Pytanie ciuchowe

17.08.09, 12:07
Macie jakieś ciuchy,które są w dobrym stanie (i dobrze w nich wyglądacie,w
sensie rozmiar itd),ale rzadko je nosicie bo się Wam znudziły? Jak "odświeżyć"
ubrania?
    • frida-marzec08 Re: Pytanie ciuchowe 17.08.09, 12:10
      Mam sporo takich ciuchów. Zawsze żal mi wyrzucić, więc odwieszam do szafy i daję
      im jeszcze jeden sezon... np. teraz mija kolejne lato, a ja nie założyłam polowy
      spódnic i sukienek, wiem, że to ich ostatnie chwile w mojej szafie; we wrześniu
      spakuje je i oddam. U mnie odświeżenie nic nie daje, nuda zwycięża wink
      • lelieb Re: Pytanie ciuchowe 17.08.09, 12:12
        No i ja mam podobnie,czasem szkoda mi się czegoś pozbyć i tak wisi i
        czeka,miejsce zajmujesmile
        • frida-marzec08 Re: Pytanie ciuchowe 17.08.09, 12:16
          właśnie! Na początku każdej pory roku, wyjmuję z pawlaczy ciuchy "sezonowe",
          piorę, prasuję i "przyrzekam", że założę chociaż raz i... Nul! Nic z tego nie
          wychodzi. Z każdym sezonem mam jednak coraz mniej tolerancji dla "starych"
          ciuchów. Wywalałabym zdecydowanie częściej, gdybym miała komu konkretnie je dać.
          Na śmietnik żal, bo dobre, nie zniszczone; czasami robię pakę i oddaję
          szwagierce (której się "nie przelewa"), tylko daleko mieszkają, więc i tak te
          ciuchy leżą u mnie dopóki ktoś się nie zjawi z rodziny lub my tam nie pojedziemy.
    • deprim6 Re: Pytanie ciuchowe 17.08.09, 12:14
      najczęściej leżą i leżą a potem niestety wyrzucam albo daje w rodzine. Nie mam
      pomysłu na odświeżanie.
    • karra-mia Re: Pytanie ciuchowe 17.08.09, 12:34
      niektóre wyrzucam/oddaję
      ale niektóre zostawiam i zawsze znajdę sposób, żeby je odświeżyć,
      dostosować do tzw. trendówwink
      naprawdę mało potrzeba, żeby ciuch znów wyglądał, jakby dopiero co
      ze sklepu wyszedłsmile najczęściej sa to kiecki, spodnie, czasem
      sukienka. Mam takie dwie, które mają już prawie 10 lat i zawsze
      zrobię z nimi coś, że wyglądaja jak tegorocznesmile
Pełna wersja