pina_colada88
13.07.09, 08:09
Co zrobiłybyście, gdyby jakaś baba uderzyła Wasze dziecko, twierdząc, że zawiniło?
Nam ciśnienie podniosła wczoraj sąsiadka wspaniała.
Siedzimy sobie, gadamy z rodzicami.
Nagle ktoś puka- okazało się że to kolega mojego brata.
I mówi: proszę pani ja chciałem tylko powiedzieć, że ... sypie mnie piachem.
Ok, mama powiedziała że pogada z nim.
Przez okno zobaczyła kolegę brata, zapytała się jak było.
Okazało się, że ten mały gnojek brata kopał.
Za chwilę przychodzą jego dziadkowie.
Mówią, że tak nie może być, że ich wnusio to ideał, że jak to się powtórzy to
ona go zbije!
Nosz k... to nie ona jest od wychowywania.
Wogóle ta baba wpieprza się do zabawy dzieci, jeśli w jej mniemaniu gnojkowi
dzieje się krzywda.
A i jeszcze jej mąż przylazł i skwitował moją mamę: a pani w szkole uczy.
Pogadaliśmy z bratem.
Młody powiedział, że ten mały gnojek to niezłe ziółko.
Każe odkręcić np łańcuch komuś, a jak nie to powie babci i babcia zbije kogoś.
Klikniesz to znikniesz...