"Mam w d... warszawiaków"

18.06.09, 17:58
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Mam-w-d-warszawiakow,wid,11226902,wiadomosc.html
Przeczytałam to i stwierdziłam, że osobiście nie spotkałam się z tym, że ktoś mnie nie lubi, bo tu mieszkam. Raczej słyszałam zdanie: pomimo że tam mieszkasz, to jesteś normalna.
Jest to decydowanie przejaw tego, że nas nie lubią.
Macie jakieś przykre, lub miłe doświadczenia związane z tym, że mieszkacie akurat w danej miejscowości?
    • doral2 Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:03
      eh, odwieczna i słynna nienawiść krakusów do warsiawiaków i odwrotnie,
      spowodowana jakimiś atawistycznymi i dawno zapomnianymi animozjami..
      • mathiola Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:09
        żeby o krakusów tylko chodziło.
        Wśród mieszkańców różnorakich wioch prowincjonalnych to bardzo ulubione
        powiedzenie. A mi dostarcza niezmiernej uciechy, bo zawsze wtedy odpowiadam, że
        warszawiacy w 20 procentach składają się z Warszawiaków, a w 80 z mieszkańców
        innych miast Polski. Więc kogo tu nie lubić?
        • aniela_z_gazowni Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 19:15
          hmmm
          a jeśli dzwoni do mojej pracy przedstawiciel jakiegoś wydawnictwa z zamiarem wciśnięcia super hiper wypaśnego poradnika z cyklu "z nami zagniesz skarbówkę, zus i dodatkowo pana z inspekcji pracy" i rozmowę zaczyna od "dzwonię z WARSZAWY" to jest to jeden z tych 20% czy 80? big_grin
          Bo miałam dziś takiego na linii, sama się sobie dziwię, że mi majtki z wrażenia nie spadły wink
          • mathiola Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 12:02
            Dam sobie głowę uciąć że to jeden z tych 80 procent wink
      • attiya Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:47
        albo łomżyniaków i białostoczan smile
        osobiscie nie cierpię tej wsi Ząbki, w której to obecnie mieszkam - nie ma
        bardziej brudniejszej, brzydszej i chamskiej miejscowości. Aha o tolerancji nie
        wspomnę. Warszawa przy tym to super hiper miasto
    • jowita771 Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:08
      Pracowałam kiedyś z dziewczyną, Warszawianką z dziada-pradziada. miałyśmy do
      czynienia z grupami ludzi z różnych części Polski. I ta moja koleżanka -
      Warszawianka mówiła, że ludzi z Warszawy pozna na końcu świata, bo są
      najbardziej upierdliwi.
    • madameblanka Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:09
      tak, ja mam. Pojechałam do rodziny męża. Sąsiedzi sie dowiedzieli że z
      Warszawianka przyjechała. I jak szłam ulicą to darli mordy że jestem kurwą
      warszawską i zebym spierdalała stąd. Pod sklepem spotkało mnie to samo.
      • ez-aw Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:25
        O matko, współczuję.
        Sama czasami widziałam warszawiaków którzy zachowywali się tak, że było mi
        wstyd. I rozumiem ludzi, że mieli o nich (o nas) niespecjalne zdanie.
        Ale u Ciebie, to już było przegięcie.
    • slimakpokazrogi Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:22
      ja powiem tak - warszawiaków nie lubię, ale wszystkich, których znam
      osobiście to lubię (no może [poza jednym) POMIMO , że mieszkają w
      wawie... A poza tym to najgorsi są właśnie pochodzący z innych miast
      pozujący się na "warszawskość"...
      • mathiola Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:26
        mąż mi opowiadał o jednym takim, co go poznał. I ten się niezmiernie i żenująco
        szczycił, że z Warszawy jezd. Na dociekliwe pytania dotyczące bardziej
        szczegółowej lokalizacji, okazało się, że koleś jest z Małkinii big_grin
        • madameblanka Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:33
          buuuhahahaha albo z Tłuszczabig_grin
      • madameblanka Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:29
        widzisz tak jak mathiola napisała, warszawiaków jest mało w porównaniu z
        przyjezdnymi. Ci przyjezdni właśnie na np. wczasach odpierdzielają numery a
        idzie na garb warszawiaków.
        • alesio23 Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 18:41
          U nas w mega ekstra ekslukluzywnym mięscie warszawiaków się nie
          lubi.
        • madame_edith Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 19:08
          > Ci przyjezdni właśnie na np. wczasach odpierdzielają numery a
          > idzie na garb warszawiaków.

          Chyba najdurniejszy stereotyp jaki w życiu słyszałam
    • 18_lipcowa1 warszawiacy jak sa w obcym miescie 18.06.09, 18:45
      to jezdza jak debile
      to pewnie nawyk jakis z ich rodzimego miasta wziety
      • alesio23 Re: warszawiacy jak sa w obcym miescie 18.06.09, 18:50
        o własnie racja.
      • madameblanka Re: warszawiacy jak sa w obcym miescie 18.06.09, 18:55
        no tak, bo U NAStongue_out są szerokie ulice, mnóstwo skrzyżowań i rond, po za tym
        ogromny ruch i trza być sprytnym i szybkim, co wpływa na późniejsze manewry w
        duuuuuużo mniejszym citysmileEnergia ropiera choć nie ma gdzie.
        • e.logan Re: warszawiacy jak sa w obcym miescie 18.06.09, 19:36
          Oj pamietam co pisałas o swoim mezu za kierownica.Jesli maz stanowi
          jakas jednostke reprezentatywna to sława moze byc zasłuzona.
          • madameblanka Re: warszawiacy jak sa w obcym miescie 18.06.09, 19:47
            nie no nie ma to jak wyciąganie sprzed iluś miesięcy..normalnie jak w IPNie.
            tak, mąż jest nerwowy jeżeli chodzi o tamowanie ruchu przez czyjąś głupote, ot co
            A i prawda że jeżdzac po Wawa można nabawić sie nerwicytongue_out
            • e.logan Re: warszawiacy jak sa w obcym miescie 18.06.09, 20:09
              Dokładniej z ubieglego miesiaca.CO nie zmienia faktu ze popieralas
              metody meza. Z tego co wiem to nerwice sie leczy.
    • lidia341 Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 19:00
      Na ogół nie przepadam za Warszawą, ale czy za ludźmi też? Tak na prawdę w każdym
      mieście są różni ludzie, dobrzy, źli, mili i nie milismile
      • ez-aw Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 19:07
        lidia341 napisała:

        > Na ogół nie przepadam za Warszawą, ale czy za ludźmi też? Tak na prawdę w każdym
        > mieście są różni ludzie, dobrzy, źli, mili i nie milismile

        Masz całkowitą rację. Mi chodziło o stereotypy. Madameblanki nikt nie znał i zwyzywał. Sława miasta w którym mieszka, sprawiła, że nazwano ją ku..wą. To nie jest miłe. I nie jest w porządku.
    • asiam10 Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 19:13
      Słyszałam o różnych sytuacjach.
      Na wszelki wypadek po przeprowadzce właśnie z W-wy do Gdańska, nie
      przyznaję sięwink
      A przy okzaji sąsiad niedawno mnie uświadomił, że gdańszczanie
      śledzi nie lubią (gdynian).
      • madameblanka Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 19:48
        a ja myślałam że że śledzie to Białystok, hmmmm
      • eyes69 Ciekawe 18.06.09, 23:08

        Za Gdynia nie przepadalam (teraz mi to wszystko jedno), ale nie za
        jej mieszkancami.
        Mloda jestem, wiec moze cos mnie ominelo.
    • karra-mia Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 21:05
      tak, ja jestem ze śląska i u nas to jest jakaś dziwna nienawiśc do
      ludzi z zagłębia i odwrotnie. Nie wiem dlaczego, ale np ten głupi
      poziom prezentuje mój teść. W życiu nie poznał żadnego człowieka ze
      Sosnowca a już ich nie lubi, bo ... i tu wymienia milion powodów.
      Bez sensu, ale my jesteśm już inne pokolenie...mam nadzieję.
      • ez-aw Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 23:01
        Ciekawi mnie skąd to się bierze? Z domów rodzinnych? Kto nam przekazuje to?
        • cosa_nostra_77 Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 23:15
          nie wiem, ale dla mnie nie ma roznicy czy ktos jest z Gdanska, Warszawy, Krakowa
          czy z innego mista, wioski...dla mnie warszawiacy nie odrozniaja sie niczym od
          reszty, mam tam rodzine i bywam, tak samo Szczecin czy Gdansk, ludzie jak ludzie....
      • makenzen Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 00:20
        karra-mia napisała:

        > tak, ja jestem ze śląska i u nas to jest jakaś dziwna nienawiśc do
        > ludzi z zagłębia i odwrotnie. Nie wiem dlaczego, ale np ten głupi
        > poziom prezentuje mój teść. W życiu nie poznał żadnego człowieka ze
        > Sosnowca a już ich nie lubi, bo ... i tu wymienia milion powodów.
        > Bez sensu, ale my jesteśm już inne pokolenie...mam nadzieję.

        Mój kumpel Ślązak (konkretnie z Pszczyny), a przy okazji historyk, twierdzi, że
        awersja Ślązaków do tych z Zagłębia wzięła się stąd, że cała komunistyczna
        wierchuszka na Śląsku była z Zagłębia (rodowici Ślązacy nie mogli awansować
        powyżej pewnego stopnia).
    • figrut Re: "Mam w d... warszawiaków" 18.06.09, 23:23
      Coś na szerszą skalę, czyli nienawiść mieszczuchów do wsiunów i na odwrót tongue_out
      Czasy nieuczonych chłopów i wielkopaństwa już dawno minęły, a nadal się uważa,
      że wieś to ci głupsi, a miasto to ci inteligentni.
    • demonii.larua Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 07:46
      Gdynianie to śledzie, Gdynia śledziowo. Jeszcze zanim junior się urodził
      dorabiałam nocami w jednej z sopockich spelun, to co wyrabiali tam niektórzy
      Warszawiacy (obnosili się z tym strasznie oraz życzyli sobie specjalnego
      traktowania z tej racji) przechodziło moje wszelkie wyobrażenia n/t zabaw
      urlopowych - nawet tych mocno podlanych wszelakim alkoholem. Gorzej zachowywali
      się tylko angole smile
      Znam też kilku fajnych warszawiaków, a i wśród tubylców nie brakuje buroli smile No
      i sopocianie - zwłaszcza Ci starsi mają opinię straszliwych plotkarzy oraz
      podobno lansują się na "Sopot" (pewnie coś jak Warszawiacy smile
      Kiedyś mnie bardzo drażniło gdy ktoś mówił do mnie, jak słyszał gdzie się
      urodziłam "aaa to ty krzyżaczka jesteś" - teraz już mnie to gila smile
    • prigi Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 08:10
      mieszkam w dość, moim zdaniem, specyficznym mieście. małe, ale
      bogate. no i właśnie. prawie samych "wrogów" mamy. nasz klub
      piłkarski parę lat temu zdobył mistrzostwo-źle, bo to tylko duże
      miasta powinny być mistrzami; wybudowli super stadion-źle, bo w
      dużych miastach potrzebny, a nie w takich pipidówach (100tyś.
      mieszkańców gwoli ścisłości). a mieszkańcy wielkościowo podobnego
      miasta, w którym długi czas pracowałam, na dźwięk nazwy mojego
      miasta dostawali spazmów ;p nie wiem skąd się to bierze w ludziach.
      chyba muszą mieć naturalnego wroga, bo inaczej życie im się nie
      układa
      • antyka Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 08:41
        Chyba nie lubia.
        Moja szwagierka mowi o mjej corce: Warszawianka! Pierwsza w rodzinie!
        Z takim malym przekasem. A ja na to, ze chcialam rodzic w swoim
        rodzinnym miescie, tylko jakos mi sie odwidzialo.
        Jak wyjdzie gamon numer 2, to go urodze w Przasnyszu, gdzie jest
        mega wypasiona porodowka i nie ma problemow z dostaniem sie do
        szpitala. Nie zalezy mi kompletnie na warszawskim rodowodzie.
        A i rejestracje mam obca, bo OC i AC jest duzo tansze.

        Co do warszawskich kierowcow. Uwazam, ze jezdzimy bardzo dobrze.
        Szybko, dynamicznie, czesto wpuszczamy z podporzadkowanych, na
        porzadku dziennym jest "dziekowanie". Bardzo mi sie podoba jezdzenie
        po Warszawie.

        Za to w innych miastach... Najgorszy chyba jest Lublin i Chelm.
        Chociaz inne male miasta - typu Pultusk, Makow Mazowiecki czy
        Przasnysz - jeszcze wieksza tragedia. Kierowcy w ostatniej chwili
        wlaczaja kierunkowskazy, w zyciu nie przepuszcza, chocby nie wiem,
        co. Sporo niedzielnych kierowcow, ot co.

        A poza tym jestem patriotka warszawska. Te miasto dalo mi prace,
        mieszkanie, wyksztalcenie. Wiec nie narzekam.
        • slimakpokazrogi Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 09:50
          he he Lublin i Chełm powiadasz... a wiesz, ze mam podobne
          odczuciabig_grin?? a co do jeżdżenia w wawie, to nie wiem, o co kaman. jak
          dla mnie jest ok i nie ma żadnej różnicy pomiędzy wawą a wrockiem
          (we wrocku chyba gorzej się jeździ trochę - mniej przejezdny jest,
          bardziej zakorkowany)
    • bernimy Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 08:46
      Wiem, ze cos takiego istniej, ale nie odczułam na własnej skórze!
      Choć jak jesteśmy gdzieś na wyjeździe, to uważamy jeżdżąc autem, aby
      nie było, że jak z W-wy to im wszystko wolno! Bardzo uważamy big_grin
    • ajike Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 09:10
      Nie spotakły mnie nigdy przejawy jakiejkolwiek dyskryminacji w związku z miastem, z którego pochodzę.

      Nie lubię jednak kiedy ci, którzy nie pochodzą z Warszawy a mieszkają tutaj od ładnych paru lat zaczynają uważać się za lepszych od innych.

      Nie lubię też kiedy słyszę narzekanie, że w Warszawie źli ludzie, zawistni, bezczelni. Że w stolicy jest głośno, tłoczno i wszyscy gdzieś pędzą.

      A najbardziej mnie wkurza, kiedy narzekanie na stan dróg, brak mostów, korki, ceny mieszkań i cały ten "wyścig szczurów".

      Nikt nikomu nie każe mieszkać w Warszawie. Wszyscy robią to z własnej woli. I dlatego uważam że każdy kto mieszka w Warszawie powinien się zameldować. Płacić tutaj ubezpieczenie samochodu i odprowadzać podatki.
    • mallard Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 09:20
      Znałem wielu Warszawiaków - wszyscy bardzo fajni ludzie.
      Troszkę tylko epatowali taką stołeczną "wielkomiejskością", ale bez
      przesady - wszystko w normie było.
      Natomiast praktycznie przez całe małżeństwo przyjaźnimy się z
      dwupokoleniową rodziną Warszawiaków, takich "rasowych" wink, z
      powstańczymi tradycjami (Starsi, oboje uczestnicy Powstania, już nie
      żyją).
      To są wspaniali ludzie, skromni i życzliwi. Gościć ich, czy u nich,
      to zawsze była prawdziwa przyjemność.
      Natomiast jedno jest niezmienne u większości Warszawiaków, co
      wprawia mnie w niejakie rozbawienie:
      Oni jak wariaty zazdroszczą nam bliskości morza! (Gdańsk)
      • ajike Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 09:29
        A ja zazdroszczę nie morza a starówki.
        Uważam, że Gdańsk ma jedną z piękniejszych polskich starówek. I Jarmark Domonikański. Niesamowity klimat!

        Z A Z D R O S Z C Z Ę ! ! !
        • mallard Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 10:09
          ajike napisała:

          > A ja zazdroszczę nie morza a starówki.

          Matko jedyno, tylko nie pisz na żadnym gdańskim forum, że w Gdańsku
          jest starówka, bo Cię coniektórzy nawiedzeni lokalni patrioci -
          szowiniści zeźro! wink
          W Gdańsku nie ma starówki! Jest Główne Miasto, Stare Miasto, Młode
          miasto, Stare Przedmieście, Osiek, Zamczysko i cuś tam jeszcze, ale
          starówki nie ma, bo starówka, a właściwie Starówka jest w
          Warszawie! wink
          Tutaj masz przykład mojej dyskusji z takim jednym o ksywce korektor:
          forum.gazeta.pl/forum/w,57,96435367,96435367,jaki_jest_Gdansk_.html
          • eyes69 Bzdura 19.06.09, 10:25
            W Gdansku mamy Starowke. wink

            • mallard Re: Bzdura 19.06.09, 10:32
              eyes69 napisała:

              > W Gdansku mamy Starowke. wink

              Wiesz, nie mówię "nie", bo moje stanowisko w tej kwestii jest dość
              liberalne, ale...
              może by jakiś argument?
              • eyes69 Re: Bzdura 19.06.09, 10:51
                Przyjelo sie tak mowic, prawda?
                "Starowka" to potoczna nazwa najstarszej czesci miasta.

                • e.logan Re: Bzdura 19.06.09, 11:30
                  Oczywiscie ze jest co takiego jak Gdanska Starowka jednak gdanszczanie
                  chodza na stare miasto a nie na starowke.
                  • mallard Re: Bzdura 19.06.09, 11:41
                    e.logan napisała:

                    > Oczywiscie ze jest co takiego jak Gdanska Starowka jednak
                    > gdanszczanie chodza na stare miasto a nie na starowke.

                    Albo na Główne Miasto, to zależy...
                    • eyes69 Re: Bzdura 19.06.09, 11:57
                      Ja na Glowne Miasto nie chodze.
                      Na Stare tak. wink

                      Ale najczesciej to ja do Gdanska jade...
                      Zauwazylam, ze nie tylko ja mowie, ze do Gdanska, bedac caly czas w
                      tym Gdansku. wink
                      • mallard Re: Bzdura 19.06.09, 14:10
                        eyes69 napisała:

                        > Ja na Glowne Miasto nie chodze.

                        Nie lubisz spacerować po Długiej, czy Długim Targu?, albo po Długim
                        Pobrzeżu nad Motławą? wink
                        • eyes69 Re: Bzdura 19.06.09, 15:25
                          Tak zupelnie powaznie - ostatnio nie.

                          Ostatni moj spacer po Dlugiej wink, przyczynil sie do chwilowej
                          depresji.
                          Disco polo brzmialo na cala Dluga, a przy Motlawie zmiana klimatu
                          muzycznego na pijackie szanty.
                          Co sie dzieje?

                          Pamietam, kiedy jeszcze mieszkalam przy Weglarskiej, kolo Parlamentu
                          (Wolnego Miasta Gdansk!) smile, ze wtedy wkurzaly mnie tylko te
                          wszystkie jarmarki zimowe, wiosenne, swiateczne i co tam jeszcze
                          wymyslali.
                          Teraz coraz wiecej mnie irytuje.
                • slimakpokazrogi Re: Bzdura 19.06.09, 11:36
                  wiesz potoczna, jak potoczna - we np. wrocku nikt tak nie powie!
                  U nas mówi się raczej osobno - Rynek, Ostrów Tumski, na upartego
                  stare miasto, ale w zyciu nie słyszałam starówka - to własnie chyba
                  warszawskie jest, nie?
                • mallard Re: Bzdura 19.06.09, 11:38
                  eyes69 napisała:

                  > Przyjelo sie tak mowic, prawda?
                  > "Starowka" to potoczna nazwa najstarszej czesci miasta.

                  Przyjęło się, choć ja osobiście raczej nie używam, a że
                  nazwa "starówka" ewidentnie pochodzi z Warszawy, to niektórzy jej
                  nie akceptują. Mnie osobiście nie przeszkadza i o ile sami
                  Warszawiacy nie mają nic przeciwko, to czemu nie?

                  Pozdro dla ziomalki! smile

                  Ps - Pytanie testowe: Wielki Młyn, to w jakim "Mieście?"
                  • eyes69 :) 19.06.09, 11:55
                    mallard napisał:

                    > Mnie osobiście nie przeszkadza i o ile sami
                    > Warszawiacy nie mają nic przeciwko, to czemu nie?

                    Mam rodzine w Warszawie, a takze wielu znajomych i to wlasnie oni
                    zwykli mowic Starowka Gdanska. wink

                    > Ps - Pytanie testowe: Wielki Młyn, to w jakim "Mieście?"

                    A co Ty tak z tymi pytaniami testowymi? wink
                    Nawiazujac do Moreny - Piecki-Migowo. wink

                    A Wielki Mlyn?
                    Czy chodzi Ci o to mini centrum handlowe? wink
                    • mallard Re: :) 19.06.09, 14:08
                      eyes69 napisała:

                      > A Wielki Mlyn?
                      > Czy chodzi Ci o to mini centrum handlowe? wink

                      Nie, chodzi mi o Wielki Młyn, zabytkową budowlę pochodzącą z XV
                      wieku, zbudowaną przez Krzyżaków. wink
      • asiaiwona_1 Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 09:38
        mój mąż kiedyś w Mikołajkach nakrzyczał na mnie, że na pytanie
        jakiegoś pijaczka w barze skąd jesteśmy ja szczerze odpowiedziałam,
        że z W-wy. Dopiero wtdy się dowiedziałam, że warszawiaków nigdzie
        nie lubią i lepiej się nie przyznawać (??????).
        Za to mój teść baaardzo skrytykował mój pomysł jak chciałam młodą
        rodzić u nich w Ż. (bo szpital miał b. dobre opinie) - "no jak to,
        będzie miała w papierach miejsce urodzenia Ż., a nie Warszawa?"
        Śmiechu warte...
        • ajike Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 09:41
          asiaiwona_1 napisała:

          > mój mąż kiedyś w Mikołajkach nakrzyczał na mnie, że na pytanie
          > jakiegoś pijaczka w barze skąd jesteśmy ja szczerze odpowiedziałam,
          > że z W-wy. Dopiero wtdy się dowiedziałam, że warszawiaków nigdzie
          > nie lubią i lepiej się nie przyznawać (??????).

          Że niby co? Mamy się wstydzić swojego pochodzenia bo ktoś ma problem?
          • asiaiwona_1 Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 09:45
            Że ponoć można dostać wpierdol za bycie warszawiakiem... No mówię
            ci, że ja o tym wcześniej nie słyszałam i baaardzo mnie to zdziwiło.
            A poza tym ja też nie rodowity warszawiak - to chyba od 2 pokoleń
            trzeba mieszkać w w-wie żeby być rodowitym warszawiakiem - tak
            słyszałam. Czyli, że dopiero moje wnuki będą mogły powiedzieć, że
            rodowite warszawiaki som big_grin
            • your.uthopia Wrocław 19.06.09, 12:09
              A we Wrocławiu nie mamy Starego Miasta, a tym bardziej Starówki(?).
              U nas jest Rynek big_grin
              • slimakpokazrogi Re: Wrocław 19.06.09, 12:14
                pisałam o tym wyżejsmile
                a kto Ty w ogóle jesteś, bo Cię nie widziałam?
                A sygnaturka to jakiś Bąbelek & Kudłaczek? bo mi się kojarzy? czy
                nerwosolek?
            • sanciasancia Re: "Mam w d... warszawiaków" 19.06.09, 12:12
              He, he z tym rodzeniem w Ż. to też miaam - rodzina od 4-ech pokoleń warszawska,
              a tu dziecko z Wołomina albo Pruszkowa (jak porodówka dobra to o co chodzi?
              Każdy się musi gdzieð urodzić).
              > A poza tym ja też nie rodowity warszawiak - to chyba od 2 pokoleń
              > trzeba mieszkać w w-wie żeby być rodowitym warszawiakiem - tak
              > słyszałam
              Nie żartuj, rodowity warszawiak miał przodka powstańca. Cała reszta to lisy
              farbowane smile (a przynajmniej tego się dowiedziałam od rodowitych warszawiaków).
              Ja się z wrogością w stosunku do warszawiaków nie spotkałam. Z pewnym
              politowaniem tak - w Krakowie, ale mnie to specjalnie nie wzruszyło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja