C.d. akcji telefon do ex

16.08.09, 19:45
Pisalam niedawno o mojej znajomej i ex jej meza ktora sie odezwala
po 9 latach.
C.d. histori taki ze maz owej znajomej powiedzial ze idzie na piwo z
kolega z pracy, ona pojechala za nim taksowka, okazalo sie ze umowil
sie, owszem ale z puzysta brunetka. Zadzwonila na nr tamtej ex i
okazalo sie ze to ona, tamta nie odebrala. Za kilka minut zadzwonila
do meza, ten sciemnial ze jest z kolega. Nie podeszla do nich,
pojechala do domu. Maz w dupe szanowny wrocil po 3 w nocy.
Ja mysle ze on sklamal bo bal sie ze bedzie afera, ze znajoma
rozkreci wojne, zabroni sie z tamta spotkac i bym poczekala z
jakimikolwiek ocenami, ona chce sie juz rozwodzic, bo stwierdzila ze
na pewno sie z ex przespal i chce odejsc pierwsza zanim on ja
zostawi.
Co Wy byscie zrobily?
    • esofik Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 19:59
      a za cholerę nie wsiadłabym do taksówki żeby śledzić męża, a już na
      pewno nie dzwoniłabym do tej ex.

      Zadzwonila na nr tamtej ex i
      > okazalo sie ze to ona, tamta nie odebrala.

      to skąd wie, że to ona? stała tuż za jej plecami i słyszała jak jej
      torebka dzwoni?
      • magiczna_marta Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 20:33
        > to skąd wie, że to ona? stała tuż za jej plecami i słyszała jak
        jej
        > torebka dzwoni?

        no widziala jak tamta patrzy na telefon i naciska klawisz, w tym
        samym czasie odrzucilo jej polaczenie
        az taki przypadek? chyba nie
    • grave_digger Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 20:00
      zastanawiające, skąd znajoma ma pewność, że się z nią przespał. widocznie to
      niezłe ziółko. z racji, że sama się rozwodzę, jestem za rozwodem, a co tam tongue_out
    • karra-mia Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 20:38
      po 1. idiotyczne zachowanie z ta taksówkąuncertain nie pojechałąbym za
      mężem, żeby go śledzić, bez sensu
      ona od początku już załozyła, ze mąz ją zdradza

      po 2. nie dzwoniłabym do ex mojego chłopauncertain po co??? zawsze była i
      będzie jakaś ex, mam do wszystkich dzwonić? Jezzzzu to mój mąż
      zbankrutowałby na telefonie, gdyby zaczął wydzwaniać do moichsuspicious

      po 3. chce pierwsza odejść, zeby on jej nie zostawił? Nie kocha go!
      to na bank, zbyt łatwo przyszła jej decyzja o odejściu, wydaje mi
      się, że ona potrzebowała haka na męża i wkońcu znalazła.
    • mathiola Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 20:51
      Co prawda nic nie zrozumiałam, ale wolałabym własną rękę sobie odciąć niż jechać
      taksówką za mężem, który wychodzi z kimś na spotkanie.
      Odwracając sytuację - udusiłabym własnymi rękoma i wyrwała jajca mężowi, który
      szwęda się za mną taksówką.
      Chore akcje chory związek z chorymi relacjami między partnerami.

      No ale ja wychodząc na piwo z kolegą mówię, że idę na piwo z kolegą. I odwrotnie.
      • magiczna_marta Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:00
        mathiola napisała:

        > Co prawda nic nie zrozumiałam

        czego nie zrozumialas Math?
        • mathiola Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:42
          Nie zrozumiałam całej akcji, bo nie czytałam części pierwszej. Więc dla mnie to
          niejako wyrwane z kontekstu jest. Że się jakaś ex odezwała, że on poszedł, że
          znajoma za nim taksówką....
          Nieważne, tak czy siak, za chuja pana bym na taksówkę nie wydawała, żeby pana
          męża śledzić.
          Ma się rypnąć to się rypnie, a szukać na siłę grzechu tam, gdzie może go wcale
          nie ma.... Nie, no, bez sensu.
          Normalna żona w normalnym związku powinna przyjąć do wiadomości, że normalny mąż
          w normalnym związku gdzieś tam bywa, z kimś tam się spotyka... A normalny mąż w
          normalnym związku nie powinien kryć się przed normalną żoną, jeśli nawet umówi
          się z kimś płci przeciwnej. I na odwrót i w ogóle.
          A jeśli ma niecne zamiary, to zrobi to tak czy siak, zdradzi wtedy, kiedy
          najmniej się tego można będzie spodziewać.
      • gacusia1 No i o to chodzi,Mathiola! 17.08.09, 00:39
        > No ale ja wychodząc na piwo z kolegą mówię, że idę na piwo z
        kolegą. I odwrotni
        > e.

        A kolo sobie z zonki zakpil. W zywe oczy sciemnial wiec pewnie miala
        jakiegos "nosa",ze za nim pojechala. My kobiety,mamy ten "instynkt".
        Tak wiec tu sa 2 strony medalu. Laska przegiela,ze sie w sledczego
        zabawila ale koles jeszcze gorzej zrobil,bo oklamal i teraz nawet
        jesli NIC z ta ex nie robil(taaaa....akurat!) to jak ma mu zonka w
        to uwierzyc,skoro ja tak po chamsku oklamal????
        Ponizej ktoras napisala,ze trza bylo do konca sprawe ciagnac-to
        fakt. Bo teraz to mezus sie zaprze i bedzie wmawial,ze ona chorA
        psychicznie,ze go tam widziala,skoro on z kumplem na piwie byl.
    • kasulka79 Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:07
      Skoro koleżanaka przeprowadziła taką akcję, to albo z pana męża niezły numer i
      miała jakieś poważne powody, albo mąż się znudził i sama szuka okazji żeby się
      uwolnić ale najlepiej z jego winy wink
      jeśli go kocha, to pan mąż powinien dostać jakąś "karę" za oszukiwanie i
      spotakanie za jej plecami;
      a jeśli ma go gdzieś, to ma świetny pretekst do rozwodu wink
    • magiczna_marta Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:16
      Czesc babek nie w temacie to wklejam linka

      LINK DO PIERWSZEJ CZESCI
    • triss_merigold6 Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:27
      Przypuszczam, że pani miała powody, żeby pana męża podejrzewać, stąd
      numer z taksówką i telefonem. Cóż, lepiej sprawdzić i się
      ewentualnie pomylić niż być oszukiwaną.
      Łeb bym urwała za powrót o 3 nad ranem i za kłamstwo + oczywisty
      szlaban na kontakty z eks.
      • cudko1 Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:40
        zgadzam się w 100% z triss,

        gdyby nie miała podstaw to by nie pojechała, ja też bym nie
        pojechała, ale gdybym miała uzuasadnione podejrzenie nie
        zawachałabym się ani chwili (nie ważne jak to wyglada - brak dumt
        klasy czy czegokoliwek innego, wsiadłabym do taksy i nie miałabym
        zadnych wyrzutów sumienia z tego powodu). W takiej sytuacji
        wolałabym nie być ostatnią głupią która dowiaduje się ze mąż ją
        zdradza
        • mathiola ja się z triss nie zgdazam akurat 16.08.09, 21:51
          bo wiem (z autopsji niejako), że istnieją panie żony, które mają manię
          prześladowczą od początku trwania związku i nie dopuszczają ŻADNEJ możliwości
          posiadania przez pana męża znajomych płci przeciwnej (a nie rzadko jakiejkolwiek).
          A to niszczy związek na dłuższą metę niestety
          • cudko1 Re: ja się z triss nie zgdazam akurat 16.08.09, 21:56
            math ja odniosłam to do siebie bardziej bo państwa o któych tu mowa
            nie znam tak naprawde i moge sobie tylko gdybać,

            ale jestem pewna ze gdybym miałą podejrzenia (a nie należe do tcyh
            kobiet które mają manie prześladowczą) na 100% bym pojechała,

            najbardziej na świecie nie cierpię oszustwa i bycia okłamywaną -
            zwłaszcza przez najbliższe mi osoby,

            ja osobiścię męża nie mam, ale mniemam ze ppowinien byc zaliczny do
            tych najblizszych nie??tongue_outtongue_outtongue_out
          • gacusia1 Mathiola 17.08.09, 00:32
            Ja bylam taka "panna z mania przesladowcza".Mialam powody. Nie bylo
            to ot-tak. Ciezko bylo to fakt. Jednak klamstwo,oszustwo nie buduja
            zwiazku. Tak jak pisze Triss-lepiej sie pomylic i wrocic do domu z
            usmiechem na twarzy niz z sercem w kieszeni,bo pan mezus-skurwysyn
            jebany oklamal i spotkal sie z jakas fladra,a do domu wrocil o 3
            rano!!! Herbatke z nia popijal???? Za goraca byla i dmuchal?
            Owszem,ale nie herbatke!
    • prigi Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:41
      przezcytałam podany przez ciebie link (na wakacjach była i braki
      mam) i stwierdzam, że to jakiś porabany układ jest. gdyby ,mnie
      chłop podejrzewał o wszystko co złe i do tego wydzwaniał do moich
      byłych (o czym pewnie dowiedziałbym się od tych byłych (których w
      sumie nie było wink)) to raz )spaliłabym sie ze wstydu; dwa)
      zrobiłabym karczmianą awanturę za robienie ze mnie pośmiewiska;
      trzy) umawiałabym się w tajemnicy, bo osoba, która takie cyrki
      wyprawia nie jest spełna rozumu i nie zrozumiałaby, ze można mieć
      TYLKO znajomych, przyjaciół przeciwnej płci
    • cudko1 Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:41
      aha jeszcze jedno jak dla mnie facet nie miał czystych intencji a w
      związku tych państwa nie jest różowo i tyle, gdyby kontakty z eks
      miały miec charakter tylko przyjacielski koleżeński, nie chciałby
      ukrywać tego przed żoną,
      • mathiola Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 22:33
        gdyby kontakty z eks
        > miały miec charakter tylko przyjacielski koleżeński, nie chciałby
        > ukrywać tego przed żoną,

        Uwierz mi, że nie wierz co piszesz smile
        Miałam przyjaciela. Teraz już tylko kolega i to coraz dalszy niestety. Nie
        spotykamy się ostatnio zbyt często, nawet bardzo rzadko, bo jego żona nie
        przyjmuje do wiadomości, że on mógłby z jakąkolwiek kobietą spotykać się w
        jakimkolwiek celu (seksualny wykluczmy na dzień dobry).
        Znam go znacznie dłużej niż ona, uwielbiam z nim rozmawiać, uwielbiam się z nim
        spotykać i gadać o wszystkim, o głupotach, o ważnych sprawach, o kosmosie, o
        horyzoncie, o nowinkach technicznych i prawach fizyki smile.
        Nie ma w naszym przypadku mowy o jakichkolwiek złych intencjach. On został
        ostudzony jakieś 100 lat temu, ale uznaliśmy, że z bardzo się lubimy, by zrywać
        kontakt. I wszystko było fajnie, póki nie nastały rządy pani żony. Według
        której: pan mąż ma być w domu, posprzątać w łazience i zająć się dzieckiem.
        Wyjście? A po co? Pewnie dla zdrady! Żadnego wyjścia!
        I kurwica mnie strzela, bo dla mnie on może nie mieć penisa, ważne jest, że się
        dogadujemy jak łyse konie. No ale ŻONA. Nie będę mu przecież rozpieprzała
        ogniska domowego, buntował się co prawda ale jakoś kiepsko, bo z każdym
        spotkaniem i tak się ukrywał i ściemniał. A z ukrywaniem to ja nie lubię, bo nic
        złego nie robię, żeby się ukrywać.
        I tak oto naprawdę dobry przyjaciel poszedł w pizdu bo przyjęło się że jak facet
        z babą się spotyka to tylko po to, że się bzyknąć na boku.
        • cudko1 math 16.08.09, 22:38
          dlatego napisałam o spierdzielonych stosunkach pomiędzy państwem
          małżonkami, ja odniosłam sytuację do siebie (no jakby nie było to
          znam najlepiej) i było tak że kumplowałąm się z byłą mojego chłopa,

          niebyła to jakaś wieloka miłosć z ich strony byli razem krótko,
          raczej szybko skończyli, nie było seksu wcześneij (taką wersję mi
          przedstawilili a ja im wierzyłam i nadal wierze) i zostali kumpalmi,
          a ja z tą babą nie jedno winą i nie jedną wódkę obaliłam i po
          imprezach chodziłam,


          nie wiem może miałam klapki na oczach czy cuś, ale zakładam ze
          mówili [prawdę a ja babkę lubiłam i nadal lubięsmile
          • cudko1 Re: math 16.08.09, 22:40
            aha i jak juz tak pisze i się "wywewnętrzam" to miałam takiego
            przujaciela jak Ty, i też żona na moje imie była uczulona i pewnie
            dalej jest, i on się ukrywał, mówił jej po fakcie ze się ze mną
            widział,

            z tymze niestety okazało się że ona ma racjęuncertain bo "przyjaciel" nie
            dażył mnie tylko przyjacielskim uczuciemuncertain - jak dla mnie bez
            sensuuncertain
            • anorektycznazdzira Re: math 29.08.09, 22:20
              Heh, ja podobną sytuację miałam, baaardzo mnie lubił wspólny kolega mój
              i męża, taki z podstawówki. Zupeeełnie niewinne były wszelkie
              spotkania, aż raz się kurwa określił, na co liczy i mi szczęka opadła.
              Oczywiście przedstawił żonę (byli krócej, my się znamy), jako okropną,
              denną, tragiczną pomyłkę, seksualną inwalidkę i srał wie co jeszcze.
              Nie wykalkulował tylko, że jak widzę mężusia robiącego podryw na
              okropna żonę, to kły mi same wyrastają.
        • koralik12 Re: C.d. akcji telefon do ex 17.08.09, 07:59
          Wiesz Mathiola ja się aż tak bardzo nie dziwię tej żonie twojego przyjaciela. To
          on został ostudzony nie ty, dla ciebie to fajny kolega ale ty możesz być dla
          niego kimś więcej niż koleżanką. I jak żona widzi że on do ciebie wzdycha to nie
          chce czekać aż tobie się tez kiedyś odmieni i poczujesz że to jednak może być
          coś więcej niż przyjaźń.
          • mathiola nienie 05.09.09, 00:21
            On został ostudzony 13 lat temu, żonę nabył znacznie później i ta żona nie
            przyjmuje do wiadomości istnienia KOGOKOLWIEK innej płci. Dużo by opowiadać.
            Fakt jest taki, że my się lubimy bardzo (nie wiem, czy on nadal COŚ, czy już
            kompletnie NIC, jest z gatunku nieśmiałych dżentelmenów i raczej by se rękę
            odgryzł, niż by się przyznał komukolwiek do jakichkolwiek złych intencji...), a
            nic z tego nie wyjdzie, bo..... bo żona..... z mania prześladowczą. Nie
            rozumiem, nie godzę się i jestem zła. Ale nie ruszam gówna, żeby nie śmierdziało.
            Tak ja mówię - był dla mnie przyjacielem i po wielu przejściach (wielu mówię) on
            uznał tak samo. I chuj. Nie ma przyjaciela. Bo jak nic się bzykniemy za
            rogiem......
            Nadal używam określenia "przyjaciel" bo mimo że ostatnio widzieliśmy się we
            wrześniu ub. roku, telefonicznie nadal mogę na niego liczyć.
    • lady.godivia Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:43
      eee tam
      mój mi zawsze mówi, jak sie idzie z ex spotkać, albo jak sie z nią spotka
      przypadkiem albo jak do niego dzwoni
      • cudko1 Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:45
        lady.godivia napisała:

        > eee tam
        > mój mi zawsze mówi, jak sie idzie z ex spotkać, albo jak sie z nią
        spotka
        > przypadkiem albo jak do niego dzwoni

        a on do niej nie dzwoni??suspicious
        • lady.godivia Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 21:48
          dzwonismile
          dzisiaj dzwonił
    • panna.migotka777 Re: C.d. akcji telefon do ex 16.08.09, 23:07
      Ja trochę nie w temacie chciałam zapytać kiedy kopsniesz fotki ze spotkania tongue_out
    • liwilla1 predzej by mi palma 16.08.09, 23:08
      na tylku urosla, niz bym miala sie znizac do takiego poziomu, by chlopa sledzic
      i obijac się za nim po nocy taksówką. jakby mi łaskę robił, że jesteśmy razem!
      jakaż masakryczna desperacja musiała popchnąc te kobiete do takiego ponizenia?
    • mama_janka007 absolutny brak konsekwencji 16.08.09, 23:34
      bo skoro juz pojechala za nim, wydzwaniala najpierw do ex, potem do
      chlopa, to dlaczego nie podeszla i nie dosiadla sie nonszalancko do
      ich stolika????
      jak juz taka akcje przeprowadzac, to od poczatku do konca, a nie
      urywac w polowie...
      bez sensu...
      jak by powiedzial pan hrabia- mysz w pizdzie.
    • gacusia1 Re: C.d. akcji telefon do ex 17.08.09, 00:23
      Swego czasu bylam bardzo zazdrosna o ex-zone mojego meza. Widzialam
      ja na zdjeciach-ladna,dlugowlosa brunetka i niska! Czyli zupelne
      moje przeciwienstwo. Gdyby w tamtych czasach maz mi odpierdolil taka
      polke,to by lecial z walizkami do tej fladry! Po ponad 3 latach
      spotkalismy ta fladre w sklepie. Bylam w ciezkim szoku. Mimo,ze maz
      nas sobie przedstawil,nie zakumalam ze ONA to ONA. Byla ohydna!!!
      Miala jakis wiesniacki,babciny plaszcz,wlosy koloru blond-
      dziwnego,wygladala jakby miala 48 lat(a ma 39). Po tej konfrontacji
      przestalam byc zazdrosna zupelnie(moze to blad???) No i gdyby teraz
      stalo sie tak,jak u Twojej kolezanki to bylabym wsciekla o klamstwo
      i za to klamstwo mialby przechlapane a nie za spedzona noc w jej
      towarzystwie. Nawet jakby ja bzyknal to nie czulabym sie
      przynajmniej gorsza.
    • fajka7 Re: C.d. akcji telefon do ex 17.08.09, 00:35
      Ja mysle to samo co Math. Porabane uklady i porabane akcje. Tak z
      opisu ze wskazaniem na paranoje znajomej, chyba, ze kolega ma jakas
      nieciekawa przeszlosc.
      • gacusia1 Nic nie dzieje sie bez przyczyny n/t 17.08.09, 00:40

      • minerallna Re: C.d. akcji telefon do ex 17.08.09, 00:53
        Podpisuję się pod Fajką, takie same odczucia mam.
        A ten facet to coś za uszami mieć musi...
        • dziewczyna.szefa Re: C.d. akcji telefon do ex 17.08.09, 01:08
          A ja mysle ze czasem do takich akcji prowadzi uraz, skrzywienie i
          uzasadniony brak zaufania.
          Kiedys dalabym sie pokroic za mojego chlopa, dzis, doswiadczona w
          temacie utraty zaufania do niego NIE UFAM i naprawde nie wyobrazam
          sobie ze moglabym spokojnie godzic sie na robienie mnie w konia i
          dawac sobie wstawiac kit. Rozumiem te panne ze taka akcje odbebnila,
          miala jaja i umiala podjac wyzwanie actimela. Do takiej akcji jest
          potrzebna odwaga. OIczywiscie byloby najlepiej, gdyby dopiela sprawe
          do konca i dosiadla sie do stolika malzonka i exi. Szkoda ze
          zabraklo jej pary w gaciach.
          W sumie nie wiem co gorsze - czy ratowanie tzw. dumy w
          okolicznosciach kiedy malzonek lzejak swinia, czy zapobiezenie
          dalszej "golej dupie na przystanku" i sprawdzenie czy malz lze czy
          mowi prawde...
          Ja tam ja rozumiem.
          Pozdrawiamsmile
    • osa551 magiczna - napisz 17.08.09, 18:11
      jaki finał tej opowieści
      • magiczna_marta Re: magiczna - napisz 17.08.09, 18:53
        na razie cisza
        ona do mnie nie dzwoni na razie, ja do niej dzwonila pierwsza nie
        bede bo na razie mam spokoj, chyba ze bardzo chcecie wiedziec to sie
        poswiece i zadzwonie
        • esofik Re: magiczna - napisz 17.08.09, 23:05
          ona do mnie nie dzwoni na razie, ja do niej dzwonila pierwsza nie
          > bede bo na razie mam spokoj, chyba ze bardzo chcecie wiedziec to
          sie
          > poswiece i zadzwonie


          współczuję twojej znajomej, że ma taką znajomą jak Ty
          • magiczna_marta Re: magiczna - napisz 18.08.09, 17:00
            esofik napisała:

            > współczuję twojej znajomej, że ma taką znajomą jak Ty

            a ja siebie podziwiam ze po 30 telefonach w przeciagu kilku godzin
            nie wyslalam jej w pizdu tylko sluchalam, sluchalam i sluchalam
    • princy-mincy Re: C.d. akcji telefon do ex 30.08.09, 16:50
      wina lezy po obu stronach zapewne

      byc moze ona nie ufa mu bez powodu i facet wiedzial, ze jesli by jej
      powiedzial, ze idzie sie spotkac z ex, to ona by mu zrobila
      karczemna awanture

      ona zas, skoro juz sie zniza do poziomu sledzenia meza, mogla
      porobic jakies zdjecia przynajmniej, skoro juz jej zabraklo odwagi,
      by zdemaskowac klamstwo meza

Inne wątki na temat:
Pełna wersja