matysiaczek.0
23.07.09, 07:08
Jak je utwardzić?
Bo było tak...
godzina 12 w nocy, ślubny kładzie się spać, mnie oczywiście budzi tym. Ja otwieram okno, bom zlana potem, a on za 15 sekund je zamyka, mówiąc, że komarów w nocy ganiać nie będzie. Mówię, że mi gorąco, niech nie zamyka - czyli mamy problem, kompromisu nie widać...
Zanim zaczęłam gadkę, jak to miał zamontować siatki już miesiąc temu, on zabiera pościel swą i wynosi się wściekły do drugiego pokoju, Chuj z tym wynoszeniem, ale zaczął trzaskać wszystkimi drzwiami i zbudził młodego. No wkurw taki mnie dopadł, ze same rozumiecie. Wściekła uśpiłam młodego i poszłam spać z postanowieniem, że ani kanapek mu rano nie zrobię, ani obiadu mieć nie będzie. Uspokojona niecnym planem zemsty, zasnęłam.
Rano matysiak się budzi, złości szuka w sercu, a tu nic. Czarna dziura, po złości ani śladu, tylko miłość i oddanie.
Poszłam ja do kuchni , kanape zrobiłam, obiad w międzyczasie wymysliłam, buziaka na pożegnanie dostałam i tyle mojej zemsty.
Nie musicie komentować tego. Chciałabym tylko czasem nie mieć takiego mientkiego serca (po co nie miec?)