lolinka2
17.08.09, 20:08
Wygląda tak:
Tkani: Gdzie jeśt mój kubuś play?
Mama: się skończył ewidentnie.
Tkani: Ale ja w nim picie miałam...
Tata: To szukaj tam, gdzie zgubiłaś
Tkani: Mamo, mój kubuś play stoi koło ciebie, daj mi...
Mama: Dobra, bierz, pij i leć spać.
Tkani: Nie mogę śpać bo mam źwieziątko na ścianie, ma śkśydła i
nozicie na głowie...
Mama: Mówiłam ci, że zwierzątko jest bezdomne i musi na razie z tobą
mieszkać (prawda jest taka, że się brzydzę owadów na ścianach i wolę
delikwenta nie ruszać - przyp. red.)
Tkani: No dobla, ale moje źwieziątko nie ma śwojego łóziećka...
Tata: Ono się najlepiej czuje na ścianie.
Tkani: Aha, to ja idę śpać...
Tata: To weź pieluchę i sobie załóż.
Tkani (mocując się z pieluchą): Lodzicie (czyli rodzice - przyp.
red.), nie mogę ziapiąć.
Mama (zapięła rzep): To leć, powiedz zwierzątku dobranoc i śpij.
I poszła.