jodi20l
07.06.09, 19:17
byłam dzisiaj rano na głosowaniu z rodzicielką swoją i dzieciem(moim

), jesteśmy zameldowane w tym samym mieszkaniu a wraz z nami moje
dzieci, maż i siostra. 4 osoby uprawnione do głosowania. Zgłosiłyśmy
się do pani z komisji wzięła dowody ptaszkami zaznaczyła gdzie
podpisać, podpisałyśmy do góry nogami, bo pańci nie wygodnie
przekładać, ok. Spełniłyśmy swój obywatelski obowiązek. Kilka godzin
później siostra idzie głosować, a oni do niej: ależ pani już
głosowała! okazało się, że mama głosowała za siostrę, niby rozumiem
to samo nazwisko, krótkie imiona oba zaczynające się na tą samą
literę. No ale po co w takim razie ta komisja? Skąd biorą tam takich
głąbów. Suma sumarum siostra oddała głos za mamę. Jak tak można?
wygadałam się