Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!!

17.06.09, 11:59
Dobrze,ze ten kop to wirtualny jakby cowinkW maksymalnym skrócie...Pisałam o tym
już kiedyś,ale jakoś się kurna wygrzebać nie mogę!Jestem mamą od prawie
roku,żoną od prawie dwóch (jeśli to ma znaczenie).No i nerwus straszny się
zrobiłam jakiś czas temu.Stanęło na tym,ze udałam się do "znachora",brałam
przez jakiś czas Coaxil,ale średnio to działało.W połowie lutego poszłam do
psychologa i zaczęłam terapię (psychoterapię jak kto woli).Diagnoza-nerwica
(lękowo-depresyjna).Trwało to do końca kwietnia,zrezygnowałam ponieważ
postanowiłam,że spróbuje poradzić sobie sama.No i tak się bujam 1,5
miesiąca,są wzloty i upadki.patrząc z boku pewnie wydaje się,ze wszystko jest
ok.Mąż mnie wspiera,pomaga,tłumaczy,dobry facet.Dziecko
kochane,bezproblemowe.Tylko ja w tym wszystkim...Pomijając wszystko inne
jestem trochę panikarą,trochę chyba hipochondrykiem,wszystkim się przejmuję.
Dziewczyny dodajcie mi jakoś otuchy,powiedzcie,ze każdy ma czasem gorzej,ze
nie muszę być SUPER MAMĄ.Chcę sobie sama poradzić,nie brać zadnego ciulostwa...
    • aniuta75 Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 12:05
      Oczywiście, że każdy ma czasem gorzej smile. I wcale nie musisz być super mamą,
      wszystko mieć na tip top, przejmować się zbytnio jest zakazane smile. Chyba dać
      sobie luzu trochę, tak sama dla siebie. Nie wyrzucać sobie różnych potknięć -
      wszak tylko człowiekiem jesteś a nie superbohaterem smile.
      Nie wiem czy masz siły sama temu stawić czoła, może jednak przy terapii pozostań
      chociaż jeżeli Ci pomaga oczywiście smile.
      Trzymam kciuki, będzie dobrze smile.
    • bei Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 12:05
      Jestes najlepszą mamą dla swojego dziecka!
      Czy znasz kogoś, kto jest pozbierany??
      Ze swojego podwórka powiem Ci, ze kazdy, KAŻDA mama ma takie wykresy-
      "gorzej" "lepiej" "gorzej, gorzej, gorzej" LEPIEJ!! itd.
      Też jestem panikarą- to taka urodasmile wrazliwcówsmile


      PsiSi

      Z ciastem odezwe sie poźniej- nie zapomniałam- etarz wyrabiam sie
      przed urlopikiem, w sobotę na tydzien znikam, wroce i napiszęsmile
    • ez-aw Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 12:08
      Oczywiście,że każdy ma czasami gorszy dzień. Ja też.
      Na pewno jesteś świetną matką, tylko czasami zmęczoną smile I wcale nie musisz być super mamą. smile
    • bernimy Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 12:32
      Lelieb, ja mam identycznie wahnięcia jak Ty, już od ponad 1,5 roku!
      I też mam super wsparcie męża, ale tak jest i już. Nieraz jak
      wybuchnę to sama siebie przerażam tongue_out
      Trzymaj się, nie ma idelanych matek, są normalne! Dasz sobie radę,
      pij melisę i pracuj nad sobą, ja pracuję big_grin
    • tabakierka2 czy Ty to ja??? 17.06.09, 12:34
      tylkko dziecka nie mam, a czuję się czasem tak, jak napisałaśindifferent

      Skończyłabym terapię na Twoim miejscu, jeśli masz możliwośc.
    • ba_warka Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 13:07
      mamą jesteś dobrą i normalną.Każda z nas ma lepsze i gorsze dni.Ciesz się z tego
      co masz,że małż w porządku i Cię wspiera,że dziecię zdrowo się rozwija,że
      radzicie sobie i idziecie do przodu-pomimo kryzysu na świecie.

      A może wyślij dziecia na chwilę do babi/cioci-zrób się na bóstwo wyskoczcie do
      kina czy chociaż na spacer-sami,razem-jak kiedyś.

      I nie szukaj sobie problemówsmileżyj i naucz się cieszyć z tego co los Ci dałsmile
    • lady_nina Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 13:14
      nie musisz byc SUPER mama; ba - nie musisz byc tez super zona, super
      perfekcyjna pania domu, superwoman, etc.. Badz soba. Zostaw sobie
      margines na bledy, na gorszy humor, na nerwa, na lenistwo. Ciesz sie
      zyciem. "Always look at the bright side of life"
    • attiya Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 13:16
      każdy ma raz gorzej raz lepiej - nie znam osob o anielskim usposobieniu - no
      chyba, że tabakierka - ona zawsze jakos tak podejrzanie spokojna, wyważona smile
      • tabakierka2 Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 13:19
        attiya napisała:

        > każdy ma raz gorzej raz lepiej - nie znam osob o anielskim
        usposobieniu - no
        > chyba, że tabakierka - ona zawsze jakos tak podejrzanie spokojna,
        wyważona smile

        ale mi teraz ego podrosłobig_grinbig_grinbig_grin
        ja jestem 'podejrzanie spokojna i wyważona'?big_grin
        bo widzisz, kochana, ja zamiast ku*wami rzucać, rzucam
        nożami/wieszakami/książkamibig_grinsuspicious
        ale mnie zaskoczyłaś tym stwierdzeniemtongue_out dlaczego tak uważasz?
        • agusia79-dwa Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 13:55
          nawet tabakierka miała swój gorszy dzień- czego doświadczyłyśmy na
          maglu.
          pokaż mi chociaż jedną kobietę, która jest we wszystkim super. Każda
          z nas ma wzloty i upadki- chyba, że chcesz być robotem.
          • tabakierka2 Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 13:57
            agusia79-dwa napisała:

            > nawet tabakierka miała swój gorszy dzień- czego doświadczyłyśmy na
            > maglu.

            o tak, zdecydowaniesmile

            > pokaż mi chociaż jedną kobietę, która jest we wszystkim super.
            Każda
            > z nas ma wzloty i upadki- chyba, że chcesz być robotem.

            A to ja nie wiedziałam, że startuję w konkursie na bycie superbig_grintongue_out

            A tak poważnie, to ja choleryczka jestem i furiatka, tyle,
            że 'napady' mam rzucania przedmiotami, a nie słowami, więc pewnie
            dlatego tego nie widać na forumiewink
    • lelieb Re: Potrzebuję dobrej rady,albo kopa w dupe!!! 17.06.09, 15:23
      Dziękuję Wam.Któraś z Was (chyba tabaka) pisała żebym skończyła terapie jeśli
      mam taką możliwość.Owszem,możliwość jest,tylko przekonania brakuje.Chodziłam na
      spotkania raz w tygodniu,prywatnie,miła kobieta. Zaraz po wyjściu z gabinetu
      byłam pozytywnie naładowana.Część Jej rad próbowałam wprowadzić w
      życie,przegadałyśmy pewne tematy -co sprawiło ,ze teraz inaczej na nie
      patrzę.Trochę mi "przejaśniało"smileNiestety po jakimś czasie zaczęłam mieć
      wrażenie,ze my sobie tu pitu-pitu,kawka,godzinka zleci,7 dych zostaje,ale już
      bez takiego optymizmu.Wiecie o co chodzi;jeżeli człowiek nie odczuwa satysfakcji
      to rezygnuje.Przynajmniej ja taka jestem.Poza tym strasznie chciałam spróbować
      SAMA,ogarnąć się jakoś.I nawet mi to wychodziło,byliśmy z mężem na weekend w
      górach,dziecko mam kochane.A teraz znowu czuje się jak w samym środku czarnej
      dupy!W poniedziałek miałam zabieg (wrast.paznoieć u stopy),co się wiązało z
      pobytem w szpitalu,bólem,mega-stresem i jakoś tak wszystko wzięło w łebsad Mam
      wrażenie,ze wszystko jest źle.Że nic mi nie wychodzi,że stoję w miejscu.Szybko
      się irytuję,nakręcam.Gdzie się podziała ta dziewczyna którą kiedyś byłam...?
Pełna wersja