matysiaczek.0
27.07.09, 12:13
Mówię o upośledzeniu umysłowym i średniego stopnia. Lekko uposledzoną umysłowo mam koleżankę, mozna z nią fajnie pogadać, choć jest najprościej mówiąc niekumata z deka.
U nas ostatnio rozpetała się wojna słowna, kiedy dziewczę uposledzone urodziło dziecko, opieka społeczna i położna odwiedzają ich codziennie, nie wiem czy to prawda, ale matka tej dziewczyny chce jej odebrać prawa rodzicielskie. Nie chce mi się linkować stopniów upośledzenia. Nie wiem co myśleć n/t