Przedszkole za scianą

03.07.09, 18:07
MAM.
Serio. Ktoś wykupił normalne mieszkanie w nowym bloku, przekształcił
czy jak to się nazywa i, hokus-pokus, jest przedszkole. Drzwi bok
mnie. Byłam pozytywnie nastawiona, bo co mi szkodzi przedszkole.
Wielkie nie jest, dzieci mało, bo i lokal mały mają. Wolę słyszeć
przez ścianę baloniku nasz malutki i gwar dzieciowy niż inne tam, co
się nieraz zdarzają atrakcje.
Problemem jest taras: mamy WSPÓLNY. Cud architektoniczny naszego
dewelopera, 4 lokale na rogu budynku mają "z przodu" po własnym
balkonie a z tyłu... wspólny taras. Na ten taras wychodzi moje
kuchnio-salonowe okno. Latanie tabunu dzieci też mi specjalnie nie
przeszkadza, bo drażliwa nie jestem w tym punkcie (bardziej wkurza
sąsiadkę z boku). Dla mnie problem porządek, czy też jego brak.
Paniusie z przedszkola jeszcze się nie zhańbiły (2,5 roku!!!)
wyszorowaniem płytek, a wierzcie mi, ze na takim tarasie jest co
zbierać- ptasie gówna przeważają, plus pety, liście, cuda, plus muł
po opadach. Szoruję na zmianę ja i druga sasiadka, bo trzecia
postawiła se płot i się odcięła od interesu. Były grzeczne choć mało
oficjalne nasze prośby, aby partycypowano w sprzątaniu- bez
rezultatu.
Ostatnio przedszkole wystawiło huśtawkę ogrodową- ściągają spreżyny,
żeby się czasem moje dzieci nie huśtały (!) i mam vis'a'vis okna
rozkręcony złom huśtawkowy ze sterczącymi matalowymi prętami.
Ostatnio doszedł basen dmuchany i obok niego plastikowe pojemniki
(chyba do noszenia wody), jakies folie i ceratki. Wczoraj było
apogeum, bo panie wywiesiły na szkielecie huśtawki i w okolicach
zestaw majtek kąpielowych całej grupy, ręczniki, kocyki i CHUJ WIE
CO jeszcze. Centralnie na wprost moich okien.
Jak wielką awanturę powinnam zrobić? Jakie środki na uspokojenie
zażyć? Czym pociąć basenik zanim go wepchnę po kawałku pani do
gardła (weszło do pustego moje dziecko i pani go obcesowo wywaliła,
zanim zdążyłam gębę otworzyć, żeby wyszedł)?
    • doral2 Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 18:21
      najpierw grzecznie porozmawiać, potem wszcząć normalną procedurę związaną z
      zakłócaniem spokoju i porządku.
      • asiaiwona_1 Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 18:32
        a tak na marginesie, to czy na prowadzenie takiej działalności nie
        potrzebna była zgoda mieszkańców bloku???? To każdy tak se może w
        mieszkaniu przedszkole czy jaką agencję towarzyską założyć???? Ja
        bym dosadnie porozmawiała z paniami o partycypowaniu w kosztach
        sprzątania i porządku ogólnym. W końcu wychodzi na to, że
        przedszkole zajmuje cały balkon, a ty nie możesz z niego korzystać.
        A może weź któregoś słonecznego dnia wystaw leżaczek na taras i
        poopalaj się w b. skąpym bikini? A tak wogóle to nie możesz też się
        oddzielić od nich? Jak rozmowy nie pomogą to oficjalna skarga do
        developera na piśmie za potwierdzeniem przyjęcia.
        • anorektycznazdzira Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 18:42
          Co do zgody, to faktycznie, była potrzebna. Problem polega na tym,
          że pytają o tę zgodę całe osiedle, bo to jedna wspólnota
          mieszkaniowa (300 mieszkań). Łatwo więc dostać tę zgodę, bo co komuś
          w sąsiednim bloku po drugiej stronie dziedzińca przeszkadza
          przedszkole za moją ścianąsmile
          Największą mam ochotę tez się odgrodzić, choć to ja i przedszkole
          jesteśmy w samym rogu- płot szedłby ukośnie, strasznie głupi kształt
          odgrodzonego obszaru zostaje. No i koszty, szkoda mi kasy. Coś
          wątpię, aby chcieli partycypować w kosztach, a średnio mi się
          uśmiecha fundować im płot. Poza tym (fakt nie pytałam, ale) coś mi
          się zdaje, ze jak powiem, że trzeba się dzielić, to staną okoniem.
          Im się opłaca wypuszczać dzieci na ok. 50 m2 tarasu
          (swój+mój+sąsiadki) a jak oni te dzieci wypuszczą na swoje 16 czy
          17, to wiele nie użyją. Dla nich taras straci sens.
          Pewnie podejmę próbę porozmawiania z kierowniczką jak z człowiekiem
          a potem to już tylko skarga.
          • denea Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 21:49
            No dokładnie, w sumie im nawet bardziej powinno zależeć na
            dobrosąsiedzkich stosunkach niż Tobie, bo jak Cię wkurzą, to cały
            interes może wziąć w łeb.
            A 300 podpisów... no cóż, jako najbardziej zainteresowane razem z
            sąsiadką możecie nieźle nadyymić w administracji.
            Zrobiłabym tak jak Ty: rozmowa z kierowniczką (grzeczna, ale
            stanowcza i wcale nie musisz być szczególnie uśmiechnięta wink) a jak
            nie pomoże: ognia !
            Zarządca, właściciel (?). Powiedz pani, że myślałaś o odgrodzeniu
            się, ale sprawa w sądzie taniej wyniesie wink
            I daj znać, jak poszło, bom ciekawa okrutnie.
    • nuriella Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 18:36
      Nie masz tam zadnej administracji?

      Ja to nie wiem, ale polazłabym na wojnę. najpierw sprawdziła czy mają
      zezwolenie, potem czy to legalne w waszych warunkach mieszkalnych, bo są
      nietypowe. I jak paniusia nie przystopuje - zgłasza się sprawę odpowiednim
      organom po czym przychodzi smutny pan i zamyka ten pierdolnik.


    • sebaga Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 18:38
      nie zazdroszczę sad Nie da się odgrodzić? postawić wzdłuż swojej częsći takich
      płotów z deseczek? Pełno tego w sklepach i fajnie wygląda. A jak się nie da, no
      to porozmawiać konkretnie, albo napisać do wlasciciela mieszkania. Jak to nic
      nie da to do spółdzielni.
    • madameblanka Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 18:47
      droga zdzirosmile
      przecież zeby mieć w mieszkaniu zakład, przedszkole w tym wypadku, administracja
      udziela im pozwolenia na podstawie podpisów zebranych od mieszkańców tego bloku.
      Moi rodzice tak musieli zbierać przynajmniej.
      Masz atut w ręku w razie jak kto by sie rzucał w administracji. Myśle że
      powinnaś od razu tam uderzyć.
    • agik82 Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 18:49
      spróbuj pogadać, a jak spokojna rzeczowa rozmowa nic nie da, to do administracji i niech oni coć radzą
    • anorektycznazdzira Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 21:25
      Macie rację dziewczyny, czeka mnie wycieczka do dyrektorki przybytku a
      później pewnie administracyjne dochodzenie sprawiedliwości wink
      Jak bym miała wolny 1000 (liczyłam niestety, po skosie potrzebny jest
      kawal płotu), to bym się od nich odseparowała i już tongue_out
      • bernimy Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 22:12
        Po Twoim opisie, powiem tylko jedno: jesteś nad wyraz cierpliwa i
        wyrozumiała osoba, że tyle czasu to znosiłaś. No i niestety dałaś
        sobie "ugryźć całą rękę"!
        Najlepsze dla mnie jest to, że one korzystają z Twojego tarasu, a
        Twoje dzieci nie mogą się pohuśtać!!!
        • anorektycznazdzira Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 22:20
          Też mi się wydaje, że zabieranie tych sprężyn to mistrzostwo świata...
          ;P
          • beata985 Re: Przedszkole za scianą 03.07.09, 23:09
            postaw parawan tymczasowy, chociazby taki szmaciany-sama zrób może a
            jak się która chocażby dotknie to zjebkatongue_out
            a co...wredna jestem ale one też
            • pyzunia2007 Re: Przedszkole za scianą 04.07.09, 00:27
              podziwiam za cierpliwość,ja to pewnie juz dawno toczyła bym otwarta
              wojne z przedszkolem,lubie dzieci, ale nie mogła bym przez 5 dni w
              tygodniu słuchać" baloniku mój malutki"
    • kitka20061 Re: Przedszkole za scianą 04.07.09, 22:26
      Ja bym się odgrodziła i to nie tylko ze względu na przedszkole. Lubię intymność i nie pasowałoby mi dzielić z kimś tarasu i zeby ktoś obcy chodził mi za oknem.
      • kasia111177 Re: Przedszkole za scianą 04.07.09, 23:20
        Ja przedszkole złośliwe - ja również. Zapraszam z 7 koleżanek z
        przychówkiem w czasie, kiedy jest przedszkole otwarte, przychówek
        puszczam na taras i ciekawe czy panie będą się cieszyć z
        nadprogramowej pracy.
        • marta_i_koty Re: Przedszkole za scianą 05.07.09, 00:30
          Z pewnoscia bym nie pozwoliła, aby panie korzystając z mego tarasu
          jeszcze go syfiły i na dokładkę przepędzały moje dzieci... W imię
          czego to znosisz?
          • verdana Re: Przedszkole za scianą 05.07.09, 19:56
            Pproponuje w godzinach pracy przedszkola zrobic na tymze tarasie
            alkoholowa libacje z przyjaciółkami, gdzie glosno i wyraźnie
            będziecie omawialy tematy absolutnie nie przeznaczone dla uszu
            dzieci. Masz prawo, prawda?
            przy czym namowilabym nawet niepalace do ntensywnego palenia...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja