Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało?

21.07.09, 17:09
Siedze teraz z Młodym w salonie i słysze że nic nie słyszewinkMłoda siedzi u
góry w swoim pokoju.Poszłam na schody , wołam ją i cisza.Ide na górę, Kluska
leży na podłodze i sie nie rusza.Nachylam sie i pytam:Myszko, co jest? A ona
podniosła głowę i :mamo,ale jestem zmeczona .
I położyło sie moje dziecko do łóżka i poszło spać dalejwink
    • schiraz Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 17:53
      Ale na wszelki wypadek zrobiłaś jej jakieś badania krwi kontrolne? Takie tylko
      dla sprawdzenia i świętego spokoju? Przepraszam, jeżeli uznasz to za moje
      wtrącanie, ja jestem po prostu panikarą, sama przeszłam chorobę nowotworową
      która nie dawała innych objawów poza okresowym zmęczeniem, bladością, zwiększoną
      potrzebą snu... kontrolne badania pokazały co było powodem... U Małej to pewnie
      jeszcze okres aklimatyzacji, albo lato, ale zrób jej przy okazji badania,
      proszę... i przepraszam za wtrącanie się.
      • dlania Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 19:14
        Schiraz, a jakie to badania, zwykla morfologia krwi?
      • w_miare_normalna Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 20:00
        dziwie się,że jesteś jeszcze taka spokojna
        dziecko ci mdleje drugi raz,a ty z uśmiechem piszesz o tym na forum.
        • karra-mia Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 20:34
          dziecko ci mdleje drugi raz,a ty z uśmiechem piszesz o tym na forum.

          a ty czytasz uważnie?
          bo ja nie doczytałam,żeby Kluska zemdlała drugi raz, za to
          doczytałam, że sobie leżała, bo była bardzo zmęczona
          • w_miare_normalna Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 22:58
            karra-mia napisała:

            > dziecko ci mdleje drugi raz,a ty z uśmiechem piszesz o tym na
            forum.
            >
            > a ty czytasz uważnie?
            > bo ja nie doczytałam,żeby Kluska zemdlała drugi raz, za to
            > doczytałam, że sobie leżała, bo była bardzo zmęczona

            widocznie nie przeczytałaś poprzedniego wątku i nie wiem o co kaman
            • lolcia666 Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 23:29
              jak Młoda?
      • konwalka schiraz, przestraszylas mnie 21.07.09, 20:09
        powiesz cos wiecej o chorobie?

        nie chodzi o zadna ciekawosc oczywiscie

        ale o to, zeby czegos nie przegapic

        czy morfologia wystarczyla?
    • setia Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 18:27
      to śmieszne miało być?
      weź Ty się kobieto zainteresuj co się dzieje z Twoim dzieckiem.
      • maria220 Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 18:45
        rozbraja mnie Twoje poczucie humoru
    • semida Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 18:53
      Może dziewczyna chciala napisac tekst w wersji humorystycznej aby nie dopuscic do siebie mysli ze mozna sie o cos martwic?
      Czekała na to że potwierdzicie ze tam,jest to smieszne i w rezultacie chciala by ja to uspokoilo?(to moja koncepcja)
      A tutaj nagonka.
      Elske wez tego dziecia na badania kontrolne,prawdopodobnie wsio jest ok ale zapobiegliwosci nigdy za wielewink
    • demonii.larua Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 19:44
      Weź Ty się przejdź z dzieckiem do doktora jakiegoś.
    • bernimy Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 21.07.09, 22:04
      To ja podobnie jak dziewczyny, jestem w lekkim szoku, że tak
      leciuchno sobie o tym piszesz...
      Co do nowotworów, to niestety nie wystarcza zrobić morfologii, bo
      wszystko zależy od tego, gdzie on "rośnie". Ale tym się nie
      stresujmy i nie nakręcajmy!
      Elske, idź z Nią do lekarza!
      • elske Re: Pamiętacie jak mi dziecko zemdlało? 22.07.09, 09:47
        Pisze o tym lekko bo,wiem dlaczego wtedy straciła przytomność,sama jeszcze
        przyjazd do domu odchorowuje.Mamy tak za każdym razem przy wizycie w Polsce i
        powrocie do domu.Ale tym razem dodatkowo jest goraco i organizm osłabiony.
        A wczoraj padła ze zmęczenia.Wczoraj było duszno,a Kluska miała długi spacer do
        miasta i z powrotem.U mnie wszędzie z górki albo pod górkę.Po powrocie jeszcze
        szalała z bratem i na koniec zasnęła w czasie zabawy.
        Pierwsze skojarzenie jak ja zobaczyłam ,było z ostatnim zasłabnięciem.Ale teraz
        bylo tylko zmeczenie.
        Jeśli jeszcze raz straci przytomność,zrobie jej badania.A przy jednorazowym
        zdarzeniu nie ma co panikować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja