Dzieciak w publicznym wc

09.06.09, 11:38
No wlaśnie, odpieluchowałam niedawno małego i się zaczęło korzystanie z
publicznych toalet, niestety. Nie znoszę tego syfu i sama korzystam w
ostateczności. Ale z dzieckiem tak się nie da. Macie jakieś dobre patenty? Do
sikania obkładam deskę papierem, zeby nie miał kontaktu z tym zaszczaństwem.
Skuteczność- nie zawsze się uda.. No ale kupa?? Jak to technicznie rozwiązać.
Taki błahy niby problem, ale zielona jestem..
    • zales239 Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 11:40
      Też obkładam papierem całą deskę,młody ręce do góry trzyma coby
      niczego nie dotykał i niestety siedzi.
      Potem rączki prawie do łokci myjemywink
    • kama_msz Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 11:41
      już ajsowa w wątku o pociągu radziłasmile
      ja robię tak jak ona w każdej toalecie.
      biorę małą na ręce tak, że robię jej takie jakby "krzesełko". dzieciakowi dupsko
      zwisa i sobie sika spokojnie/robi kupę.
      ja w publicznych wucetach nie sadzam nawet po obłożeniu papierem.
      sama też załatwiam się "na małysza"big_grin
    • dlania Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 11:41
      ja trzymam dziecko w powietrzu, nad deską. Ostatnio starsza - 7-latka - robiła
      tak kupe w przepełnionym dusznym toi-toiu, masakara, kręgosłup nie mój, mało sie
      nie porzygałam, a młoda jeszcze podczas srania miała sto pytań do. Czasem tez
      stawiam ja nogami na desce, jak jest w miare czysto. Nienawidze publicznych
      toalet ani toi toi. najczęściej szukam krzaków w takich wypadkach.
      • sebaga Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 11:57
        o matko, mi często dysk wypada.. No ale jak trzeba to trzeba, wolę się męczyć i
        go trzymać w górze niż posadzić na tej klapie..
        • dlania Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 12:21
          Sebaga, to może ty go lepiej stawiaj butami na desce i niech kuca, a ty go tylko
          podtrzymuj? Bo wiesz, matka z wypadnietym dyskiem to jest mało przydatna
          dziecowi...;-_)
    • kitka20061 Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 11:52
      Trzymam dziecko w powietrzu, tak jak na dworzu.
      • zales239 Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 11:59
        Nie wiem jak miałabym trzymać dziecię które waży 20 kilosów a ja 45.
        Krzyż by mi poszedł w pi...iecsmile
    • madame_zuzu Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 11:59
      A potem nie dziwne ze deski obszczane i obsrane smile Jak dupa kiwa się w
      powietrzu. Ale z drugiej strony inaczej sie nie daaaaaaaa. Sama robie na
      narciarza( uważnie celuje i trafiam) big_grin
      • sebaga Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 12:03
        wiesz co, dla mnie właśnie dziwne jest, ze ludzie po sobie nie sprzątają. Ja
        rozumiem, ze coś kapnie na klapę, ale przecież mozna wytrzeć. A nie zostawić tak
        obszczane, ze jak wchodzę to mam ochotę się najpierw wyrzygać na to sad
        • agik82 Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 12:18
          trzymam dziecia w powietrzu
          • asiaiwona_1 Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 12:27
            ja też tzrymam córkę w powietrzu. W życiu bym jej nie posadziła
            nawet jakbym całą rolką papieru wyłożyła deskę. Sama unikam
            publicznych kibli, ale czasami muszę jednak skorzystać, więc stosuję
            technikę na narciarza. Do tojtoja w życiu nie wejdę, córka robi pod
            drzewkiem. I od razu jak komuś się to nie podoba to tłumaczę - skoro
            psy mogą szczać i strać praktycznie na środku chodnika i ludzie po
            nich nie sprzątają to nie uważam w tym wypadku za niestosowne, gdy
            moja córka wysika się gdzieś pod krzaczkiem...
    • aga9001 Re: Dzieciak w publicznym wc 09.06.09, 12:33
      Na sikanie krzaczory tongue_out
      A na grubsze tematy - nocnik w samochodzie jeździ smile
Pełna wersja