zabiłam azalię

13.06.09, 19:58
Otóż dostałam azalię. Pięknie kwitła, do czasu aż jej nie przesadziłam. Teraz wiem, że kwitnącej azalii się nie przesadza. Straciła prawie wszystkie liście i uschły jej kwiaty i pączki.
Co powinnam teraz zrobić? Czy wyrzucić? Czy czekać z suchymi gałązkami na nowe liście i kwiaty, czy opitolić suche gałązki przy samej ziemi i liczyć że wypuści nowe?
Nie wiem. Poradźcie dobre kobiety
    • polinkaz Re: zabiłam azalię 13.06.09, 20:02
      Nie pomogę, ja w tym roku zabiłam już 3 fuksje...właśnie też miałam o dobrą radę dziewczyny prosić smile
      • doral2 Re: zabiłam azalię 13.06.09, 20:33
        azalia jest generalnie francowatym kwiatkiem i do tego niewdzięcznym uncertain
        • milva_barring Re: zabiłam azalię 13.06.09, 20:37
          ja jestem francowatą hodowczynią, przesuszam, zalewam, przesadzam wtedy kiedy mi pasuje, a nie kwiatkowi.
          Jedynie kaktusy są mi wierne. No i o dziwo awokado mi rośnie. Pomimo przesadzenia.
    • agik82 Re: zabiłam azalię 13.06.09, 20:06
      opitol suche patyki i czekaj na rozwój wypadko, ale myślę, że powinna ożyć, a jak nie to wyrzucić jeszcze zdązysz
      • bei Re: zabiłam azalię 14.06.09, 09:14
        moja kiedyś bez przesadzania padła...


        postaw w meijscu mało-ekspozycyjnym, umiarkowanie podlewaj, nei
        zacieniaj jej- możeeeee wypuści...jak nie- to pozegnasz sie z nią.
      • bei Re: zabiłam azalię 14.06.09, 09:15
        ...ale to i tak czas przekwitanai azalii, i tak by kwiaty spadły-
        nawet bez przesadzania...
    • mamaivcia Re: zabiłam azalię 14.06.09, 10:52
      ja chyba zabiłam różę chińską uncertain
      a tak pikna była ...
      piszę chyba, bo bardzo się starałam ... podlewałam i pielęgnowała ...
      a ona tak sobie powoli usychała i usychała uncertain
      i odżywki nie pomogły ... nic
      może zagłaskałam kotka ;/
      a reszta moich kwiatków jakoś sobie radzi, nawet jak zapomnę podlać ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja