na dobry koniec (początek?) dnia:)

13.08.09, 01:21
ja padłam i się pozbierać nie mogę - dzieciaki śpią a ja kwiczę ze śmiechu jak
głupiabig_grin

https://demotywatory.pl/uploads/1250016873_by_skinny_500.jpg
    • aniuta75 Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 09:54
      A mi go trochę żal...
      • bernimy Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 10:12
        Dla mnie też żałosny widok sad
        • dlania Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 10:16
          Kama, ja mam jednak diametralnie odmienne od ciebie poczucie humoru, co zauważam
          od dawna, a teraz sie jeno utwierdziłam w tym przekonaniu.wink
          Ale chciałabym Cie zrozumieć: wytłumacz, co jest dokładnie zabawnego w tym zdjęciu?
          • joanna266 Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 10:35
            mnie tez to nie smieszy.a chłopak pewnie nie raz w poduche płacze....
    • deprim6 Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 10:56
      ooo dopiero motywacja do odchudzania.Poza tym no cóż każdy jest jaki jest i
      sorry ale mnie to nie śmieszy wzbudza żal .
    • kkokoszkaa Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 11:03
      no kazdy faktycznie ma odmiene poczucie humoru- dla mnie ten obrazej
      raczej wzbudza cos mędzy odrazą a żalem, szkoda mi go, generalnie
      przykry ten obrazek i niemiły dla oka. Ale to przez to ze ten
      chłopak dla mnie to po prostu kaleką, to jzu nie lekka puszystośc
      tylko choroba a ma przecież chyba z 14 lat
      • panna.migotka777 Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 12:40
        Inna sprawa to tusza a inna to na kogo się ten chłopak stylizuje. Nawet szczupły
        koleś/panna z takim image wygląda moim zdaniem żałośnie. Waga tego chłopaka ze
        zdjęcia jest groźna dla zdrowia pomijając wygląd. Różne są gusta ale dla mnie 5
        podbródków i 4 opony od tira na brzuchu nie są ładne. Szkoda chłopaka, pytanie
        gdzie mają oczy jego rodzice..
    • semida Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 13:22
      Yyyy,ja myslalam ze to kobieta...
      • kama_msz Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 14:55
        rozbawił mnie podpis do tego zdjęcia.
        a chłopaka mi nie żal, no, chyba, że to choroba - wtedy tak.
        ale jeżeli ktoś robi z siebie wieloryba na własne życzenie, bo nie potrafi się
        powstrzymać przed 10 paczka chrupek czy 20 hamburgerem, no to sorry winetou,
        jakoś się do współczucia zmusić nie potrafię.
        • semida Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 15:11
          Oj kama,kama
          Człowiek naprawdę potrafi przytyć nie wpierdalając za wiele.Wiem z autopsjiuncertain
        • dlania Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 15:58
          kama_msz napisała:

          > rozbawił mnie podpis do tego zdjęcia.
          > a chłopaka mi nie żal, no, chyba, że to choroba - wtedy tak.
          > ale jeżeli ktoś robi z siebie wieloryba na własne życzenie, bo nie potrafi się
          > powstrzymać przed 10 paczka chrupek czy 20 hamburgerem, no to sorry winetou,
          > jakoś się do współczucia zmusić nie potrafię.

          POwiedziała zajebiście zadowolona ze swego wyglądu kama, wiecznie się
          odchudzająca chyba po to, żeby sie podniecac swą pieknościa na tle innych.
          Okropna jest ta twoja postawa, nie masz pojęcia, o czym piszesz, objadanie sie
          jest chorobą psychiczną i fizyczna, a nie fanaberią.
        • hellious Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 16:03
          Wiesz co kama, ty to dopiero jestes oblech... Nie kumam cie dziewczyno...
    • hellious Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 16:01
      Nijak mnie to nie smieszy...
      • kama_msz Re: na dobry koniec (początek?) dnia:) 13.08.09, 16:26
        ja rozumiem, że ktoś może być chory, że ma skłonności do tycia, albo są osoby,
        którym nadmiar ciała nie przeszkadza - ok.
        ale są też osoby, które się po prostu zapuszczają i nie zaprzeczycie, że tak jest.
        a jeżeli to dolegliwość psychiczna, to jest wiele miejsc, gdzie można pomoc
        uzyskać - trzeba tylko tego chcieć.
        alkoholikowi, który nie chce iść na terapię też będziecie współczuć, jaki to on
        biedny i pije?
        aha, nie piszę tu o osobach, które są przy kości, ale o takich, które są
        chorobliwie otyłe a nic z tym nie robią.
        dlania, ja się odchudzam, ale to właśnie jest mój problem, myśl co chcesz, ale
        nie robię tego, żeby być "piękniejsza" od kogoś, po prostu tak mam i nie
        akceptuję siebie.
        no, ale to inny temat zupełnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja