10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezyc?

09.06.09, 11:09
obiety, jade w niedziele na jakies zadupie na dtugi koniec Polski z syna moją.
jezdziłyście juz tak? jade sama z 3latkiem. pociag nocny, coby mogl pospac i
zeby jakos przezyc te niecale 10 godzin. wyjazd o 20. docelowo jakos 5.30.
macie jakies rady? wlasne doswiadczenie? jak przezyc? jak nie zwariowac? jak
wysikiwac dziecko? (to juz przerabialam- nastawialam mu kubeczek pod siusiaka
tongue_out) chyba ze macie jakies dobre rady???
    • tabakierka2 Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:11
      nie mieć dzieci i żyć bezproblemowo.
      • kichigai_ushi Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:15
        swietna rada.
        wystawie malucha na allegro....
        • tabakierka2 Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:16
          kichigai_ushi napisała:

          > wystawie malucha na allegro....
          >
          >

          wystaw, powiem rodzicom, to sobie kupią wnuka uncertain
          • kichigai_ushi Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:19
            pomysly masz rewelacyjne, szkoda mi czasu na komentarze.
            jak napisala rroda, puknij sie w glowe. mocno. zebys sie na bolu skupila a nie
            na chlapaniu glupot na lewo i prawo smile
          • cudko1 tabakiera 09.06.09, 11:22
            wiesz pomimo mojej całej sumpati dla Ciebie to chyba deko
            przeginasz, wiesz to nawet nie jest zabawneuncertain

            może i jetseś wkurwiona może i jesteś zła ale co Ci zawiniła kiczi
            co?? za co konkretnie oberwała taką bezsensowną odpowiedzią? - nie
            no zdziwiłaś mnie trochę tabaczku
      • rrooda Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:15
        weź się pomylona dzieweczko pierdolnij główką w ścianę,
        może pomoże, na pewno nie zaszkodzi

        Kiczi-może mały prześpi?noc może być silniejsza od turkotania
        pociągu.
        może bajka na mp3?i meliska przed wyjazdem?
      • cosa_nostra_77 Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:25
        to sobie nie miej i nie dawaj durnych komantarzy tym co je maja.
        Droga autorko mam nadzieje, ze mlody nie bedzie bardzo poruszony jazda
        pociagiem, bo jak tak to pewnie dlugo nie usnie, no i zeby scisku nie bylo, by
        dziecko moglo spokojnie sie polozyc.Wez jakiegos ulubionego pluszaka i cos do
        przekaszenia.Dzieci bywaja glodne w najbardziej zadziwiajacych
        porachwinkpowodzeniatongue_out
    • eyes69 Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:14
      Dacie rade.
      Dobrze, ze nocnym jedziecie, napewno pospi sobie.

      A wysikiwac dzieciaka mozesz nawet do nocnika. wink
      Albo podsadzic, zeby siknal do kibelka.
      Ja mojego odwracam plecami do siebie, lapie za nogi, dupka mu zwisa
      i tak go trzymam nad kiblami na stacjach benzynowych naprzyklad, czy
      w sklepowych siusialniach.
      • kichigai_ushi Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:18
        oooo, nie pomyslalam o takim patencie na sikanie smile bo moj nocnikowy, ale w
        gosciach to na kibelku siada. tyle ze te WCPKP to ostro skazony teren...
        no tez mam nadzieje ze przespi, chociaz troszke.
        byl plan jechac autem. ale pewnie bysmy sie wymeczyli, dzieciak by spal, a
        jakbysmy zajechali na miejsce to Tymanski by szalam, a my bysmy padli na 12
        godzin snu... a tak sie nie da.
        nocnika chyba nie bede brala do pociagu- ale poduszke, jakies zabawki, kocyk to
        tak.
        moze lepiej na noc mu pieluche nalozyc, co ?
        • rrooda Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:19

          a czemu by nie?
          nawet jak odpieluchowany, Ty będziesz miała spokój jakby co
        • kama_msz Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:23
          to tylko podróż - dasz radęsmile
          patent ajsowej na wysikiwanie jest the best off - ja tak zawsze robię jak
          jesteśmy poza domem.
          a co do samej podróży - ja jechałam ostatnio 7 godzin w dzień, sama (w sensie
          nikogo więcej dorosłego) z dwójką maluchów (4 i 2 lata).
          ku mojemu wielkiemu zdziwieniu dzieci były grzeczne i marudziły mniej niż ja
          (nie cierpię jeździć pociągiem dalej niż do poznania)tongue_out
          w nocy dodatkowo jest szansa, że dzieć zaśnie.
          a jak nie zaśnie to uwierz mi - nad jednym egzemplarzem łatwo zapanujeszbig_grin
          • hellious Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:26
            Wydaje mi sie, ze przespi smile Turkot pociagu jest mega zamulajacy smile
            • dlania Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:36
              Bedziecie spać, tylko sie zamknijcie i kase pochowajcie. Pociag to pikuś,
              wyobrażacie sobie 10 godzin w autobusie z dzieckiem??? ja swego czasu
              dojEZDZAŁAM 2 RAZY W MIESIĄCU po 6 godzin w jedna strone z rzygająca kilkulatką
              - koszmar.
            • cudko1 Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:40
              kiczi (może tak być?? - tego twego nicka to ja się chyba niogdy nie
              naucze, specjalnie taki wybrałaś>>big_grin ) ja sama nie podróżowałam z
              dzieicakiem w ten sposób, ale za to moja siostra w tamtym roku
              przebyła taką drogę własnie w wagonie sypialnym.
              No i młody spał jak młody bóg, bawił się przednio i zasnął
              szybiutko.

              p.s. tylko współczuje jak w wagonie będzie więcej podekscytowanych
              dzieciaczkówsuspicious
              • kichigai_ushi Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:45
                kiczi- moze byc.tak na innych forach mowia o mnie.

                no wlasnie mam nadzieje ze nie bedzie duzo ludzi, bo wyjezdzamy w niedziele.
                chyba ze do warszawy beda jechac, bo pociag przez wawe jedzie. mam ten nadzieje
                ze zbyt wiele osob nie bedzie sie pchalo do przedzialu dla matki z dzieckiem,
                ale moge sie mylic.
                w piatek jak jechalam do wawy i w wawy z mlodym to nie bylo stresu, no ale to
                byly niecale 3 godziny. i w dzien.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:45
      10 godzin. Drobiazg... My jechalismy dobe (2 razy bo w jedna i druga strone).
      Warszawa-Moskwa. Spoko. Dodatkowo dosc czesto jezdzimy,ale na krotszych trasach
      2 godzinnych
      Macie przedzial sypialny, czy w normalnym przedziale?
      To noc, wiec jest spora szansa, ze zasnie i bez problemu.
      My mielismy nowe ksiazeczi,nowy samochodzik. Do rysowania mala tabliczka
      magnetyczna kupiona za 5 zl. Duzo picia, owoce i jedzenie w miare nienadajace
      sie dorozsmarowania po wszystkim. Wygodne sa deserki bobovity w tubce frutapura.
      Ubranie warstwowe.
      Nie wiem jak z chlopczykiem,z corka normalnie ide do kibelka i ja trzymam nad..
      • kichigai_ushi Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 11:48
        przedzial normalny.
        pocieszylas mnie ze to nie tragedia jechac 10 godzin smile
        czyli jest szansa ze przezyje big_grin
        • laloonka Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 12:05
          a możesz wziąć laptopa i puścić mu jakąś bajkę? 2 godziny z głowy
          byłyby. A później poczytać książeczkę albo gazetkę dla dziecka? i
          jakieś gry?
          • kichigai_ushi Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 12:10
            myslalam o lapie, ale mam spaba baterie. szybko padnie sad a maly bedzie
            rozwscieczony.
            • laloonka Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 12:12
              ale chyba mozna podładować ( widziałam taką możliwość w pociągu, a
              jechałam drugą klasą) - normalnie masz kontakt do którego możesz się
              podpiąć. Weź jakieś łamigłówki dla dziecka, zagadki...A może zasnie?
              śpi w trakcie długiej jazdy samochodem, czy innym środkiem
              transportu?
              • kichigai_ushi Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 12:16
                raz na 2 godziny w pociagu zasnal. ale byl padniety po wizycie na lotnisku- wiec
                duzo wrazen, bo i samoloty, i jakis pozar byl. w samochodzie czasami spi. ale im
                starszy tym rzadziej mu sie to zdarza.
                ale dzieki za rady wszystkie. przynajmniej wiem na co sie porywam i jakie moga
                byc mozliwosci poradzenia sobie z tym wszystkim.
    • karra-mia Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 12:54
      dasz radę
      najpierw będzie ciekawy, co o, co widac za oknem, aż go turkot
      pociągu uspi i wtedy będzie spokój. Tylko zadbaj o rzeczy osobiste,
      żeby was nie okradziono podczas snu.
      Powodzeniasmile
    • coitus_a_cheval Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 13:03
      Ponieważ przeważnie 2 razy w m-cu jadę z dzieckiem w dłuższą trasę to mogę napisać:

      - zawsze jadę nocą - moje dziecko po godzinie jazdy usypia a ja się nie muszę
      stresować czym tu zabawić

      - ubieram dziecko w dresy, biorę 2-3 zabawki żeby miało się czym pobawić zanim
      zaśnie, zakładam pieluchę bo jak się przesika to jak w drodze wymieniać wszystko?

      - do torby podręcznej zabieram zawsze wodę, 2 kanapki i jakieś chrupaki,
      zapasowe ubranie i sudocream.

      Nigdy ale to nigdy nie jeżdżę w dzień. Próbowałam już i wiem że zarówno dla
      dziecka jak i dla mnie to jest bardzo męczące.
    • deela Re: 10 godzin w pociagu z dzieckiem... jak przezy 09.06.09, 13:32
      modlic sie zeby dziecina przespala - moze stukot pociagu ja utuli do snu
      wez jakies swinstwo na rzyganie - bog wie jak zareaguje na kilkugodzinne bujanie
      jakies gazetki na wszelki wypadek i ze dwie kredki
      nic innego mi do glowy nie przychodzi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja