co na podróz dla dzieci - pomocy!

20.08.09, 12:45
być może mój wątek nadaje się do rankingu głupich, ale mam pytanie - co wziąć
tym trolom na drogę?
jedziemy 6 godzin - od 8 do 14, gorąco pewnie będzie.
chrupki, biszkopty, dużo picia, co jeszcze?
chciałabym coś konkretniejszego a nie same zapychacze, no i nie mam pomysłuuncertain
serki na pewno odpadają, bo za gorąco jest.
help mi plissmile
    • deela Re: co na podróz dla dzieci - pomocy! 20.08.09, 12:47
      parowki
      kabanosy
      sucha bulke z ziarnami
    • karra-mia Re: co na podróz dla dzieci - pomocy! 20.08.09, 12:48
      kanapki z żóltym serem
      nie wiem, może owoc jakiś
    • semida Re: co na podróz dla dzieci - pomocy! 20.08.09, 12:51
      Kabanosy
      bulkę z żółtym serem
      Banany
      Brzoskwinie
      Jabłka
      duuuzo wody
      Słonecznik(to akurat moja uwielbia)
    • aurinko Re: co na podróz dla dzieci - pomocy! 20.08.09, 12:52
      Jeśli lubią to kabanosy, żadnych kanapek z wędliną ani tłustymi rzeczami, jakieś
      owoce (możesz obrać i pokroić do pudełka, zjedzą ile będą chcieli resztę
      zamkniesz z powrotem)ew. wafle ryżowe krakersy, jak najmniej słodkiego (również
      w piciu), moje dzieciaki uwielbiają sok jabłkowy zmieszany z gorzką herbatą
      miętową - świetnie gasi pragnienie.
      • zebra51 Re: co na podróz dla dzieci - pomocy! 20.08.09, 12:54
        Odradzam owoce, zwłaszcza jabłka.
        Dziecko większość czasu przesiedzi w samochodzie przypiete pasami a
        w brzuchu zacznie gazować.
        • kama_msz aha, pociagiem jedziemy:) n/t 20.08.09, 12:55
          • bernimy Re: aha, pociagiem jedziemy:) n/t 20.08.09, 13:26
            Ja zawsze muszę mieć dużo owoców pokrojonych i pozamykanych w
            pudełkach.
            • kubek0802 Re: aha, pociagiem jedziemy:) n/t 20.08.09, 13:33
              Mój syn lubi pieczone podudzia, więc mu robię takie mocniej
              wypieczone do schrupania. Łatwo się je tylko końcówki do trzymania
              owijam w folię aluminiową. Z serków bym nie rezygnowała jeżeli
              lubią, zjedzone w ciągu pierwszych godzin nie zaszkodzą na pewno
              chyba że lubią zimnie prosto z lodówki. Mój lubi takie wystane jaki
              już nie są zimne. Suszone owoce poza tym.
          • zebra51 Re: aha, pociagiem jedziemy:) n/t 20.08.09, 13:31
            pociągiem?
            To polecam jaja natwardo i herbatę w butelce big_grin
            a poważnie, to zrób kanapki.
          • eyes69 Re: aha, pociagiem jedziemy:) n/t 20.08.09, 13:44
            Myslalam, ze autem.
            W takim razie sie nie zatrzymacie, zeby zjesc cos konkretnego.
            Wez bulki, parowki moze, owoce, jogurty do picia, do tego jakies
            chrupki czy cokolwiek, zeby sie dzieciakom przyjemnie podroz
            kojarzyla.
    • eyes69 Re: co na podróz dla dzieci - pomocy! 20.08.09, 13:40
      Ja biore duzo owocow i jogurty do picia dla V.
      Na konkretniejsze jedzenie sie zatrzymujemy.
      • elan-o100 Re: co na podróz dla dzieci - pomocy! 20.08.09, 14:28
        na podroz pociagiem to ja mojemu malemu nawet rosol w termosie
        bralam, ale my jechalismy 12 godzin, wiec dziecko zglodnialo smile
        • kama_msz ty wiesz, to niegłupi pomysł jest:) 20.08.09, 14:31
          termos mam, rosół dzieci lubią...
          pomyślęsmile
          jeszcze te skrzydełka mi się wydaja dobrym pomysłemsmile
          oczywiście z takich konkretniejszych rzeczysmile
          • setia Re: ty wiesz, to niegłupi pomysł jest:) 20.08.09, 14:39
            ja wzięłabym (brałam) udka pieczone, chleb, ogórki kiszone i rosół w termosie do
            popicia. jako przegryzki jabłka i wafle ryżowe.
            • zebra51 Re: ty wiesz, to niegłupi pomysł jest:) 20.08.09, 14:59
              smile niezła impreza w przedziale się szykuje

              Toż to sześć godzin tylko.
              setia napisała:

              > ja wzięłabym (brałam) udka pieczone, chleb, ogórki kiszone i rosół
              w termosie d
              > o
              > popicia. jako przegryzki jabłka i wafle ryżowe.
    • ceres9 bosz nie wiem;p 20.08.09, 14:45
      nie mam dzieci- jeszcze;p
      • cafe_tee yyyy.... 20.08.09, 15:55
        >udka pieczone, chleb, ogórki kiszone i rosół >w termosie do popicia. jako
        przegryzki jabłka i wafle ryżowe.


        Matko kochana....
        To tylko 6 godzin.
        Jakbym jechała z dziećmi 9 albo 12 - zastanawiałabym się nad takim ekwipunkiem.
        Ale na 6 godzin???
        W domu "napychasz" dzieciaki do oporu. A do pociągu jabłko/banan, kanapki i
        picie. Picia nie dawaj do oporu - bo będą do tego syfiastego, śmierdzącego,
        zarzyganego kibla, co 15 minut latać.
        Jakieś chrupki, albo gumę do żucia i coś do zabawy - grę fajną jakąś. Dasz gumę,
        zajmą się żuciem i nie będą z nudów, pić co 5 minut. U na były konkursy - po 2
        gumy do buzi, i kto większy balon zrobi. Graliśmy "w państwa miasta", w karty, w
        Piotrusia Pana, a nawet uczyliśmy się grać w pokera big_grin i czas zleciał.

        ale rosoły??w termosach? Udka do ręki? po wizycie w pociągowym kiblu?
        A propos - weź sobie chusteczki dla niemowląt - przydadzą się do rąk.

        pociągiem telepie - pozalewają się tym rosołem w pioruny!weź traf rosołem do
        kubka - kiedy pociąg jedzie big_grin Ja z kawą mam problemy - rosołu w życiu nie
        brałabym - tym bardziej na 6 godzin jazdy big_grin
        • kama_msz cafe 20.08.09, 16:00
          ale moje dzieci mają 2 i 4 latabig_grin
          nie pogram z nimi w państwa i miastatongue_out
          napchanie przed wyjściem nie wchodzi w grę - pociąg mamy o 8 a oni jedzą dopiero
          koło 9 - wcześniej nic w nich nie wciśnieszbig_grin
          a z tym telepaniem to hmmmm, mnie tam nie telepietongue_out
          za to z kiblami zgodzę się - bywa różnieuncertain
          ja na pewno nie wezmę wszystkiego o czym pisały dziewczyny, ale i tak
          jestem wdzięczna za sugestie i kilka wykorzystamsmile
          • kowalowa Re: cafe 20.08.09, 22:01
            to ja do listy dodam, tzn. zaproponuję bułeczki maslane; u nas
            zawsze sie sprawdzająwink

            ps. pozatym witam powakcyjnie i pozdrawiam stałe bywaczki...
            bywalczynie maglowczyniewink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja