kogel mogel

10.06.09, 23:06
film prawie ze o mnie.tylko, ze moja matka jest ojcem Kasi filmowym, a matka
kasi jest ojcem moim (w pewnym stopniu). genrelanie mam przejebane. Matka nie
akceptuje niemeza ( bo jest lekko nizszy ode mnie) tata niby akceptuje, ale
bedac non stoper pod wplywem matki doluje sie z tego powodu i chla ( bo ten
wczesniejszy byl lepszy, bla, bla, bla, ale matka z nim tez miala na bakier).
matka do mnie nie dzwoni od pol roku, a gdy do niej dzwonie jest lakoniczna.
do taty dzwonie codziennie jest ok.
gdy tata pije matka dzwoni i krzyczy: " jesli ktores z nas dostanie zawalu
(tata ma stenty) to bedzie to twoja wina!!! " i odklada sluchawke." nie spie
juz 3 noc przez ciebie i tego twojego niepelnosprawnego"

mam dola za kzdym razem jak przyjezdam do domu. nie sprawia mi przyjemnosci
wracanie do rodzinnego miasta, jak juz przyjezdzam to do taty i znim gadam...

skomplikowane. piate przez dziesiate naswietlilam obraz.
    • mamoniowa_jestem Re: kogel mogel 10.06.09, 23:09
      przepraszam za chaos sraos wypowiedzi. to ten cieply bronx.

      (bo ten wczesniejszy byllepszy- mam na mysli mojego ex faceta..)
    • marta_i_koty Re: kogel mogel 10.06.09, 23:33
      A po co do nich jeździsz? Ojciec chla, bo jest chory, a nie z powodu Twojego
      faceta, to raz. Matka to wyjatkowo toksyczny przypadek, co uważa, że lepiej jest
      zwalic wine na bogu ducha winną córke, niz przyznac sie przed soba, ze sie
      przejebało życie. Jesli chcesz sie z ojcem kontaktowac, to niech on przyjeżdża
      do Ciebie, ale wbij sobie dio glowy, ze niczemu winna nie jesteś! Co to za
      pierdolenie, ze ojciec pije przez Twojego faceta! I Ciebie to dołuje? Sorki, ale
      Twoi starzy to chorzy psychicznie ludzie...
      • eva_mendez Re: kogel mogel 10.06.09, 23:41
        tutaj nawet psycholog nie da rady...
      • mamoniowa_jestem Re: kogel mogel 10.06.09, 23:48
        tata jest zajebisty, on szuka kontaktu z moim facetem i zawsze jak razem
        przyjezdamy to spotykamy sie tylko z nim, bo chce i umie sie dogadac z kazdym.
        Matka -zle mi z tym, ale nie sznuje jej, jest niereformowalna, to co ona sobie w
        swoim mozdzku wymysli jest najswietsze, bezbledne. Wydaje mi sie , ze to jakies
        jej klimakterium, pracuje jako pielegniarka w szpitalu i chce sie pokazac tym
        swoim pseudo kolezankom : " zpbacz jakiego mam przystojnego zajebistego ziecia".
        Kurwa, nie wiem jak jest u innych, ale w tej sytuacji moja matka zachowuje sie
        mega egoistycznie.
        Tata pije bo matka go gnebi : " zobacz , on jest mniejszy od niej, ja sie nie
        zgadzam a slub, o dla mnie nie istnieje!!!"

        On jej sie przeciswstawia, ale przy takiej kobiecie to jest bezsensu.(nie jest
        pantoflem, ma firme , zawsze zarobil na rodzine, i gdyby nie on matka zylaby
        jako stateczna pielegniareczka, ani ja ani brat jej nie szanuje tak
        naprawde-powod- niereformowalnosc i jedyna sluszna prawda- prawie jak cosa
        nostratongue_out--o kurwa:p)

    • ez-aw Re: kogel mogel 10.06.09, 23:46
      Matka chce na siłę znaleźć winnego choroby taty. Osobiście sądzę (nie musi to
      być prawda(, że ojciec chla przez życie z matką. Proponuję ograniczyć kontakt z
      matką i kupić telefon z identyfikacją numer - nie odbierać od niej. Ona Ciebie
      wykończy psychicznie. Kogel-mogel był komedią. Twoja sytuacja nie jest śmieszna.
      może umawiaj się a ojcem u ciebie? Albo gdzieś indziej niż w rodzinnym domu?
      Pamiętaj jedno - to Twoje życie i Twój facet. Nie pozwól matce by zepsuła Twój
      związek (zakładam, że jest dobry). Walcz o siebie i swoje życie.
      Powodzenia.
      • mamoniowa_jestem Re: kogel mogel 10.06.09, 23:53
        dzieki ezaw i marta.

