hellious
22.06.09, 14:15
Polazlam z mlodym po kalafiora i inne duperele do lodowki. Z racji tego, ze
nie bardzo lubie targac zakupy i ganiac mlodego na raz wpakowalam go do wozka.
Babka pod budka z zielenina popatrzyla tak na niego, poprzygladala sie i mowi
"ojej, jaki on duzy..." ja mowie ze jak na swoj wiek to raczej sredni.
Zapytala ile ma, ja jej odpowiedzialam i zobaczylam jej wielkie oczy
"jeszcze wozkiem jezdzi? taki duzy?" No jezdzi czasem. Ona miala malucha w
gondoli. moze miala plan wywalic wozek jak mlode zacznie chodzic, ale jak
bedzie musiala kalafior i ziemniory targac i dziecia gonic po wszelich
trawnikach, moze zmieni zdanie