Wakacje 'nad morzem':P

19.08.09, 07:35
takie refleksje mnie naszły.
Pojechałam nad morze, bo uwielbiam łazić po plaży, po łydki w
wodzie, błekit nieba + mewy + zapach morza i jego szum - koi moje
nerwy. Jak opalanie to albo w ruchu albo leżąc na piaseczku naszym
polskim...Ale to ja smile
Ludzie ode mnie z ośrodka wypoczynkowego (fajna nazwatongue_out) w wieku
bardzo różnym od młodych ok.30stki + dzieci aż do 60tki i więcej
zdecydowanie preferewali przesiadywanie w oknach i 'obserwowanie'
otoczenia (społecznego, że tak powiembig_grin) albo!!! paradowanie w
kostiumach tudzież w negliżu (panowie) wokół ośrodka i opalanie się
na watpliwej urody trawcebig_grin przy ulicy pełnej samochodów (do plaży
jakieś 500m). I ja się pytam - po co jechać nad morze te 4-5 godzin,
skoro można sobie pod blokiem/domkiem spokojnie posiedzieć na
słońcu?smilea może to normalne? a ja sie czepiam?suspicious
    • ajike Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 08:24
      Nie czepiasz się. Też się nad tym zastanawiałam. Po co komu tłuc sie kawał drogi i potem nie wychodzić z pokoju? A moze chodzi o to żeby poobserwować inne twarze przez to okno? Albo żeby móc przed sąsiadami sie pochwalić, że sie było nad morzem?

      Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz a raczej jeszcze jeden przypadek. Dlaczego ludzie wydają kupę kasy na wycieczki zagraniczne w środku lata (tamtejszego lata) a potem nie wychodzą z pokoju (bo tam klimatyzacja) lub wychodzą najdalej w okolice przyhotelowego basenu?

      A może to ja się czepiam?
      • tabakierka2 Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 08:36
        o to to!!!
        ja zawsze mówię, że dla takich ludków basen przyhotelowy = synonim
        hm...luksusu??? nie wiem, i przy basenie siedzą bogacze
        <nowobogaccy??> a plaża do dla plebsu
        smile
        U nas, nad polskim morzem zauważyłam takie zjawisko.
        Dawniej, jakieś 10lat temu, ba! nawet 5, ludzie jechali nad morze i
        dzielili się na dwie grupy - plażowiczów i ogródkowiczów. Nie bylo
        wypaśnych hoteli z basenami, więc biegli na plażę. Podczas tego
        wyjazdu zauważyłam, że wybudował sie nowy hotel TUŻ PRZY PLAŻY -
        wystarczy pokonać kilka stopni i jesteś na plaży, ale co widzę??
        jakieś 30-40 osób zgromadzonych w mega ścisku, ręcznik przy
        ręczniku, KOŁO BASENU big_grin hmm...
    • seniorita_24 Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 09:26
      Nie rozumiem tego zjawiska, ale wcale mnie nie martwi - dzięki temu mam więcej
      miejsca do wyboru na plaży. Niektórzy chyba uważają, że fale i wiatr
      przeszkadzają w wypoczynku a chlorowana woda jest łatwiejsza do opanowania.
      Nie obrażę się jeśli na tych wakacjach też tak będzie. Zamierzam trzymać się jak
      najdalej od basenów i animacji smile
    • bernimy Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 09:43
      Cześć Rysa, plażowiczko smile
      Nie krytykuj, bo zaraz zostaniesz napadnięta, że czepiasz się i co
      Ci do tego jak inni sobie wypoczywają big_grintongue_out
      Ja akurat tego zjawiska wysiadywania blisko dopmu nie widziałam, ale
      to jest niezłe, gnac tyle km aby posiedzieć pod drzwiami big_grin
      • tabakierka2 Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 09:47
        bernimy napisała:

