czy mam jakieś szanse

11.08.09, 09:28
moja mama 16 lat temu po śmierci mojego taty, zrzekła się praw do dziecka, tzn jak mój tata jeszcze żył to zaszła z nim w ciąże, ale koniecznie chciała się rozwieść dla innego, dlatego po śmierci mojego ojca zostawiła dziecko,i teraz moje pytanie czy ja jako siostra mam jakieś szanse by ją odnaleźć, czy podadzą mi gdzieś jakieś informacje, nie znam daty urodzenia, tyle co wiem to w jakim szpitalu się urodziła i ile ma teraz lat, czy może dać sobie spokój i nie szukać jej, jakie jest wasze zdanie,
    • bernimy Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 09:30
      Nie wiem jakie masz szanse, bo się na tym nie znam, ale zdecydowanie
      bym szukała smile Może Ona na to czeka, by w końcu być komuś potrzbna,
      być chciana, by komuś na Niej zależało?
    • tabakierka2 Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 09:31
      ja bym szukałasad
      nie chcę oceniać Twojej Mamy, ale nie jestem w stanie pojąć, jak
      matka może się wyrzec własnego dziecka indifferent sad strasznie to smutnesad a
      ojciec żył jak dziecko się urodziło?
      • karolciaa23 Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 09:33
        nie już nie żył
    • jkk74 Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 09:33
      jeśli ci zależy to szukaj...
      czasem warto czasem nie, ale to wiadomo już po fakcie...
      zrób to co dyktuje serce a nie będziesz żałować...
      • agik82 Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 09:41
        czy masz szanse to nie wiem, ale ja bym próbowała szukać
    • karra-mia Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 10:04
      ja bym szukała
      zawsze sa jakieś szanse, tylko trzeba spróbować
      • hellious Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 10:14
        karra ma racje, zawsze sa jakies szansesmile Szukaj !
        • your.uthopia Szansa jest zawsze. 11.08.09, 10:38
          uważam, że powinnaś.
          Poznając swoją siostrę - dowiesz się czy jej zależy i czy zależy tobie - na
          kontaktach.

          Jeśli tego nie zrobisz, ta spawa będzie się wlec przez całe twoje życie. Jeśli
          będziesz się wahać - mówiąc kolokwialnie - jak wrzód na dupie, będzie cię
          mierzić, świdrować i powracać co jakiś czas.
          Załatw tę sprawę. Odnajdując siostrę - będziesz wiedzieć na czym stoisz.
          Nie wiem jak to jest teraz prawnie i czy dadzą ci adres, bo ona jest
          niepełnoletnia - ale zrobisz pierwszy krok i "w razie czego", jej będzie łatwiej
          ciebie odnaleźć. O ile będzie chciała. A myślę, że będzie - człowiek zawsze chce
          wiedzieć kim jest, skąd pochodzi, jakie są jego korzenie, jaka jest rodzina.

          Nie zastanawiaj się dłużej, tylko zrób - ile możesz zrobić. Aby potem
          przez resztę życia nie mieć poczucia winy, niespełnienia a przede wszystkim, aby
          nie żałować. Bo żeby żałować - trzeba mieć "czego" żałować.
          Ty ani twoja siostra nie zrobiłyście nic złego. Również nie nam osądzać twoją
          mamę - bo w życiu różnie się układa, a psychika ludzka jest ogromnie złożona.
          Pod wpływem bardzo ważnych życiowych wydarzeń, podejmujemy decyzje - które potem
          zmieniają nasze życie. Decyzje, których normalnie nie podjęlibyśmy. Jedni są
          bardziej odporni psychicznie, inni mniej. Zatem, nie można wszystkich mierzyć
          swoją miarą - bo tak jak każde dziecko jest inne, tak każda dorosła jednostka
          jest inna.
          Resumując - chcesz być szczęśliwa i nie mieć poczucia "winy" - zrób wszystko co
          w twojej mocy i wierz. Bo "wiara góry przenosi" wink
          pozdrawiam.
    • metanira Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 10:36
      Ja bym szukała.
      • grave_digger Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 13:09
        pewnie, że szukaj!
        • mamamira Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 13:17
          Szukać powinnaś ale czy znajdziesz.Ja od dwudziestu lat szukam przyrodniego
          brata i nic,niestety w Polsce jest "ochrona danych" i to on musi mnie szukać.Tak
          jest w przypadku dzieci adoptowanych.Zycze powodzenia może się uda.
    • deela Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 13:22
      ponura historia
      i straszna sad
      co do siostry - to ja bym szukala ale przygotu sie ze ona moze... nie chciec cie
      znac, moze ja adoptowali i pojecia nie ma ze w ogole est adoptowana, wyobrazasz
      sobie dowiedziec sie ze oto szuka cie lepsze dziecko twojej mamy, lepsze - bo
      chciane, a ona poszla w odstawke jak niepotrzebna zabawka?
      nie mowie ze tak bedzie, ale przyszlo mi cos takiego do glowy
      • karolciaa23 Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 17:00
        no właśnie, a jeśli zostala adoptowana i nie wie o tym, przecież mogę zrujnować
        jej życie,sama nie wiem, ale jeśli tego nie zrobię, to będzie mnie to męczyć do
        końca życia
        • miacasa Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 17:05
          Jeśli ona ma teraz 16 lat to bądź bardzo ostrożna bo możesz jej sporo namącić,
          rób tak jak czujesz, powodzenia.
    • mama-dzwoni Re: czy mam jakieś szanse 11.08.09, 20:28
      Zakładam, że chcesz odnaleźć mamę, nie to dziecko które urodziła ,którego jesteś
      siostrą.
      Po grzyba Ci taka Mamusia??? Zrzuć sprzęt, ona się nie kwapi by odnaleźć Ciebie
      ,więc po co Ty masz ją szukać?
      P.S. Matka roku!
      • karolciaa23 Re: czy mam jakieś szanse 12.08.09, 09:21
        nie chcę odnaleźć matki, bo matka która oddała moją siostrę mnie
        "wychowała",chcę znaleźć siostrę, tylko czy mam jakieś szanse i prawo zamieszać
        jej w życiu
        • medussa7 Re: czy mam jakieś szanse 12.08.09, 10:15
          Ja bym szukała. Najpierw poszukałabym kogoś znajomego w tym szpitalu
          i popytała co dalej. Może znajomy znajomego.. Poczta pantoflowa
          zawsze góry przenosiła wink
          A jeżeli mialaby rodziców i była niepełnoletnia, najpierw
          skontaktowałabym się z rodzicami i szczerze pogadała.
          Ja osobiście na pewno bym szukala.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja