nastroje przedszkolne.

27.08.09, 15:14
1 wrzesnia tuz tuz, macie stracha jak wasz przedszkolak zniesie te pierwsze
dni??? ja mam, z jednej strony luzik bo niby komunikatywny, lubi dzieci
itp,ale z drugiej strony jest tak do mnie przywiazany ze nie wiem jak to
rozstanie zniesie, narazie jest przedszkolem zafascynowany, wszystkim
ropowiada ze idzie do przedszkola, był i ogladał sale, łazienki itp,nie szło
go stamtad wytargac, no ale wiedzaił ze tam za sciana ta mama jest, a teraz
jej nie bedzie,hehehe, wszytsko juz mamy pokupione, reszta wyjdzie w
"praniu"smilea wy jak stoicie??
    • elske Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 15:17
      ja juz mam za sobą winkMoja corka zaczynała przedszkole 27 lipca.Luzikwink Tylko nie
      chce sie jej wstawać rano o godz 6.20wink
    • kasulka79 Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 15:22
      Mam stresa coraz większego. Mój żłobkowicz do tego sprawy nie ułatwia,
      codziennie powtarzając, że on do żłobka nie idzie i koniec. Ze wstawaniem będzie
      problem jak nic, bo księciunio śpi do 8 a tu niestety do 8 tylko przyjmuja
      dzieciaki. A najgorzej, że jeszcze nie zakupiłam mu wystarczającej ilości ubrań
      do zostawiania w szafce na zmiany (kazali min. 3 zmiany ubrania na dzień).
      • buzka25 Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 15:28
        az 3 na zmiany?? mi kazali 1 komplet na zmiane, i ew 2-3 pary majteczek bo my
        cewnikowani jestesmy wiec tak w razie czego. mam goprzyprowadzac na 8,30 bom
        niepracująca matka a na 8 wszyscy beda ci co do pracy, wiec rumor, gwar,
        rozstania itp.musze tylko mu ciuszki popodpisywac, tylko ile te ktore tam
        zostawie czy te ktore mu załoze tez?? przeciez wszytskich w jego szafie nie
        opisze bo mi reka odpadnie wink
    • liwilla1 mam konkretnego boja 27.08.09, 15:30
      martwie sie o niego, bo jest zywym, energicznym i niepokornym maluchem, zawsze z
      wlasnym zdaniem. obawiam sie, ze doprowadzi przedszkolanki do furii i te
      zapalaja do niego na starcie antypatia uncertain
      a poza tym wciaz nie wola jak chce kupe, o podcieraniu tylka nawet nie wspomne.
      a je jak prosiak i TYLKO rosol sad
      palpitacji dostaje, jak pomysle, ze to juz za kilka dni...
      • buzka25 Re: mam konkretnego boja 27.08.09, 15:49
        "martwie sie o niego, bo jest zywym, energicznym i niepokornym maluchem, zawsze z
        wlasnym zdaniem. obawiam sie, ze doprowadzi przedszkolanki do furii" - jakbys
        pisała o moim 3 latku, moj ma jakby nie było skłonosci do ADHD wiec wogole inna
        bajka, co do jedzenia to raczej taki "tadek niejadek", moze z dziecmi uda mu sie
        chociaz raz obiad zjesc na siedzaco, cały czas jest w ruchu, nawet jak nic nie
        robi tzn na bajke patrzy to łazi przed TV, gada ze cie zagada, moze całymi
        dniami łazic zmazany, koszmar jak trzeba sie umyc, za to jak juz poczuje wode to
        znow masakra wodna, aaaaaaaaaachchchchcch
        • mamaivcia dziewczyny :) 28.08.09, 12:16
          może Was dzieciaczki zaskoczą ;P
          tak jak mój mnie big_grin
          w przedszkolu panie go chwalą za grzeczność i ta jego żywiołowość gdzieś znika smile
          jak mi kiedyś pani przedszkolanka opowiadała jak to on się słucha i jak pomaga
          sprzątać, i że znowu dostał nagrodę za dobre zachowanie i serduszko na tablicę
          za sprzątanie, to aż się zapytałam, czy aby chodzi o mojego Piotrka ;P
          a z jedzeniem jest ciężko niestety ...
          je pomidorową i rosół, jak dają inną zupę to wyjada z niej ziemniaki
          na drugie głównie zjada ziemniaki i kotlet z jajka
          jak jest makaron to chce sam, bez dodatków sad
          nie chce w ogóle kanapek uncertain
          ale potem w domu nadrabia
      • mariolka55 Re: mam konkretnego boja 27.08.09, 15:51
        oj znam te boje,znam
        my już zaprawieni w bojuwink
        chociaż boję sie troche o córe (3 lata,wiec jeszcze mała)bo w tamtym roku była z
        bratem a teraz brat bedzie w innej grupie już i jej to nie bardzo pasuje bo są
        nierozłącznisad
        • tysia77 Re: mam konkretnego boja 27.08.09, 15:59
          Ja to przeżywałam w zeszłym rokusmileMój syn w przedszkolu zachowuje
          się inaczej niż w domu tzn.słucha pań,bierze udział w zajęciach.Nie
          potrzebnie się bałam,przedszkole mu się spodobało.
          • dlania Re: mam konkretnego boja 27.08.09, 16:33
            Moge tylko wspierac mamy zywych 3-latków. Tzn. moja 3-latka tez w sumie żywa,
            ale stara wyjadaczka żłobkowa, więc scen na pewno żadnych nie będzie. Zreszta
            juz w żłobku wpędzała mnie w kompleksy rodzicielskie, bo była chyba jedynym
            dzieckiem w grupie, które nie płakało za mamusią w pierwszych dniach września...wink
            • epistilbit Re: mam konkretnego boja 27.08.09, 16:35
              Podpisuję się pod dlanią.
              Z tym, że ja mam chłopca.
              My juz po dniach integracyjnych i już mnie przedszkole wkurza. Zwłaszcza pani mop.
              • dlania Re: mam konkretnego boja 27.08.09, 16:41
                Pani mop czyli pani sprzatająca?wink)) To u nas akurat najulubieńsza i w sumie
                jedyna nieinfantylna z wszystkich pań w grupie.
                A, zapomniałam dodac, że młodsza bedzie miała za opiekunki dokładnie te same
                panie, które miała starsza (aktualnie I-klasistka), więc znamy sie jak łyse
                konie i to jeszcze zmniejsza mój ewentualny stres.wink
                • liwilla1 ha! 27.08.09, 16:53
                  mnie juz na dniach integracyjnych w czerwcu (!!3 dni zajec 45minutowych!!)
                  zdarzyla podkurwic pomoc przedszkolanki, jakas nauczycielka czy inna opiekunka,
                  stara wredna krowa. mowie wam, ze bede miala z baba przejscia. dlaczego zawsze
                  jakas przedemerytalna sucz musi sie trafic w takich placowkach?
                  • alesio23 Re: ha! 27.08.09, 19:08
                    Ja też się denerwuję. bardzo. Wkręcam sobie, że młoda będzie miała
                    wreszcie towarzyszow zabaw, że będzie się fajnie bawiła itp. itd.
                    ale wilałabym mimo wszystko, żeby mój maciupeńki dzidziuleczek
                    pobył jeszcze w domku(choć z drugiej strony jeszcze jeden mój rok w
                    domu znaczałby dla mnie ciężką chorobę psychiczną)./
                    • dlania Re: ha! 27.08.09, 19:08
                      Alesio! Gdzies była jak cie nie było????
                      • alesio23 Re: ha! 27.08.09, 19:43
                        jestem prZecież!! Ciągle jestem tylko chyba się dopisuje w dupowych
                        wątkach widoczniewink
                        • dlania Re: ha! 27.08.09, 21:27
                          O matko, może ja jakis filtr miałam włączony na ciebie, bo cie chyba z 3 miechy
                          nie widziałamwink))
    • sebaga Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 19:26
      eh, u mnie jeszcze gorzej. Juz sięnastawiłam ,ze siedzę z małym w
      domu kolejny rok, bo w wybranym przez nas przedszkolu miejsc brak. Az
      tu nagle okazało się, ze cudem zwolniło się miejsce i od poniedziałku
      mam małego posłać. No i się łamię. On totalnie nie przygotowany, a
      decyzję trzeba podjąć... A tak mi z nim dobrze w domu sad(
      • dlania Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 19:33
        Sebaga, nie nieprzygotowany, tylko krótszy stres rozstania dla was obojgawink
        Spróbuj, jak wam będzie źle - to zabierzesz go do domu.
        • sebaga Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 19:40
          dzięki za słowa otuchy Dlania smile No stresuję się jak cholera.
    • karra-mia Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 20:38
      ja chcę miec ten stres buuuuuuuuusad
      • alesio23 Re: karra 27.08.09, 20:42
        Ej noo karra myślałam sobie ostatnio o tobie. Ty masz przynajmniej
        ten luz, źe masz prawie pewną szansę na dodatkowe pieniądze dając
        korki czy coś. A ja dupa, nic.Chociaż musze przyznać, że wizja
        całego września we względnej samotności(dziecior w predszkolu, mąż
        w pracy) wydaję się baaaaardzo kuszącasmile
        • karra-mia Re: karra 27.08.09, 21:30
          no w sumie alesio to tak, ale wiesz o co mi chodzi, ja chcę do
          ludzi, ja chcę iść na kilka godzin, nie martwiąć, się kto, jak, z
          kim, po co i co zje.
          Chcę iść, rozwinąć się i zarobić sobie na studia, bo małż i tak dużo
          robi i widzę, że męczy go to, że mnie męczy i że kombinuje, ale z
          pustego to i Salomon nie naleje.

          Alesio a ty korzystaj z wolnegosmile
    • gku25 Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 21:45
      Do kupienia jest tylko piżamka i kapcie, resztę mają w żłobku. Zmian ubrań też
      nie potrzebują. Córa pewno będzie ryczeć, ale musi się przyzwyczaić.
      • elan-o100 Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 22:22
        Moj stary złobkowicz, ale zmienia grupę i panie niestety tez, wiec troche stresu będzie uncertain
    • morepig Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 22:42
      nie mm i nigdy nei mialam jazdy pt "ojezu jutro przedszkole"
      mlody 1go idzie juz do 3 grupy, uff, bo zapowiadalo sie xze go
      rocvznikowo zostawia.. smile
      btw ja sie nigdy w pierdoly typu zapoznawanie przedszkola nei
      bawilam. wiedzial ze musi isc i tyle i poszedl smile a przedszkole kocha
      • morepig Re: nastroje przedszkolne. 27.08.09, 22:43
        pora przestac pic, dobranoc milym paniom smile
        • opium74 Re: nastroje przedszkolne. 28.08.09, 09:11
          mój chodzi od początku tygodnia. Pierwsze 2 dni ze mną. Środa 2h sam
          czwartek juz popołudniowa drzemka w przedszkolu
          dziś pojechał z tatą i nawet nie uronił łzy.
          Z ciekawostek - je zupy ktrych w domu tknąc nie chce smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja