Czytałyscie na emamie?

18.07.09, 12:28
Wątek pt. "Trudny temat.Mążsad " K....a mać,zabiłabym gnoja...
    • karra-mia Re: Czytałyscie na emamie? 18.07.09, 13:12
      nie zabiłabyś
      pamietasz swój wątek o kłótni z mężem?

      żaliłaś się tu na forum, ze nie wiesz, jak z nim gadać, że ci
      powiedział w kłótni bardzoi brzydko i jest ci przykro, więc wątpię,
      gdyby oprócz słów robił ci takie świństwa, umiałabyś zareagować.
      Przepraszam, ze wyciągam twój stary wątek, ale najprościej napisać:
      zabiłabym gnoja i nie pomyśleć: zabiję i co dalej?
      • agusia79-dwa Re: Czytałyscie na emamie? 18.07.09, 13:29
        na szczęście nigdy nie znalazłam się w takiej sytuacji. Nie wiem co
        zrobi autorka, ale mam nadzieję, że znajdzie w sobie dość siły by
        odejść od swego oprawcy. I naprawdę żal mi dziecka.
        a tu link:
        temat trudny mąż
        • mearuless Re: Czytałyscie na emamie? 18.07.09, 13:36
          hmm zabic mowisz..?sad
          a czy doczytalas ze ona jest calkowicie uzaleznina finansowo?
          i nieststy moje drogie to jest czasami podstawowy, najwazniejszy i nie do
          przeskoczenia powod dla ktorego trwaja takie kobiety przy swoich oprawcach.
          i nie mowcie ze nie! zdobyc mieszkanie, prace, i plynnosc finansowa a przy tym
          wsparcie duchowe..czesto nierealnesad
          • lelieb Re: Czytałyscie na emamie? 18.07.09, 13:42
            Dobra,zabić może nie...Ale nie mogę zrozumieć dlaczego Ona z nim nadal jest!Że
            finanse? Pieniądze rzecz nabyta.Ponoć to człowiek na stanowisku,domyślam się,że
            płaciłby alimenty na syna.A ta kobieta może poszła by do pracy,przecież musi być
            jakieś wyjście.
            • karra-mia Re: Czytałyscie na emamie? 18.07.09, 13:48
              taaaaa
              fajnie się gada, gorzej zrobić pierwszy krok

              najgorsze to są własnie takie rady, kobieta jest sama z tym
              wszystkim, raczej trudno w tej sytuacji spojrzeć jej na wszystko z
              dystansem, w różowych okularach.
              Nam sie fajnie gada, teoretyzuje, ale nie chciałaby żadna z nas
              znaleźć się na jej miejscu, bo nie wiem co bym zrobiła.
            • agusia79-dwa Re: Czytałyscie na emamie? 18.07.09, 13:55
              lelieb, ale ona sama napisała, że: Pomijajc zaleznosc finansowa
              od niego,nie wiem jak to jest ale mimo
              tego ze on mnie krzywdzi ja nie chce bez niego zyc!A ciekawe co by
              bylo gdybym ja seks lubil tak jak on.Chyba bysmy z lozka nie
              wychodzili a dziecko by samopas latalo
              Dziekuje za pomoc choc nadal nie wiem co robic.Ja w klatce
      • lelieb Re;karra mia 18.07.09, 13:44
        Widzisz ,miałam do tej pory takie wrażenie,ze na forum każdy ma prawo napisać
        co chce.Może to było tylko głupie wrażenie...a czy Ty moja droga nigdy się nie
        "żaliłaś"? Nie oceniaj kogoś kogo nie znasz.Pozdrawiamsmile
        • karra-mia Re: Re;karra mia 18.07.09, 13:50
          ale ja cię nie oceniam
          jasne, że się żaliłam
          tylko uważam, że pisanie takich bzdur typu: zabiłabym gnoja,
          spakowałabym mu walizki czy coś w tym stylu to trochę dziecinne,
          trzeb aczasem pomyśleć, że to może mieć swoje konsekwencje, że ta
          kobieta musi przeszkoczyc pare mostów, że może nie miec siły, że
          może być najzwyczajniej uzależniona psychicznie od swojego oprawcy,
          co się zresztą bardzo często zdarza.
          Możemy podyskutować o tej sprawie, ale zdanie: zabiłabym gnoja, nic
          nie wnosi i az się prosi o komentarz.
          • gacusia1 Niestety masz racje,karra mia 18.07.09, 16:05
            Niestety,bo mnostwo jest kobiet w podobnej sytuacji i nie odchodza
            od mezow/partnerow z wielu przyczyn a najbardziej blaha jest brak
            odwagi i wiary w siebie. Nawet to,ze nie chce sie pogarszac dzieciom
            standardu zycia. Zazwyczaj musi sie wydarzyc cos,co przeleje czre
            goryczy...tylko wtedy czesto jest juz zbyt pozno. Wtedy juz te
            dzieci,ktore kobieta chciala chronic,widzialy i slyszaly zbyt wiele
            a ona sama zbyt wiele doznala upokorzen by spokojnie zyc.
    • anorektycznazdzira czytałam. 18.07.09, 18:38
      Ma-sa-kra.
      Wczytywałam się namiętnie poszukując objawów trollizmu, bo mi się
      nie chciało zmieścić we łbie.
      I doszłam do wniosku, że lepiej odpowiedzieć normalnie, żeby nie
      zaszkodzić. W dupie z trollami, lepiej niech mają uciechę, niż by
      osoba w takiej sytuacji miała nie dostać pomocy.


      Sytuacja jest niewyobrażalna, facet to totalny psychol, bałabym sie
      go TAK W OGÓLE.
      • nutka07 Re: czytałam. 18.07.09, 19:49
        Czytalam ale nie odpisalam, poniewaz pierwsze co mi przyszlo na mysl to, ze nie
        napisala tego ofiara tej przemocy. Raczej osoba, ktora to kreci.

        Co do tematu przewodniego to niestety sa takie zwiazki. Najlepszym wyjsciem wg
        mnie byloby udanie sie do psychologa przy pomocy, ktorego ofiara otworzylaby
        oczy. Poza tym udanie sie po pomoc do wlasciwego osrodka. Dopoki ofiara sama nie
        zrozumie i nie zobaczy wlasciwie swojego polozenia to ciezko bedzie. Moga x razy
        sie rozstawac i wracac do siebie. Najlepsza bylaby calkowita izolacja od sprawcy
        przemocy ale nie wiem jak to wyglada, gdy sa dzieci w zwiazku.
    • slimakpokazrogi Re: Czytałyscie na emamie? 18.07.09, 21:13
      hm... mąż na wysokim stanowisku a laska pisze "muwiłam".... albo to
      rzeczywiście troll, albo tak głupia pinda, że masakra i ma żal do
      chłopa i nie mówi prawdy... ja tam jej nie wierzę.
    • figrut Re: Czytałyscie na emamie? 18.07.09, 21:21
      Czytałam i odpisałam. Żal mi dziewczyny bardzo. Nie ona jedna niestety jest w
      takiej sytuacji uncertain
Pełna wersja