        cos w tym jest kieedys , 8 miechow temu gadalam z psychologiem ale na obozie
        studenckim w miedzystrojach i dawno temu. Powiedzial, ze rodzice sklonni sa
        winic najmlodszych za wszelakie bledy rodzinne...

        niby to przyjelam, ale matka nie...

        moze wazne tez jest to , ze moj stary jest 12 lat starszy ode mnie...
        • mamoniowa_jestem Re: kogel mogel 10.06.09, 23:55
          matka nie przyjela bo nie powiedzialam jej o tej pseudoterapii psychologicznej
          • bryanowa-1 Re: kogel mogel 11.06.09, 00:09
            wybacz kochana ale twoja mam jest j..ta no wybacz prosze.mój m (mąż)jest odemnie
            niższy i co?i nic jestem z nim przeszczęsliwa i mam głeboko w doopie co inni
            powiedza.tesciowi cos nie banglało ale juz wyleczonysmile
          • mamoniowa_jestem Re: kogel mogel 11.06.09, 00:12
            moja matka chcialabymiec zbyt wiele.

            ma mnie , ok chce dla mnie fajnego kolesia, niestety nie udalo sie

            , ale ma zajebistego syna i bardzo ladna synowa i bardzo sliczna wnuczke z tego
            malzenstwa. Dobrze! ma , niech sie zachwyca,nie mozna miec wszystkiego.

            Corka sie nie udala,, ajem soryyy, do huja pana, corka nie dostosowala sie do
            zachcianek matki...

            juz wczoraj mialam o tym pisac, gdy matka do mnie dzwonILA, ale sie powstrzymalam..
            • mamoniowa_jestem Re: kogel mogel 11.06.09, 00:27
              ja wiem , ze moja mama jest j...ta (przykro mi noo) , i przez to moj tata
              CZASAMI ma ciagi 3 dniowe (kurwa nie wiem czemu on z nia dalej, moze zrozumiem
              jak dozyje ich wieku)

              dobrze, ze nie mieszkam z nimi jak na razie...

              w ten ostatni weekend przyjechalam ze j. do brata na impreze, w niedziele
              zajechalismy do mojego taty ( do siedziby jego firmy a potem do knajpy jakejs),
              bylo korzystnie.
              w poniedzielk matka dzwoni: " a czemu ty nawet z matka sie nie spotkalas?" mowie
              ze" nie chcialam cie denrewowac obecnoscia j." " to ladnie robisz"... po 2 h. "
              i co ty dlaje z tym daunem?". mowie zeby sie odczepila. po godzinie dzwoni z
              innym patentem " przyjedz jutro, no przyjedz, potrzebujemy ciebie..".. no kurwa,
              mysli ze ma w telefonie jakies kuwrwa te swoje pielegniareczki... mowie ze nie,
              nie moge, musze pisac prace... nie dam rady...

              potem dzwoni , ze tata mowil o j. jako o cwoku. nie chce mi sie wierzyc, bo
              nieraz klamala mi nawet w pierdolkach. Potem dzwoni, ze tata najebany i ze
              przeze mnie i j." mowie:" masz swoje zycie kobieto, zyj kurwa nim, i daj mi
              prosze chwile spokoju, mysle ze ty jestes winna chlenstwu ojca, tym bardziej, ze
              zyjesz znim codziennie, i ty na niego wplywasz.."

              pozniej nie zadzwonila.

              • mamoniowa_jestem Re: kogel mogel 11.06.09, 00:29
                co nie znaczy, ze nie mam wyrzutow sumienia itd itp..

                kurwa, powoli sie odłączam od matki i dobrze,,,ale mi jej szkoda.,.
                • stokrootka40 Re: kogel mogel 11.06.09, 07:48
                  Fakt, to jednak matka...

                  Ale nie możesz dać sobą pomiatać. Jeśli Twój facet, to jest właśnie TEN, to
                  trzymaj się go, ale mamuśka sama musi sobie temat przepracować.
                  Trzymam kciuki. NIe daj się i bądź szczęśliwa smile
              • ez-aw Re: kogel mogel 11.06.09, 09:35
                " masz swoje życie kobieto, żyj kurwa nim, i daj mi proszę chwile spokoju, myślę ze ty jesteś winna chlenstwu ojca, tym bardziej, ze żyjesz z nim codziennie, i ty na niego wpływasz..

                I tak powinnaś reagować na jej telefony. Myślę że za jakiś czas dotrze do niej, i nie będzie dzwonić w takich sprawach. Wiem, że masz wyrzuty sumienia, ale ona jest destrukcyjna i się bronisz. Nie powiedziałaś matce nic, co nie byłoby prawdą. A do tego, zrobiłaś to w ostateczności.
                Trzymam kciuki za Ciebie.
                • dlania Re: kogel mogel 11.06.09, 09:55
                  Jako dziecko z posranej rodziny (duzo bardziej posranej niz twoja, z tym że u
                  mnie to jednalk ojciec kasi to... ojciec mój, a matka kasi to matka moja).
                  Ty masz soje zycie i obowiązkiem twoim jest dbanie o twoją obecna rodzine -
                  siebie, chłopa i przyszłe dzieci! Rodzice sa dorośli, jakbys nie zauwazyła i ty
                  nie rozwiązesz ich problemów, jesli sami tego nie zechca. Ojciec jest z taka
                  baba - widocznie dostaje w tym związku to, czego ty nie widzisz (ja jestem w
                  szoku, że moja matka nie rozwiodła sie z ojcem 20 lat temu i nadal tego nie robi).
                  Żyj własnym zyciem.
                  • in-ca Re: kogel mogel 11.06.09, 11:03
                    To Ty masz być szczęśliwa ze swoim facetem, a nie Twoja durna matka, więc się
                    nie przejmuj, pamiętaj przede wszystkim brak kontaktów. Ona nie może Ciebie
                    winić, że ojciec jest chory - 3-dniowe ciągi jak napisałaś, to nie wpadki z
                    depresji - to choroba. Ty nic tu nie pomożesz
                    Zajmij się swoim życiem i naucz się być szczęśliwa smile
                    głowa do góry
    • selavi2 Re: kogel mogel 11.06.09, 12:03
      Laska, ze się tak wymadrzę, to z tego co wiem o chlaniu, to MIT, ze Twój ojciec
      pije przez matke. Ot, takie spychanie odpowiedzialności na kogoś. Ludzie piją
      nałogowo, bo sobie nie radza ze swoimi emocjami i dlatego, ze są juz UZALEZNIENI
      od substancji chemicznej czyli alkoholu. A alkoholizm to choroba woli.
      Nie trzeba pić codziennie, by mieć problem z alkoholem.
      Różnie to bywa-jest alkoholizm weekendowy, jest taki, ze ma sie ciagi 2-3
      tygodniowe lub 2-3 miesięczne raz do roku i to tezj est alkoholizm.
      Nie chcę Cie jednak tutaj umoralniać, osadzać ani nic z tych rzeczy.
      Współczuję Ci, ze nie masz oparcia w mamie. Wiem jakie to bolesne i przykre. Ja
      bym ucięła kontakty.
      Wiem tez i znam osobiscie facetów(mam45lat), którzy na skutek choroby zaczynaja
      pic, by oswoic lęk i poczucie zagrozenia i za diabła nic innego nie chcą z tym
      zrobic.
      Pozdrawiam i zycze cierpliwosci.
    • eyes69 Wierzysz mamie? 11.06.09, 12:23
      Powiedz jej, ze powinna zaczac radzic sobie ze swoim zyciem.
      Jesli szuka winnego, to niech popatrzy w lustro.

      Nie daj sie w to wciagnac, nie daj jej mozliwosci rozmowy z Toba.
      Ona sie na Tobie wyzywa.

      A ojciec pije bo jest alkoholikiem i to jego wina i zasluga.
      Chyba, ze matka wymysla i wcale tym alkoholikiem nie jest.
      • mamoniowa_jestem Re: Wierzysz mamie? 11.06.09, 15:57
        selavi... jasne , ze ciagi alkoholowe sa efektem nieradzenia sobie z emocjami,
        ale te emocje, niepozytywne oczywiscie, musza miec jakas przyczyne. Moim
        zdaniem, ta przyczyna jest moja mama, ktora z tego co wiem codziennie truje mu
        glowe jakiego to ja patałacha sobie wybralam, do tego dochodza pewnie tez jakies
        inne emocje o ktorych nie mam pojecia.


        No nic , mama na razie nie dzwoni, tylko z tata mam kontakt telefoniczny.


        senkju dla wszystkiech, ktore sie zainteresowaly moja dola i niedola.big_grin



        • cosa_nostra_77 Re: Wierzysz mamie? 11.06.09, 16:13
          Skoro im sie nie uklada to moga sie rozwiesc, wychodzi na to, ze im to
          pasuje.Tak na prawde nikt ponizany ustawicznie nie zostalby z ponizajaca
          osoba.Zajmij sie swoim zyciem.
        • dlania Re: Wierzysz mamie? 11.06.09, 16:17
          Mamoniowa, ja ci z własnego doświadczenia mówie: dopóki nie zerwiesz kontaktu i
          nie przestaniesz udawac, że jest ok, dopóty beda ci robili poczucie winy i
          niszczyli psychike.
Pełna wersja