Krok milowy-a radosc taaaka hahah

21.08.09, 14:03
od pol roku probowalam nauczyc mloda pic normalnie tzn jak to ona
mowi 'buzia' z kubka..oporna byla i juz mnie szlag trafial,a za
tydzien pierwszy raz do przedszkola...
i wlasnie dzis jakis krok milowy w nocy nastapil chyba...jeszcze
wczoraj bunt na nauke picia z kubka,tylko slomka,a dzis od rana nie
pije inaczej jak tylko normalnie z kubka!!!
ja chyba snie? co w nocy sie nauczyla przez sen? hahah pije
powolutku,raz jej tam cos kapnelo ale tak to z pol kubka wypije
juhuuuuuuuu
a moze podsluchala wczorajsza moja rozmowe tel z dyr przedszkola..?
pytałam czy na pewno jest zapisana,ze sie martwie troche z ta
samoobsluga,ze wiekszosc umie ale niektore jeszcze nie...
i masz ci-kolejne i ostatnie zadanie zrealizowane!

taka mala a jak cieszy hahahbig_grin
    • elan-o100 Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 21.08.09, 14:06
      zuch dziewczyna!
      to rzeczywiście tak jest, że przed przyjęciem do przedszkola są
      stawiane wymagania? a jeśli dziecko im nie sprosta to co wtedy?
      • jk3377 Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 21.08.09, 14:12
        wlasnie nie ma u nas wymagan,nawet z kubkami niekapkami i pampersami
        przyjmuja...
        ale ja nie chce dawac dziecka do nauki paniom...rodzice sa od tego,a
        nie zrzucanie trudnych rzeczy na innych...co innego w zlobku,ale to
        beda zwykle 3-latki, ktore wiekszosc juz umieja,a moja 2,5 i tak
        kobiety obciazac ze nic nie umie?
        sama troche poniekad siedze w tym temacie i wiem co sie czasem
        dzieje..
        jedyne co nie potrafi to ubrac sie sama i ze tak powiem zakonczyc
        operacji 'kupka';-P
        • elan-o100 Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 21.08.09, 14:17
          no to cale szczescie, zeprzynajmniej formalnych wymagan nie ma, choc
          mysle, ze w praktyce to panie oczekują, od rodziców że posyłają do
          przedszkola dzieci nauczone samoobsługi.
    • madameblanka Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 21.08.09, 14:09
      coś w tym jest, ja jak byłam mała uczyłam sie jeździć na rowerze, tzn tata mnie
      uczył. Ręce mu opadały bo prawdopodobnie niezły debil byłamtongue_out. No nie szło nic
      mnie nauczyć. Ojciec już zrezygnowany, a ja po jakichś dwóch dniach wsiadłam na
      rower i pojechałam jakbym od zawsze umiała.
      • jk3377 hahahha 21.08.09, 14:13
        dokaldnie tak to wygladalo u nas z piciem hahahahaha ale sie
        usmialam hahah
    • bernimy Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 21.08.09, 14:54
      No to suuuuper, ja się tak ucieszę jak moja młoda kiedyś
      zawoła "siusiu" big_grin ale kiedy to nastąpi???
      • jk3377 Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 21.08.09, 18:08
        jakos przed 2ur mozna na to liczycsmile to ile wam brakuje?
        • bernimy Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 21.08.09, 22:38
          Dwa miesiące do 2 ur., więc nie mam już na co liczyć. Chyba tylko na
          18-tkę tongue_out
          • jk3377 Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 22.08.09, 12:41
            oj tam,nigdy nie wiesz kiedy nastapi...tak jak unas z dnia na dzien
            z tym piciemsmile
    • jk3377 :D:D:D to nadal trwa :D 21.08.09, 18:09
      nadal tak pije,bo juz myslalam,ze to jakas jednorazowa nagroda dla
      mnie czy co...ciesze sie jak glupia jakas hahah a ona tylko chodzi
      gada;chce pic buziąsmile))
    • emigrantka34 Re: Krok milowy-a radosc taaaka hahah 21.08.09, 23:09
      gratulacje. moze stwierdzila, ze skoro do przedszkola za tydzien, to
      wyjscia nie ma smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja