taki dylemat 'nie -mój'

26.06.09, 12:52
czy uważacie, że 25latka powinna zacząć się martwić brakiem
partnera? i brakiem powodzenia wśród płci przeciwnej?
Czy są Waszym zdaniem osoby, które z założenia są skazane
na 'staropanieństwo' i samotność, bo jakoś do związków się nie
nadają?

Macie jakieś rady dla osoby nie mogącej znaleźć partnera (ma 25 lat
prawie i to nie ja jestem)?
    • carrymoon Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 12:56
      to zależy jakie miała, ma oczekiwania względem zycia
      Jeśli ktoś w wieku ok 30 chciałby mieć dom i rodzine to 25 lat to
      już czas się martwić. Kiepski wybór facetów na rynku wink
      • your.uthopia kwiecie wieku 26.06.09, 13:04
        26 lat miałam jak poznałam mojego męża.32 jak wyszłam za niego smile
        Naprawdę, warto było czekać smile


        Uważam, że dziewczyna ma jeszcze czas. Ma się wpakować w związek, a nie daj Boże
        toksyczny - tylko dlatego żeby mieć partnera, niech "czeka". 25-lat ! trzeba
        łapać życie garściami! Żyć!

        Czasy się zmieniają. kiedyś panna 20-latka na wsi, to już była "stara" smile Teraz
        są młode, niezależne 30-latki smile i nikt nie nazwie ich "starymi pannami". A co
        to jest 25 lat? pfff...
        Sama młodość!
    • attiya Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:02
      nie
      niech używa życia póki może smile
    • drosophila.melanogaster Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:05
      ,,Macie jakieś rady dla osoby nie mogącej znaleźć partnera''

      Niech przestanie szukac..
      Znam dziewczyne 26letnia,ktora tak desperacko szuka,ze kazdego potencjalnego partnera odstrasza swoja determinacja..uncertain Nie wiem jak to jest u Twojej kolezanki ale u mnie bylo tak,ze w momencie w ktorym poczulam sie swietnie sama ze soba i przestalam szukac,znalazlam faceta moich marzen smile



      Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.
      • panna.migotka777 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:19
        >u mnie bylo tak,ze w momencie w ktorym poczulam sie swietnie sama ze soba i
        przestalam szukac,znalazlam faceta moich marzen<

        o mnie to napisałaś smile
        • madziamamula Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:21
          i ja też tak miałam smile
          coś w tym musi być smile
    • slimakpokazrogi Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:05
      brakiem partnera - absolutnie bym się nie martwiła. brakiem
      powodzenia - to juz inna sprawa... bo jak uzywać tej wolności, skoro
      nie ma z kim???
      • tabakierka2 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:10
        slimakpokazrogi napisała:

        brakiem
        > powodzenia - to juz inna sprawa... bo jak uzywać tej wolności,
        skoro
        > nie ma z kim???


        o to to.
        A jeśli ona czuje się osamotniona?
        A jeśli nigdy nie miała chłopaka?
        I jest totalnie zrezygnowana i czuje, że nikogo nie znajdzie?
      • carrymoon Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:17
        slimakpokazrogi napisała:

        > brakiem partnera - absolutnie bym się nie martwiła. brakiem
        > powodzenia - to juz inna sprawa... bo jak uzywać tej wolności,
        skoro
        > nie ma z kim???

        o to to
    • hellious Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:08
      no co ty, Rysa, to juz nie te czasy gdzie chliopa sie lapalo na 18-tke i trzeba
      bylo szybko w ciaze zajscsmile Teraz stara panna to taka po 50, nie po 30 smile
      • carrymoon Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:21
        Hell ja jako 36 latka bez partnera na szczęście z dzieckiem mam inne
        zdanie
        w pewnym momencie nie ma się kim zainteresować
        Ci fajniejsi są już zajęci prze zte co się zakręcily wcześniej i
        zostają same popłuczyny: niedojrzali chłopcy z syndromem piotrusia
        pana, skurwysyny lub zwykle dupki.

        Na prawde z wiekiem co raz trudniej znaleźć fajnego faceta.
        Jak kibel albo zajęci albo zasr........
        • hellious Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:23
          no moze i tak... mi na to z tej perspektywy ciezko spojzec, bo ja ani
          trzydziestki nie mam, ani samotna nie jestem...
        • tabakierka2 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:26
          carrymoon napisała:

          >
          > w pewnym momencie nie ma się kim zainteresować
          > Ci fajniejsi są już zajęci prze zte co się zakręcily wcześniej i
          > zostają same popłuczyny:

          hmm... Ale to nie jest na zasadzie, że ci fajniejsi zostali zajęci
          itd. Wiesz, trawa u sąsiada zawsze wydaje się bardziej zielona. Skąd
          wiesz, że ci zajęci byliby odpowiednimi partnerami dla Ciebie? Ja
          spotkałam mojego przyszłego męża jako 18latka. On był w tym samym
          wieku. Dobraliśmy się, pokochaliśmy, jesteśmy razem już 7lat.
          A znam bardzo wielu facetów w wieku ok. 25-30lat, którzy są fajni,
          wykształceni, inteligentni i przystojni <!!!> a mimo to, chyba
          jeszcze nie znaleźli kobiety życia.
          • carrymoon Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:30
            ja też znam wiele dziewczyn, młodych kobiet które na prawde są
            fajne, wykształcone miłe i........nie mogą znaleźć faceta

            prawda jest też taka, że w wioeku 18 -20 lat nie ma się jeszcze aż
            tak wykształconych oczekiwań co do partnera. z reguły jest to
            zauroczenia i wspólne dojrzewanie, kształtowanie się wzajemnie
            jak się ma ok 30 to już czlowiek ma swojąwizje siebie i świata oraz
            tego jaki ma być partner. i teraz dopasować to do rzeczywistości
            jest o wiele trudniej. I nie chodzi tu o wygląd fizyczny choć jest
            on też ważny

            I oczywiście wiem, że w związkach mogą być zarówno Ci fajni ajk i
            dupki i tak samo wśród wolnych. Tylko czemu mam wrażenie, że
            ostatnio otaczają mnie same popłuczyny? wink
    • panna.migotka777 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:24
      Moja przyjaciółka ma 26 lat i trafia na takich palantów że szok. Proponują jej
      drinka i sex a wcale nie wygląda i nie zachowuje się jak "upij mnie i zerżnij".
      Normalna, mądra, ładna i wesoła dziewczyna. Drugi typ facetów którzy ją
      zaczepiają to żonaci niezadowoleni z życia szukający odskoczni od żony i
      dzieci.. Nie szuka faceta, sami się trafiają.
      • tabakierka2 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:27
        panna.migotka777 napisała:

        > Moja przyjaciółka ma 26 lat i trafia na takich palantów że szok.
        Proponują jej
        > drinka i sex a wcale nie wygląda i nie zachowuje się jak "upij
        mnie i zerżnij".
        >


        a mojej nie proponują nicsad
        Jak sama powiedziała, nie ma powodzenia wśród facetów.
        Nie miała jeszcze chłopaka, może za bardzo się narzuca i tu jest
        problem?
        • panna.migotka777 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:31
          Może faktycznie ma zbyt wielkie parcie, to niestety widać z daleka i to
          odstrasza. A zadbana jest, uśmiecha się? Facet nie podejdzie do niechlujnie
          ubranej i naburmuszonej panny..
          • tabakierka2 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:34
            panna.migotka777 napisała:

            > A zadbana jest, uśmiecha się?

            tak, na moje kobiece okosmile
            Nie jest brudasem, całkiem całkiem się ubiera, ale mam wrażenie, że
            wiary w siebie brak niestety i chyba z tym nie umiem jej pomoc.
            Strasznie zagubiona kobieta z niej.
            Niby na naszym weselu zakreciła się koło kuzyna męża, ale jakoś nic
            z tego nie wyszło i ostatecznie siedziała z dołemuncertain żal mi jej było.
            Mega zagubiona jest w zyciu - za wiele spraw się bierze i nie
            kończy - taki słomiany zapał.
            • carrymoon Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:36
              łee , ż ejej na imprezie nie wyszło.
              Co kuzyn o niej mówił? Może zorganizujcie jakieś małe spotkanko niby
              przypadkowe.
              Na niej wymuś aby zachowywała się spokojnie i nie trakt6owała go jak
              jedynej okazji w zyciu.
              No i niech nie pokazuje tego doła bo każdy ucieka od smutasów
              • tabakierka2 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:38
                carrymoon napisała:

                > łee , ż ejej na imprezie nie wyszło.

                na tej i na każdej innej.

                > Co kuzyn o niej mówił? Może zorganizujcie jakieś małe spotkanko
                niby
                > przypadkowe.

                1) od jest z innego miasta niestetysad
                2) nic o niej nie mówił (to chyba niedobrze?)
                3)na filmie z wesela odnosi się wrażenie, że 'uciekał od niej' w
                tańcuuncertain
        • carrymoon Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:33
          tabakierka2 napisała:
          > Nie miała jeszcze chłopaka,

          hmm w wieku 25 lat? Może niech zmieni styl ubierania, czesania może
          po prostu coś. Jako jej przyjaciólka koleżanka sprobuj na nią
          popatrzeć z boku i oceń czego jej brakuje.
          • tabakierka2 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:37
            carrymoon napisała:

            >
            > Jako jej przyjaciólka koleżanka sprobuj na nią
            > popatrzeć z boku i oceń czego jej brakuje.
            >

            brakuje jej pewności siebie i wiary w siebie to na pewno.
            A z drugiej strony poczucie własnej 'wyjątkowości' (nie wiem, jak to
            opisać)
            jest troszkę przy kości (ale tak ze 2-3kg max), a ubiera obcisłe
            spodnie, z których wychodzi jej 'oponka'. Nie mam odwagi jej o tym
            powiedzieć, ale nie uważam, żeby to była przyczyna braku
            zainteresowania jej osobą. Nie wiem, sama nie wiem.
            Ma dość specyficzny sposób bycia, trudny do opisania.
            • carrymoon Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:40
              ee waga nei ma aż takiego znaczenia. Jak facet ma się znaleźć to i z
              2-3 kg nadwagi ją weźmie smile i z oponką

              MOże właśnie ten sposób bycia.
              Ale prawda jest taka, ż ena prawde czasem trudno kogoś znaleźć nawet
              jak się jest "normalną"
    • bernimy Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:25
      To zależy od Jej oczekiwań, ale na 100% jak bedzie miała
      silne "parcie" to każdego faceta odstraszy na pierwszym poznaniu tongue_out
      Każdy facet ucieka!
      I powiedziałabym, że to działa w dwie strony, bo ja nie zapomnę
      faceta, który miał takie silne parcie (pewnie rodzinka cisnęła) a ja
      byłam na początku studiów i daleko mi było do stabilizacji big_grin
      Moja rada: znaleźć sobie zainteresowania, zaangażować się w coś
      a "samo" przyjdzie big_grin
      Co do szaleństw: a znajomi?
      • tabakierka2 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:29
        bernimy napisała:

        >
        > Co do szaleństw: a znajomi?

        jestem ja, ale wiesz, mam też inne zobowiązania.
        X chciała np. żebym pojechała z nią za granicę do pracy, pomimo, że
        mam pracę tutaj, mam męża - jak mam/ miałabym jechać? Albo chce się
        ze mną umawiać ciagle, a ja mam też inne obowiązki. Albo chce
        żebyśmy pojechały tylko we dwie na wakacje - a ja cenię każdą wolną
        chwilę, którą mogę spędzić z mężem, a tak wiele aż czasu nie mamy
        dla siebie nacodzień.
        I tak to wygląda fatalniesad
        • madziamamula Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:34
          to chyba w takim razie nie jest problem nie możności zanalezienia
          partnera, ale braku zainteresowań? Bo samemu można super spędzać
          czas. Trzeba sie tego nauczyć, ale da się smile
        • bernimy Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:39
          Tylko Ciebie ma?
          Bo sorki, ale tak się nie uda, że zostawisz męża/pracę i pojedziesz
          z Nią wszędzie tongue_out
          Twoje zachowanie to jakby naturalne!!!
    • karra-mia Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 13:52
      brak faceta to nie tragedia, a w tym wieku to nawet spora korzyśćwink
      ale brak powodzenia, nie wzbudzanie zainteresowania w innych no to
      już jest jakiś problem.

      Może się dziewczyna powinna bardziej otworzyć na ludzi?
      Może przestać być zdesperowaną panną, szukającą już męża, bo to
      odstrasza, a zacząc być fajną laską do tańca i różańcasmile
    • moninia2000 Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 14:05
      Uwazam, ze zadna osoba, obojetnie w jakim wieku nie powinna sie
      martwic "staropanienstwem"...
      Zycie nas zaskakuje, a gdy najmniej sie tego spodziewamy nagle
      odnajduje nas milosc. Zycze jej powodzenia i malo zlych mysli.
    • igooska Re: taki dylemat 'nie -mój' 26.06.09, 23:43
      Ja mam przyjaciółkę -wiek 30i troszkę.W naszej paczce przyjaciół raczej same pary a ona sama i sama.Super laska(wygląd i charakter),kiedyś w liceum jakiś koleś był ale potem posucha.Najpierw była zdesperowana ,bo każdy ma kogoś a ona sama...Jak odpuściła to zbiegiem okoliczności kumpel zakończył związek(mało udany)i jakoś natykali się na siebie. Ona przychodziła do mnie ,on do mojego starego i pyk!Sa para od 2 lat.Wiec coś w tym jest ze każda stwora...wink
      • in-ca Re: taki dylemat 'nie -mój' 27.06.09, 12:48
        Nie bzdura, jakie staropanieństwo?
        Nie zupełnie nie powinna się przejmować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja