kama_msz
21.07.09, 01:17
nie, żebym żyła w błogiej nieświadomości i myślała, że świat jest różowy a
wszyscy ludzie są cudowni, ale nigdy mnie to bezpośrednio nie dotknęło -
wiecie jak to jest - zdajecie sobie sprawę z istnienia problemu, ale póki on
was nie dotyczy to istnieje sobie gdzieś obok.
no i tak było do dziś, ale dziś mi się ciśnienie podniosło, bo dostaję maila
od pani, która chce kupić bujaczek po moim synku i pyta, czy to są fotki
mojego bujaka, bo na innej aukcji widziała identyczne.
myślę sobie "co do diabła?"
odpisuję pani, że owszem - foty są moje i proszę o link do tamtej aukcji, ale
ponieważ gotować się we mnie zaczyna, sama robię mini "śledztwo" i mam gnojka
- parszywego złodzieja.
ukradł nie tylko moje foty, ukradł mój opis, ukradł foty od jeszcze jednej osoby.
zgłosiłam to do Allegro (ciekawe, czy coś zrobią w temacie), napisałam do tej
drugiej osoby od której gość ukradł fotki i wiecie co - tak na prawdę to jest
mi przykro, że komuś się nie chce 5 minut poświęcić na pyknięcie fotek i
wymyślenie 3 zdań, tylko wyciąga rękę po cudze.
moje foty były zwykłe, nieobrobione a jednak ktoś je ukradł

mam nadzieję, że jednak jest sprawiedliwość i usuną tą aukcję albo gość usunie
te zdjęcia.
obrzydliwy, cholerny złodziej!