Oświećcie mnie proszę.

25.08.09, 22:25
Dziewczyny jak to jest? Mam kilku znajomych, którzy pracują w
prywatnych firmach. Każde z nich otrzymuje najniższą pensję, z której
odprowadzane są wszystkie składki, a resztę "do ręki". W związku z
tym do budżetu państwa wpływa mniej pieniędzy niż mogłoby wpłynąć.
Dlaczego nikt z tym nic nie zrobi? Przecież mamy kryzys i każda
złotówka się liczy.
Być może włożyłam kij w mrowisko. Być może są tu kobitki
zatrudniające kogoś.
Nie spędza mi to snu z powieksmile Ja pracuję w sektorze państwowym i
moje składki odprowadzane są skrupulatnie.
    • mandziola Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 22:34
      A wiesz w jakiej wysokości jest Twoja pensja ubruttowiona? Nie mylic z brutto.
      Jesli wiesz to teraz zastanów się czy własciciel małej firmy, który w kryzysie
      ledwo ciagnie będzie chciał i mógł ponosic jeszcze takie koszty, skoro pracownik
      sie zgadza na koperte..
    • mathiola Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 22:34
      Naprawdę sądzisz, że prywatnego przedsiębiorcę obchodzi to, ile mógłby dołożyć
      do budżetu państwa, postępując uczciwie?? surprised
      • beata7305 Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 22:40
        Właśnie wiem, że prywatny przedsiębiorca dba tylko o własną kieszeń.
        Tylko dlaczego nikt nie zrobi z tym porządku?
        • mathiola Hm. Pomyślmy 25.08.09, 22:48
          Może dlatego, że prywatny przedsiębiorca ma się dobrze tylko i wyłącznie
          dlatego, że omija przepisy? Bo inaczej zdechłby z głodu??
    • mama-dzwoni Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 22:40

      Ty widzisz ten problem oczami pracownika a problem wiąże się z pracodawcą.

      W związku z
      > tym do budżetu państwa wpływa mniej pieniędzy niż mogłoby wpłynąć.
      > Dlaczego nikt z tym nic nie zrobi? Przecież mamy kryzys i każda
      > złotówka się liczy.

      No właśnie dlatego, że mamy kryzys pracodawców nie stać na zatrudnienie
      pracownika na wyższą stawkę, bo to wiąże się z wyższymi kosztami.
      Pracownicy sami sobie szkodzą, bo za 30 lat będą mieć emeryturę starczającą im
      wyłącznie na leki nasercowe.
      Znam główną księgową, która pracowała tak 90 % swojego życia. Zatrudniona na
      najniższą krajową a 6 jeszcze brała do ręki. Obecnie nadszedł czas emerytury a
      kobieta musi nadal pracować, bo przyzwyczajona do życia na wyższym poziomie,
      'zagramanicznych' wycieczek i drogich aut. Otrzymuje 1200 zł emerytury i nie
      starcza jej nawet na waciki.
      • mathiola Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 22:50
        Otrzymuje 1200 zł emerytury i nie
        > starcza jej nawet na waciki.

        To ma całkiem niezłą emeryturę tongue_out Moja mama za te 200 zł dałaby się posiekać....
    • fajka7 Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 23:09
      Ja jestem pracodawca, nie naruszylas mojego spokoju smile
      To o czym piszesz, to patologia, natomiast zwalczac nalezy przyczyny
      nie skutki, a najwyrazniej jednak nie widzisz tych pierwszych.
      No i dosc naiwnie uwazasz, ze wieksze wplywy do budzetu wyraznie
      poprawia sytuacje panstwa. To moze poprawic jedynie reforma
      finansow, o ktorej wylacznie sie gada.












      • mandziola Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 23:18
        No nie Fajka:0 reforma finansów publicznych już klepnieta przez sejm i chyba
        nawet senat... Ale ja siedzę w budzetówce odładnych parunastu lat (w
        ksiegowości) i powiem Ci, ze niewiele zmienia, wręcz powiedziałabym, ze pogarsza.
        Natomiast faktycznie - nasze państwo się nie uczy - zmniejszyli akcyzę nalkohol
        - legalna sprzedaz wzrosła, zwiekszyli - zmalała. No to znów podnieślismile)
        Itd. Itp. duzo by jeszcze wymieniać...
        • fajka7 Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 23:39
          Przepraszam, zastosowalam skrot myslowy. Nie tyle mi chodzi o 1
          ustawe o finansach publicznych, co caly program wieloletnich zmian,
          bo wiekszosc wydatkow wymaga zmian innych przepisów. To jest spory
          pasztet.
          W ogole ja uwazam, ze Polska wcale nie jest biednym krajem. Kiedys
          w Polityce byl artykul z wyszczegolnionymi wydatkami budzetowymi na
          ktorys tam rok. I wtedy wlasnie zobaczylam, ze nasz kraj jest
          bogaty, kasa plynie Amazonka po prostu na krus, socjal, gornikow i
          lewe renty. Eldorado. Utrzymywane zreszta przez malych i srednich
          przedsiebiorcow, co nie jest tajemnica.
          • mathiola Re: Oświećcie mnie proszę. 25.08.09, 23:59
            Dawno mówiłam, że jeśli by przestali: 1. bezczelnie kraść na potęgę 2. rozdawać
            rozmaitym "uprzywilejowanym" grupom zawodowym, bylibyśmy bogaci. No, może nie
            bogaci, ale przynajmniej normalni.
            Moje przemyślenia? Jesteśmy chorym krajem, dotkniętym najpierw przez wojnę,
            potem przez komunizm, bieda i ustrój nauczyły nas kombinować, załatwiać,
            zdobywać, być dumnym z zaradności, bo oszukałem i mam.... Nie o jednostkach
            piszę, o społeczeństwie... o politykach....? O całokształcie...? O Polsce piszę
            • fajka7 Re: Oświećcie mnie proszę. 26.08.09, 01:07
              Podpisuje sie w calej rozciaglosci.
              Nie znajde tego artykulu, bo to bylo kilka lat temu, gdy caly budzet
              wynosil 180 mld pln, ale a prezenty z tego szlo 80 mld. No to sorry.
              Ja osobiscie czuje sie po prostu okradana, gdy te podatki place.
              I moi pracownicy tez sa okradani.
              Ale placimy jak te jelenie, bo co zrobic?
              Tez krasc?
              Takze pozostaje mi satysfakcja w postaci wyzszosci moralnej oraz
              fakt, ze mimo wszystko jestem w stanie firme rozwijac i nie ogladac
              sie na ten dziadowski budzet, z ktorego mam najmniej ze wszystkich
              grup spolecznych.
    • figrut Re: Oświećcie mnie proszę. 26.08.09, 01:44
      Ja Ci powiem jak to jest z punktu widzenia posiadacza firmy. Płacimy składki ZUS
      nieadekwatnie wysokie do zarobków. Od ewentualnego pracownika (którego na chwilę
      obecną zatrudnić nie możemy) również płacimy składki ZUS, ale są one naliczane
      procentowo od pensji. Zarabiamy 2,5-3,5 tysiąca miesięcznie i jest to niezły
      zarobek (na moich terenach). Gdybyśmy za każdą naprawę samochodu kasowali jak w
      autoryzowanym serwisie, stać by nas było na zatrudnienie co najmniej kilku
      pracowników, ale aby utrzymać się na rynku, musimy być konkurencyjni nie tylko
      dla wyżej wspomnianych serwisów, ale i dla innych warsztatów samochodowych. Czy
      jesteś tak dobrym obywatelem, że dasz zarobić drobnym warsztatom które zrównają
      sobie ceny z cennikiem serwisowym ? Pewnie nie. Szukasz tam, gdzie dobrze i
      tanio, a skoro tanio, to właściciel interesu nie zapłaci dużej pensji
      pracownikom, bo każda naprawa wymaga czasu i jeśli przyjedziesz do mnie z
      silnikiem do remontu, to naprawa tego silnika pochłania czas, a czas to
      pieniądz. Zarabia mało pracownik i pracodawca. Z małych pieniędzy niewiele można
      odłożyć, więc jak tylko się da, płacone jest do ręki, a minimum idzie na ZUS i
      podatek.
      Mój Ojciec 35 lat przepracował na stanowisku kierowniczym w cukrowni. Z jego
      pensji uczciwie, zgodnie z rzeczywistymi zarobkami były płacone wszystkie
      składki i podatki. Dorobił się oszałamiającej emerytury w wysokości 1170 zł.
      Dziękuję za taki luksus na emeryturze. Wolę te dodatkowe pieniądze odkładać na
      konto i później jak teściowa żyć z procentów.
Pełna wersja