bei
20.08.09, 11:27
Pamiętacie moją historię z allegro?
Kupilam spodenki u tesswroc, od razu poszedł przelew- 28 lipca.
Po 10 dniach zaczęłam niesmiało dopytywac jaki jest stan realizacji
przesyłki. Wiem, ze mogą być opoźnienia z wysłaniem, albo poczta
polska też nieraz przysłuzy się co do przedłuzenia terminu logistyki
towaru.
Pani milczała, mimo, ze logowała sie na konto, wystawiała nowy
towar, mimo, ze korespondowała z innymi kupujacymi. Nr telefonu byl
podany kłamliwie, odbierała osoba, ktora zaprzeczała , ze ma cos
wspolnego z allegro.
Innym kupującym pani podała inne dane adresowe.
Zgłosiłam do allegro, założyłam karte sporu...
W koncu wczoraj przyszły spodenki- nadane 16 albo 17 sierpnia.
Spodenki OK!
Wystawiłam komentarz - pozytywny- o tresci: Pozytywny za spodenki-są
OK Zachowanie sprzedającej naganne- pełna ignorancja maili (innym
kupującym sprzedająca odpowiadała), zły nr telefonu podany w danych
allegro, długi czas od przelewu (28lipca) do wysłania(16 sierpnia)
a dostałam neutralny "NIE POLECAM"
i co teraz?