hellious
18.06.09, 13:36
Wczoraj ogladalam odcinek o samotnej matce wychowujacej czworka dzieci. Jedna
juz dorosla dziewczyna, 18-to letni chlopak, 15-to letnia dziewczyna i
roczniak. Matka sie nie mogla dogadac z pietnastka, i stwierdzila, ze moze
jakby jej ze dwa razy wpierdol spuscila albo kazala kleczec na grochu to by
problemow nie bylo..
Kurde, czy ktos jeszcze stosuje te sredniowieczne metody? Czy naprawde matka z
corka musza zyc obok siebie jak wrogowie? Matka byla zmeczona wyskokami
coreczki, obydwie nie mialy do siebie za grosz zaufania, pelno pretensji..
Eh... az sie boje kiedy moj mlody nastolatkiem bedzie.. Ja w tym wieku bylam
OKROPNA!!!
A, gosc za to fajny byl- Anja Orthodox