papryczka.chili
08.06.09, 17:02
tak czy nie jestem?
małż idzie na imprę w środe zegnają kierowniczkę i idzie sobie ok niech idzie bo chłop i tak z nikim nie lata nie łazi..
ale jak znam małża to zamiast 23:00 w domku czy 24:00 będzie to 3 rano a ja padam na pysk przy dziecku i od ciąży nigdzie nie byłam buuuu

.
ok nie będę zazdrosna
..ale to jego wina że jestem zazdrosna tak mnie nauczył że nigdzie nie łaził sam tylo ze mną