Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnienia..

21.08.09, 23:17
jakie są Wasze mamy,jak was wychowały i jak teraz was traktują?Nie koniecznie
mam na myśli stwierdzenia typu"beatko ale za ciepło ubrałaś tego krzysia dupka
mu się odparzy" Raczej mam na myśli ...jakie kontakty macie z matkami jako
dorosłe kobiety,czy jakieś żale z przeszłości w waszych kontaktach dają
znać,czy jesteście dwoma dorosłymi kobietami nie mieszającymi się w swoje
życie,czy matka ingeruje w Twoje obecne życie(pomijam dziecko-chodzi mi tylko
i wyłącznie o Twoją kobieto osobęsmileTwoja matka jest dumna z Ciebie? Czy raczej
wstydzi się Ciebie? No sama nie wiem jakie pytania zadać......chodzi mi
generalnie o stosunek Waszych matek do Was jako dorosłych kobiet.
    • emigrantka34 Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:21
      Mamy stosunki niby dobre, ale tak naprawde nijakie, o ile nie zle. Moja
      matka nie akceptuje moich wyborow - zyciowych, zawodowych i daje mi to
      odczuc w niezbyt wyrafinowany sposob. Kiedys sie tym bardzo
      przejmowala, teraz mi to loto. To nie jest zla kobieta, ale ona po
      prostu inaczej nie umie. Tak ja nauczyli jej rodzice, ktorych nigdy nie
      poznalam, poniewaz zmarli przed moich urodzeniem.
    • karra-mia Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:26
      teraz już mamy dobre układy, kochamy się, mogę zawsze na nią liczyć,
      cięzko jest jej mnie pochwalić, ale widze, ze jest dumna ze mnie,
      wiem, że gdzieś tam komuś wiecznie chwali córcię, martwi się o mnie,
      jakbby mogła odciążyłaby mnie na maksa, żebym tylko trwałasmile

      eh no kocham ją, ale zrozumiałyśmy to po 3 latacch neiwidzenia,
      skłócenia, mojej wyprowadzce, kłótniach, wrzasków, milczenia...

      teraz już jest mądrzejsza, wiem, ze każda z nas jest jednak innym
      człowiekiem, dwie różne kobiety, więc nie można wymagać, żeby zawsze
      między nami grałosmile
      • agusia79-dwa Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:30
        coraz częściej dochodzę do wniosku, że nigdy nie sprostam jej
        oczekiwaniom i zawsze byłam tym gorszym dzieckiem
      • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:34
        A tak mi się skojarzyło(ale zupełnie obok tego wątku)....chłopa matka coś gdzieś
        usłyszała od ludzi złego na temat jej syna(mojego męża) i rzuciła się jak lwica
        na tych co śmią kalać imię jej syna....Później mężowi powiedziała" Ja to mogę
        setki złych rzeczy mówić,napieprzać na swoje dzieci,narzekać,ale NIKT obcy nie
        ma prawa źle o moich dzieciach powiedzieć!" smile Ale wątek założyłam pod wpływem
        moich kontaktów z moją mamą...i tego się trzymamsmile
    • wikula23 Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:30
      Nigdy nie dazylam jej jakims tam wiekszym uczuciem, jest moja mama, ot co.
      Ona chyba jeszcze w wiekszym stopniu mnie pomija, o to jest wlasnie to cos co moja mama przy jeszcze trojce dzieci ze mna robi, jestem najstarsza, dziwnym trafem od zawszeeeeeeeeeeeee uwazam ze jestem niechciana, nawet jako mala dziewczynka mialam takie wyobrazenia, ze to jest test, ze w koncu bedzie ten dzien kiedy przyjdzie po mnie ta prawdziwa mama
      za to mam boskiego tate smile
      to jest fajne
      • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:36
        Tjaaaa wikula tak pisz...i zaraz wam zdradzę o co chodzitongue_out
        Też czuję się odkąd pamiętam niechciana...
        • wikula23 Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:41
          Juz nie pisze ide spac smile
          tyle tylko, ze moja mam zaczelam traktowac jak takiego wrednego pracodawce, od ktorego wiem, ze jest uzaleznione moje "byc albo nie byc" i to juz nawet nie chodzi o firme, tylko o zycie, bo wiem, ze moja mam jakby tylko chciala to jest zdolna mnie zniszczyc na kazdej plaszczyznie
          • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:46
            Moja chyba mnie zniszczyła już....moją psychikę...ehhhh...nawet nie mam siły o
            tym pisaćsad Zastanawiam się czy jej listu z moimi przemyśleniami"od urodzenia "
            nie wysłać....ale kuwa...mam sumienie...chyba bym ją zabiła takim listem..z
            drugiej strony ona zabija mnie,nie zna mnie,nie dociera do niej że nie była
            matką moich marzeń..że wiele życiowych spraw zawaliłam dzięki niej......
            • wikula23 Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:52
              z mojej strony sie wypowiem, taki list nic nie daje, niestety
              co uslyszalam?
              ze wyolbrzymiam, ze widze tylko te zle momenty, ze nie zwracam uwagi na to co bylo dobre
              szkoda, trudno sie mowi zyje sie dalej
              moja mama moze istniec tylko obok mnie
              polecam Ci takie rozwiazanie, bedziesz zdrowszea psychicznie
              nic na to nie poradzisz
              • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 21.08.09, 23:57
                Dzięki Wikula.....
                • wikula23 Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:03
                  bedzie dobrze, zobaczysz...
                  • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:11
                    wikula23 napisała:

                    > bedzie dobrze, zobaczysz...

                    A wiesz Wikula...że zastanawiam się kiedy będzie dobrze? Rano jak z domu
                    dzwonili...wpadłam w panikę ,że pewnie coś z matką....a później rozmowa z
                    nią...ehhh po tej rozmowie właśnie zaczełam się zastanawiać dlaczego ta kobieta
                    ma taką na mnie alergię...no fakt byłam jej "trzecim" dzieckiem drugie usuneła i
                    do tej pory nie jest pewna czy usuneła...i do tej pory ja nie wiem czy to czasem
                    ja nie jestem tym "niby usuniętym" dzieckiemtongue_out ciężka historia....Teraz byłam w
                    polsce na urlopie ,półtora roku z nią się nie widziałam...jak mnie przywitała
                    wolę zapomnieć sad Dodam że moja matka to nie jakaś patologia...ma alergię na
                    punkcie pijaków(hehe) w zasadzie to taki moherowy beret.
              • bei Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:05
                Mojej Mamy juz nie ma....gdy odchodzi Matka, człowiek nie jest już
                dzieckiem...mimo, ze tak szybko byłam samodzielna, brakowało mi tego
                dziecka w sobie gdy odeszła. Chciałam Jej wóczas tyle powiedziec, a
                TYLE oznaczało tylko radości, bo nigdy nie biegłam do niej ze
                zmartwieniami. Ciągle była smutna, zmęczona- taką Ją pamiętam.
                Była dobra jako człowiek, jako mama - dopiero teraz mogę to oceniac,
                ale nie trzeba mi tego robic...

                Po wielu latach od Jeje odejscia poznałam Mamę A.
                Sam A w moim zyciu jest jak Anioł, i rodzinę ma anielskąsmile
                Wróciło we mnie dziecko- jest lepsza dla mnie niż ja sama mogłabym
                dla siebie być.
                To miłe, gdy ktoś sie o nas martwi, gdy interesuje się (bez
                wścibsta) naszym życiem. Rodzice A, jego brat z żoną, jego ciocie,
                kuzynki- ludzie, których miło jest spotykac na swojej drodzesmile

                Wracając do Mamy mojego A- to zaprzyjaźniłam się z Nią tak, ze
                zwierzyłam sie jej i naskarżyłam na teściową- czyli na nią samąbig_grin
                Dzwonię do Niej często, z najmniejszą bzdura, albo nawet bez
                pretekstu- by miły głos usłyszećsmile
                Ileż to razy ładuje mi akumulatory usiłując spowolnic moje manewrysmile
                Czuję się wówczas taka doceniona, ze chce działac więcej i więcej.
                ot- i cała tajemnica terminatora wszelkich prac damsko-męskich
                wydała siębig_grin Nakręcam się głosem- tzn pochwałami Mamy mojego Asmile
                • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:18
                  CytatMojej Mamy juz nie ma....gdy odchodzi Matka, człowiek nie jest już
                  dzieckiem...mimo, ze tak szybko byłam samodzielna, brakowało mi tego
                  dziecka w sobie gdy odeszła. Chciałam Jej wóczas tyle powiedziec, a
                  TYLE oznaczało tylko radości, bo nigdy nie biegłam do niej ze
                  zmartwieniami. Ciągle była smutna, zmęczona- taką Ją pamiętam.
                  Była dobra jako człowiek, jako mama - dopiero teraz mogę to oceniac,
                  ale nie trzeba mi tego robic...


                  Widzisz...Bei moja nie odeszła a chciała bym jej powiedzieć teraz
                  wiele...Zatkała mnie skutecznie krytyką ,jak byłam w pl u niej w
                  domu...napaplałam jej głupot...ogólnie dyskusja polegała na wzajemnym obrażaniu
                  się...nie chciałam tak..to ona mnie zaatakowała..Jestem w stanie zapomnieć
                  bolesne,obraźliwe jej słowa wobec mnie..ale po dzisiejszej rozmowie
                  telefonicznej...załamkasad ona nie chce ze mną rozmawiaćsad CO JA JEJ KUWA
                  ZROBIŁAM?????
                  • bei Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:35
                    Annabet-

                    Ty DOROSŁAŚ, a mama niesad
                    Zapewne ma jakies problemy , problemy, o ktorych istnienia nawet nie
                    podejrzewa. Trudno jest człowiekowi niezrównowazonemu dostrzec swoją
                    innosć, trudno wymagac poprawnosci.
                    Jesli możesz, zachowaj to co było dobre w Waszej relacji, zapewne
                    trudno Ci bedzie owe dobre wyłuskac..

                    Czas goi rany- jesli jest w niej miłosć , zateskni za Tobą, jesli
                    jest chora, to będzie się wszystko w niej jatrzyc.

                    Pomyśl, ze sumie, to nie zaskoczyła Cię, nie była idealna, to, co
                    wyszło z niej w czasie Twoich odwiedzin, po prostu w niej było
                    wczesniej.
                    Wybaczyc łatwo, gorzej zapomniec,,,będziesz pamiętac, choćby po to,
                    by kolejnym razem nie zraniła mocniej.
                    Może po prostu nie umiem być mama, nie umie byc wyrozumiała, za to
                    potrafi wymagac na wyrost.
                    Dzisiaj jest Ci przykro...przytulam...jesli chcesz z nia kontaktu,
                    odczekaj ...niech sie uspokoi...pozwól jej zatęsknic za Tobą,
                    kontrolnie sparwdzaj, w jakim jest stanie...ALE

                    ALE nie funduj sobie długo dyskomfortu- gdy będzie nastawiona
                    wojennie, od razu zmykaj. Im dłuższa kłótnia, tym więcej ransad(
                    • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:45
                      Bei......zapiszę sobie Twoje słowa jako mantrę.
    • gacusia1 Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:08
      Mam dwa rodzaje wspomnien. Jedne-te z wczesnego dziecinstwa-bardzo
      mile i te drugie,wspomnienia przemyslane,z okresu dojrzewania i
      trwajace do dzis wspomnienia wydarzen.
      Relacje moje sa takie,ze za wszelka cene staram sie nie miec takich
      z moja wlasna corka.
      Moja matka jest mi jakby wrogiem. Nie bede sie wywnetrzac. Zbyt duzo
      przez nia przeszlam.
      Nie jest ze mnie dumna,nigdy nie byla.
      Wstydzi sie mnie,zawsze tak bylo.
      • bei Gacusia 22.08.09, 00:39
        -moze ona jak moj tata- nie potrafi przyzanc sie, ze czuje dumę?
        Na pewno chwali się Tobą, ale nie tak, by to do Ciebie docierało?



        Może to wszystko bierze sie z tego, ze RODZICOM wydaje sie, ze
        dzieci powinny spełnic ich oczekiwania?
        ..tylko niby dlaczego dzieci miałyby spełniac czyjes oczekiwania,
        one mają SWOJEsmile
    • esofik Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:35
      Annabetka, ja też jestem tym "trzecim" dzieckiem. Czasem mówiła mi,
      ze gdyby tamtego nie usunęła, to by mnie nie było. Albo jaką
      histerię urządziła w szpitalu, bo nie urodziłam się chłopcem.

      Moja matka zawsze sobie coś wymyśli, zaplanuje a potam jest
      rozczarowana, że ja mam swoje zdanie i robię po swojemu. Wstydzi się
      moich porażek i opowiadając coś o mnie często koloryzuje.

      Tak na prawdę moja matka mnie nie zna, jesteśmy jak dwa rózne
      światy. Im jestem starsza coraz bardziej staje sie mi obca.

      Teraz sama jestem matką i boję sie, że popełnię jej błędy i nie będę
      w stanie zbudować "zdrowych" więzi z moją córką

      dużo tego...
      • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 00:50
        CytatTeraz sama jestem matką i boję sie, że popełnię jej błędy i nie będę
        w stanie zbudować "zdrowych" więzi z moją córką

        dużo tego...


        Esofik ja się cholernie tego boję...mało...widzę że często zachowuję się tak jak
        moja matka w stosunku do mnie....płakać mi się chce....od kilku dni uświadomiłam
        sobie te moje związki z matką i mój kontakt z córką...od kilku dni staram się
        ....ale znów się poryczałam jak Mała mnie zapytała"a dziś nie jesteś zła? "...
        • karolciaa23 Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 08:59
          mojej "matki" nikt i nic nie przebije, otóż kiedyś mi powiedziała że powinnam
          być jej wdzięczna za to że mnie urodziła mając 17 lat, bo z łatwością mogla mnie
          usunąć, gdy dowiedziała się że jestem w ciąży wyrzuciła mnie z domu, dużo by tu
          pisać, obecnie nie mam z nią kontaktu i tak jest dla mnie najlepiej, bo mimo
          tego że zrobiła mi wielka krzywdę w życiu to potrafi mną wspaniale manipulować
    • hellious Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 09:01
      Moja matka zmarla jak mialam 12 lat. Nie pamietam zebysmy mialy dobre, cieple
      kontakty.
    • princy-mincy Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 09:54
      to ja jestem okropna fuksiara
      jako dziecko myslalam, ze taka jest kazda mama, bylo to dla mnie
      oczywiste, ze mnie kocha, przytula, bawi sie z nami
      mimo ze miala ciezko, nigdy nie widzialam jej placzacej, zawsze dla
      mnie i siostry byla usmiechnieta, cierpliwa, kochajaca

      gdy dorastalam, zrozumialam, ze moja mama jest wyjatkowa
      zawsze doradzi, jesli nie zgadza sie z naszymi wyborami, to je
      uszanuje i zawsze powtarza, ze bedzie nas wspierac bez wzgledu na
      to, co zrobimy i co sie stanie
      czasami troche przesadza z troska, ale to taka dobra troska
      nauczyla nas dawac, dzielic sie radoscia i smutkami, rozmawiac o
      uczuciach i problemach, cieszyc sie zyciem
      mam nadzieje, ze bede potrafila dac tyle z siebie swojemu dziecku
      ile ona dala
    • guderianka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 09:58
      Gdy miałam 1-10lat było dobrze
      Gdy miałam 13-23-było bardzo źle
      Od 24 roku zycia do teraz -jest rewelacja
      Nigdy , w najśmielszych snach , nie byłoby takiego układu.Gdyby ktoś
      powiedział mi-nastolatce- że bedę się przyjaźnić z mamą-wyśmiałabym
      go przez łzy. Bo był czas gdy moja mama była dla mnie największym
      wrogiem, chciałam przez nią popełnić samobójstwo, cierpiałam.
      Dziś rozumiem mechanizmy które działały w naszych relacjach i
      dlaczego było źle. Ciesze się każdym dniem, nadrabiam tamte lata
    • dlania Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 11:05
      Annabetka, ja mam w pewien sposób odwrotna sytuacje niz ty... Moja mama pije i
      piła od kiedy pamietam, ojciec też (teraz juz przestał). Kłótnie, bicie, piane
      zwłoki, rzyganie, wstyd przed dziecmi na podwórku, ukrywanie sytuacji (bo na
      zewnątrz ot, typowa rodzina), próba pomocy im wszelkimi sposobami - takie miałam
      dzieciństwo. Czyli w sumie przesranewink
      Ale mimo ogromnego żalu, który miałam, nigdy nie miałam podstaw watpić w jedno -
      mama mnie brzwarunkowo kocha, mysli o mnie jak najlepiej, zrobi dla mnie
      wszystko. 30 lat zajelo mi docenienie tego faktu.
      • mamamira Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 12:00
        Kontakt z mama mam bardzo dobry,choć były czasy ze zamiast o dzieciach myślała
        wyłącznie o sobie
    • annabetka Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 23:22
      Dziewczyny,dzięki za wasze opowieści...fajnie jest wiedzieć,że nie tylko ja mam
      toksyczne(?)związki z matką,ale też niesamowicie miło mi się czytało to że
      niektóre z was mają cudowne mamy-świetnie się dogadujecie-tak trzymajcie! Dziś
      lekko mi przeszedł dół ale teraz znów zaczynam o tej mojej rodzicielce
      myśleć...więc? więc czas zakończyć temat!Dzięki za wsparcie i wasze
      przemyślenia,zwierzenia,opinie.
    • deela Re: Naszły mnie strasznie smutne myśli/wspomnieni 22.08.09, 23:26
      moja mama jest WSPANIALA kobieta
      naprawde, bardzo ja podziwiam i szanue jednoczesnie mamy doskonaly PRZYJACIESLKI
      kontak
      gadamy przez tel chyba z godzine dziennie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja