a propos dziecka za oknem

15.06.09, 09:57
Pisałam o nim jakiś czas temu, że ciągle płacze i przeszkadza mi w
pracytongue_out nieważne!
laski, przezyłam szok!!!
Dzieć znów płacze, ale tak cicho...tak sobie kwili, że tak powiem.
Więc pracuję, w międzyczasie piszę....
Aż tu nagle słyszę 'kuuuuuuu*waaaaaaaaaaa mać!!!......<tutaj potok
niecenzuralnych słów>" i co? i dzieć teraz się nadziera, że aż mi go
żalsad sad niezła mamusiasad uncertain
    • alesio23 Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 09:57
      A widzisz a tak na niego najeżdżałaś ostatnio. Może mama rozmawiała z kimś przez
      telefon
      • tabakierka2 Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 10:00
        Mama nie rozmawiała przez telefonuncertain
        Cały biurowiec słyszał jak nadziera się na noworoda.
    • bernimy Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 09:58
      No widzisz, a nie pisałam, że maleńki biedaczek?!?
      Naprawdę szkoada mi takich maluszków sad
    • margotka28 Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 10:02
      Tabaka może zgłoś to na policję czy jak? Może ona go bije, może
      zaniedbuje? A może po prostu ma depresję i jest zmęczona? Może
      trzeba jej jakoś pomóc? I dziecku również?
      • asiaiwona_1 Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 10:05
        no właśnie o tym samym pomyślałam - że może tam się dzieje coś
        złego...
        • tabakierka2 Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 10:07
          Nie wiem, nie widzę, tylko słyszę, jak maluch zawodzi (nie cały
          czas - teraz jest cisza)a z tymi 'ku*wami' to tylko raz się zdarzyło
          przed chwilą, przynajmniej z tego, co słyszę.
          Posłucham jeszcze i podejmę decyzję. Na razie cisza.
    • ajike Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 10:07
      Ja bym zadzwoniła na policję. Może tam się coś niedobrego dzieje i ktoś powinien zareagować.
    • attiya Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 10:18
      może do mamusi nie dociera, że małe dziecko płacze haha czasami
    • ez-aw Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 11:02
      Ja bym jeszcze odczekała. Może jednorazowo puściły jej nerwy?
      Ale jeśli takie sytuacje będą się powtarzać, to zgłosiłabym to. Jeśli chodzi o
      płacz, to mogą to być kolki lub inne pieroństwo. Poczekałabym na ewentualne
      dalsze krzyki.
      • patrice7 Re: a propos dziecka za oknem 15.06.09, 11:41
        Taa swietna rada -zadzwon na Policję.
        I co powie?
        Ze dziecko placze ,a matka raz zakurwiła pod nosem?

        Dajcie spokoj zachowujecie się jakbyscie dziecka nie mialy.
        Nigdy was nie zdenerowało?

        Moje dziecko pierwsze pol roku beczalo non stop, nie klelam moze przez to pod
        nosem,ale nie wszystkie dzieci sa super spokojne.

        Tabakierko moim zdaniem powinnas monitorowac sytuację i jesli pojawi sie cos
        jeszcze niepokojacego wtedy reaguj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja