olinka20
12.07.09, 16:27
Byłam w markecie po jedzenie i pakuje sobie warzywa spokojnie, waże
mierze i inne cuda na kiju odwaracam się chce wrzucić do wózka a
tu....
Jakis facet bierze moj wozek i jedzie sobie nawet nie patrząc

Głupio wygladalam biegnac z pomidorami i wołając - prosze pana, to
moj wózek

Tylko mi sie takie bzdurne sutyacje zdarzaja, nie zliczę ile razy ja
wrzuciłam produkty komus innemu przez przypadek