mathiola
19.08.09, 22:50
Obejrzałam w tv kolejny wypadek samochodowy.
I tak myślę -JAK??? Jakim cudem? Wydaje mi się że jeżdżę na tyle szybko, żeby
nie zostawać w tyle, ale na tyle wolno, żeby panować nad sytuacją.
W trasie ogarniam wzrokiem całą sytuację na ulicy, wyprzedzających,
motorzystów, pieszych. I nie było takiej sytuacji jeszcze - a jeżdżę sporo -
że z powodu błędu czyjegoś mogłoby dojść do wypadku. Bo nawet jeśli ktoś ten
błąd zrobił, ja byłam czujna i gotowa do hamowania.
A jednak wypadki się zdarzają. I ich ofiarą padają nie tylko nowicjusze, więc
pytam JAK kurde.
Tak czy siak z powodu ostatnich wydarzeń na drodze moja wyobraźnia zaczęła
działać i ostatnio do teściówki jechałam nie godzinę a półtorej i to inną,
mniej uczęszczaną trasą. Bo ciągle widzę te zabite dzieci pod Wejherowem.....