CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac?

22.08.09, 21:18
    • mama-dzwoni Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 22.08.09, 21:22
      nie miałaś zbyt wiele do powiedzenia poza wyproszeniem mnie z czata, co potrafi
      każdy ułomny...

      pozdrawiam
      • jola9932 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 22.08.09, 21:26
        to pokaż co ty potrafisztongue_outP
        • mama-dzwoni Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 22.08.09, 21:37
          nie tracę czasu na śmieci
          • mama-dzwoni1 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 13:54
            za wyjatkiem jednego śmiecia - mnie samej smile
            P.S. no i się doigrałam, dostałam po dupie bo mi się należało smile
        • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 09:56
          potrafi trafic reka w reke,ale to jak kazdy przecietny daunbig_grin
          brawoooooo
          • madame_zuzu Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 10:08
            ceres teraz to dałaś. Żarty z ludzi z DZ nie są ani śmieszne ani miłe. I nie
            chodzi tu o stawanie w obronie dzwońca, tylko o wydźwięk tego zdania. Jest
            niesmaczne
            • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 10:12
              Zuzu, to samo chciałam napisać...sad

              Nie znoszę, gdy ktoś używa słowa "down" w charakterze inwektywy.
            • ceres9 trudno,przezyje;] 23.08.09, 10:13
              • cudko1 Re: trudno,przezyje;] 23.08.09, 10:50
                ceres kurde, nie przeginaj, pomyślałaś jak poczuły się matki z
                dziećmi chorymi na tą chorobe??

                cholera pojechałaśuncertain
              • babowa Re: trudno,przezyje;] 23.08.09, 10:50
                ceres, przezyjesz, ale przy okazji pomysl jeszcze chwilami

                zycie bywa zaskakujace
                • ceres9 no przeciez napisalam 23.08.09, 11:45
                  ze sie wstydze?nie podniecajcie sie juz
                  babowa-nie kracz
    • figrut Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 12:07
      Czego się boisz na czacie z Dzwońcem rozmawiać ? Z tego co na forum zdążyłam
      przeczytać, z Dzwońcem można normalnie i inteligentnie pogadać.
    • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 12:18
      Ceres -żenada
      A wiesz że żaden, nawet najbardziej przeciętny Down ma więcej
      kultury i empatii niż ty ?
      • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 12:20
        zaden ma?okbig_grin
        • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 12:28
          Albo nie umiesz sie przyznac do bledu albo nie widzisz, nic zlego w 'nietakcie',
          ktory popelnilas.

          Nietrudno sie domyslic, co Guderianka miala na mysli.

          Seria kwadratowych usmiechow i wysmiewanie zdarzenia.
    • madame_zuzu Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 13:29
      dlaczego zniknęły stąd wpisy? Zamiatanie pod dywan?
      • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 13:58
        Ja nie zlamalam regulaminu, czy moze jednak tak sie stalo?

        Dlaczego glosy potepiajace wpis Ceres zostaly usuniete?
        Ten watek Ceres o tresci poczta do Dlani tez zniknie?
    • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 13:55
      Dokladnie, ja tez pytam dlaczego?
      • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:14
        Dlatego że ceres powiedziała, że glupio zrobiła, i że prosi o usuniecie. A że
        wiekszośc nastepnych postów cytowała albo przywoływała tamten - to usuniety
        została cały off topic.
        Ale jesli zalezy wam nie na tym, żeby nie obrażac osób chorych, a na własnych
        wypowiedziach - to nie ma sprawy, zaraz je przywrócewink
        • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:18
          Dlaniu na ematce Cie juz zapytalam wink

          Skoro wie, ze zle zobila to moze tu to napisac a nie usmieszki wstawiac i pisac
          zua Ceres. Skoro nie ma usuwania to nie ma. Trzeba ponosic konsekwencje swoich
          wypowiedzi. Specjalnej skruchy w niej, nie bylo co zreszta napisalam wczesniej.

          Ale Ty Ceres chyba wolisz po cichaczu to zalatwic.
          • babowa Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:22
            ceres nie zła tylko srednio myslaca i bez odwagi cywilnej
            i pod nutka w 100% sie podpisuje

            i ile mozna tołkowac o usuwaniu watków??
            i nawet chyba jest przyszpilone ze nie usuwa sie watków na zyczenie?
          • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:22
            nic nie zalatwiam po cichu
            napisalam co mialam napisac a kajac przed toba sie nie mam zamiaru;]]
            • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:31
              Nie oczekuje od Ciebie zadnego kajania.

              Prosisz o usuwanie wpisu wbrew idei tego forum.

              Zart byl niesmaczny ale kazdemu moze sie zdarzyc. Gorzej jak ktos wysmiewa
              pozniej jego niestosownosc, po czym prosi o usuniecie, zeby nie bylo sladu.
              • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:33
                nutka07 napisała:

                > Nie oczekuje od Ciebie zadnego kajania.
                >
                > Prosisz o usuwanie wpisu wbrew idei tego forum.
                >
                > Zart byl niesmaczny ale kazdemu moze sie zdarzyc. Gorzej jak ktos wysmiewa
                > pozniej jego niestosownosc, po czym prosi o usuniecie, zeby nie bylo sladu.

                Ja nie wiem, czy to chodzi o zacieranie sladów, zupełnie nie tak to odebrałam -
                ale niech bedzie na wasze.
          • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:24
            Czyli co - przywrócic Twoje wypowiedzi?wink Tak/Nie*
            Oczywiście że nie ma usuwania wątków, jesli ich autorzy sobie tego nie zyczą.
            Ale ceres o to prosiła, strzeliła bez pomyślunku głupotę (zreszta obecną od lat
            w potocznym języku, jak Żyd, Cygan itd.) i sie wstydzi - więc dlaczego mam jej
            postu nie usunąc?

            * Niepotrzebne skreślic.
            • babowa Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:28
              dlanka , strzeliła głupote jak niejedna z nas
              i co by było gdyby tak kazda po przemysleniu prosiła by jednak
              usunac?

              chyba jest dorosła i bierze odpowiedzialnosc za swoje wypowiedzi?

              i nie koniecznie dała poznac po sobie ze czuje wage tego jej "żartu"
              takie gówniarskie i z łaska
              e tam
              szkoda gadac o reakcji ceres i usuwaniu
              • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:35
                Cytatchyba jest dorosła i bierze odpowiedzialnosc za swoje wypowiedzi?

                Mnie nie zależy na przywracaniu usuniętych postów, jednak uważam, że człowiek dorosły (a nawet dziecko adekwatnie do wieku) powinien ponosić odpowiedzialność za słowo.
    • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:36
      Ogólnie to nie rozumiem tej waszej obsesji na punkcjie usuwania. Kurcze,
      rozumiem, jakby to było wybiórcze, KWA i rózne takie, kilka razy dziennie.
      Ale mnie osobiście średnio raz na 2 tygodnie ktoś prosi o usunięcie jakiegos
      swojego głupiego watku czy postu - dlaczego tak wam zalezy, aby na zawsze w
      necie pozostał slad czyjejs wtopy czy głupoty???
      • babowa Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:39
        dlanka co jest na górze przyszpilone?????

        ze nie usuwamy na zyczenie, tak?

        wiec tego sie trzymajmy

        ryba psuje sie od srodka, podobno?

        magiel miał miec czytelne zasady a robi sie syf
        • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:43
          Kurwa, zasady sa dla człowieka czy człowiek dla zasad?
          Jaki regulamin, pierdolic regulamin - to jest dopiero syf, juz wole anarchię.
          Nie rozumiem tej zapieklości w pietnowaniu kogoś, kto strzelił gafe.
          • babowa Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:48
            kurwa ale to jest magiel czy ematka bis?

            bo za chwile bedzie albo samowolka w usuwaniu watków wedle waszej
            uprzejmosci albo w dupewłazenie


            co sie wsciekasz?

            jest jasno powiedziane -nie usuwa sie watków i tego sie trzymaj

            tylko mi nie mów ze nie ma obowiazku uczestniczenia
            • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:50
              Babisko, ja sie nie wściekam, ja mam taki sposób bycia (przepraszam że na to nie
              wyglądamwink))) a ty dalej o tym nie wiesz-)
      • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:46
        zdaje sobie sprawe ze dobor slownictwa byl dosc niefortunny,dlatego poprosilam
        aby dlania usunela moj post
        niestety zachowanie dzwonca wzbudza we mnie niekontrolowane reakcje
      • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:46
        Wiesz Dlaniu sympatie symatiami ale porzadek musi byc wink

        Pierwszy raz w sumie sie tu odezwalam w tej sprawie i rzadko angazuje sie
        bardziej w jakims watku. Uderzyl mnie poprostu lekcewazacy ton Ceres po tej
        'gafie'. Jak napisalam kazdemu moze sie zdarzyc. Jej zachowanie po bardziej mnie
        zniesmaczylo niz sam 'zart'. To tyle.

        I naprawde nie trzeba sie kajac, zeby wyjsc z twarza po wtopie.
        • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:59
          mam nadzieje,ze zdajesz sobie sprawe z tego ze okreslenie zostalo uzyte w
          rozumieniu potocznym i nie mialo odniesienia do choroby.
          • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:01
            Ceres kobieto !!W jakim rozumieniu potocznym? O CZYM TU MÓWISZ ?
            Jesli ty potocznie używasz słowa 'down" na określenie jakiegoś
            zachowania to jaki przykład dajesz swoim dzieciom? Dzięki takim jak
            ty, dla których słowo jest lekkie i uzyte nierozważnie dzieci
            wyzywają się od downów-bo tak potocznie się mówi
            Czy ktoś potocznie nazywa ciebie rakiem albo dżumą ?!

            No ręce opadają ;/
            • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:07
              Guderianko - zgadzam się z tobą w całej rozciągłości. Ja w pracy niejeden raz
              musiałam tępić takie odzywki. Niestety, dzieci ich znikąd nie biorą - gdzieś je
              musiały usłyszeć po raz pierwszy...sad
              • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:20
                I niestety używają tego słowa jako synonimu "głupka". To jest POTOCZNOŚĆ jego
                znaczenia??
            • ceres9 to jest marna proba nadinterpretacji n/t 23.08.09, 15:11
              • guderianka Re: to jest marna proba nadinterpretacji n/t 23.08.09, 15:12
                ceres-weź już nic nie pisz bo z każdym słowem pogrązasz się coraz
                bardziej
                • dlania Re: to jest marna proba nadinterpretacji n/t 23.08.09, 15:18
                  Guderianko, ale moim zdaniem ona naprawde uzyła tego bezmyslnie - nie jest wina
                  ceres, że takie wyrażenia funkcjonują w języku - natomist na pewno od niej
                  zalęzy po części, czy będa dalej rozpowszechniane. Po tym watku wydaje mi się,
                  że nigdy juz tak nie powiewink
                  • guderianka Re: to jest marna proba nadinterpretacji n/t 23.08.09, 15:19
                    oto klucz do sprawy

                    BEZMYŚLNIE

                    ech, nie chce mi się już na ten temat mówić
                  • nutka07 Re: to jest marna proba nadinterpretacji n/t 23.08.09, 15:29
                    Przecietny down potrafi klaskac to chyba jest porownanie do osob chorych, ktore
                    ciezej zdobywaja sprawnosc.

                    Bo klaskanie do inteligencji ma sie nijak. No chyba, ze cos przeoczylam wink
                    • princy-mincy a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 19:07
                      debilizm i kretynizm to tez jednostki chorobowe, podobnie jak
                      zidiocenie i jakos nikt sie nie burzy na ich uzywanie w znaczeniu
                      glupi czy bezmyslny

                      owszem, ceres palnela gafe, ale zaloze sie, ze niejedna z Was uzyje
                      czasami okreslenia 'debil' czy 'kretyn', gdy np. ktos zajedzie Wam
                      droge (zwlaszcza, gdy macie dziecko w samochodzie) i nawet nie
                      przejdzie Wam przez mysl, ze tez obrazacie kogos chorego
                      troche wiecej luzu
                      co ma zrobic ceres? dac sie ukrzyzowac?
                      • nutka07 Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 19:39
                        Co do pierwszej czesci to sie zgodze. W sumie nie wiedzialam, ze sa to jednostki
                        chorobowe.

                        Postawa Ceres po wpisie mnie zaskoczyla i to skomentowalam. Tak jak
                        skomentowalam usuniecie nagle postow, bo uwazam ze mozna bylo inaczej zalatwic
                        sprawe. Zobacz ile wpisow bylo przed usunieciem a ile po.

                        Gdybym Ci napisala, ze jestes rozgarnieta jak autystyczne dziecko a potem na
                        komentarze odpowiedziala: jakos przezyje itd. Tez by bylo w porzadku? Przeciez
                        nie bede sie kajac i ukrzyzowywac.

                        Jak pisalam wczesniej, juz wszystko napisalysmy i nie ma co podgrzewac atmosfery
                        co czynia kolejne wpisy chcace 'uspokoic' sprawe.
                      • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 19:40
                        A po co od razu krzyżować ? Wystarczy po ludzku przyznać się do
                        błędu zamiast podtrzymywać swe zdanie

                        Co do twojego pytanie o debila i kretyna. W przeciwieństwie do Downa
                        weszły one do słownictwa potocznego i są używane. Są to wulagrne
                        określenia na kogoś kto jest głupi, tępy itp. Takim samym
                        określeniem, które ma znaczenie i medyczne i potoczone jest idiota.
                        • princy-mincy Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 19:47
                          > Co do twojego pytanie o debila i kretyna. W przeciwieństwie do
                          Downa
                          > weszły one do słownictwa potocznego i są używane. Są to wulagrne
                          > określenia na kogoś kto jest głupi, tępy itp.

                          wg mnie dokladnie tak samo ma sie do tego Dałn (i wlasnie Dałn, nie
                          zas Down)- tez weszlo to okreslenie do jezyka potocznego, tez jest
                          wulgarne i tez obraza kogos, kto choruje na te chorobe.
                          • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 19:49
                            Wiesz, nie chcę się czepiać ale w słownikach pod hasłem ; kretyn,
                            idiota i debil są podane oba znaczenia tych słów jedno okreslające
                            zachowanie i drugie określające schorzenie.
                            Natomiast pod określeniem "down"- jest tylko termin medyczny
                            • princy-mincy Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 19:53
                              no wlasnie- Down, nie Dałn

                              zgadzam sie z Toba, ze wypowiedz byla niefortunna, ale po prostu nie
                              lubie takiej nagonki

                              i owszem, ja sama nie uzywam takiego okreslenia, bo wiem, ile
                              kosztuje rodzicow wychowanie i codzienne zycie dziecka z ZD (i
                              bynajmniej nie mam tu na mysli pieniedzy)
                              • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 19:56
                                Jeśli chodzi o ścisłość to ceres napisała "daun'. Co pewnie świadczy
                                nie o tym, że celowo zrobiła błąd chcac pokazać potoczność słowa ale
                                zrobiła błąd bo nie wiedziała co to ZD i jak się to słowo pisze.


                                Jesli moje zachowanie uważasz za nagonkę- to miała ona na celu
                                wywołanie u ceres zrozumianie "gafy" którą walnęłam a nie jak to
                                określiła-robienie dobrej miny do złej gry. Odwaga cywilna to rzecz
                                rzadka- i wcale nie łatwa. Dużo słów musiało paść by ceres napisała
                                rozsądnego, szczerego jak mniemam posta. Swój cel zatem osiągnęłam
                                • princy-mincy Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:05
                                  nie mowie konkretnie o Twoim zachowaniu, tylko o calej dyskusji
                                  tutaj,
                                  odnosnie tego calego zamieszania przy uzyciu niefortunnego
                                  okreslenia, usuwaniu i przywracaniu postow itp
                                  nie widze w tej chwili postow ceres, ale wydaje mi sie, ze napisala
                                  gdzies, by lepiej usunac te wypowiedz, bo palnela bez zastanowienia
                                  i cos w rodzaju, ze zaluje
                                  dla mnie to zamyka temat
                                  • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:09
                                    Byłam częścią całego tego zamieszenia - a ponieważ nie mogę
                                    odpowiadać za innych-odpowiedziałam za siebie.

                                    Wydaje mi się że jednak jakby nie patrzeć bilans całej sytuacji jest
                                    raczej na plus. Może inne osoby zastanowią się trochę nad swoim
                                    słownictwem i nie będą 'chlapać ozorem '
                                  • nutka07 Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:20
                                    O usunieciu napisala prywatnie do Dlani nie tutaj. Stad zaskoczenie, dopiero po
                                    przywroceniu postow odniosla sie do calej sytuacji. Sprawa zakonczona.
                                    • ceres9 Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:44
                                      nieprawda,nie pisalam prywatnie do dlani o usuniecie,
                                      o usunieciu napisalam w innym watku
                                      dlani napisalam,ze jesli ma miec z powodu usuniecia problemy to niech przywroci
                                      wasze wypowiedzi
                                      i ,guderianko,wierz mi albo nie-wiem jak sie pisze down
                                      a to ze napisalam daun wynika z tego,ze nie wiazalam tego z choroba.
                                      • nutka07 Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:55
                                        W takim razie wycofuje tekst o prywatnej prosbie o usuniecie. W innych watkach
                                        nie widzialam takiego wpisu.

                                        Mysle, ze Dlania klopotow by nie miala co najwyzej ktos jej podesle autokar
                                        turystow noca wink

                                        Co do reszty zdanie podtrzymuje wink
                                        • doral2 Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 21:33
                                          odwieszam.
                                          każdy ma brać odpowiedzialność za własne słowa na tym forum.
                                          usuwamy gdy ewidentnie łamane są zasady netykiety.
                                          albo chamskie reklamy.
                                          howh.

                                          wątek czytałam pobieżnie, bo mi czasu nie styka.
                                          • dlania Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 21:37
                                            I tak oto wolnośc słowa okazała sie wazniejsza od chronienia uczuć rodziców
                                            chorych dzieci. NO cóżwink
                                      • princy-mincy Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 22:02
                                        no wlasnie, wiedzialam, ze gdzies to czytalam, az takich zdolnosci
                                        telepatycznych nie mam, by wychwytywac mysli ceres, hakerka tez nie
                                        jestem, nie przechwyce maila wink
                            • semida Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:00
                              "przekrecone "down" od zespołu downa. Nazwanie kogoś downem jest obraźliwe"
                              Znalazlam to tutaj:
                              www.miejski.pl/slowo-Dałn
                              • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:01
                                Sem- dzięki ale miałam na myśli jednak opracowanie naukowe a nie
                                słownik slangu miejskiego wink
                                • semida Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:05
                                  smile
                                  Tak sobie wpisalam zeby sprawdzic bo u mnie w Wałbrzychu czesto slyszę jak dzieciaki wyzywają się od "dałnów"
                                  • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:10
                                    Sem-chyba nie tylko w Wałbrzychu. W Szczecinie też. Chyba wszedzie.
                                    Dzieci niestety nie mają świadomości co to słowo oznacza. Myslą że
                                    to synonim słowa "głupek". Moja córka bardzo przeżywa gdy ktoś tak
                                    ją nazwie- od razu broni się i mówi"Ja jestem niepełnosprawna, nie
                                    jestem chora na Downa". A dzieciaki gapią się na nią i nie wiedzą o
                                    co chodzi. Jaka choroba ?
                                    • semida Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:15
                                      Rozumiem ze to moze byc dla kogos krzywdzące i wcale się temu nie dziwię.
                                      Nie widzialam wypowiedzi ceres więc nie mogę stwierdzic w jak zaawansowanym stopniu obrazila ludzi chorych na ZD.
                                      Jestem jednak pewna ze nigdy juz kogos tak nie nazwie i moim zdaniem temat powinien byc zakonczony.
                                      • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:17
                                        też mam taką nadzieję
                                • dlania Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:32
                                  Guderainka, ale językiem potocznym jest własnie słownik slangu, a nie coś co
                                  masz na myśli pisząc o opracowaniu naukowym.
                                  Jezyk jest pełen obraźniwych i niespawiedliwych stereotypów - żydzic, cyganić,
                                  wiesniak, dałn.
                      • amoreska Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:01
                        Cytatdebilizm i kretynizm to tez jednostki chorobowe, podobnie jak
                        > zidiocenie


                        O, jakże się mylisz!
                        Słowa "debil", "kretyn", "idiota" używane były KIEDYŚ na określenie STOPNI UPOŚLEDZENIA UMYSŁOWEGO, a nie jednostek chorobowych. Ze względu na pejoratywność zostały zastąpione określeniami przymiotnikowymi:
                        - stopień lekki
                        - stopień umiarkowany
                        - stopień znaczny
                        - stopień głeboki
                        • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:02
                          Masz rację. KIEDYŚ
                          Wyraziłam się nieprecyzyjnie
                        • princy-mincy Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:08
                          ty rowniez sie myslisz- do dzis lekarze uzywaja terminu kretynizm w
                          odniesieniu do uposledzenia umyslowego spowodowanego wrodzona
                          pierwotna niedoczynnoscia tarczycy- i w takim to rozumieniu tutaj
                          przytoczylam ten termin
                          • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:12
                            Z moich informacji wynika, że ze względu na pejoratywne używanie w
                            społeczeństwie nie używa się już slowa IDIOTA

                            Nie wiem jak jest z debilem i kretynem- w literaturze medycznej te
                            słowa funcjonują ale nie mam pojęcia czy lekarze używają ich
                            aktualnie w odniesieniu do pacjenta. Nie mam takich danych, nie
                            spotkałam się więc nie będę sie sprzeczac wink
                            • princy-mincy Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:16
                              lekarze owszem, uzywaja terminu kretynizm w pojeciu wykonywania
                              badania hormonow tarczycy u noworodkow, by wykryc wlasnie wrodzona
                              niedoczynnosc pierwotna, tak by zapobiec kretynizmowi wlasnie
                              i taka chorobe nazywaja kretynizmem tarczycowym
                              • guderianka Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:18
                                Rozumiem
                                Jednakże od kretynizmu tarczycowego do kretyna droga jest spora-
                                przyznasz?
                                • ceres9 od DAUNA doZESPOLU DOWNA rowniez n/t 23.08.09, 20:48
                                • princy-mincy Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 21:58
                                  kretynizm to jednostka chorobowa, a pacjent, ktory na nia cierpi to
                                  kretyn- doslownie ujmujac i przy uzyciu starego nazewnictwa

                                • gazeta_mi_placi Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 23:24
                                  ale u was kulturka
                              • amoreska Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 20:19
                                Cytati taka chorobe nazywaja kretynizmem tarczycowym

                                Nie chodzi tu przypadkiem o hipotyreozę?

                                • princy-mincy Re: a co z debilem czy kretynem? 23.08.09, 21:57
                                  hipotyreoza to niedoczynnosc tarczycy

                                  kretynizm tarczycowy ma miejsce u noworodkow, ktore z powodu
                                  niedoczynnosci tarczycy maja niedobor hormonow tarczycy, ktory to
                                  brak powoduje nieprawidlowy rozwoj ukladu nerwowego, czego skutkiem
                                  jest kretynizm, czyli uposledzenie umyslowe wlasnie
                                  kretynizm tarczycowy jest zatem jak gdyby powiklaniem niewykrytej w
                                  wieku niemowlecym wrodzonej pierwotnej hipotyreozy

                                  jesli wykryje sie ja w pore, dziecko mozna leczyc podajac hormony
                                  tarczycy, ale nie dojdzie do uposledzenia umyslowego
                                  obecnie, z tego co wiem, u kazdego noworodka standardowo wykonuje
                                  sie takie badania
      • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:56
        Dlaniu- bo w necie jak w życiu.. Nie możesz zrobić escape-za
        wszystko ponosi się konsekwencje dlatego trzeba MYŚLEĆ. osoby które
        tego nie umieją cóż..nie nauczą się poprzez pójście na łatwiznę i
        usunięcie posta.Niech mają świadomość że ślad ich głupoty i chamstwa
        jest i będzie-i niech to będzie dla nich przestrogą i sprowokuje do
        czynności zwanej MYŚLENIEM
    • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:47
      A jeszcze gwoli wyjasnienia: zapis że nie usuwamy watków na zyczenie pojawiła
      sie na górze tylko dlaatego, że w któryms momencie próśby o usunuięcie byly zbyt
      liczne i nieuzasadnione ("bo walnęłam błąd ortograficzny i mi wstyd, więc
      usuńcie"), więc raczej ze względu na czas modelatorów niż jakis wyimaginowany
      regulaminwink
      Mozna powiedziec, że modelatorki ukręciły bicz na własne dupywink)No trudno, trza
      życ dalejwink
    • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:50
      Wyluzujcie.

      • babowa Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:52
        masz amor racje
        ja luzuje
      • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:53
        Dlania-jako modelator powinnaś wiedzieć, że jeśli usuwasz odpowiedź
        która obraża kogoś to poza tym powinnać wycenzurować również
        wszelkie inne wypowiedzi aby nie powstał chaos w watku i zostało
        usunięte wszystko co związane z tą wypowiedzą a została reszta ktora
        stanowi meritum wątku.
        Z całą sympatią dla twej osoby-pragnę zauważyć że nawet anarchia
        opiera się na jednej zasadzie : brak zasad. A tu jest jeden wielki
        groch z kapustą co o nieumiejetności w moderowaniu
        • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:56
          Guderanko, dziekuję ci za dobrą radewink - ja tak wlasnie zrobiłam, i w tej
          wlasnie intencji (żeby usunąc cały obrazliwy off topic). I niestety, to się
          dziewczynom nie spodobało, bo "na maglu sie nie usuwa" i zostały przywrócone ich
          wypowiedzi.
          Czytałas ten wątek w ogóle?
          • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 14:59
            Czytałam-i zorientowałam się co zaszło
            Na dobrą sprawę zasada "nie usuwa się wątków" powinna obowiązywać
            ZAWSZE ale są pewne wyjątki do których ja przychylam się jako
            moderator na innych forach. Takim wyjątkiem sa wypowiedzi które mogą
            zaszkodzić matce lub dziecku-zdarza się np.na SM że kiedyś tam mama
            coś napisała a ex wykorzystuje to przeciwko niej . Albo gdy prośba
            ma inne solidne uzasadnienie. Prośba do moderatora na priv o
            usunięcie głupiej rażącej wypowiedzi nie powinna być uwzględniona-bo
            za głupotę się płaci.

            Inna sprawa że jako moderator nie powinnaś w ogóle na forum
            dyskutować nad kwestią swej decyzji wink
            • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:01
              Bo ja jestem bardzo nieudolny modelatorwink Za mientki i za wrazliwywink
              • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:03
                A tak z czystej ciekawości - jakie jest zdanie co do sprawy Mathioli i
                Asiiwony_1 ?
                • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:04
                  amoreska napisała:

                  > A tak z czystej ciekawości - jakie jest zdanie co do sprawy Mathioli i
                  > Asiiwony_1 ?

                  Asia i Math niedostepne - spedzają niedziele jak pan bóg przykazał, a nie przy
                  kompiewink)) Może maja nawet pogodewink
              • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:03
                twardym trzeba być a nie miętkim

                A w kwestii ceres- zapadłam na klasyczny opad rąk.Przeczytaj co
                napisała przed chwilą - o potocznym uzywaniu słowa down...
                TAKIE wątki powinny istnieć po to, by być świadectwem ułomności
                ludzkiego gatunku-i to bynjamniej nie ułomności intelektualnej i
                emocjonalnej ludzi zdrowych na ciele i umyśle
                • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:15
                  nie wiem czy spostrzeglas ale obrazasz mnie
                  wiem wiem,ze ja"obrazilam dzieci z zespolem downa"jak mi pewnie zaraz napiszesz
                  ni mniej nie mialam takiej intencji w przeciwienstwie do ciebie.
                  • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:20
                    Owszem-obrażam twoją postawę pełną buty,bezmyślności. Postawę która
                    mnie żenuje i zasmuca
                    I co z tym zamierzasz zrobić ?
                    • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:50
                      Nie wydaje mi sie aby to co piszesz bylo calkiem zgodne z tym co Ci chodzi po
                      glowie. Ja zdaje sobie sprawe, ze to co napisalam moglo godzic w inne osoby i
                      chcialam to w jakis sposob naprawic. Jesli zas chodzi o osoby pietnujące jedna
                      niefortunna wypowiedz innego czlowieka. Czy ta gorliwosc wynika naprawde z
                      troski o osoby ktore mogly zostac urazone? Czy moze wynika z nieco nizszych
                      pobudek? Czy nie jest to przypadkiem chec dociecia osobie, ktora przez swoja
                      wpadke znalazla sie w niekorzystnym dla siebie polozeniu? Zauwaz, ze
                      przedstawilam juz swoje stanowisko i wydaje mi sie, ze zakomunikowalam juz dosc
                      jasno, ze nie bylo moja intencja urazenie jakiejkolwiek postronnej osoby
                      (zwlaszcza chorej) zas cale zamieszanie wynika z przykrego zwyczaju jezykowego.
                      O butnej postawie mozna mowic w sytuacji w, ktorej czlowiek nie umie przyznac
                      sie do bledu. Jaki wiec cel maja te wszystkie wypowiedzi po tym jak
                      przedstawilam swoje stanowisko?
                      • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 16:54
                        Przeczytaj swoje trzy pierwsze posty napisane, przed kasowaniem. Zupelnie inna
                        postawa.

                        Trzeba bylo odrazu skomentowac swoj wpis skoro wiedzialas, ze zle zrobilas i
                        tyle. Usuwanie bez sladu wg mnie, nie bylo wcale konieczne.

                        Teraz stawiasz sie w pozycji ofiary, naszych komentarzy. W kontekscie 'zartu'
                        jest to nieco zenujace.
                        • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:06
                          coz,nikt nie lubi przyznawac sie do bledow
                          ludzie czesto w niewygodnych sytuacjach robia dobra mine do zlej gry
                          to tyle w temacie
                          • socka2 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:24
                            przede wszystkim nie wywalalabym dzwonca z czata, bo zawsze mozna na
                            neutralny temat pogadac, jak ona jest
                            ceres, no palnelas, a przyznac sie moze i nie jest latwo, ale
                            inteligentny i odwazny czlowiek nie bedzie mial z tym problemow
                      • mywyoniija Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:54
                        sorry ceres ale jako osoba oględnie rzecz ujmując bardzo w temacie downa, w
                        dupie mam twoje intencje chcenia i nie chcenia.
                        Wyszło tak a nie inaczej
                        Zastanów sie następnym razem zanik kłaspniesz cos bez sensu dziobem
                      • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 19:45
                        O przykrym zwyczaju językowym napisałaś dopiero TERAZ

                        Jesli chodzi o mnie- nie chcę ci docinać. Docinam osobom, które znam
                        osobiście lub tez wirtualnie ale bardzo dobrze. Jesteś mi obca i
                        całkowicie obojętna. Ale nie jest mi obojętne to co mówisz,
                        zwłaszcza gdy twoje słowa -wszystkie poza komentowanym teraz przeze
                        mnie wpisem - nie mają w sobie cienia skruchy i świadomości tego co
                        się powiedzialo. Czy piętnuje takie zachowania?TAk, TAk, TAk- mam
                        niepełnosprawnego dzieciaka i w sumie od 9lat doświadczam zachowań
                        podobnych do twoich. Jak pewnie się domyslasz-nie podobają mi sie
                        one. Jesli uda mi się sprawić-jakąkolwiek drogą- by jakaś osoba
                        zrozumiała swój błąd to się bardzo cieszę bo jest szansa na to, że
                        więcej tego błędu nie popełni. Czy mozna liczyc na to, ze nie
                        uzyjesz więcej takiego zwrotu w tak niefortunny -lekko mówiąc-sposób?
                        • ceres9 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 20:54
                          przykro mi,ze masz chore dziecko i rozumiem ze jestes na tym punkcie wrazliwa
                          enty raz powtorze,ze moja wypowiedz nie miala godzic w zadna chora osobe ani w
                          ich bliskich
                          niestety,absurdalne wydaje mi sie zalozenie ze moj post mial na celu drwienie z
                          osob chorych
                          masz racje-nie znasz mnie ale uwierz ze nie naleze do takich osob
                          • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 22:59
                            Nie zakładałam ani przez chwilę że z premedytacją drwisz z osób
                            chorych - nie posądzałabym cię o taie okrucieństwo.
                            Wkurzyło mnie twoje bagatelizowanie sprawy i bronienie swej
                            bezmyślności w danej chwili.
                            No i przeraża mnie dorosła osoba, która uzywa tego słowa w takim
                            kontekście no bo-po co

                            Ale ok, wyjaśnienia przyjmuję i bardzo za nie dziękuję
                  • babowa Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:22
                    ty sie ceres nie pograzaj
                    ty sama siebie obraziłas i nawet tego nie zauwazyłas
                    • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:28
                      Kazałam wam wyluzować, a meritum wkurza mnie coraz bardziej sad
                      • babowa Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 15:32
                        amor, kazac to mozesz swoim dzieciom np nogi umyc tongue_out
                        • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 16:00
                          Ja tak tylko w trosce o waszą spokojność wink.
                          Przepraszam, nie "kazałam", tylko "zwracałam się z wnioskiem" tongue_out
                          • zuzanka79 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 16:30
                            amoreska napisała:

                            > Ja tak tylko w trosce o waszą spokojność wink.
                            > Przepraszam, nie "kazałam", tylko "zwracałam się z wnioskiem" tongue_out

                            Wódki nie postawiłaś to i wniosek nie przyjęty - stąd te pretensje tongue_out
                            • guderianka Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 19:47
                              dobrze gada-polać jej wink
    • jola9932 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:23
      taa ceres musisz teraz być odpowiedzialna czyli idealne magielki będą po tobie
      jechały jak po łysej kobyle. biczuj sie kobieto i nicka zmieńsmile
      Jakie wy jesteście zawziete, wasze pobudki są zgoła inne niż krzywda dzieci z
      ZD, macie ceres na żer wystawioną to sobie używacie do woli.
      Bo wam to nigdy nie zdarzyło się palnąc czegoś głupiego? zawsze jestescie takie
      odpowiedzialne za swoje słowa?

      Moderacja jest od tego zeby prosby o usuniecie rozpatrywac i podejmować decyzje
      wg swojego widzimisię, jest ich troje i skoro trzymaja piecze nad maglem to
      również podejmują decyzje. I nie da sie zeby wszystkim sie podobało
      Dlaniu ten watek załozyłam ja wiec prosze o usunięcietongue_outP
      • babowa Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:29
        które to te idealne sa?
        ja walnełam nieraz od czapy i wisi bo takie sa zasady
      • ceres9 dzieki;] 23.08.09, 17:31
        bede pamietac;]]
      • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:34
        Nie wyolbrzymiaj i nie nakrecaj sytuacji wszystko juz zostalo napisane.
        Nikt tu sie za kudly nie ciagnie i nie wyzywa. A co do intencji to mozesz sie
        wypowiadac tylko sama za siebie.
      • grave_digger Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:40
        ej dziołchy.
        dopiero pierwszy raz przeczytałam wątek a tu się 'baby' normalnie
        gryzą...oops... nie wiem czy mogę używać słowa 'baby'.

        a tak w ogóle to 'uderz w stół, nożyce się odezwą' i się odezwały.
        demonizujecie, to taka polska cecha. i by tylko innym pokazać jacy to
        ułomni są, bo powiedzieli coś nieodpowiedniego w nieodpowiednim czasie...

        wyluzujcie. życie nie kończy się na maglu!
        • amoreska Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:49
          Jeżeli chodzi o mnie - może faktycznie nieco się nakręciłam; jednakże pracując z
          dziećmi z ZD, poniekąd czuję się usprawiedliwiona.

          Ceres, popełniłaś błąd. Nikt nie jest doskonały. Przeprosiłaś - OK, rozumiem.

          Dla mnie - tyle w temacie.
          • mariolka55 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:56
            długo tak będziecie jeszcze wałkować jedno i to samo?

            co do usuwania,błąd!!! tylko wzbudza ciekawość
            gdyby nie cenzura,a potem wątki na temat usuwania/nieusuwania nie dokopywałabym
            się o co chodzi,a tak to już wiem (chyba) i pewnie nie tylko jawink

            a usuwania miało nie być i już
            • mariolka55 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 18:01
              ktos popełnił nietakt,ktos kogos upomniał nastepnie osoba przeprosiła i
              wytłumaczyła się,nie mozecie już sobie dać na wstrzymanie??????

              wasze komentarze na temat nietaktu ceres sa równie żenujące jak usunięta
              wypowiedz,niestetyuncertain
      • dlania Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:44
        Dlaniu ten watek załozyłam ja wiec prosze o usunięcietongue_outP


        Chybaby jeszcze dzis w nocy miała głuche telefonywink))))
        • nutka07 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 17:48
          Taaa zostaniesz zasypana erotycznymi emailami tongue_out
          • asiaiwona_1 Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 19:04
            ale wy babki się musiałyście nudzić w tą niedzielę...
            Co do nieusuwania wątków - jakoś wybiórczo to traktujecie... Jak była
            "afera z zaginięciem" mearules to jakoś nikt nie protestował gdy padł
            pomysł usunięcia tych wątków...
    • deela Re: CZAT idziecie czy mam sama z dzwońcem gadac? 23.08.09, 20:46
      pierdolicie dziewczeta kotka za pomoca mlotka
      jak tak dalej pojdzie to zajebiecie go na smierc i bedziecie bezczescic zwloki
      wrzuccie na luz
    • karra-mia a zapowiadął się taki nudny wątek o czacie 23.08.09, 21:47
      a tu proszę na ponad 100 wpisów
      ...
      • dlania Re: a zapowiadął się taki nudny wątek o czacie 23.08.09, 21:52
        karra-mia napisała:

        > a tu proszę na ponad 100 wpisów
        > ...

        No , jolka zaszalaławink
        • karra-mia Re: a zapowiadął się taki nudny wątek o czacie 23.08.09, 22:25
          ślimak się pochlasta, jak zobaczy, że taki wątek i tyle wpisówwink
    • bernimy ale się rzuciłyście, chyba nie było nigdzie mięcha 23.08.09, 22:43
      na niedzielę, co???
      Zaznaczam, że nie znam wszystkich wpisów, bo nie mam aż tyle czasu
      aby przeczytać, zwłaszcza wypocin mających na celu czyste wyrzycie
      się na Ceres!
      Ale o matko, chyba zgłupiałyście, aby tak napaść na dziewczynę,
      która z tego co zrozumiałam, napisała pod wpływem emocji jakiś wpis,
      po czym poprosiła o jego usunięcie i jeszcze się z tego
      wytłumaczyła. A tu co? Dopiero dawaj na Nią! Masakra. I ile magielek
      napadło co to dosć często piszą: wyluzujcie, to tylko internet itd.
      I też jestem ciekawa, czy te wszystkie zażarte obrończynie
      słowa "dałn" nidy nie rzucają kretynami, debilami???
      Rozdmuchałyście do czerwoności coś, co nawet się nie tliło!!!
      • dlania Ceres 24.08.09, 12:32

        A tak w ogóle to ty sie skup na slubiewink))))))))))))))
        • ceres9 Re: Ceres 24.08.09, 13:53
          no wlasnie wlasnie ten SLUB
          calkiem zapomnialam;p;p;p
    • liwilla1 dajcie juz spokoj 23.08.09, 22:50
      crs sie wymskło, niefortunnie i mało inteligentnie, ale wszystkim sie zdarza.
      faktycznie reakcja "po rozlaniu mleka" też denna była, ale pewnie sama nie
      wiedziała, jak wyjsc z twarza z zaistnialej sytuacji, wiec postawila na
      obrocenie w zart...
      nie znecajcie sie juz nad dziewczyna. wierze, ze nie chciala nikogo obrazic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja