Dziecko mi wczoraj zemdlało.

15.07.09, 11:51
Kluska poszła się bawic na piętro do swojego pokoju.Ja na dole zostałam z
Młodym.Drzwi po zamykane.Patrze na zegarek,że juz dobranocka,to zaczełam ją
wołać.I cisza.Ide na pietro a tam: w pokoju smierdzi bo miala rozwolnienie, a
ona lezy na podlodze,twarza do ziemi,bez spodniinie rusza sie.Przez okno wolam
meza (bo na dole roczniaka zostawiłam i drzwi otwarte,balam sie zeby na schody
sam nie wszedl),pochylam sie a cora sie ockneła, blada i nie wie co sie
dzieje.Powiedziala ze brzuch ja polał i kupe zrobila.I pewnie dlatego stracila
przytomność (mam to samo,juz kilka razy maż mnie znalazl w lazience).Zmiana
jedzenia.WPolsce jadlo sie inaczej, tutaj tez inne jedzenie.Od 2 dni moje
dzieci rozwolnienie maja,przejdzie za 2-3 dni.Za kazdym razem musimy
odchorowac wizyte w Polsce ,a pozniej powrot do No.I pomyslec ze takie objawy
to bardziej z tropikamui sie kojarza i bardziej egzotycznym jedzeniem.
    • kama_msz Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 12:03
      współczuję przeżyćuncertain
      ja bym pewnie padła koło córki, bo strasznie histerycznie reaguję jak się
      dziecku mojemu coś stanieuncertain
    • koralik12 Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 12:09
      Współczuję, ja nie mdleję nigdy, dziecko też jeszcze nigdy, chyba bym wpadła w
      histerię jakby mi taki numer wywinął.
      • opium74 Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 13:18
        o ludzie... nawadniaj ja mocno - na siłę picie małymi łyczkami co chwilka. Moze
        jakis lek typu Irsalit (elektrolity w płynie - zapytaj w aptece)
        ech... współczuje
    • karra-mia Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 13:19
      elske silne nerwy masz jak nic
      ja to bym padła koło dzieciaka,
    • lolinka2 Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 16:52
      nam N. tak po stresie w przedszkolu odleciała... małżon ją zgarnął stamtąd bo
      biegunka i wymioty, doniósł taką "lejącą się przez ręce" do domu, posadził na
      sedesie, a ona z niego fiknęła po kilku chwilach...

      ale stres, jak pamiętam, nieprzeciętny, twarda jesteś (ja leciałam 150 km/h po
      całej trasie z Ciechanowa do W-wy jak mi chłop zadzwonił... w Łomiankach tylko
      panowie misiowie pogrozili palcem, radar sobie darowali...)
    • deela Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 18:55
      o kurcze indifferent
    • dlania Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 18:59
      Elske, mamam nadzieje, że z każda chwilą lepiej.
      • grave_digger Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 20:22
        współczuję. ale coś trochę nie teges, żeby tak strasznie odchorowywać wizytę w
        polsce. nawadniaj i zrób jakieś badania.
    • mama-dzwoni Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 20:39
      No jak się na co dzień wpiepsza fasolkę po bretońsku na kanapkach to żołądki
      rozregulowane i na normalne,zdrowe, polskie jedzenie reagują szokiem.
      • lolinka2 Re: Dziecko mi wczoraj zemdlało. 15.07.09, 22:41
        If fools had wings, your head would be an airport...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja