magiczna_marta
07.08.09, 23:12
Sytuacja dzis z placu zabaw.
Babcia z wnuczkami na spacerze, starszy sie bawi w piaskownicy,
mlodsze dziecie (nie wiem czy to chlopiec czy dziewczyna, neutralnie
ubrane, brak znakow szczegolnych dla zadnej z plci), ale do czego
zmierzam. Babcia do tego dziecia mlodszego mowila tak: ty szujko
babci, ty jestes taka mala szujka, wstretny maly wyludzacz, szujko
ty.
Generalnie w kazdym zdaniu jakie mowila do tego dziecia (tak na oko
kolo 9-10 m-cy) zwracala sie do niego: szujka.
Rozumiem ze to zdrobnienie od slowa "szuja".
Okropne to bylo, i jakby moja matka tak mowila do mojego dziecia to
nie wiem co bym jej zrobila.
Taki tam temat do dyskusji, co byscie zrobily jakby Wasza
matka/tesciowa/ktokolwiek inny mowil do waszego dziecia "szujka".