        > Cześć Rysa, plażowiczko smile

        smile


        > Nie krytykuj, bo zaraz zostaniesz napadnięta, że czepiasz się i co
        > Ci do tego jak inni sobie wypoczywają big_grintongue_out

        to już człowiek nie może się podzielić własnymi refleksjami?suspicious
        w sumie nic mi do tego - zastanawia mnie tosmile

        > Ja akurat tego zjawiska wysiadywania blisko dopmu nie widziałam,
        ale
        > to jest niezłe, gnac tyle km aby posiedzieć pod drzwiami big_grin

        hahasmile
        ale wiesz, masz ogląd kto wchodzi do ośrodka, z kim wchodzi, z kim
        wychodzi, jak długo go nie ma/nie byłobig_grin a opalenizna prawdziwie
        nadmorskabig_grin
        • hellious Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 10:40
          No patrz, ja to juz w ogole dziwna jestem tongue_out Mieszkam nad tym zakichanym morzem
          a bylam na plazy raptem 4 razy w tym roku i to tylko ze wzgledu na malolata.
          Zdecydowanie wole posiedziec w ogrodku przy dmuchanym basenietongue_out
          • tabakierka2 Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 11:45
            hellious napisała:

            > No patrz, ja to juz w ogole dziwna jestem tongue_out Mieszkam nad tym
            zakichanym morzem
            > a bylam na plazy raptem 4 razy w tym roku i to tylko ze wzgledu na
            malolata.
            > Zdecydowanie wole posiedziec w ogrodku przy dmuchanym basenietongue_out

            Hellu, ale Ty masz to morze za darmosmile
            nie musisz jechać 4-5 godzinwink
            pewnie Ci spowszechniałowink
            • hellious Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 11:48
              Nie, samo morze nie spowszednieje mi nigdy smile Ja poprostu nie cierpie tlumow,
              gwaru, piskow i chlapania przez cudze dzieci ( przez swoje tez nie lubie byc
              chlapanasmile)Pusta plaza-tak, tlumna plaza-nie. A latem pustej plazy nie
              uswiadczysztongue_out My chodzimy, jak juz idziemy, na plaze dla psowtongue_out bo tam zawsze o
              wiele luzniej jest. Na "glownej" czesto nie ma nawet gdzie recznika polozyc.
    • funkcjonariusz_angua Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 11:39
      Mnie zawsze rozwalaja ludzie, którzy lecą na wakacje za granicę
      (Grecja, Turcja, itp.) do nadmorskich miejscowości i zamiast chodzić
      na plażę, smażą się na leżakach przy basenie. Niech mi ktoś
      wytłumaczy, po jaką cholerę wydawać tyle kasy,żeby siedzieć przy
      basenie?big_grin Przecież są też wczasy w miejscowościach oddalonych od
      morza, ale mają baseny i są dużo tańsze. W tym roku poznałam na
      wakacjach ludzi, którzy po raz pierwszy poszli na plażę po 8 dniach
      pobytu i to tylko dlatego, że wszystkie leżaki przy basenie im
      zajęlismile
      • tabakierka2 Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 11:44
        funkcjonariusz_angua napisała:

        > Mnie zawsze rozwalaja ludzie, którzy lecą na wakacje za granicę
        > (Grecja, Turcja, itp.) do nadmorskich miejscowości i zamiast
        chodzić
        > na plażę, smażą się na leżakach przy basenie. Niech mi ktoś
        > wytłumaczy, po jaką cholerę wydawać tyle kasy,żeby siedzieć przy
        > basenie?big_grin


        bo przy basenie to siedzi państwo, a na plaży plebsbig_grinsuspicious
        nie wiedziałaś?suspicious
        • funkcjonariusz_angua Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 11:49
          tabakierka2 napisała:


