chmurka_257
29.07.09, 12:21
A wiec, idziemy sobie spacerkiem po zakupu i córka moja(lat 6) zaczyna snuc
plany na przyszłośc: (J-córka,M-mama,czyli ja)
J: mamo jak będę duża to kupię sobie mieszkanie obok ciebie.
M:a czemu właśnie obok mnie?
J:no bo przecież ciebie kocham tak bardzo ,że nie mogę życ bez ciebie.ale
wiesz co?
M:no co takiego?
J: no bo ja będę miała dzieci i będę je do ciebie przyprowadzac ,żebyś je
pilnowała

Nawet mam już dla nich imiona:Marysia,Zuzia (chwila zastanowienia)
M:Jejku ,ile ty tych dzieci chcesz miec?(troszkę się już zaniepokoiłam ,że
małe przedszkole z tego wyjdzie

)
J:no jeszcze tylko jedno ,synka Wiktora,wezmę go z domu dziecka...
No i tak po tej rozmowie ,ciepło mi się na serduchu zrobiło ,że dziecko koło
nas mieszkanie chce kupowac

ale teraz tak sobie siedzę i myślę , czy będę
taka szczęśliwa jak stanie się to prawdą

A wy chciałybyście mieszkac blisko waszych dzieci

?Ja mieszkam koło moich
rodziców dośc blisko ,bo blok dalej ale nie jest tak źle