no na chuj dziecku kregoslup?

08.06.09, 22:20
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=96386509&a=96386509nie?
    • asiaiwona_1 Re: no na chuj dziecku kregoslup? 08.06.09, 22:25
      aż całe przeczytałam bo mnie też ten chodaczek zaintrygował. Ja już
      nie wspomnę, że chodaczki od dawna są be, ale żeby 6,5 miesięcznie
      dziecko do niego wsadzać. Kobieta chyba chce aby w przyszłości
      rahabilitanci i lekarze od wad postawy mieli dużo pracy
    • magiczna_marta Re: no na chuj dziecku kregoslup? 08.06.09, 22:26
      Kurwa mlotek niech mamusi kuia, smiesznie edzie jak sie pierdolnie w
      glowe.
      • mallard Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 08:59
        magiczna_marta napisała:

        > [...] smiesznie edzie

        To prawda, Edzie bywają śmieszne.
        Jeden taki kiedyś bardzo śmiesznie zapytał: "pomożecie?".
        No ale to było 38 lat temu... wink
    • karra-mia Re: no na chuj dziecku kregoslup? 08.06.09, 22:26
      deela wiesz ile jeszcze matek tak robi?
      moja teściowa nam kupiła chodzik, chociaz wczęsniej od razu mówiłam,
      że nie chcę tego czegoś widziećnawet na oczy, odleżał w piwnicy
      swoje, po czym opyliłam na allegro.
      Ja nie wiem, czy moja skolioza i operacja kręgosłupa to był skutek
      własnie chodzika, ale może tak być, bo moja mam też mnie w takie cuś
      wsadzała i dlatego, aż mnie ciary przechodzą, jak widze małe dzieci
      wisieć w tych "siodełkac" w chodzikach i kretyńskie uśmiechy na
      twarzach rodziców, bo ich Mycha tak fajnie zapitala w tych
      chodzikach...
    • mathiola Re: no na chuj dziecku kregoslup? 08.06.09, 22:31
      6,5 m-cy???????????
      Moje nie siedziały w tym wieku.
      Ale może jakieś głupie były.
      • tysia77 Re: no na chuj dziecku kregoslup? 08.06.09, 22:34
        No cóżsad
    • slimakpokazrogi Re: no na chuj dziecku kregoslup? 08.06.09, 22:34
      o ja pierdolę..... i to jeszcze na wesoło.... jebnięta matlka , no .
    • emigrantka34 Re: no na chuj dziecku kregoslup? 08.06.09, 22:35
      najwyzej bedzie dozywotnim pacjentem na rehabilitacji jak ja
      • alesio23 Re:ej 08.06.09, 22:39
        a może jednak chodzi naprawde o te chodaczki buty???????
        • mathiola no to już w ogóle mam kompleksy 08.06.09, 22:41
          bo moje nie siedziały a jej zasuwa juz w butach, nooooooo wink
          • alesio23 Re: no to już w ogóle mam kompleksy 08.06.09, 22:42
            acha no fakt to szescimiesieczniak.
            dlaczego ja jestem taka głupia...ja pierdziu
    • andziulec Re: no na chuj dziecku kregoslup? 08.06.09, 22:40
      Moja madra koleżanka wsadzała dziecko 4,5 miesieczne w chodaksad Młotki takim
      mamusiom w prezencie kupować. Brak słówsad
    • bernimy Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 08:17
      Szkoda, że dzieci nie mogą wybierać matek big_grin
      • mama_cyryla Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:12
        jest teoria, że to właśnie dusze dzieci wybieraja sobie rodziców... może ta mama ma jakieś inne zalety, np.nie wsadza dziecka w taką huśtawkę-skoczka. a tak własnie zrobiła moja koleżanka z 5 miesięcznym synkiem i się dziwiła, że nie chcę tego sprzętu od niej wziąść dla Cyryla. "wsadzisz dziecko i masz je z głowy na godzinę"... szkoda słów.
        • bernimy Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:14
          Obalam te teorię patrząc na zapijaczone gęby i biedne wlokące się
          dzieci za takimi "rodzicami" albo dzieci prowadzące
          zapijaczonych "rodziców"!!!
          • moofka Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:21
            dlaczego to teorie obala?
            moze maja te dusze jakis dlug karmiczny do splacenia w tym zyciu smile
            • bernimy Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:24
              ??? Że niby skazuja się same na cierpienie? No nie, zdecydowanie
              nie, bo życie ma być darem a nie spłacaniem długu!
              • moofka Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:31
                alez zycie jest darem samo w sobie
                ale jak wytlumaczyc fakt ze jeden rodzi sie piekny madry kochany i bogaty
                a drugi niekoniecznie
                mnie koncepcja karmy przekonuje bardziej niz wyboru
                bo swojego starego na rodzica bym se nawet jako bardzo mloda i naiwna dusza nie
                wybrala wink
                • bernimy Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:53
                  "ale jak wytlumaczyc fakt ze jeden rodzi sie piekny madry kochany
                  i bogaty a drugi niekoniecznie"

                  no właśnie to jest jakieś takie "niedopracowane" najdelikatniej
                  mówiąc.
                  Ostatnio doszłam do wniosku, że powinniśmy wszyscy się rodzić i mieć
                  ten sam start życiowy + "talenty" a potem życie nasze powinno
                  zależeć od tego, jak je wykorzystamy!
                  • moofka Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:58
                    tak jak w mrowisku?
                    chcialabys zyc w takim swiecie?
                    • bernimy Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 10:12
                      Nie o to chodzi, ale bardzo chciałabym, aby każde maleńkie dziecko
                      miało takie same szanse: kochających je rodziców, ciepły domek, swój
                      pokój z zabawkami itd., chodzi mi tylko o te dzieci! Wiem, że to
                      nierealne, ale nie rozumiem, dlaczego niektóre dzieci życie spędzają
                      tylko w szpitalu...
    • lubie.garfielda Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:12
      mnie to wcale nie dziwi. Od czasu jak mi sąsiadka trzy lata temu z
      DUMĄ opowiadała jak jej wnuczka fajnie się rozpędza w chodziku, po
      czym podkurcza nóżki i w pełnym biegu dobija w przeszkodę i się
      śmieje.

      Ja szczerze mówiąc nie pamiętam bym widział dziecko w chodziku.
      • agik82 Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 09:51
        znam taką mamusię, która pakowała 6miesięczniaka do chodzika "aby mieć spokój" i dzieciak szalał po mieszkaniu aż pewnego dnia chodzik z dzieciem się przewrócił, dzieć nie mógł się z tego cholerstwa wydostać samodzielnie, rozbił głowe, miał szwy, kilka dni w szpitalu - to otrzeźwiło mamusię, bo chodzik wylądował na śmietniku
    • renatar-d Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 10:07
      Dla młoszej nie zmaierzam kupować chodzika, ale przyzam się ze
      starsza dostała w prezencie. Po domu go nie używałam, bo sie
      szybciej nauczyła czworakować, ale sie sprawdził dwa razy w tygodniu
      jak kosiłam trawnik. W wózku nie chciała siedzieć i sie na mnie
      patrzeć,puścić jej na świerzo koszony trawnik też nie bardzo, bo
      wszystko w buzi lądowało a tak po trawiniku za mna zasuwała. Ale nie
      miała 6 miesięcy tylko kolo 10-11.
      • cosa_nostra_77 Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 12:00
        nie mam nic przeciw chodaczkomsmile ale nie w 6miesiacu zycia
        • ppaula2 Re: no na chuj dziecku kregoslup? 09.06.09, 12:50
          Jak urodziłam Daniela miałam niespełna 20 lat. Jak miał 6 miesięcy
          wsadziłam go do chodzika (ale on w wieku 6 miesięcy sam siadał,
          wstawał i raczkował). W wieku 10 miesięcy zaczął sam chodzić. Do tej
          pory nie ma żadnych problemów zdrowotnych :p
          Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że chodziki są tak szkodliwe i tym się
          tłumaczę wink
          Dwójka pozostałych dzieciów nie wie co to chodzik.
          Kingusia uwielbiała skakać w takiej właśnie huśtawce co się na
          framugę zaczepia. Ale to jak miała 9-10 msc.
          A Rafałek jej nie toleruje i on w niczym nie lubi być. Lata tylko na
          czworaka po całym domu z prędkością światła smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja