ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was

06.07.09, 13:24
Przemyślałam

Na pocieszenie:
- mieszkanie duże (4 pokoje), teściówka nie będzie miała wyjścia - zostawi je nam.
- jak wróci to dobrze, bo na pewno pomoże, jak nie wróci to też OK - dalej mieszkamy sami
- moja mama pomoże, wesprze, sama trójkę wychowała z mężem pijakiem i jakoś daliśmy radę, mieszka trzy bloki dalej
- będziemy rodzina wielodzietna - coś tam więcej dostaniemy (ile?) kasy z gminy
- może strasza będzie miała w końcu wymarzoną siostrę

Złe strony:
- ja zarejestrowana jako bezrobotna, w sierpniu miałam do pracy wrócic sad
- małż ciągle na czarno robi, trzeba będzie w koncu coś z tym zrobić, kto wie, czy jakieś "promocje" są dla rozpoczynajacych działalność gospodarczą? kiedyś było coś tam 250 miesięcznie przez 2 pierwsze lata...czy jakoś tam
- kiedy w końcu schudne?
- jak mnie cholera znowu przy porodzie natną i znowu mi się popieprzy cipka, to chyba im pójdę i zdemoluję szpital
- wydatki, wydatki, wydatki...

Anegdota czarno-humorowa:
idziemy wczoraj na te ognisko, starsza (24kg) padnięta, wsadzamy ją z młodym do wózka i ledwie pchamy... małż: może nam się już nie przyda ten grat, mozna zajeździc sad
    • karra-mia Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:29
      [quot] mieszkanie duże (4 pokoje), teściówka nie będzie miała
      wyjścia - zostawi je n
      > am.
      > - jak wróci to dobrze, bo na pewno pomoże, jak nie wróci to też
      OK - dalej mieszkamy sami
      - moja mama pomoże, wesprze, sama trójkę wychowała z mężem pijakiem
      i jakoś daliśmy radę, mieszka trzy bloki dalej
      - będziemy rodzina wielodzietna - coś tam więcej dostaniemy (ile?)
      kasy z gminy
      - może strasza będzie miała w końcu wymarzoną siostrę[/quote]

      a widzisz!
      mama pomoże, więc bedziesz miała czas dla całej trójki
      kasę z MOPSu dostaniecie, zasiłek na dzieci, może nawet
      dofinansowanie do mieszkania, o wszystko wypytaj, dowiedz się.
      A ja starsza będzie miała siostrę to i ona ci pomoże.
      A troje dzieci to jeszcze nie rodzina wielodzietna, ja bym tam
      kiedyś chciała trójkę, ale narazie nawet na drugie się nie decyduję
      z powodu teściowejuncertain

      a złe strony: Matysiak złe strony to i przy jednym dziecku są.
      uwierz mi i też narazie nie widać światełka w tunelu, ale trzeba
      wierzyć, ze bedzie lepiej, bo inaczej być nie może.
      • tabakierka2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:34
        karra-mia napisała:

        >
        >
        > a złe strony: Matysiak złe strony to i przy jednym dziecku są.
        > uwierz mi i też narazie nie widać światełka w tunelu, ale trzeba
        > wierzyć, ze bedzie lepiej, bo inaczej być nie może.
        >

        a wiesz jakie mega wielkie wydają się złe strony BRAKU POTOMSTWA?indifferent
      • guderianka Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:35
        Matysiaczku-macie plusy a to jest najważniejsze. Jest takie
        powiedzenie :Bóg dał dziecko to i da na dziecko. I nie oznacza ono
        beztroski w bzykaniu i oczekianiu na mannę z nieba , ale to, że
        człowiek w takiej sytuacji się bardziej mobilizuje, kombinuje
        i ..zawsze coś wymyśli. I tak będzie u was. Macie punkt stały-
        mieszkanie, masz w pobliżu mamę która pomoże, masz męża który
        wesprze i masz czarne poczucie humory-a to dobrze wróży. Póki co
        pomyślcie o dodatkowych innych zajęciach, wyjrzyjcie poza pudełko-
        poza schematy którymi żyjecie. Jest tyle fajnych fuch, okazyjnych
        prac, dorywczych, wieczornych, nocnych, domowych itp. Dacie radę!Nie
        macie wyjscia wink
    • liwilla1 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:33
      Matysiak, ja generalnie zawsze za rozrodem jestem, ale pomyśl równiez o swoich
      dzieciach. Na Twoim miejscu troche bym poczekala z decyzja o powiekszeniu
      rodziny, bo sytuację masz raczej niepewna. Jakbys teraz zaszla w ciaze, moze
      bedziecie biedowac przez najlizsze pol dekady. a jak poczekasz ze dwa lata,
      pewnie sytacja sie wyklaruje to moze nie bedziesz w ogole juz miala takich
      dylematow smile tylko hop siup i zaciazona tongue_out
      • bernimy Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:34
        Liw, spóźniłaś się z radą "poczekaj" smile
        • liwilla1 Re: cholipa, naprawdę? :D Matysiak graty!!! :) 06.07.09, 13:45
          no to jak juz jestes zapylona, to z gorki. wszystko sie ulozy, chociaz pewnie
          latwo nie bedzie... a w tym tekscie starego chodzilo o to, ze moze poronisz i
          wozek nie bedzie potrzebny???
          • matysiaczek.0 liw no co ty 06.07.09, 13:46
            wczoraj to my wiedzielismy tylko, że @ się spóźnia...czyli miał nadzieję, że nie jestem zaciążona...ah poronisz, no wiesz smile
          • bernimy Liw, wczoraj nie wiedzieli a dziś 06.07.09, 13:56
            to mąż już sobie szampana szczeli a Matysiak wodę gazowaną!!!
            Mają super dzieciaki, więc wiedzą, że kolejne też będzie superancko
            superanckie big_grinbig_grinbig_grin
    • bernimy Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:33
      Z anegdotką to małż się wstrzelił suspicious
      Matysiaku, musisz się z TYM przespać, będzie dobrze!
      • matysiaczek.0 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:37
        z TYM t ja juz nie chcę mieć do czynienia - teraz ciążowo poudzielam się i udostępnię dziureczkę, a potem to tylko do buzi..ni groma..
        • karra-mia Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:38
          a matysiak poza tym twoje dzieciaki sa boskie, więc jeszcze jedno
          cudowne dziecko się pojawismile
          bedzie git - zobaczysz
        • bernimy Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:44
          "a potem to tylko do buzi"
          big_grinbig_grinbig_grin
        • tabakierka2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:46
          matysiaczek.0 napisała:

          > z TYM t ja juz nie chcę mieć do czynienia - teraz ciążowo
          poudzielam się i udos
          > tępnię dziureczkę, a potem to tylko do buzi..ni groma..


          cooooooooooooooooooooo??????????????????
    • margotka28 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:42
      jak to ktoś mądry powiedział: są plusy dodatnie i plusy ujemne. I w
      twojej sytuacji są właśnie te dwa rodzaje plusów. Domyślam się, że
      myśli kłębią się we łbie, czarnowidztwo się szerzy i takie tam. Ale
      z drugiej strony pomyśl jakie masz wyjście: urodzić i być szczęśliwą
      lub względnie szczęśliwą albo usunąć i całe życie być wyrzutem
      sumienia. Powiem ci, że o wiele lepiej żyć z nieplanowanym dzieckiem
      niż z poczuciem winy.
    • deela Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:43
      mi bilans wyszedl na nie
    • moninia2000 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:43
      Zawsze, zawsze sie uklada, gdy nowe dziecko idzie na swiat.
      Skoro juz fakt "dokonany"smile zatem tylko w przod patrzec. Wierzyc,
      ze bedzie dobrze, kochana!
      Pomoc bedziecie miec, a to naprawde podstawa, mowi to taka, co to
      pomocy never ever,...nie miala
      Poza tym praca na Ciebie poczeka, ba, wiecej jej bedzie za jakis
      czas, gdy ten caly kryzys sie uspokoismile
      Malz na pewno da rade, zmobilizuje sie, dacie rade!
      Schudniesz kurka jak bedzie czas ku temu, na razie nie utyjesz, a
      nabierzesz dziecia, wiec nie martw sie tymsmile Ciaza to piekny stan.
      Nacinania mozesz uniknac, mozesz tez wczesniej pogadac z "obsluga
      ciazowa" cowink
      Wytlumacz strach i obawy, pomoga na pewno.
      Powodzenia!!!
    • margerytka69 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:50
      ja bym na twoim miejscu i w waszej sytuacji może na jedno dziecko
      się zdecydowała, czwórka to hardkor przy waszych warunkach,

      Ty bez roboty
      facet na czarno
      mieszkania nie macie

      nie wiem, może my bardziej odpowiedzialni jesteśmy za nasze dzieci,
      ale ja takiego bidowania nie wyobrazałabym sobie, na wszystkim
      oszczędzać, praktycznie to będziecie wegetować

      a szans na poprawe nie ma, bo co? Ty w ciąży do pracy nie pójdziesz,
      mąż bez pracy (dla mnie robota na czarno to zadna robota)


      i wiesz co, nie obraz się, ale dla mnie Twoje podejscie na zasadzie
      ten nam pomoże, tamten nam pomoże, tu może kase da się wyciągnąć itp
      jest MEGANIEODPOWIEDZIALNE

      ja uważam, że jak ludzie się chcą rozmnażać, to powinni liczyć na
      siebie przede wszystkim


      no i co wy tym waszym dzieciom zapewnicie? cudze mieszkanie i brak
      perspektyw na godne życie?

      tak moze dosadnie napisałam, ale to jest MOJE zdanie i po drugie
      deneruwją mnie tacy ludzie, co robią dziecko za dzieckiem, a potem
      dopiero myslą

      no bo przeciez JAKOŚ TO BĘDZIE
      • tabakierka2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:55
        margerytka69 napisała:

        > ja bym na twoim miejscu i w waszej sytuacji może na jedno dziecko
        > się zdecydowała, czwórka to hardkor przy waszych warunkach,
        >

        Oni nie mają 4, tylko będą mieć trzecie.


        >
        > nie wiem, może my bardziej odpowiedzialni jesteśmy za nasze
        dzieci,
        > ale ja takiego bidowania nie wyobrazałabym sobie, na wszystkim
        > oszczędzać, praktycznie to będziecie wegetować

        a może oni kochają dzieci?


        >

        >
        > i wiesz co, nie obraz się, ale dla mnie Twoje podejscie na
        zasadzie
        > ten nam pomoże, tamten nam pomoże, tu może kase da się wyciągnąć
        itp
        > jest MEGANIEODPOWIEDZIALNE

        Niektórzy po prostu mają bliskich, na których mogą liczyć.



        >
        > no i co wy tym waszym dzieciom zapewnicie? cudze mieszkanie i brak
        > perspektyw na godne życie?

        Szczęśliwą kochającą się rodzinę na przykład.
      • matysiaczek.0 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:58
        Nie wiem, pewnie nie zauważyłaś (nikt nie zauważył zreszta) dwa pytania zadałam, nie retoryczne.

        Najważniejsze: ile płaci się zusu za nową rozpoczętą działalność gosp.? Małż zarabia bardzo dobrze (5000), więc jak na ZUs odda 250zł (właśnie tego nie wiem ile), to chyba nie nazwiesz tego wegetacją, co?

        Od nikogo nie zamierzam wyciągać pienędzy, myślnik z gminą był na pocieszenie, a nie na życie. Akurat o kasę to martwię sie najmniej, ale jednak trochę martwię się.

        Jeżeli wg Ciebie meganieodpowiedzialnością jest łykanie tabsów i zajście mimo to w ciążę, to wybacz...nie kumam cie

        pisząc, ze mama albo teściowa pomoze miałam raczej na myśli, wyjście na spacer z dzieckiem którymś,a nie dokarmianie głodujących

        TO BĘDZIE NASZE TRZECIE DZIECKO...ale to nic nie zmienia, TY przecież MOŻE na 1 zdecydowałabyś się w mojej sytuacji.

        Jeśli chodzi o mieszkanie, to fakt, nie jesteśmy u siebie, ale mielismy kupować swoje, jak teściowa wróci. W tej sytuacji zostaniemy tu (darowizna), kupimy mieszkanie teściowej.Gdzie tu widzisz problem?
        • guderianka Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:01
          Ok.250 zł przez pierwsze 2 lata pod warunkiem, że nie miał
          dzialności przez 5lat wstecz. Pamiętajcie tez, że tak niska podstawa
          opłacania zusu wiąże się np. z niską kasą w przypadku zwolnienia
          lekarskiego lub wypadku itp

          Matysiaczek-jak długo brałaś tabsy i jakie? I czy nie przestrzegałaś
          jakiś zaleceń, zapomniałaś czy coś w tym stylu. Bo wiesz-jak
          przeczytałam ze w ciąże przy tabsach zaszłaś to trochę zadrżałam wink
          • matysiaczek.0 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:08
            nie drżyj...jeden dzień miałam biegunkę straszliwą...20 razy w kiblu siedziałam i pewnie tabletka wyleciała z gównem..

            moja nieodpowiedzialność to raczej bezmyślność, bo nie pomyślałam, ze to może tak się skończyć

            ale pewna nie jestem na 100% że tak właśnie było..tylko, że to jedyne logiczne wytłumaczenie
            • guderianka Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:11
              Chyba masz rację, to musiało być to. Ja też się boję właśnie takiej
              wpadki
              Ale zobacz jakie to przeznaczenie musiało byc że właśnie wtedy, po
              tym jednym dniu, i po jednym takim bzykaniu zaskoczyłaś.
              Niezły gigant ci rośnie wink
            • marta_i_koty Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 22:04
              matysiaczek.0 napisała:

              > nie drżyj...jeden dzień miałam biegunkę straszliwą...20 razy w
              kiblu siedziałam
              > i pewnie tabletka wyleciała z gównem..

              Jeśli jedna tabletka "wyleciała z gównem" to raczej nie ma to
              znaczenia, no chyba ze była to pirwsza lub ostatnia tabletka z
              opakownia.

              Napisałaś w innym watku:

              ALE cykle mam krótkie, 24-25 dni, a to 31 dzień się zaczął i nic..

              Przeciez przy hormonach cykle trwają 28 dni (21 dni tabletki, 7 dni
              przerwy), jakim cudem w takim razie można mieć dłuższe czy krótsze
              cykle? Jakie tabletki brałas? Może te z krzyżykiem, a nie anty?wink
              • guderianka Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 22:05
                marta_i_koty-zaintrygowałaś mniewinkTych faktów nie znałam
              • doral2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 11:50
                marta_i_koty napisała:

                > matysiaczek.0 napisała:
                >
                > > nie drżyj...jeden dzień miałam biegunkę straszliwą...20 razy w
                > kiblu siedziałam
                > > i pewnie tabletka wyleciała z gównem..
                >
                > Jeśli jedna tabletka "wyleciała z gównem" to raczej nie ma to
                > znaczenia, no chyba ze była to pirwsza lub ostatnia tabletka z
                > opakownia.
                >
                > Napisałaś w innym watku:
                >
                > ALE cykle mam krótkie, 24-25 dni, a to 31 dzień się zaczął i nic..
                >
                > Przeciez przy hormonach cykle trwają 28 dni (21 dni tabletki, 7 dni
                > przerwy), jakim cudem w takim razie można mieć dłuższe czy krótsze
                > cykle? Jakie tabletki brałas? Może te z krzyżykiem, a nie anty?wink.."

                marta - mnie to też zaintrygowało....

                matysiak, weź se przypomnij która to tabletka z kolei była, i póki co to się w
                razie jednak zabezpieczaj, bo ja osobiście do końca nie byłabym pewna tej ciąży.
                a najlepiej zrób betę z krwi, to na 100% da odpowiedź.
                • matysiaczek.0 doral 07.07.09, 12:05
                  hormony hormonami, a cykle nie regulowały sie i tyle. Gin oświadczył, że ze mną natura sobie pogrywa i nic nie poradził więcej...Dostawałam okres, zaczynałam po 7 dniach nowe opakowanie i tyle. Nawet podejrzenie było jakiegoś nowotwora, wykluczył, ale nie na 100%. Nazwy tabletek nie pamietam, jakaś popierdolona na S za 3 zł, na recepte..
                  Z innej beczki, dzwoniłam do niego, powiedziałam o ciąży domniemanej, pogratulował, zapisałam się na 20 na wizytę


                  nie klikać
                  • doral2 Re: doral 07.07.09, 12:13
                    matysiaku, ale nikomu się nie regulują, dostajesz krwawienie z odstawienie w
                    trakcie 7-dniowej przerwy, może to być pierwszego dnia przerwy, albo ostatniego,
                    albo wcale, mogą być plamienia w trakcie cyklu, i to wcale nie oznacza, że masz
                    nieregularny cykl.
                    zwłaszcza, że przy tabletkach cyklu w sensie cyklu to nie masz, bo tabletki nie
                    dopuszczają do owulacji i nie masz miesiączki, a jedynie krwawienie z odstawienia.
                    mówię ci, leć zrób beta hcg z krwi, zabezpieczaj się dodatkowo prezerwatywami,
                    żeby przypadkiem teraz nie wpaść,kiedy tabletek nie bierzesz.
                    testy sikane są zawodne. beta powie ci prawdę.

                    tak myślę, że może ty coś pokręciłaś z tymi tabletkami??
                    jak je brałaś, napisz dokładnie?
                    • tabakierka2 Re: doral 07.07.09, 12:20
                      doral2 napisała:

                      >
                      > testy sikane są zawodne. beta powie ci prawdę.
                      >

                      a czym on myli się również w drugą stronę?
                      bo u mnie cicho sza...nic się nie dziejeuncertain
                      okresu brak - u mnie takie długie cykle jeszcze się nie zdarzyłyuncertain
                      • doral2 Re: doral 07.07.09, 12:34
                        tabakierka2 napisała:

                        > doral2 napisała:
                        >
                        > >
                        > > testy sikane są zawodne. beta powie ci prawdę.
                        > >
                        >
                        > a czym on myli się również w drugą stronę?
                        > bo u mnie cicho sza...nic się nie dziejeuncertain
                        > okresu brak - u mnie takie długie cykle jeszcze się nie zdarzyły:/.."

                        nagminnie, zapytaj dziewczyn, ile razy test nie wykazał ciąży, chociaż była.
                        najlepszy test to z krwi, chyba 30 złotych kosztuje czy coś koło tego.
                        • tabakierka2 Re: doral 07.07.09, 12:35
                          doral2 napisała:

                          >
                          > nagminnie, zapytaj dziewczyn, ile razy test nie wykazał ciąży,
                          chociaż była.
                          > najlepszy test to z krwi, chyba 30 złotych kosztuje czy coś koło
                          tego.

                          krew....brrrrrr....to jeszcze poczekam i zrobię test raz jeszczewink
                          tongue_out
                          • bernimy Rysa 07.07.09, 12:41
                            który to już dzień cyklu masz???
                            • tabakierka2 Re: Rysa 07.07.09, 12:46
                              bernimy napisała:

                              > który to już dzień cyklu masz???

                              30sty.
                              Najdłuższy był 29dniowy w trakcie wyjazdu do Hiszpanii ( w
                              1997rokutongue_out). Wiem, szalona jestem, ale mam notatki i zapiski od
                              początku miesiączkowaniabig_grin
                              Wiem, że to nic nie znaczy pewnie i nie wmawiam sobie ciąży, ale to
                              zupełnie nietypowe dla mnie
                              • bernimy Re: Rysa 07.07.09, 12:52
                                Ty grzecznie czekaj, będzie to będzie, nie to następnym razem. Folik
                                łykasz? Pisałam Ci, że jedna kreska na początku nic nie znaczy,
                                trzeba po kilku dniach powtórzyć.
                                P.S.
                                Cóż, notatki ja też wszystkie robie. Mąż ma ze mnie nieraz niezły
                                ubaw. Tak mają poukładani big_grin
                                • tabakierka2 Re: Rysa 07.07.09, 12:55
                                  bernimy napisała:

                                  > Ty grzecznie czekaj, będzie to będzie, nie to następnym razem.
                                  Folik
                                  > łykasz? Pisałam Ci, że jedna kreska na początku nic nie znaczy,
                                  > trzeba po kilku dniach powtórzyć.

                                  powtórzętongue_out
                                  Nie nastawiam się, ale nie lubię sytuacji kiedy nie wiem, na czym
                                  stojęsmile


                                  > P.S.
                                  > Cóż, notatki ja też wszystkie robie. Mąż ma ze mnie nieraz niezły
                                  > ubaw. Tak mają poukładani big_grin

                                  Mój na mnie patrzy jak na jakieś dziwadłosmile
                                  a jak jeszcze pamiętam jak byliśmy ubrani jak się poznaliśmy i inne
                                  szczegóły, to już w ogóle blady strachbig_grin
                      • prigi Re: doral 07.07.09, 12:44
                        mnie jak najbardziej zawiódł. w ciąży byłam a wyszło, ze nie. i co
                        ciekawsze później okres dostałam suspicious
                      • mariolka55 tabakierka 07.07.09, 13:05
                        testy mylą sie przewaznie w druga stronęsmile
                        znam mnóstwo przypadków ze kobity były w ciąży,ale hormonu w moczu było jeszcze
                        za mało i test go nie wykryłsmile

                        trzymam kciuki
                        poczekaj jeszcze trochę i powtórz testsmile
                        • guderianka Re: tabakierka 07.07.09, 18:35
                          ja też miałam takie "pomyłki"
                          dwie ciąże i przez test nie wykryte
                    • matysiaczek.0 Re: doral 07.07.09, 12:46
                      1 dzień - 1 tabletka, tak do 21, potem przerwa i 22 dnia mam okres. 29 dnia, czyli 1 biorę następne opakowanie i np po 17 tabsach mam krwawnienie czyli może 1 dzien okresu, więc za radą lekarza odstawiam tabsy na 7 dni i potem znów 1 dnia biorę, po 17 mam okres (zaznaczam: normalny, obfity, z lekkim pobolewaniem, 5-dniowy)...Po dwóch takich miesiącach poszłam do lekarza, zrobił mi milion badań, zmienił tabletki (najpierw była azalia, potem już dwuskładnikowa) a ja i tak swoje 17-18 dzień miałam okres czyli te 7 dni przerwy+17-18 tab, to jakby 24-25 dni "cyklu". Gin powiedział, że może to być związane z tym, że prawie zawsze miałam krótkie cykle.

                      I teraz to mnie wystraszyłaś totalnie, bo gin powiedział, że to zdarza sie (krótki "cykle"), a ty mówisz, ze coś popieprzyłam.

                      Co do ciąży: 2 kreski nie świadczą o tym na 100%?

                      aha..póki co to zabezpieczamy się, tzn nie seksimy w ogóle, także luzik, jak co
                      • dlania Re: doral 07.07.09, 12:50
                        Czyli nie bierzesz 21 tabletek tylko 17?
                      • doral2 Re: doral 07.07.09, 12:53
                        matysiak, ty zmień tego gina, bo jak on ci każe w 17 dniu odstawiać tabletki, bo
                        masz krótkie cykle, to on jest pogięty.
                        nie ma naturalnych cykli w trakcie tabletek, kropka.
                        takie krwawienia w trakcie cyklu są normalnym zjawiskiem i trzeba dać
                        organizmowi czas na przestawienie się, a nie co chwila przerywać i zmieniać
                        tabletki.
                        jeżeli odstawiałaś tabletki po 17-18 dniu, to ja się dziwię, że ty wcześniej
                        osiem razy nie wpadłaś. masz tak rozregulowaną gospodarkę hormonalną, że już
                        chyba lepiej się nie da.
                        zrób betę z krwi, będziesz miała pewność na 100%, bo jak pójdziesz to tego gina
                        20, to on jeszcze w badaniu ginekologicznym ciąży może nie rozpoznać. a do tego
                        czasu, nawet gdybyś w ciąży nie była, i nie zabezpieczała się dodatkowo, to
                        ciążę zmajstrujecie jak nic.
                        zrób betę.
                        • matysiaczek.0 Re: doral 07.07.09, 13:08
                          no dzięki za rady doral....teraz tak myslę, że coś w tym faktycznie jest...chodzę to starego prawie-emeryta, tam, gdzie mi najbliżej...ale chyba rzeczywiście odwiedzę poprzedniego gina..w sumie jeżeli jestem zaciążona, to i tak bym do niego poszła, bo dobrze prowadził poprzednia

                          i mi kurwa nie mów, że może nie jestem w ciąży bo do psychiatryka trafię, niepotrzebna nadzieja...poczekam z beta...póki co to czuję się tak jak we wcześniejszych ciążach, więc raczej na bank....ty;lko czy te tabsy co to do końa je wzięłam nie zaszkodzą dziecku? bo to jedyne opakowanie co dokończyłam....
                          • bernimy Re: doral 07.07.09, 13:12
                            No przypadku rozmycia się drugiej kreski to ja akurat nie znam suspicious
                            • dlania Re: doral 07.07.09, 13:18
                              Ja znam taki przypadekwink ale to akurat byla dziewczyna czekająca na ciąże, juz
                              impreze zrobili że dzidzius bedzie, po 2 tyg. poszli na badania z krwi i do
                              gina, a gin im - nie ma dzidziusia. Pewnie naturale poronienie (o ile w tym
                              okresie rozwoju to juz poronienie).
                            • mariolka55 Re: doral 07.07.09, 13:20
                              bernimy napisała:

                              > No przypadku rozmycia się drugiej kreski to ja akurat nie znam suspicious

                              ani ja
                              kreska jest,ciąża jest
                              w tą strone testy sie raczej nie mylą
                          • dlania Re: doral 07.07.09, 13:16
                            Nic ci ani dziecku tabsy nie zaszkodza. Tylko matysia, na drugi raz (tj. albo
                            juz wrótce, albo za jakies kilkanaście miesięcy) weź ty znajdz normalnego gina,
                            albo sie nawet nba maglu poradz w zaakresie antykoncepcji, a nie u emeryta. 17
                            tabletek... To ja raz w zyciu wziełam tylko 20, bo jakos tę 21 przeoczyłam, a w
                            panike wpadłam niebotyczną.
                            • tabakierka2 Czyli jak jest z testami????????????? 07.07.09, 13:25
                              w którą one się stronę mylą częściej?
                              Częściej nie pokazują ciąży mylnie? czy pokazują ciążę, której nie
                              ma?suspicious

                              czyli co? większa szansa, że mój test się myli i że źle nie pokazał
                              ciąży niż na to, że Matyska test się myli i ją okłamał?suspicious
                              • matysiaczek.0 rysko...? 07.07.09, 13:42
                                a widzisz śmieszność całej sytuacji?

                                zrobiliśmy obie test..u ciebie jedna, u mnie dwie..raz, że ty kcesz ciążę, a ja nie, dwa, że teraz obie zachodzimy w głowę, czy to może pomyłki...Ponieważ ja już prawie oswojona z ciążą, to najlepsze zakończenie, to takie, że Twój test się myli i my dwa dwupaki...kcesz tak? bo ja już prawie taksmile
                                • tabakierka2 Re: rysko...? 07.07.09, 13:51
                                  matysiaczek.0 napisała:

                                  > a widzisz śmieszność całej sytuacji?
                                  >
                                  > zrobiliśmy obie test..u ciebie jedna, u mnie dwie..raz, że ty
                                  kcesz ciążę, a ja
                                  > nie, dwa, że teraz obie zachodzimy w głowę, czy to może
                                  pomyłki...Ponieważ ja
                                  > już prawie oswojona z ciążą, to najlepsze zakończenie, to takie,
                                  że Twój test s
                                  > ię myli i my dwa dwupaki...kcesz tak? bo ja już prawie taksmile

                                  no doooooobratongue_out
                                  to kcętongue_out
                                  widzę, że już się oswoiłaś?suspicious
                                  bardzo dobrze,kochana, bardzo dobrzewink
                                  bo jakby co, to jeszcze możemy się testami zamienićbig_grinsuspicious

                                  Ja już mam dość biegania do WC ( 'dostałam?eeeee....nie...jeszcze
                                  nieeee...'tongue_out) i tak co 15 minut. Zaraz jakaś nerwica natręctw mi się
                                  przyplaczebig_grin
                                • bernimy Re: rysko...? 07.07.09, 13:54
                                  "i my dwa dwupaki...kcesz tak?"
                                  i tak będzie git, bo widać, ze Matysiak juz kocha tego szkraba big_grin
                                  Rysa: oczywiście, że tylko Twój moze się mylić. Testy na ciążowy
                                  hormon gonadotropinę (?) TYLKO, więc może być pomyłka u Ciebie (bo
                                  jeszcze było za mało hormonu w moczu) ale nie u Matysiaka!
                                  (No chyba, że poronienie).
                                  • tabakierka2 Re: rysko...? 07.07.09, 14:02
                                    bernimy napisała:

                                    > "i my dwa dwupaki...kcesz tak?"
                                    > i tak będzie git, bo widać, ze Matysiak juz kocha tego szkraba big_grin

                                    wiedziałam, że tak bedziesuspicious


                                    > Rysa: oczywiście, że tylko Twój moze się mylić. Testy na ciążowy
                                    > hormon gonadotropinę (?) TYLKO, więc może być pomyłka u Ciebie (bo
                                    > jeszcze było za mało hormonu w moczu)

                                    no i źle zrobiłam ten test, ale nie śmiejcie się ze mniesad tongue_out
                                    nie powiem, co zrobiłam źle bo i tak mi wstyd jesttongue_out
                                    nie pytajcie - zrobię go może jeszcze raztongue_out

                                    ale nie u Matysiaka!
                                    > (No chyba, że poronienie).

                                    tfu tfu tfu!!!
                                    wypluj!!!
                                    my już wszystkie pokochałyśmy tego szkrabkasmile
                                    • bernimy Re: rysko...? 07.07.09, 14:05
                                      Oczywiście tfu tfu tfu, bo ja napisałam w nawiasie, że ogólenie może
                                      tak być, ALE nie u Matysiaka!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                      Rysko, proszę zdradź, jak można źle zrobić test? To nie było siusiu?
                                      Cos Ty tam z tym zrobiła? No niech się magielki pośmieją big_grin
                                      • tabakierka2 Re: rysko...? 07.07.09, 14:10
                                        bernimy napisała:


                                        > Rysko, proszę zdradź, jak można źle zrobić test? To nie było
                                        siusiu?
                                        > Cos Ty tam z tym zrobiła? No niech się magielki pośmieją big_grin


                                        eeee...nic nie powiemsuspicious
                                        nie mialam pojemniczka na siuśki i musiałam znaleźć alternatywę, ale
                                        więcej nie napiszębig_grin
                                        uznajmy, że pytania były za trudne i wynik negatywny,ok?suspicious
                                        • bernimy Re: rysko...? 07.07.09, 14:12
                                          To gdzie to siusiu zrobiłaś, powiedz słoneczko? Co to była za
                                          alternatywa?
                                          Wyobraźnia działa suspicious
                            • matysiaczek.0 Re: doral 07.07.09, 13:39
                              dlanka, na drugi raz, to ja kupię mirene (minusy są?), chociaż jeszcze niedawno zarzekałam się, że to akurat nigdy w życiu.

                              a teraz kurwa, jak już musztarda po obiedzie, to Wy mi mówicie, że przez gina zaciążyłam...ja stara i głupia confused toż dziw, jak napisała doral, że dopiero teraz, a nie jak młody miał 4 michy np
          • matysiaczek.0 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:10
            o! no właśnie o to mi chodziło..nie miał wcześniej działalności...zwolnienia i wypadki to pikuś, zawsze można dodatkowe ubezpieczenie wykupić, np w PZU
            • guderianka Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:13
              Pewnie że tak. Możliwości jest wiele ale dobrze żebyście o wszystkim
              wiedzieli.
              A powiedz mi jaką działalność M chce założyc? Bo można sie starać o
              fajne dotacje unijne. Jest wiele programów. Ty jako zarejestrowana w
              UP możesz działalność załozyć na siebie i np. z UP starać sie o
              dofinansowanie.
        • agusia79-dwa Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:03
          matysiaczek.0 napisała:

          >
          >
          > Jeżeli wg Ciebie meganieodpowiedzialnością jest łykanie tabsów i
          zajście mimo t
          > o w ciążę, to wybacz...nie kumam cie
          >
          MATYSIAK bo pewnie twoim błędem było to, że nie piłaś wody zamiastsuspicious

          Dacie radę, trzymam kciuki i ogromne GRATULACJE
        • deela Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 21:01
          > Najważniejsze: ile płaci się zusu za nową rozpoczętą działalność gosp.? Małż za
          > rabia bardzo dobrze (5000),
          robota na czarno za marne 5000 uwazasz za BARDZO DOBRE ZARABIANIE????????????????
          jesu
          nie odwazylabym sie na drugie przy takich zarobkach
          > Od nikogo nie zamierzam wyciągać pienędzy, myślnik z gminą był na pocieszenie,
          > a nie na życie.
          w pierwszym poscie zabrzmialo to zupelnie inaczej
          ZUS dla nowo rozpoczete dzialalnosci to w tym roku: 382,80
          a do tego kochanie moje podatki i VAT (nie wiem jaka to dzialalnosc, moze byc
          ovatowana na dzien dobry a masa kosztow do Vatu nie wchodzi przy gro dzialnosci
          - np paliwo nie wchodzi w wielu dzialalnosciach - mozesz sobie odliczyc kosz
          brutto a Vatu ni chuja) a VAT straszliwie jebie kazda dzialalnosc
          • doral2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 21:07
            eeetam, zależy jaki masz samochód, da się odliczyć, poza tym koszty robisz,
            papier toaletowy, mydło, papier do drukarki, tusz, komputer, płyn do naczyń,
            prąd, woda, śmieci, czynsz, ty VATu od pyty do odliczenia... kupujesz samochód
            żonie i siup w koszty i Vacik odliczasz, narzędzia, smary, oleje, deski, o
            matko, kupę rzeczy da się w koszty wrzucić i vat odliczyć.....
            od początku nie zapłaciliśmy grosza vatu do skarbunkowego...i nadpłaty że hohoho smile
            samochód musi być na ropę, benzyny nie odliczysz, benzynę tylko w koszty wrzucisz..
            • deela Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 21:45
              oj doral
              tye pierdoly to kropla w morzu
              za olej placisz 40 zl a watu odliczasz 10 zl
              uluge wykonujesz za 200 zl a vatu oddajesz panstwu 44 zl
              jak ksieguje to mi od tego paliwa lzy w oczach staja ze nie mozna vatu odliczac
              dlatego nastepny sam kupujemy duzy i z homologacja
              PS paliwo to oczywiscie ze ropa surprised
          • margerytka69 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 14:04
            popieram Deellę w 200%

            wg mnie w pierwszym poście też zabrzmiało to inaczej z tym
            wyciąganiem pieniedzy


            po drugie 5 tyś do DUZO???

            to jest mało dla JEDNEJ OSOBY na GODNE, podkreślamGODNEżycie

            a dla kilkuosobowej rodziny to pensja GŁODOWA

            co wy tym dzieciom chcecie zapewnić? bylejakość?, życie z dnia na
            dzień?
            trochę mi ich szkoda

            zaraz mnie tu pewnie większość skrytykuje, bo na innym wątku pisały
            Ci, że Bóg da kasę big_grinbig_grinbig_grin skoro dał dziecko i że w ogóle to fajnie,
            pięknie, rozmnażajcie się beztrosko, bo co tam, ważne, że nowa
            dzidzia będzie

            tylko jak Ci kasy brakować będzie to Ci magielki nie pomogą, bo
            pisać na forum to jest fajnie i udzielać mądrych rad, zresztą
            ciekawa jestem, ile tak naprawde z nich pisze prawdę, a ile pisze Ci
            to, co chcesz usłyszeć


            sorry, ale jeśli ktoś pisze, że przy zarobkach 5 tys na czarno
            robienie sobie trzeciego dzidziusia jest fajne i jak najbardziej w
            porządku, to albo kłamie w żywe oczy, albo jest pojebany (sorry za
            słownictwo, normalnie nie przeklinam, to mój 1 raz na forum, ale
            zadne inne określenie nie przychodzi mi do głowy)
            • doral2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 14:10
              margerytka, a ty to ile milionów miesięcznie zarabiasz, jeśli wolno spytać??
              • bernimy Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 14:21
                No ja myślę, że dużo. To bije z postó Jej i tak ma być!
                Powaliłoby nas na kolana jakby napisała, więc lepiej aby nie
                pisała tongue_out
            • matysiaczek.0 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 14:12
              margerytko, nie wiem co rozumiesz pod pojęciem GODNE życie dla 1 osoby za 5 tys????
              Nie ogarniam Twego rozumowania, nie będę już próbować.
              Moje dzieci NIGDY nie głodowały, miały i lody i MacDonalda i czipsy o zgrozo również. I tak pozostanie, jak urodzi się trzecie.
              I kurwa mać nie pisz mi więcej o beztroskim, nieodpowiedzialnym rozmnażaniu sie, bo nic nie wiesz skoro takie rzeczy piszesz.
              Żyj Ty sobie po swojemu i przestań pogrubiać, bo nie tyle treść twych postów, co samo pogrubiebie wkurwia, jakbyś myślała (?) że bardziej do mnie dotrze co piszesz..
              • tabakierka2 Matysiaczku 07.07.09, 14:15
                Daj spokoj, nie przejmuj się głupim gadaniem.
                • matysiaczek.0 Re: Matysiaczku 07.07.09, 14:17
                  ja się nie przejmuję, tylko ile można pisać to samo: jestem nieodpowiedzialna i nie stać mnie na dziecko...w każdym poście to powtarza i pogrubia, myśląc (?), że pewnie nie dotarło do mnie i może za nastym razem dotrze "cała prawda o mnie" wg margerytki
                  • tabakierka2 Re: Matysiaczku 07.07.09, 14:20
                    ja już nie czytam jej wypowiedziuncertain
                    to ona napisała, że nienawidzi cudzych dzieci i są dla niej
                    paskudne, więc czegóż oczekiwać? z czym do ludzi?
                    • bernimy Re: Matysiaczku 07.07.09, 14:23
                      tabakierka2 napisała:

                      > ja już nie czytam jej wypowiedziuncertain
                      > to ona napisała, że nienawidzi cudzych dzieci i są dla niej
                      > paskudne, więc czegóż oczekiwać? z czym do ludzi?

                      aha, to duzo wyjaśnia! Chce zaistnieć. Rozumiemy, nie ma sie życia
                      w realu, ma się w necie.
            • tabakierka2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 14:12
              margerytka69 napisała:

              > popieram Deellę w 200%
              >
              > wg mnie w pierwszym poście też zabrzmiało to inaczej z tym
              > wyciąganiem pieniedzy
              >
              >
              > po drugie [b]5 tyś do DUZO???
              >
              >

              1) Matysiaczek nie mieszka w stolycy, a na wschodzie, gdzie taka
              pensja wcale nie jest mała

              2) my mamy z mężem taką kwotę na dwoje i starcza nam w zupełności na
              normalne życie

              Że też nie możesz tego zrozumieć uncertain

              Matysiak będzie miała mnóstwo rzeczy po maluchu, który teraz ma 1,5
              roku. Więc ubranka ma, wózek ma, łóżeczko ma!
            • bacha1979 margerytka i dela 07.07.09, 14:18
              z ciekawości spytam - jakie macie rady dla matysiaka???

              Bo teraz gadanie o odpowiedzialności jest trochę jak musztarda po obiedzie, ona
              już jest w ciąży... Tym bardziej, że pisze, że brała tabletki .
              Na 5 osobowa rodzinę 5 tysięcy to z lekka skromnie jest, zwłaszcza ta praca na
              czarno jakoś dobijająca brzmi, ale może potraficie coś doradzić?
              • dlania Re: margerytka i dela 07.07.09, 14:31
                Ja akurat deeli pretensji nie rozumiem, bo sama, wg standardów
                lilkowo-lolowo-margerytkowych, nie powinna miec dzieci i jest patologią
                mieszkaniową (wynajmowana kawalerka!? No wiesz! jak możesz robic to swoim
                dziecią?!wink)
            • dlania Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 14:27
              Margerytka, i ty, i lilka, lola i inne bogaczewink temat wałkowałyście na wielu
              forach setki razy. Przyjmij w końcu do wiadomości, że niestety, 90%
              społeczeństwa wg twoich standardów nie powinno sie w ogole rozmnażac. Ale robi
              to, bedzie robic i swoim gadaaniem możesz tylko spowodowac zwiekszenie tego
              bidowego przyrostu naturalnego - bo np. ja, jak sie wkurwie, to mi sie chce
              bzykac.wink
              • bernimy Dlania, Doral 07.07.09, 14:34
                a skąd Wy wiecie, że taka Margerytka czy inne na kasie w Tesco nie
                siedzą?
                Albo przepraszam, w exkluzywnym butiku, gdzie żywej duszy nie ma i z
                nudów takie wypociny strzelają? I nawet całe 1200 zł zapewne
                zrabiają big_grintongue_out, netto podkreślmy!
                • dlania Re: Dlania, Doral 07.07.09, 14:35
                  Ja nie wiem, ja znam tylko wirtualnego awatara Margerytki i o nim sie wypowiadamwink
    • olimpiap Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 13:54
      będzie dobrze, jesteście zdrowi, macie siebie. Pomoc też jest.Reszta
      zależy już od Was.

      znów będziesz mogła tulić kruszynkę.
      • kasia111177 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:17
        czy Ty tą pracę od sierpnia to masz już ugadaną? to ja bym o ciąży
        nic nie mówiła, tylko poszła do roboty. Ja w ciąży z drugim
        dzieckiem pracowałam do 32 tygodnia, dużo kobiet daje radę do samego
        końca. A jak urodzisz dostaniesz macierzyński i możesz starać się o
        wychowawczy. jest to zawsze jakieś zabezpieczenie finansowe.
        Mąż niech rejestruje działalność - mojej koleżanki mąż pracował na
        czarno, nie rejestrował działalności, bo mu szkoda na ZUS było -
        umarł i ona z dwójką dzieci 7 i 4 lata została bez renty po ojcu -
        jedynie MOPS jej daje po 170 zł na dziecko, ale jest to kasa
        uzalezniona od jej zarobków - i jeśli przekroczy próg dochodowy
        straci ją, a więc utrzymanie i wykształcenie dzieci jest tylko na
        jej głowie. Wiesz jak jej ciężko żyć ze świadomością, że jak straci
        pracę to nic, tylko kamienie gryźć? Nie życzę twojemu mężowi
        śmierci, ale w życiu jest różnie i przy trójce dzieci praca na
        czarno to wyraz bezmyślności.
    • igooska Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:44
      Koleżanka moja teraz z 3 wpadła i jest załamana bo:jest bez rodziny(babcie
      itp)za granica,język zna słabo,mąż pracuje cale dnie.Wiec jednak u ciebie nie
      jest najgorzejsmileMyślę ze jej i tobie przejdzie i będziecie sie cieszyć ale
      wyobrażam sobie ze teraz jest ciężko.Ale jednocześnie tak pomyślałam ze taka
      wpadka jest czasami dobra bo trudno jest się zdecydować świadomie na kolejne
      dziecko.Ja mam 2 a mój by jeszcze z dwoje chciałsmile
      • margerytka69 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:52
        Matysiak, sorry, nie doczytałam, że to trzecie ma być


        w każdym razie dobrze tu ktoś napisał, że praca na czarno przy 3
        dzieci to wyraz bezmyślności


        no i jeszcze piszesz, że "zwolnienia i wypadki to pikuś", no po
        prostu ręce opadają
        , ile Ty masz lat??? siedemnascie???
        • matysiaczek.0 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 14:55
          ludzie 3majcie mnie.."zwolnienia i wypadki to pikuś" i dalej matysiak pisze, że można wykupić dodatkowe ubezpieczenie...to chyba czyta się dalej, i jedno z drugim wiąże sie..

          no pikuś w tym sensie, że inaczej można temu zaradzic
          • pyzunia2007 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 15:00
            a ja ci matysiaku kochany pogratuluje,będzie dobrze a jak sie dzieć
            urodzi, to zapomnisz całkowicie że takie rozterki miałaś
            • doral2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 18:14
              matysiak, a ty w końcu zrobiłaś ten test??
              bo imho w cionży nie jezdeź, przy tabsach często krwawienie się opóźnia, można
              je mieć nawet ostatniego, siódmego dnia przerwy albo nawet nie mieć wcale, i to
              wcale nie dlatego że jest ciąża.
              leć biegiem po test, bo zaraz powinnaś zacząć następne opakowanie tabsów, ty
              pipko durna tongue_out
              ulotki się nie czytało, hę?? big_grin
              • dlania Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 18:24
                Doral, poszukaj wątku pod tytulem: II
                • doral2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 18:48
                  już znalazłam, ja forum czytam od końca..

                  co nie zmienia postaci rzeczy - matysiak nie czytał ulotki. w przypadku biegunki
                  trza się dodatkowo zabezpieczać i jechać z drugim opakowaniem bez przerwy
                  siedmiodniowej..
                  no, ale już musztarda po obiedzie.
                  trzecie dziecko matysiaka pokochamy jak swoje wink
                  • grave_digger Re: deela 06.07.09, 21:19
                    "robota na czarno za marne 5000 uwazasz za BARDZO DOBRE ZARABIANIE????????????????
                    jesu "

                    5000 to marna kasa???
                    • deela Re: deela 06.07.09, 22:05
                      na czarno? mala bo na dzialalnosci sie z tego 3500 moze zrobic
                      a poza tym 5000 na piecioro osob to malo
                      • matysiaczek.0 DEELA 07.07.09, 07:19
                        5000 to dla nas dużo, rozliczę:
                        250 - mieszkanie
                        200 - przedszkole
                        100 - telefony
                        100 - prąd
                        100 - kablówka+internet
                        750 - RAZEM wszystkie wydatki

                        Reszta idzie na żarcie, domowe potrzeby, sporadycznie ubrania (od groma tego mamy po innych dzieciach), teściówka dużo śle. Czasem w miesiącu mamy dochód 3000 to fakt, ale bywa, ze i 8000. 5000 to było uśrednione.

                        Jeśli chodzi o działalność, to po jej założenieu wcale nie musi nam się zmniejszyć, bo małż wiele razy musiał odmawiać ze wzgledu na niemożność wystawiania rachunków.

                        Auta nie mamy, ale pewnie mieć będziemy. Z ostatniego roku, przy takich zarobkach małża odłożyliśmy 25tys już i pewnie dalej bedziemy odkładać.

                        JA OSOBIŚCIE o wydatki martwię się najmniej...raczej nie wiem czy poradzę sobie jako matka trójki, to doskwiera najbardziej.

                        Z MOPSu nic nie chcę, kiedyś prosiłam, dostałam i w kolejce po 100zł stałam z pijanymi "biedakami". Więcej nie poproszę. Gmina nam dokłada do mieszkania około 200 ityle.
                        • tabakierka2 hej Matysku 07.07.09, 07:23
                          jak dziś się czujesz?

                          Matysek, spokojnie sobie poradzisz!
                          Córka bedzie już w wieku szkolnym, jeśli ją zaangażujesz, pewnie
                          włączy się w opiekę nad maluszkiem, a Mały też napewno pomoże przy
                          bracie/siostrzesmile
                          powiedz lepiej - jakie imiona Ci się podobają??suspicious
                          • matysiaczek.0 Re: hej Matysku 07.07.09, 07:25
                            dziołcha zdecydowanie Ania.

                            dla chopa nie mam pomysła...mielismy problem już przy młodym - jest Rafał smile

                            Czuję się tak jakbym miała mieć okres...reszta bez zmian
                            • tabakierka2 Re: hej Matysku 07.07.09, 07:42
                              matysiaczek.0 napisała:

                              > dziołcha zdecydowanie Ania.
                              >

                              ooo...ostatnio mało popularnewink


                              >
                              > Czuję się tak jakbym miała mieć okres...reszta bez zmian

                              ja tu o psychiczną formę zapytujęsmile
                              • matysiaczek.0 Re: hej Matysku 07.07.09, 07:47
                                szkoda gadać..jeszcze trochę czasu chyba potrzebuję, zeby dojść do siebie, ale powoli ogarniam, dzięki i nie gadajcie już o tym
                                • dlania Re: hej Matysku 07.07.09, 07:50
                                  matysiaczek.0 napisała:

                                  > szkoda gadać..jeszcze trochę czasu chyba potrzebuję, zeby dojść do siebie, ale
                                  > powoli ogarniam, dzięki i nie gadajcie już o tym

                                  Oj matysia.... Chyba sie nie da - teraz to my bedziemy o tym gadac jakies 9
                                  miesięcywink
                                • polinkaz Re: hej Matysku 07.07.09, 11:11
                                  matysiaczek.0 napisała:
                                  > dzięki i nie gadajcie już o tym

                                  To jeszcze tylko ja mogę? wink
                                  Matysiaku przede wszystkim SERDECZNE GRATULACJE!!
                                  Będzie dobrze - zawsze się w takich sytuacjach układa lepiej niż by się mogło spodziewać smile)

                                  A teraz moja historia - króciutko.
                                  Obok mnie bawi się moja młodsza pociecha (Starszy też zresztą).
                                  Nie wyobrażam sobie dziś, że mogłoby jej nie być z nami. Ale jak się dowiedziałam o ciąży to byłam dłuuugo w szoku i co tu ukrywać - nie tak to planowałam.
                                  Po młodszym wróciłam właśnie do pracy (2 miesiąc z 3-miesięcznego okresu próbnego) a w dniu kiedy się dowiedziałam, rano byłam na rozmowie o pracę (przeniesienie wewnętrzne na znaaacznie wyższe i perspektywiczne stanowisko wink) no i pracę dostałam - nie przyznałam się do 4/5 miesiąca ;-( Bałam się, a praca naprawdę wymarzona... Zapieprzałam więcej niż przewiduje kp w normalnych warunkach, do 34 tc. Umowę mi przedłużyli do dnia porodu tylko...;-((
                                  Teraz czekam na możliwość powrotu do tej właśnie roboty od września jak dzieciaki porozsyłam po żłobkach/przedszkolach...Mówią że mnie chcę z powrotem big_grinDD
                                  Tak więc wszystko się układa (naprawdę!), tylko po swojemu ten los sobie drogi wybiera...

                                  P.S. Odnośnie kasy to rzeczywiście nie macie złej sytuacji...My w Wawie mamy prawie połowę mniej + kredyt mieszkaniowy i dajemy radę...nie wegetując tylko żyjąc normalnie, acz nie rozrzutnie wink

                                  Jeszcze raz ściskam i zdrówka dużo i optymizmu życzę smile))
                            • patrice7 Re: hej Matysku 07.07.09, 17:43
                              robota na czarno za marne 5000 uwazasz za BARDZO DOBRE ZARABIANIE????????????????
                              jesu


                              Mało??
                        • prigi Re: DEELA 07.07.09, 08:58
                          tak ogólnie gratulacjęsmile na pewno dasz sobie rade z trójka bez
                          problemu-podobno im wiecej dzieci tym człowiek bardziej
                          zorganizowany
                          5 tyś dla mnie to kwota akuratna dla 5 osobowej rodziny. oczywiście,
                          gdyby było wiecej było by jeszcze lepiej, ale moim zdaniem biedy
                          klepac nie będziecie
                          jedno mnie tylko walnęło: "Gmina nam dokłada do mieszkania około 200
                          ityle". Gmina wam daję kasę do mieszkania? a niby dlaczego? przeciez
                          sama napisałaś, że mąż zarabia bardzo dobrze. przynajmniej u mnie w
                          gminie dodatki dostają rodziny, które naprawdę tego potrzebują a nie
                          korzystają z tego, że nie wykazują dochodów. ty zyskujesz, chociaż
                          do tego uprawniona nie jesteś, a dla tych, którzy naprawdę
                          potrzebuja pomocy jest mniej kasy do podziału. jak dla mnie - wstyd.
                          ale ja z tych idealistów
                          • dlania Re: DEELA 07.07.09, 09:14
                            Ale on na czarno zarabia te pieniadze.
                            • prigi Re: DEELA 07.07.09, 09:20
                              nie, no jasne, to wszystko wyjaśnia uncertain

                              durna idealistka ze mnie i tyle
                              • dlania Re: DEELA 07.07.09, 09:32
                                Ja wiem czy idealistka? Troche anarchizmu w mysleniu i ocenie rzeczywistości by
                                ci sie przydałowink Idealizm nie polega na zakładaniu, że wszyscy maja byc i zyc
                                jak z metra cięci, zgodnie z tym, co im normy prawne i państwowe narzucaja.
                                Ok, branie kasy z gminy w takiej sytuacji jest wyłudzaniem, ale wiecznie na
                                czarno pracowac nie będa, jeszcze swoje państwu oddadza. Poza tym no sory, ale
                                te wyłudzone mieniadze przynajmniej nie idą na wóde, imprezy i mordobicia, jak u
                                w dużej części klientów pobierającyh zapomogi itd.
                                • matysiaczek.0 Re: DEELA 07.07.09, 09:39
                                  no właśnie...dlatego zrezygnowałam kilka lat temu z zapomóg okresowych...jak gość bierze kasę z gminy i zapierdziela do sklepu po wódę, to ja dziękuję,

                                  co do dodatku, tłumaczyć sie nie zamierzam, ale właściwie to jest tak, że teściówka zaczęła brać ten dodatek i kazała ciągnąć, bo "jak wróci to przyda sie"..fakt, ze nie wraca i ciągle przyjazd odkłada nie zmienia tego, ze wyłudzam, ale z drugiej strony wiem, kto oprócz mnie bierze taki dodatek i nie mam wyrzutów.
                                  Poza tym z naszej gminy korzyści (mąka cukier mleko z Caritasu) czerpią tak różni ludzie, tak nie zasługujący na tę pomoc, ze moje wyłudzenie to pikuś. Koleżanka pracuje tam i opowiadała nie raz do kogo trafia mleko i ryz...wierzcie ręce opadaja i uczciwość można sobie w tyłek wsadzić w tym wypadku.
                                  • karambol45 Re: DEELA 07.07.09, 12:41
                                    to ja nie rozumiem twój mąż mając dochod 5 tys. dlaczego nie chce
                                    płacic na ZUS około 300 zł. a bierzecie z gminy te 200zł.?
                                    w mojej głowie sie to nie mieści...
                                • prigi Re: DEELA 07.07.09, 09:43
                                  wiesz co, do świetych to ja nie należę, ale byłoby mi po prostu
                                  wstyd wyciągać ręce, po coś co mi się, na szczęście, nie należy. te
                                  $ są przeznaczone dla potrzebujących (przypadek Hell moim zdaniem
                                  jak najbardziej w tą kategorię podchodzi). to nie jest tak, że pula
                                  kasy jest nieskończona. wręcz odwrotnie- gminy mają określone
                                  pieniądze i je dzielą. skąd pewność, że pieniądze nie trafiłyby do
                                  rodziny, która naprawdę tego potrzebuje, tylko do pijaków? mało jest
                                  głodnych dzieci?
                                  dobra, odpuszczam temat i idę na ścieki, praca wzywa suspicious
                        • deela Re: DEELA 07.07.09, 12:51
                          no coz
                          zycze ci powodzenia
                      • matysiaczek.0 aha 07.07.09, 07:21
                        Zważ, że jako Warszawianka (mylę się?) rzeczywiście potrzebujesz więcej. U nas na "kresach wschodnich", w małym miasteczku pod Białymstokiem nie jest tak źle, choć przyznaję, że zarobki pewnie i mniejsze niż u Ciebie
                        • bernimy Re: aha 07.07.09, 12:14
                          O to na 100% że powinnyśmy brać pod uwagę miejsce zamieszkania!!!
                          • tabakierka2 Re: aha 07.07.09, 12:23
                            bernimy napisała:

                            > O to na 100% że powinnyśmy brać pod uwagę miejsce zamieszkania!!!

                            u nas, w P-niu też wydatki są dość niskie, np. za mieszkanie płacimy
                            ok. 200zł miesięcznie (czynsz, jeden z najniższych w moim mieście
                            podobno)a za media też niewiele.
                            Chyba u nas życie tańsze niż w stolycy a i zarobki jednocześnie
                            niższe. Stąd te 5tys. z luzikiem starcza ( + 1tys. mąż zawsze odkład
                            na samochodysuspicious więc mamy 6tys., ale liczę 5, bo i tak tego
                            1tys. nie wydajemy nigdy).
                            • bernimy Re: aha 07.07.09, 12:34
                              No a my za czynsz 500 PLN sad
                        • ewcia1976 Re: aha 07.07.09, 13:58
                          Z tym dodatkiem to jest przesada. Ja mieszkam na śląsku. Z mężem
                          mamy dochodu mamy ok 3000-3500. Wydatki stałe to ok 1500 z czego 600
                          zł mieszkanie. Ceny w marketach te same co w Warszawie.
                          Na pobieraniu dodatku mieszkaniowego i nie płaceniu zusu jesteście
                          na plus ok 1000 zeta miesięcznie, mi zabierają ok 700 zł z wypłaty
                          na min. wasz dodatek - to nie w porządku.
                          Jeszcze dodam, ze tak duże wydatki stałe mam bo mój m miał
                          zarejestrowaną działalność i ( przez swoją głupotę )się
                          przejechał . Teraz mógłby pracować na czarno i śmiać się z US,
                          pracuje jednak legalnie i spłaca długi. A moze on głupi bo uczciwy
                          <myśli>

                          A co do dzidziusia to gratulacje, wszystko się ułoży.

                    • marta_i_koty Re: deela 06.07.09, 22:10
                      grave_digger napisała:

                      > 5000 to marna kasa???

                      Na 5 osób marna.
    • demonii.larua Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 06.07.09, 21:31
      > - będziemy rodzina wielodzietna - coś tam więcej dostaniemy (ile?) >kasy z gminy
      Hmm... 80 zeta dodatek na trzecie dziecko do rodzinnego (poza becikowym, nie
      wiem czy "podwójne" jeszcze dają i czy w ogóle dają).
      • cafe_tee Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 01:07
        Na te zasiłki z "mops-u" tez bardzo nie licz.
        Jeżeli pójdziesz po pieniądze i powiesz, że obydwoje nie pracujecie (bo on na
        "czarno")i mops jakimś cudem, jakiś zasiłek wam przyzna - módl się, aby uczynny
        sąsiad was nie podpier**lił. Bo wtedy będziesz mieć przesrane. Panie z mops-u
        robią wywiad po sąsiadach i któryś może coś chlapnąć.
        Jeżeli natomiast powiesz prawdę - wtedy nie przysługuje ci zasiłek.
        Wg rozporządzenia R.M kryterium dochodowe na osobę w rodzinie wynosi 351,oo zł
        do uzyskania świadczenia rodzinnego .
        Kryterium dochodu na osobę starającą się o pomoc materialną z mops-u to jakieś
        500 zł z hakiem.

        tutaj coś na ten temat:
        www.forum.prawnikow.pl/53883.htm
        • demonii.larua Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 14:40
          Na odwrót z tymi kryteriami, na odwrót.
          • doral2 Re: ciążowe rozterki, tam kilka pytań do Was 07.07.09, 15:12
            ja się nie wypowiadam co do zarobków margerytki, chciałam to od nie usłyszeć
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

            jak dla mnie pięć tysiów na wschodzie kraju to kupa forsy, osoby oszczędne i
            gospodarne potrafią z tego jeszcze odłożyć na wakacje.
            znam osobiście rodzinę, która ma mniej kasy, za to czwórkę dzieci i żyją sobie
            normalnie, na chleb nie brakuje, ani na lody, ani na krótkie wyjazdy.

            osobiście wydaję nieco więcej, ale nie oznacza to, że mam mieć w pogardzie kogoś
            kto zarabia mniej.
            nie staram się, wzorem margerytki dowartościowywać kosztem innych. niestety, ale
            margerytka jest żałosna i współczuję jej dziecią, ofkors big_grinbig_grinbig_grin
    • lelieb matysiaczek.0 07.07.09, 15:13
      A ja Ci serdecznie gratuluję!Wierzę,że świetnie sobie poradziciesmile)
    • lelieb matysiaczek.0 07.07.09, 15:14
      A ja Ci serdeczne gratuluję!Wierzę,ze sobie świetnie poradziciesmile)
      • w_miare_normalna Re: matysiaczek.0 07.07.09, 15:25
        I ja serdecznie gratuluje,a do portfela zaglądać nie będę.
        My z K. mamy 3-4 tys. i roczniaka,wynajmujemy i ledwo,ledwo ciągniemy
        do 10-go,ale jesteśmy szczęśliwi i tylko to się liczy smile
        • alesio23 Re: matysiaczek.0 07.07.09, 18:51
          my w poznaniu mamy jakieś 4,5 ty tylko małzonek zarabia i starcza
          ledwo ledwo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja