szczeniackie zachowanie Allegro-

13.08.09, 09:58
tesswroc- sprzedawcasad

Kupiłam spodenki- przelew poszedł o dotarł 28 lipca- zaraz po
licytacji.
Dzisiaj jest 13stego i spodenek nie ma. No cóż, znając opieszałosc
poczty polskiej jestem w stanie to zrozumiec (chociaz już w sierpniu
kupiłam dużo artykułów -nawet w ostatnim tygodniu i wszystko już
dotarło)
Jestem w stanie zrozumiec poslizg z wysyłką...ale...ALE

Piszę do owej pani Ani S maila z prosbą o podanie stanu realizacji
przesyłki- cisza...kolejnego-cisza...kolejnego...

Pani loguje się na koncie wiec urlopu w necie nie ma.
Dzwonię do pani- grzecznie przedstawiam się, podaję nicka z allegro,
imię i nazwisko, grzecznie pytam, jaki jest stan realizacji
przesyłki aukcji o numerze....

A pani odpowiada, ze nie wystawiała nic na allegro, ze ktos podal
jej numer...zadzwonił maż pytając "czy mam przyjemnosć rozmawiać z
panią Anną S.- a pani od razu by podac numer aukcji bo ona chciaął
zobaczyc co ktos sprzedaje pod tym jej numerem telsmile
Właścicielka konta jak loguje sie codziennie i to wiele razy-
powinna poprawic dane- o co ja prosiłam, albo nie kłamac jak odbiera
telefon-prawda?
Dla mnie to szczeniackie- ma odwage wziac kaskę a nie ma odwagi
wytłumaczyć, dlaczego jeszcze tego towaru nie
wysłała...kurcze....nie wiem, czy teraz sprawdzac dalej w tpsa czy u
innych operatorów jaki ma nr telefonu?
Wypełniłam wniosek na allegro w centrum sporów- 90 dni moga trwac
wyjaśnieniasad
    • opium74 Re: szczeniackie zachowanie Allegro- 13.08.09, 13:01
      ja bym napisiała przez formularz Allegro że w związku z brakiem odpowiedzi
      sprawę kierujesz na Policję jako wyłudzenie. Dając przy tym jakieś 2 dni robocze
      na realizacje - potwierdzona skanem dowodu nadania lub zwrot kasy.
    • mama-dzwoni Re: szczeniackie zachowanie Allegro- 13.08.09, 20:52
      jak sprawdzać nr tel skoro ty ten nr masz, dzwoniłaś do niej przecież.
      • bei Re: szczeniackie zachowanie Allegro- 13.08.09, 22:27
        zadzwoniłam do biura numerów i podałam dane pani Anny S- imię,
        nazwisko, adres i podano mi nr telefonu- ten, co wczesniej dzwoniłam
        CZYLI ONA KŁAMIE, twierdząc, ze ona to nie ona i ze nic nie wystawia
        na allegro.
        Ma 183 sprzedaże w tym tylko jeden neutralny...ze też na mnie
        popadło, ze mnie ignorujesad
    • beata985 hmmm, a ja mam odwrotnie 13.08.09, 21:10
      i też nie wiem co o tym myśleć, jak by mi przynajmniej babka
      napisała, że rezygnuje z zakupu to mogłabym wstawic jeszcze raz,
      chociaz lato się konczy i czort wie czy by zeszło ale kit
      tam....ważne,że zapłaciła...


      , wymiana maili trwa ale
      strona kupująca jakby niezbyt zainteresowana sądząc po szybkości z
      jaką toczy się korespondencja a tel. nie odbiera.
      zakonczyła się aukcja, pieniądze zostały zapłacone-kasa wpłynęła
      9.07 a ja 10 juz towar wysłałam.
      po jakichs 2 tyg. kupująca przysyła mi maila, że nie otrzymała
      towaru.
      Posyłam jej potwierdzenie i zaczynam dzwonic na pocztę. Tam
      twierdzą, że pani XY przesyłki o takim numerze nie otrzymała.
      Czekam jeszcze kilka dni i zaczynam robić reklamację a tu nagle
      przychodzi zwrot-za który oczywiście muszę zapłacić.
      Piszę maila do klientki z załączniem, ze przesyłka była dwa razy
      awizowana i nikt jej nie odebrał.
      pani zdziwiona, że absolutnie bo ona czekała na to.
      Nie moja sprawa musi to wyjAśnić ze swoją pocztą/ listonoszem. Ja
      znowu dzwonię a tam pani tym razem stwierdza, że przesyłka była dwa
      razy awizowana.
      Kto ma ponieść teraz koszty ponownej wysyłki no i oczywiście koszt
      zwrotu czyli ok 12,-????
      Ja mam dowód,że została awizowana, pani w sumie może ściemniać ale
      nie musi, może faktycznie listonosz zawalił zostawiając awizo gdzie
      indziej. No ale jak to teraz udowodnić???
      Co mam zaproponować??? pani znowu milczy tydzień czasu. czy gra na
      zwłokę???
      • mama-dzwoni Re: hmmm, a ja mam odwrotnie 13.08.09, 22:23
        Pani obrała taktykę , że sprzedającemu się znudzi wysyłanie, ponoszenie kosztów
        i zwróci pieniądze za towar.
      • patrice7 beata 13.08.09, 23:29
        Mialam identycznie!
        Ponowna oplate za przesylkę ponosila KUPUJACA,ja nie mam wplywu na burdel na
        Poczcie ,ona jak chce moze to reklamowac u siebie na poczcie lub wykłucac się z
        naczelnikiem.
        • patrice7 bei 13.08.09, 23:36
          opisz sytuację do allegro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja