Zostancie jeszcze ,...

15.06.09, 09:34
Na weekend bylismy u znajomych na mazurach.MAja swoje domki
letniskowe i co jakis czas w 3 pary spotykamy sie u nich. No ale to
domki letniskowe i pogoda nie dopisala wiec postanowilismy ze
szybciej wracamy.No juz nie miałam nawet suchych skarpet dla dzieci.
Maz tez mowil ze fajnie sie bawil ale pora wracac bo nam sie dzieci
rozchoruja.
No i sie zaczelo namawianie, obrazanie ze jedziemy JUZ itd. Tamta
druga para tez chciala wracac ale ulegla (no nie chciala by sie
obrazili) MOze ja wredna jestem ale i najstarszy chcial wracac i
maz, suche rzeczy tez sie konczyly wiec olalam szantaze emocjonalne-
bo ty nas nie lubisz, bo tylko Ty chcesz wracac a Twoja rodzina
nie.Spakowalam, zjedlismy jeszcze razm posilek i wrocilismy.
Ale co mnie wkurzylo to to obrazanie sie, wymowki i napraszanie.No
dorosła jestem i wiem ze musze wracac, to wracam.

A juz nst. dnia blogoslawiłam moja upartosc i chec powrotu bo
okazalo sie ze obaj musieli niezle zaziebic sie pomimo mojego
ubierania i pilnowania i maja chore gardla.


No i tak dumam czy moze okazalam sie nie wdzieczna zołza z tym
powrotem szybszym, moze nie wypadalo zwijac sie .

    • ajike Re: Zostancie jeszcze ,... 15.06.09, 09:39
      Dobrze zrobiłaś. Jesteś dorosła i to Ty odpowiadasz za swoją rodzinę a nie oni.

      My też mamy takich znajomych, którzy zachowują się podobnie. Zawsze namawiają, napraszają się, obrażają. Nie lubię tego chociaż lubię ich.
      Zawsze robię jak uważam chociaż czasem jest mi trochę głupio, że oni namawiają a my jednak nie ustępujemy.
      • tabakierka2 Re: Zostancie jeszcze ,... 15.06.09, 09:45
        ja w ogóle nie lubię takiego namawiania, trzymania na silę.
        Na szczęście nie mamy takich znajomych, więc w sumie i problemu nie
        ma.
        Ale uważam, że dobrze zrobiłaś, oni natomiast powinni uszanować
        Waszą decyzję.
    • bernimy Re: Zostancie jeszcze ,... 15.06.09, 09:49
      Zdecydowanie dobrze zrobiłaś, nie miej żadnych wyrzutów!!!
      Co innego, gdybyście byli umówieni na przyjkazd, Oni by naszykowali
      żarcia a Wy byście dzień przed zadzwonili, ze jednak nie, bo
      stwerdziliscie, że wolicie jechać np. do Kazimierza big_grin
      P.S.
      Czy zajęłaby się znajoma Twoimi chorymi dziećmi już po powrocie???
    • ez-aw Re: Zostancie jeszcze ,... 15.06.09, 10:43
      Miałaś rację. Co innego kurtuazyjne zapytanie, czy na pewno musisz jechać? A co
      innego takie namawianie. To nie jest miłe ani dla Ciebie, ani dla nich. A
      szkoda, bo ludzi robią sobie w ten sposób problemy.
      Jesteś dorosła, wiesz kiedy potrzebujesz wracać. A koleżanka zachowała się
      nieuprzejmie namawiając Cię do zostania.
      Nie cierpię takich sytuacji.
    • madame_zuzu Re: Zostancie jeszcze ,... 15.06.09, 10:47
      Bardzo dobrze zrobiłaś. A znajomi widać nie dorośli jeszcze emocjonalnie, skoro
      stosują takie tanie zagrywki. Ja niecierpie takiego namawiania i fochów jak się
      nie zgodzę. A najbardziej mnie wkurwiało zawsze namawianie na alkohol.." no ze
      mna się nie napjesz" " jeden ci nie zaszkodzi" itp.. a potem fochy...
      odizolowałam sie więc od takich ludzi.
Pełna wersja