          > bo przy basenie to siedzi państwo, a na plaży plebsbig_grinsuspicious
          > nie wiedziałaś?suspicious
          >
          Heh i dopiero teraz się o tym dowiadujęsad. Przez tyle lat chodziłam
          na plażę jak ostatnia wieśniara, zamiast się lansować w oparach
          chloru.Ja to jednak nie na czasie jestemuncertain
      • bswm Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 11:48
        Pewnie bardziej chodzi o egzotykę, poczucie oderwania się od rzeczystości, luz,
        itp... Nie ma obowiązku przecież gnać nad morze wink Jestem w stanie to zrozumieć,
        jeżdżę dużo i pamiętam jeden wyjazd do Egiptu do luksusowego kompleksu
        hotelowego, gdzie miałam ochotę na leżenie koło jednego z basenów i popijanie
        drinków z palemką. Woda jako taka generalnie mnie nie pociąga, pochodzę znad
        morza i wymoczyłam już się w młodości ;P i lubię się czasami beztrosko posmażyć.
        Miałam pod nosem bar, kilka knajpek i totalnie się zrelaksowałam.
        • zoja.pl Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 12:46
          To może ja odpowiem, czuje sie wywołana do tablicy.
          2 lata temu byliśmy na wczasach pobytowych w Turcji z 1,5 roczną córką. Hotel nie był super wypasiony, miał średniej wielkości, ale fajny basen. No i na poczatku chcieliśmy chodzic na plaże, ale przez tydzien pobytu byliśmy tylko 2 razy. Pierwszy raz wieczorem popatrzec na morze smile, a drugi już na plażowanie. Niestety droga z hotelu do morza była dość daleka, poza tym bardzo wyboista i ciężko sie tam jechało wózkiem. Jak tylko tam dotarliśmy okazało sie ,że koło leżaków są parasolki, które dawały cień jakoś metr na metr, a poza cieniem piasek był tak niemiłosiernie gorący, że masakra. Z drugiej strony - jak sie chciało posiedziec w morzu to był taki upał że uciekliśmy stamtąd szybko. A w basienie? Woda ciepła, czysta, nawet były miejsca w wodzie gdzie był cień. Leżaki też wybieraliśmy wyłącznie w cieniu z dwóch powodów - ja mam bardzo bladą cere i nie opalam sie, a po 2 - nie wytrzymywaliśmy na tych upałach. Generalnie nasz pobyt w Turcji ograniczał sie do wyjść nad basen i na posiłki, ale nie żałujemy, bo wypoczeliśmy wtedy bardzo smile
          No, ale tak to jest z dzieckiem małym - za bardzo nie zwiedzisz, upały tez dają w kość. Dlatego teraz jedziemy bez dziecia smile
          • tabakierka2 zoju;) 19.08.09, 12:53
            ależ ja będąc na wakacjach zagranicznych widziałam mnóstwo par z
            małymi dziećmiwink i te dzieci szalały w piasku albo siedziały w
            pontonikach w wodzie z rodzicami. Podstawa to wybrać odpowiedni
            termin wyjazdu - jak cera blada, a dzieć malutki najlepiej w 'ciepłe
            kraje' jechać w maju/na poczatku czerwca kiedy jeszcze da się
            przeżyć i nie ma upałów, a nie w połowie sezonuwink poza tym JA
            OSOBIŚCIE nie rozumiem ludków jeżdżących w 'ciepłe kraje' z
            maluszkiem albo żeby siedzieć przy basenie - no, ale to jasmile nad
            naszym polskim morzem tak przyjemnie, jodu mnóstwo, maluch się może
            zahartować - same plusy, a w tamtejszych temp. tylko się umęczy
            (sama sie umęczyłam na wakacjach w Portugaliitongue_out a co taki maluch).

            Zoja, nie czuj się wywolana do tablicywink
            • zoja.pl Re: zoju;) 19.08.09, 13:21
              No tak, ale my pojechaliśmy lipiec- sierpeń, bo inaczej urlopu niet smile Poza tym nad morze mamamy ok 600 km samochodem,jechalibyśmy cały dzień uncertain a ja predzej umre niż wykąpie sie w brudnym i zimnym Bałtyku. A do Turcji - 2 godz. samolotem + godzinka autobusem z lotniska. Wtedy tam na prawde nie dało sie siedziec na plaży, ale nie musze nikogo przekonywać, bo to już było wink
              Fakt faktem że siedzieliśmy nad basenem i moim zdaniem było ok smile Dziecku podobały sie kąpiele, mi że był cień smile Chłop mi do dziś mówi, że jeszcze nigdy sie tak nie wynudził, ale też wypoczął smile
    • gagunia Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 18:28
      Zastanawiam się nad tym od lat. Moi rodzice mają dom nad morzem i wynajmują
      pokoje jakoś tak od 83 roku. Uwierz, że widziałam różne cuda. Ludzie potrafią
      przyjechać i od rana gotować - jajecznice, naleśniki itp na śniadanie, potem
      gary z ziemniakami, kotlety tłuką na obiad po czym skrobią ryby i smażą na
      kolację i tak przez cały swój pobyt. Albo cały dzień spędzają w pokoju przed tv.
      Albo przeleżą na kocu/leżaku na trawie przed domem, kiedy do plaży jest 5 minut.
      Kiedyś się z jedną babą pokłóciłam, bo mi cały sznur (jakieś 10-12 metrów) i
      całą suszarkę praniem zajęła i nie miałam gdzie wypranej pościeli powiesić.
      Zresztą pranie całej garderoby w misce to jest standard. Rozumiem gacie,
      skarpetki czy jakąś koszulkę przepłukać. Ale nie sznury prania.
      Bywają takie sezony, że ludzi nie ma w domu- wychodzą wcześnie, wracają późno. A
      bywa, że jest kocioł nie do ogarnięcia mimo pięknej pogody.
      Przypomniał mi się jeden, który przyjeżdżał z żonką i synem kilka lat pod rząd.
      Szpieg Szoguna- siedział w chałupie i podpierdalał: a ten się wysrał i nie
      spłukał (kiedyś był wspólny kibel dla wszystkich), a tamten rzucił piłkę w
      krzaki, a siamten mówił coś tam coś tam. Straszny koleś. Przestał przyjeżdżać
      jak jego synalek rozwalił płytkę na podłodze.
      • hellious Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 18:30
        Moja babacia tez wynajmuje i rozne cuda na kiju sie dziejatongue_out Raz o 4 nad ranem
        przyszla do mnie studentka w stanie wskazujacym ze stwierdzeniem, ze przewrocila
        im sie szafa...
    • karra-mia Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 22:01
      Rysa my pojechaliśmy nad morze, do plaży 300 m, siedzieliśmy tam
      cały dzien od śniadania, z przerwą na obiad, szybki wyskok do
      sklepu, aby uzupełnić zapasysuspicious i tak do zachodu.

      Moi teściowie pojechali nad morze i... na plaży w ciągu 10 dni byli
      raz, za to spędzili kolejne 500 km w aucie, bo jechali tam, gdzie my
      byliśmy porównać warunki:/, bo jechali tam, gdzie kiedys byli -
      zobaczyć co się zmieniło, bo jechali i jechali...generalnie spędzili
      10 dzni prawie w aucie...
      • dlania Re: Wakacje 'nad morzem':P 19.08.09, 22:08
        Hmmm, to ja jednak dobrze trafiłam, mimo że jechałam w ciemno nad to morze:
        plaża pustawa, ludzie normalni, nikt w chałupie (chyba, nie wiem, bo mnie tam
        nie było) nie siedział. Z jednym wyjatkiem, który mnie zaskoczył - sąsiedzi w
        dziecmi w wieku 5 i 7 lat na plazy nalewali dzieciom wody do baseniku o śrdnicy
        1 metra, do morza (woda glęboka jak w Balatonie) im nie pozwalali wchodzic w
        ogóle.... A woda ciepła jak na bałtyk była. Dziwne.
Pełna wersja