Sama z siebie..-śmiać się czy płakać?

20.08.09, 23:22
Dziś dobry humor miałam,mąż też..z pracy na pyszny obiadek szybko wrócił och i
achtongue_out
Dodam ,że ja nie pracuję ,przez co trochę mam zaniżone swoje poczucie
wartości,od kilku lat wynajmujemy dom...i właśnie o ten dom chodzismile
Przez kilka lat,płaciliśmy kasę za dom w banku-i robiłam to JA,następne kilka
lat chłop robił przelewy z konta przez net.W tym miesiącu tak wyszło że trzeba
zapłacić w banku..no i mąż do mnie mówi"dasz radę jutro pójść i zapłacić?"
odpowiadam że jasne,czemu mam nie dać rady?? A on się mnie pyta "ale czy na
pewno będziesz umiała wypełnić druk do wpłaty?" No a ja ....jak pizgnełam
łyżką,jak się wściekłam że upośledzoną ze mnie zrobił ,jak mu pół życia
wywaliłam to pewnie ze trzy dni się odzywać nie będziemysad Poryczałam się i w
ogóle przykro mi...no dobra kpijcie ,śmiejcie się,i co tam jeszcze,emocje ze
mnie opadły ale jakie on kuwa o mnie zdanie ma??? analfabetka jakaś jestem?
druku w banku nie umiem wypełnić? do banku nie trafię???/
Echhh.....może to hormony się we mnie odzywają,ale powiedzcie szczerze czy was
by nie szczeliło takie pytanie?(no może bez takich emocji jak u mnie ale
wkurzyłoby was że się pyta czy na pewno potrafisz ten druk wypełnić?)
    • ceres9 kpie smieje sie i cos jeszcze;p 20.08.09, 23:53
      DRUKU W BANKU WYPELNIAC NIE UMISZ?;p;p;p
      no wez...
    • grave_digger Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 20.08.09, 23:55
      nie jesteś analfabetka tylko annabetka tongue_out
      • ceres9 grav to prawie to samo;pp 20.08.09, 23:58
        • grave_digger Re: grav to prawie to samo;pp 21.08.09, 00:02
          big_grin
          • annabetka Re: grav to prawie to samo;pp 21.08.09, 00:04
            No i sie zasmarkałam z zakwikutongue_out analfabetka-annabetkabig_grinbig_grinbig_grin
            • grave_digger Re: grav to prawie to samo;pp 21.08.09, 00:08
              i o to chodziło wink

              a tekstem męża się nie przejmuj. zbyt dosłownie to potraktowałaś. tak się mnie
              zdaje wink
    • deela Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 21.08.09, 01:08
      jestes wariatka
      wsciekasz sie o jakies gowno i ryczysz






      jak ja smile smile smile
      • doral2 Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 21.08.09, 19:43
        deela ma rację smile
    • gacusia1 PMS czy ciaza? .-P 21.08.09, 03:35
      Maz po prostu pytal,bo pomyslal ze zapomnialas przez te lata,nooo...
      • dlania Re: PMS czy ciaza? .-P 21.08.09, 19:47
        E tam... U nas to akurat ja jestem od druczków, przelewów, kredytów itd. I jak
        posylam gdzies męza w sprawie urzedowej to sie zawsze martwie, że cos spierdoli.
        Chociaz jeszcze mu sie chyba nie zdarzyłowink)))
        • liwilla1 hahaha dlanie u mnie tak samo 22.08.09, 08:17
          raz sie chlopina wzial za rachunki ("bo jak ty placisz to cos za duzo wychodzi")
          po czym popierdolily mu sie numery faktur i wplacil na energe 300 zl do przodu
          zamiast biezacej faktury. i za trzy tygodnie otrzymuje na pismie wezwanie do
          natychmiastowej zaplaty, bo odcinaja prad smile bylam tak wkurwiona na niego,
          musialam od rodzicow trzy stowy pozyczyc, bo na zycie by nam nie starczylo i
          wiecej go do rachunkow nie dopuszczam.
    • bernimy Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 21.08.09, 20:18
      Anna(lfa)betko! Ale mnie rozbawiłaś big_grinbig_grinbig_grin
      Ale ja w odpowiednim okresie cyklu też potrafię odpowiednio
      zareagować big_grin Zdarza się, więc Cię rozumiem smile
    • ba_warka Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 21.08.09, 20:44
      big_grin śmiać się, śmiaćbig_grin
    • przeciwcialo Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 21.08.09, 20:52
      Jak to przeczytałam to tez sie usmiałam ale jesli usłyszałabym cos
      takiego to tez czyms rzuciłabym.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 21.08.09, 22:05
      Masz "dni wściekłej krowy" ??
      Ja zawsze uprzedzam meza, ze sie zaczynaja i zeby uwazal, co mowi, bo wtedy to
      sie po cienkim lodzie chodzi
    • karra-mia Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 21.08.09, 23:38
      u nas zawsze ja robię przelewy i staram się to robić, jak jestem
      sama, bo inaczej małż stoi nade mną jak kat i sprawdza za mną nr
      kont, czy aby na pewno dobrze wpisałam
      oj nieraz mu się oberwało, ale wrzeszcze, płacze tylko wtedy, jak
      się @ zbliżasmile jak tak reaguję , to on już wie, że ma zejść z mych
      oczu na dni kilkabig_grin

      a jak czytałam twoją historię, to się poryczałam,a le ze śmiechubig_grin
    • annabetka Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 21.08.09, 23:56
      No dobra! śmiejcie się śmiejcietongue_out Tak się zawziełam ,że do banku o 9 dotarłam
      ,druk wypełniłam-pani tylko zwróciła mi uwagę że nie wpisałam nadawcy,jak jej
      podałam swoje imie i nazwisko to zbladła i poprosiła żebym sama wpisałasmile MAŁO!
      na poczcie też byłamtongue_out i też wszystko załatwiłam.....big_grinbig_grin chłop oniemiał jaką
      mądrą żonę matongue_out jeszcze trawę wykosiła i pokoje posprzątałatongue_out Normalnie umieram
      z dumy i oczywiście kpię z tego wątku z męża i z siebie przede
      wszystkim......wypełnienie druku w banku i zrobienie opłat na poczcie to nie są
      moje priorytety życiowe.....sad
      • bei Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 22.08.09, 00:50
        Rozumiem Cię- mnie tez irytuje jak ktos nieraz tłumaczy lub pyta
        czy rozumiem- a tu chodzi o cos oczywistegosmile
        Np "moj" gdy mam problem z kompem pyta "zrestartowałaś"big_grinDD?
        Wpierw nasi mężczyźni mówią nam , ze jestesmy zjawiskowe,
        nieziemmmmmskie, NIEZWYKŁE, a poźniej takie
        pytania................smilesmile
        • jasti Re: Sama z siebie..-śmiać się czy płakać? 22.08.09, 03:45
          U nas wszystko odwrotnie ja jestem od poczty, i papierkow, komputer
          to tez moja broszka, dzieci, dom, po co mi wogole chlop??????????
          hihi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja