadczy o higienie faceta.
      Nie miałam kontaktów z takim, ale wiem, że facet ma mniejsze doznania.
      • mearuless Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 00:47
        hle,hle...ale czy ty zawsze zaczynasz sex od powachania???smile
        np. w parku, przy drzewie, od tylu a ty nagle sie odwracasz i
        mowisz:"przepraszam skarbie ale musze zbadac organoleptycznie twojego fallusa-
        takie mam zasady..."
        • kitka20061 Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 01:13
          mearuless napisała:

          > hle,hle...ale czy ty zawsze zaczynasz sex od powachania???smile
          > np. w parku, przy drzewie, od tylu a ty nagle sie odwracasz i
          > mowisz:"przepraszam skarbie ale musze zbadac organoleptycznie twojego fallusa-
          > takie mam zasady..."

          Nie jestem zwierzątkiem, ani kurwą, że zobaczę faceta za drzewem i od razu dupsko wystawiam. Nie zamierzam dostać jakiegoś syfa i za bardzo sie cenię.
          • mearuless zadna z nas nie jest tu zwierzatkiem 07.06.09, 11:12

            oczywiscie z tego co mi wiadomowink
            i nie chodzi o zzadrzewowe wystawianie dupy panu poznanemu kilka minet wczesniejsmile
            chcialam ci przekazac ze sex, nie zawsze toczy sie w sypialni na lozu z baldachimem.
            ja z moimi "zwierzakami" sexilam sie w :-parku
            -plazy
            -dyskotekowej lazience
            -windzie
            nie zawsze bylo mozna sie wygodnie polozyc, czasami warunki byly dosyc
            eee"spartanskie"
            • doral2 Re: zadna z nas nie jest tu zwierzatkiem 07.06.09, 11:33
              hmm, na mojej drodze nie stanął nigdy żadem obrzezaniec, zatem nie mam zdania w
              temacie...
            • babowa Re: zadna z nas nie jest tu zwierzatkiem 07.06.09, 17:46

              czy sie seksisz w łóżku czy w parku na ławce jest bez różnicy
              jak facet dba o higiene to jest wszedzie jest ok, a gdy ma sie fleje
              to i w domu ci ser pod nos podsadzi
            • kitka20061 Re: zadna z nas nie jest tu zwierzatkiem 07.06.09, 22:08
              mearuless napisała:

              > chcialam ci przekazac ze sex, nie zawsze toczy sie w sypialni na lozu z baldach
              > imem.
              > ja z moimi "zwierzakami" sexilam sie w :-parku
              > -plazy
              > -dyskotekowej lazience
              > -windzie
              > nie zawsze bylo mozna sie wygodnie polozyc, czasami warunki byly dosyc
              > eee"spartanskie"

              Co nie znaczy że higieny być nie musi. Mamy XXI wiek, woda leci z kranu, nie trzeba o nia walczyć.
              Wiesz, ja zawsze jak wychodziłam z domu, a wiedziałam że może sie przydarzyć jakiś miły sexik, to zawsze byłam czyściutka i pachnaca i tego samego wymagam od tej drugiej osoby. Ponieważ znałam te osoby lepiej lub gorzej, wiedziałam jakiej higieny po kim mogę się spodziewać i z serowatym w życiu bym sie nie kochała, bo chyba bym sie porzygała. Zresztą to chyba widać na pierwszy rzut oka, nie trzeba wąchać Pana tu i uwdzie.
    • liwilla1 Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 07:24
      ja się nie wypowiem, bo wyjdzie żem zdzira tongue_out
    • aniuta75 Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 09:33
      Mój małż nie ma komina suspicious. W blogu prawdę napisali. Oczywiście bezzapachowy jest
      jak się go myje, tak jak inne części ciała big_grin.
      • marta_i_koty Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 10:48
        Nie wiem, moi faceci zawsze mieli kominysmile
    • eva_mendez Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 11:44
      mearuless napisała:

      i ma lepsze doznania w sexiesmile

      Właśnie odwrotnie. Skórka powoduje, że żołądź jest wrażliwa, czuła na dotyk. Gdy
      jej zabraknie staje się twardsza i mniej wrażliwa na bodźce, przez co są gorsze
      doznania w seksie.
      • kitka20061 Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 22:09
        eva_mendez napisała:



        >
        > Właśnie odwrotnie. Skórka powoduje, że żołądź jest wrażliwa, czuła na dotyk. Gd
        > y
        > jej zabraknie staje się twardsza i mniej wrażliwa na bodźce, przez co są gorsze
        > doznania w seksie.

        I znowu sie z Tobą zgadzamsmile
    • 18_lipcowa1 Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 12:56
      nie zauwazylam roznicy we wladaniu mieczem
      a facetow mialam zawsze czystych wiec z higiena tez nie ma roznicy
      • cosa_nostra_77 Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 13:04
        nie zauwazylam roznicy, ale wole ze skora
    • karra-mia Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 20:11
      nie miałam jeszcze obrzezanego, więc nie wiem
      może kiedys będę miała okazjęwink
    • deela Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 20:29
      > byl ze skorawink a ja przyznam jeszcze [mimo wieloletniego doswiadczenia
      > hohohoho co to nie ja]nie spotkalam obrzezanego...
      ja tez nie o'_'o
    • vredka Re: lepszy obrzezany czy z ....kominem;) 07.06.09, 22:15
      Nie spotkałam nigdy obrzezanego ale wszystko przede mnąbig_grin (chyba)
      Tylko jakoś sobie nie bardzo wyobrażam brak skórki <zastanawia się>
      big_grin
Pełna wersja