przyszłośc widzana oczami mojego dziecka ;)

29.07.09, 12:21
A wiec, idziemy sobie spacerkiem po zakupu i córka moja(lat 6) zaczyna snuc
plany na przyszłośc: (J-córka,M-mama,czyli ja)

J: mamo jak będę duża to kupię sobie mieszkanie obok ciebie.
M:a czemu właśnie obok mnie?
J:no bo przecież ciebie kocham tak bardzo ,że nie mogę życ bez ciebie.ale
wiesz co?
M:no co takiego?
J: no bo ja będę miała dzieci i będę je do ciebie przyprowadzac ,żebyś je
pilnowałasmileNawet mam już dla nich imiona:Marysia,Zuzia (chwila zastanowienia)
M:Jejku ,ile ty tych dzieci chcesz miec?(troszkę się już zaniepokoiłam ,że
małe przedszkole z tego wyjdziewink)
J:no jeszcze tylko jedno ,synka Wiktora,wezmę go z domu dziecka...


No i tak po tej rozmowie ,ciepło mi się na serduchu zrobiło ,że dziecko koło
nas mieszkanie chce kupowacbig_grin ale teraz tak sobie siedzę i myślę , czy będę
taka szczęśliwa jak stanie się to prawdąbig_grin
A wy chciałybyście mieszkac blisko waszych dzieciwink?Ja mieszkam koło moich
rodziców dośc blisko ,bo blok dalej ale nie jest tak źlebig_grin
    • doral2 Re: przyszłośc widzana oczami mojego dziecka ;) 29.07.09, 12:36
      hehehe, widzę że dziecko ma już życie poukładane na przyszłość big_grinbig_grinbig_grin

      ja mieszkam z rodzicami, czasem jest fajnie, czasem mnie wkurzają..jak to w
      życiu bywa smile
    • attiya Re: przyszłośc widzana oczami mojego dziecka ;) 29.07.09, 12:40
      mam taki hehe plan wraz ze swym mężem
      wychowanie dziecka
      emerytura
      kierunek "pod Białymstokiem"
      odległość 220 km
      święty spokój
      a syn niech sobie z synową i dziećmi żyje w świętym spokoju smile))
    • slimakpokazrogi Re: przyszłośc widzana oczami mojego dziecka ;) 29.07.09, 12:43
      oooo, ja mieszkam daleko od rodziców i teściów i sobie chwalę -
      chociaż lubię się nawzajem odwiedzać smile a dziecko moje to teraz może
      bym chciała , zeby mieszkało blisko, ale ono młode mocno, to moze mi
      sie jeszcze odmienicsmile a wnuków niańczyć chyba nie chcę... swojego
      dziecia tez nie podrzucam. A babcią mogę zostać mając nawet 70 na
      karku...(jeśli młody postara się o dzieci tak późno jak my...) to
      juz sił mieć nie będę pewnie...
    • princy-mincy Re: przyszłośc widzana oczami mojego dziecka ;) 29.07.09, 13:38
      obecnie moi rodzice sie przeprowadzili i mieszkaja nie 3 a 25 km od
      nas
      ma to ten minus ze na obiad w niedziele to juz cala wyprawa
      3 km bylo akurat smile
      rodzice mojego narzeczonego mieszkaja 180 km od nas ale nawet gdyby
      mieszkali blizej, nie widywalibysmy ich czesciej, bo oni nie chca
      sie narzucac smile
Pełna wersja